Wpisy oznaczone tagiem "waga" (1000)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: ogólnopolska kwarantanna.
czy to dobry moment by wrócić do pisania?
chciałam to zrobić już dawno temu, ale nie było ani motywacji, ani chyba za bardzo o czym pisać.
nie zaktualizuję nawet swojej obecnej wagi bo... nie mam wagi- cały czas jestem na etapie 'muszę kupić' i może w przyszłym miesiącu to się uda.
co u mnie?
odkąd wyprowadziłam się z rodzinnej miejscowości i zamieszkałam ze swoim (nadal aktualnym) partnerem,życie nabrało innego tempa. przez pierwsze miesiące nie miałam internetu czy telewizji, a do tej pory nadal nie ogarnęłam się z zakupem porządnego laptopa. w ten oto sposób zaprzestałam pisać, bo nie było na to ani czasu ani sposobu.
przygarnęłam dwa koty, które pochłaniają każdą moją wolną chwilę i całą uwagę.
jestem szczęśliwa.
chyba.
a przynajmniej na dzień dzisiejszy staram się cieszyć każdą chwilą, choć i z tym bywało różnie...
co z wagą?
choć nie wiem ile dokładnie ważę, to na pewno nie tyję- widzę to po ciuchach, które noszę od zeszłego roku i odbiciu w lustrze.
w tej chwili na pewno ważę więcej niż 55kg, ale nie więcej niż 58-59kg (w przyszłym miesiącu zobaczymy,jak bardzo się myliłam). niemniej, brak wagi łazienkowej nie może być wymówką, by nic ze sobą nie robić.

dieta?
o c z y w i ś c i e .

w najbliższym czasie wrzucę plan do zrealizowania na najbliższe miesiące.
  • awatar tease: Świetnie że ci się układa. Czekam na plan ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

missinggirl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

missinggirl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

missinggirl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

missinggirl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 18.08.2019
aktualna waga: 55,2kg
bilans: 0kg (8,4kg)
________________

7A1B4FBA-E4BA-4030-8297-1EC4B47E9AB5.jpeg

________________
n i e  w i e r z ę  w ł a s n y m  o c z o m.
ostatni tydzień nie należał do zbyt chlubnych- jadłam niezdrowe i wysokokaloryczne przekąski, makarony, smażeninę, piłam energetyki i alkohol (za to wody prawie wcale...) a mimo to, nic nie przybrałam na wadze, na której z niedowierzania, stawałam kilka razy.
niewystarczająca ilość snu, stres, przemierzone kilometry na piechotę oraz prace remontowe najwidoczniej zrobiły swoje i dały niezły efekt.
w zeszłą sobotę, po odebraniu kluczy i zamknięciu za sobą drzwi, rozpłakałam się. choć na pierwszy rzut oka, wszystko wyglądało w porządku, to po dotknięciu ścian, przyjrzeniu się oknom, kuchence, czy po otwarciu drzwi łazienki i dotknięciu zamydlonych płytek, czuło się niewyobrażalny brud na palcach.
tydzień urlopu, na doprowadzenie mieszkania do stanu używalności, to zdecydowanie za mało. jednak po odmalowaniu ścian, wstawieniu nowego łóżka, wymianie kuchenki gazowej na nieużywaną, wylaniu całej butelki domestosu i cif’a i potraktowaniu wszystkich możliwych powierzchni karcherem, dziś mogę spokojnie powiedzieć- mamy to!
ze spraw remontowo-naprawczych zostało tylko dzisiaj poprawić sufit, który miejscami został dotknięty pędzlem z szarą farbą oraz wymienić zawór przy kuchence, który jest chyba starszy ode mnie (wolałabym nie wylecieć w powietrze szykując sobie obiad do pracy ;)) i została najprzyjemniejsza część zabawy- z a k u p y!
choć nie dysponujemy zbyt dużym budżetem (wyszły przy okazji inne nadprogramowe wydatki) to i tak się cieszę na ten moment.
wszystkie najpotrzebniejsze przybory do łazienki, począwszy od kosza na pranie, przez przybory do sprzątania/czyszczenia, koszyczki na przybory toaletowe a skończywszy na haczykach ręcznikowych, kupiłam w pepco, dziękując losowi, za niskie ceny, dobrą jakość i duży sklep 20min piechotą od domu.
kuchnię obkupię w dajarze, gdy tylko podratuję budżet i jednocześnie kupię kilka rzeczy do salonu.
na dzień dzisiejszy muszę poszukać niedrogiej firmy przeprowadzkowej, która zabierze moje kartony z ciuchami, książkami i wszystkimi innymi pierdołami do nowego mieszkania. na szczęście, mebli nie zabieram, a przed samym pakowaniem zrobię jeszcze radykalne porządki,  wyrzucając 1/3 zawartości szaf...

wczorajszy dzień w centrum handlowym, był dobrym momentem, by w natłoku obowiązków spędzić trochę czasu z mamą. mamy podobny gust, więc mogłam liczyć na jej opinię chociażby przy wyborze koloru szczotki toaletowej (sic!). tradycyjnie skończyło się to odpoczynkiem w kawiarnii, z latte na chudym mleku dla mnie i udziwnioną kawą smakową dla niej, gdzie i tak picie zaczynamy od ‚masz, spróbuj’.
obładowane torbami, kierowałyśmy się już w stronę domu, kiedy przy wyjściu, w witrynie h&m mama wypatrzyła manekina w czerwonej, dzianinowej sukience typu bodycon z długim rękawem i półgolfem, mówiąc: ‚zobacz, to coś dla Ciebie. wyglądałabyś w niej świetnie’.
wczoraj, będąc przed ważeniem, mając świadomość co jadłam przez ostatni tydzień, nie czułam się gotowa na jakiekolwiek przymiarki, a co dopiero tak dopasowanej sukienki.
weszłam w rozm. S.
leżała idealnie.
była może nawet trochę luźniejsza, ale rozm.XS na dzień dzisiejszy byłby przesadą...
‚jaka Ty jesteś chudzinka, zobacz, jak ta sukienka to podkreśla. musisz ją kupić!’
faktycznie, w lustrze nie było widać brzucha czy brzydko odstających ud, lecz ledwo dostrzegalne zaznaczenie kości miednicy i obojczyki.
pierwszy raz podobało mi się to, co widzę.
byłam zadowolona.
kupiłam pierwszą czerwoną sukienkę w swoim życiu.
symbol mojego nowego życia.
  • awatar tease: Same dobre wiadomości. Oby się wszystko dalej układało :)
  • awatar happy bae: jesteś chudzinką, a czerwone sukienki najładniej podkreślają miednicę i obojczyki <3
  • awatar LittlePlan: Zgadzam się, cudowne wiadomości, pomimo takiego jedzenia :D uwielbiam kolor czerwony, wszelkie dodatki, buty, torebki, swetry, bluzy :D zazdroszczę Ci takiego wyniku :D powodzeni w dalszych sukcesach i osiągnięciu 50 kg :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 11.08.2019
aktualna waga: 55,2kg
bilans: -0,7kg (8,4kg)
________________

B55091E1-CE7C-47B3-B3F8-C8D7725FB407.jpeg

________________
drugi miesiąc diety za mną.
choć utrata wagi nie była tak spektakularna jak w poprzednim miesiącu, to i tak łączna suma robi wrażenie. napady i głodówki dodatkowo rozchwiały organizm, dlatego cieszę się nawet z najmniejszego sukcesu.
w ostatnim tygodniu odpuściłam też półprzysiady, czego domagał się już mój organizm, a nie chciałam tego robić za wszelką cenę... od poniedziałku znów wracam do treningów.

dietę kończę za trzy tygodnie i dopiero teraz zauważyłam, jak szybko to wszystko zleciało...
jednak zakończę ją parę dni wcześniej, z kilku powodów:
-79/80dzień wypada 2-3.09 czyli w dni trzydniowej głodówki
-78dzień wypada w niedzielę, czyli dzień cotygodniowego podsumowania ważenia
-jestem na etapie tworzenia kolejnej diety, z wyższą kalorycznością, która zostanie wprowadzona w czwartek, zaraz po głodówce tj. 04.09

jeśli przez ten czas, waga będzie spokojnie spadać i osiągnę pierwotny cel (który s e r i o- nadal jest w moim zasięgu) 52/53kg, to dalsze chudnięcie może odbywać się o wiele wolniej. choć obiady składające się z gotowanych warzyw, kasz i mięsa nadal pozostaną w moim codziennym menu, to kalorycznie będę mogła sobie pozwolić na makaron od czasu do czasu czy zjedzenie czegoś na mieście, bez wyrzutów sumienia. zdrowych owsianek na śniadanie czy lekkich kolacji w tygodniu, też nie zabraknie!

teraz jeszcze przede mną ostatnia prosta.
klucze od mieszkania już odebrane- resztę weekendu i przyszłotygodniowy urlop spędzę jak prawdziwy polak- na remontowaniu i doszorowywaniu wszystkich powierzchni. już widzę oczami wyobraźni te wszystkie spalone kalorie...
  • awatar LittlePlan: Wynik super :D w 2 miesiące ponad 8 kg, to jest świetny rezultat. :D Nawet nie pamiętam kiedy tyle ważyłam, chyba w podstawówce. Już tak blisko celu jesteś, raz dwa i za miesiąc już osiągniesz pierwsze cele :) Super, że już klucze odebrane, teraz dużo pracy, to dużo spalonych kalorii :D Jakiej marki używasz taśmy do ćwiczeń?
  • awatar tease: Nowe miejsce, oby ci przynioslo duzo nowych dobrych wspomnien. A spadek ogolny faktycznie robi wrazenie. Gratuluje ;)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: kupiłam na stronie Alicji Janowicz (to jej autorski projekt) :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 02.08.2019
aktualna waga: 55,9kg
bilans: -0,6kg (7,7kg)
________________

CA855A72-922E-4A78-8554-5E267018BDA5.jpeg

________________
dzień 46/47/48
-garść rodzynek (30g)- 90kcal
-herbata ziołowa miętowo-pokrzywowa (1l)- 1kcal
razem: 91/400/300/400kcal
woda: 2,5l
squat: 500/500/500 (5850)
________________
dziś stanęłam na wadze.
nie wytrzymałam.
waga pokazała -0,6kg a mimo to, nie skakałam ze szczęścia. radość i satysfakcja pojawiły się dosłownie na sekundę.
blada i zmarnowana spojrzałam na siebie w lustrze i czułam, że uśmiech triumfu wcale nie jest ‚mój’. a przecież waga pokazuje poniżej 56kg! dziewczyno! pobudka!
po ostatnich doświadczeniach- rodzinnym spotkaniu, napadzie i głodówce, wiem, że jestem do tego zdolna. umiem wytrzymać prawie nic nie jedząc i nawet o tym nie myśleć, jednak na początku mojego odchudzania, nie chciałam do tego dopuszczać i chyba to odebrało mi całą radość...
póki co, koniec z tym. teraz skupię się na jednym posiłku dziennie, wg poprzednich założeń  tj.
*warzywa (<500g)
*skrobia tj. kasze/ziemniaki/ryże (<50g)
*białko tj. kurczak/ryby (gotowane lub pieczone), warzywa strączkowe (<50g)
-raz w tygodniu (do wyboru):
*nabiał tj. jajka/sery/jogurty/serki naturalne
*węglowodany tj. placki,naleśniki,pierogi
-posiłek ma się zamykać w dziennym limicie kalorycznym

-raz w miesiącu trzydniowa głodówka: pierwszy poniedziałek-środa każdego miesiąca(ale sierpień z wiadomych powodów odpuszczam)

przez najbliższy tydzień będę odmierzać i dokładnie wyliczać kalorie, jednak muszę w tym czasie nauczyć się liczyć ‚na oko’, by w czasie przeprowadzki i na początku zadomawiania się w nowym mieszkaniu nie wpadać w panikę.

jeśli chodzi o przysiady- pocę się jak świnia, jednak daję radę!
jest moc!
  • awatar LittlePlan: Super :) Znowu spadek, to jest ważne, chciałaby mieć taką wagę jak ty teraz, moje marzenie skryte, chociaż 53kg to mój cel :(
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: Kochana, obie dojdziemy do wyznaczonych sobie celów, zobaczysz. daj sobie czas. <3
  • awatar Indira: Głodówką rujnujesz wszystko, głównie metabolizm.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
  • awatar zjawisko dyfuzjii: pieknie
  • awatar LittlePlan: Zajebiście :D 7 kg w dół to już sporo kg :D Po pierwszej piątce ciężej się pozostałe kilogramy zrzuca :D
  • awatar tease: Świetny wynik :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów