Wpisy oznaczone tagiem "warsaw" (82)  

opuszczonemiejsca
 
Na mojej stronie internetowej właśnie pojawiły się dwa nowe opuszczone miejsca - z historią i zdjęciami. Serdecznie zapraszam:

Opuszczony cmentarz samochodów k. Warszawy:
intotheshadows.pl/(…)cmentarz-samochodow-warszawa…

Opuszczony klub Grota w Piastowie k. Warszawy:
intotheshadows.pl/(…)klub-grota-warszawa…

Więcej opuszczonych miejsc na stronie głównej:
intotheshadows.pl
DSC_5682_3_4_5_6_7_tonemapped_ps.jpg
 

landrynkaxox
 
Już po #Warszawie : (

Było mega. Nie chcę mi się zbytnio opisywać

co i jak, bo większość wiecie z poprzedniego #wpisu.

Piszę teraz, bo chcę dać Wam jakiś oznak życia.

Głównie teraz, w każdym nowym poście

będę dodawała zdjęcia z wycieczki. dziś dodaję

ze stadionu. Są tylko 4-5, bo gdy chciałam dodać

na #Pingera, wyskakiwał jakiś error. #Murawę dopiero kładli,

więc tak średnio to wyglądało xd. Zwiedzaliśmy tam m. in:

#szatnię, #hall, #trybuny (woow xd), strefy VIP.


#stadion 1.jpg


stadion 2.jpg


stadion 3.jpg


Kooszulki XD ♥

stadion 4.jpg


~Mrs. Charming~
  • awatar izkku: było się, widziało się :D zapraszam do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

pointofview.net.pl
 
Lubicie sushi? My uwielbiamy, dlatego stworzyliśmy dwa subiektywne rankingi warszawskich sushi-barów, któe czekają już na Was na naszej stronie tu pointofview.net.pl/(…)subiektywny-ranking-sushi-bar…  i tu  pointofview.net.pl/(…)subiektywny-ranking-sushi-bar…
A Wy gdzie najbardziej lubicie jadać sushi?
 

pointofview.net.pl
 
  • awatar Pearlita: Muszę spróbować tego smaku Somersby, bo jabłkowy jest pyszny :)
  • awatar kataszek: Mniam
  • awatar Point of view: @Pearlita: Blackberry jest cudowny, taki typowo wakacyjny :) Polecamy!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

anetteeefashion21
 
Witajcie kochani :)

Pazdziernik,pazdziernik,pazdziernik uczelni wreszcie czas.Jak ja bym chciała jeszcze trochę lata,no ale cóz lato wroci za rok a teraz trzeba się wziąsc do pracy ,bo to już ostatni 3 rok i licencjat niebawem. Ale mój harmonogram zajęc bardzo przypadł mi do gustu,gdyż mam tylko zajęcia od wtorku do czwartku. Pozwala mi to jak najbardziej pogodzić studia dzienne z pracą weekendową.

Co do pracy ostatnio byłam na szkoleniu hostess w Warszawie, bo wiecie im wyzsza stawka to szkolenie obowiązkowe. Normalnie masakra,wrociłam zmeczona ale raz na czas można. Grunt że są pociągi Intercity express,naprawde przy 3,5 godz jazdy w bardzo komfortowych warunkach,nawet tego się nie odczuwa :)
Pogoda nam dopisała,tak więc było fajnie.

Poniżej kilka zdjęc z pobytu w Wawie.

DSC_1234.jpg

Kraków-czekamy na pociąg ;)

DSC_1237.jpg

Taka niespodzianka od Intercity :) Dbanie o pasażera 10/10 ;)

DSC_1240.jpg


DSC08242.JPG


DSC08243.JPG


DSC08254.JPG



DSC08259.JPG


DSC_1251.jpg

Gallery time ;p

DSC_1245.jpg

Mc'donalds zawsze byc musi :) Shake z bita smietana,Dlaczego w  Krakowie takich nie mamy? :(

DSC_1246.jpg


DSC08261.JPG


DSC_1256.jpg

Dworzec - czekamy ....

DSC08262.JPG


DSC08267.JPG

Wyjatkowy prezent od firmy Diaego :)

BUZIAKI :***
  • awatar fashion.thoughts.inspirations: Ja wybieram się do Warszawy w sobotę :D
  • awatar Mc.Dreamy: wygląda na to,że wyjazd bardzo udany. i kilka innych pozytywów jak np. korzystny rozkład zajęć. oby tak dalej ;) Przepraszam za spamowanie,ale... Jeśli masz wolną chwilę i trochę chęci to zapraszam na mojego bloga. Będzie miło jak zagościsz tam na dłużej przez dodanie np. do obserwowanych. Pozdrawiam.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

austria
 
Jakie jest prawdopodobieństwo, że dwie Polki mieszkające w Wiedniu będą szły ulicą w Grazu, a tam to?
IMG_3774.JPG
  • awatar K a r o: kupiłaś? :)
  • awatar Persephone: @K a r o: W Grazu po 18 nic sie nie kupi, poza piwem w knajpie...
  • awatar flipendo: Taka sama widzialam na Nowym Swiecie
Pokaż wszystkie (10) ›
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: I pojechał na tę pieprzoną Ukrainę. Pieprzone zdjęcia, pieprzony samochód, pieprzone wszystko czego mi nie powiedział.
Ale obiecał, obiecał, że zrobi wszystko żeby wrócić. Chcę żeby wrócił, ważny jest. Wiem, ja do związków się nie nadaję. Nie zamierzam tego zmieniać. Ale on mnie uspokaja, wycisza. I tego mi brak. Jego głupich żartów, które nie zawsze mnie bawią, jego niebieskich paczadełek, i uśmiechu przy porannej kawie. Uwagi jaką przywiązuje do moich słów, nawet jeśli gadam głupoty.
Tak, tęsknię. Co nieco.
Nie jestem idealna, mam swoje humory, klnę, wzdycham jak rasowa księżniczka, i nie wiem czy nie będziesz żałował, że mnie poznałeś.
Ale wróć, bo przy Tobie czuję spokój.
"A może to tylko strach o te 9?
Dziewięć łez
Dziewięć istnień
Dziewięć słów
Dziewięć światów
Które dzielą nas ..."
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: 21 lat. Tak, czuję się stara.
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Oszołomiona, zaskoczona, oczarowana. Każdą chwilę spędzamy razem. Niby nic wielkiego nie robimy, a jednak On sprawia, że się uśmiecham. Pokazuje mi wszystkie emocje, siedzące we mnie, te o których nie miałam pojęcia, że istnieją. Cholernie dużo rozmawiamy. Ostatnio przez sen powiedziałam mu, że mogłabym się w Nim zakochać. A przecież dwa tygodnie temu zakończyłam coś, co było dla mnie tak cholernie ważne. Jak to możliwe, że w tak krótkim czasie obcy człowiek staje się dla mnie obłędnie ważny? Ciężko jest mi to jakkolwiek wyjaśnić. Nie wiem co będzie dalej. Boję się jak cholera, i jest mi z tym strachem tak dobrze. Jest mi z Nim tak szalenie dobrze. Powinnam czuć się inaczej? Tak naprawdę moje uczucia do Marcina wygasły dawno, musiało się rozsypać. A teraz znalazł się ktoś, kto pokazuje mi wszystko czego nie dostałam od niego. Uwagę, zainteresowanie, czułość, wspólne ranki i wieczory, cholernie długie rozmowy, jeszcze dłuższe przytulenia. Właśnie, o to mi chodzi. Kiedy On trzyma mnie w ramionach zapominam o wszystkim dookoła, problemy wydają się tak nieistotne, liczy się tylko, że On jest i mogę być przy Nim. Aj, Aś, nie zapomnij tylko, że przegrywa ten, komu zależy bardziej.
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Wyprowadzam się już jutro. Ręce mi się trzęsą, w głowie chaos. Tysiąc nieposkładanych myśli. Pakowanie w trakcie, jak dobrze, że mam dość sporo pracy na jutro. Skupię się na bankiecie i tej vipowskiej grupie. A później .. Wrócę i będę się dalej pakować, starając znowu nie beczeć. Nie chcę żeby widział ile mnie to kosztuje. Wiem, że nie będzie chciał mnie zatrzymać. Nie chcę żeby chciał, to jest wystarczająco popieprzone.
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Decyzja podjęta. To koniec. Nie chcę poddawać się wątpliwościom. To najlepszy wybór z możliwych.
Pytanie jak to dalej się potoczy? Znowu coś się zaczyna. Tylko co?
Muszę zacząć się pakować. W piątek się wyprowadzam.
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Poszliśmy do kina. Usiedliśmy gdzieś w środkowym rzędzie, który świecił pustkami. Pamiętam, miałam dość kusą sukienkę, a brak bielizny tylko podgrzewał moje i tak dość napięte emocje. Wiedziałam, że czymś mnie zaskoczysz.
Kiedy zgasły światła przysunąłeś się do mnie i przejechałeś opuszkami palców po wgłębieniu obojczyka z pytaniem na co czekam. Nie odpowiedziałam, wydaje mi się, że mój przyspieszony oddech był wystarczającym sygnałem. Dalej niespiesznie błądziłeś ręką po karku, ramionach, czasem niechcący musnąłeś pierś.
Wiedziałam, że nie mogę się odezwać. Nie mogę wydać z siebie najmniejszego dźwięku.
Zaczął się seans. Nie pamiętam o czym był film. Zresztą, jakie to ma znaczenie, kiedy po kilkunastu minutach Twoja dłoń wsunęła się między moje uda? Najpierw delikatnie drażniłeś się ze mną, powoli zataczając koła, rozciągając mnie na wszystkie strony. Oddychałam coraz szybciej, chciałam Cię w sobie czuć. Ale Ty miałeś inne plany. Zabrałeś dłoń, spojrzałam się w ciemności z błagalnym wzrokiem o jeszcze. Udało mi się zauważyć jedynie cień uśmiechu, tego Twojego charakterystycznego uśmiechu satysfakcji. I wtedy już wiedziałam, że to jeszcze nie koniec atrakcji. Zamknęłam powieki i czekałam na ciąg dalszy. Minęła chwila. Ludzie zaczęli śmiać się z jakiejś sceny. W tym momencie poczułam jak wchodzi we mnie coś zimnego. Nie zdążyłam zaprotestować. Mokra, rozgrzana do czerwoności cipka i zimna stal. Cudowne połączenie. Włączyłeś wibrator na dość niskie obroty, i zacząłeś nim poruszać. Cieszyłam się jedynie, że nikt nie widzi rumieńców jakie wykwitły mi na policzkach. Wiedziałeś, że brakuje mi niewiele, więc celowo przechodziłeś ze skrajności w skrajność. Miałam dość, zaczęłam szeptać Ci do ucha, błagać, żebyś dał mi skończyć.
- Chcesz eksplodować?
- Proszę ..
- Wolisz stalowy wibrator, niż mojego kutasa?
- Nie, ale proszę ..
- Sprawia Ci większą przyjemność?
- Proszę, proszę, proszę. Już nie wytrzymam.
I wtedy nadszedł, a Twoje wyczucie czasu i mojego ciała pozwoliło mi szczytować tak jak chciałam.
Oparłam się o fotel starając się uspokoić oddech.
Poprawiłam sukienkę, wytarłam uda chusteczką. Spojrzałam na ekran i zobaczyłam, że film ma się ku końcowi. Film, może i owszem, jednak Ty czekałeś na nagrodę. Gdy zapaliły się światła wziąłeś mnie za dłoń, popatrzyłeś na mnie i zapytałeś tylko: " - Toaleta, czy samochód?" A moje stopy mimochodem popchnęły nas w kierunku męskiej toalety. Weszliśmy, świeciła pustkami, popchnęłam Cię w stronę kabiny, sama weszłam zatrzaskując drzwi. Kiedy się obróciłam, on już na mnie czekał, stał wyprężony, gotowy na to by poczuć moje usta. Złapałeś mnie za włosy, sprowadzając do celu. Nie, wzięcie go prosto w usta byłoby zbyt przyjemne, musiałam odwdzięczyć się pięknym za nadobne. Przywitałam się z nim delikatnym, mokrym całusem. Spojrzałam w Twoje oczy i zobaczyłam w nich coś, czego nie jestem w stanie opisać. I w tym momencie szarpnąłeś moją głową tak, że poczułam go całego. Zaczęłam poruszać ustami, kręcić kółka językiem. Zwiększyło się tempo, poczułam jak nabrzmiewasz jeszcze bardziej, spojrzałam Ci w oczy i nie przestając ssać dołączyłam rytmiczny masaż dłonią. Jęknąłeś, że za chwilę skończysz.
Czekałam na to cały wieczór, a uczucie spermy wypełniającej moje usta i uśmiech na Twojej twarzy były najpiękniejszym podziękowaniem...
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?:
Zdjęcie0154.jpg

Pierwsze dni w Hiltonie, dużo nauki, stresu. Muszę podołać, zbyt wiele mogę zyskać. W tym momencie nie ma nic ważniejszego od pracy. ;)
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Dwa pierwsze dni okazują się nie do końca tym czego mogłam się spodziewać, więc może nie będzie tak źle. Mam tak mało czasu, tak wiele do przyswojenia. W domu z każdym dniem jakoś inaczej, dziwnie, mało miejsca na myślenie, oddychanie, jakiekolwiek bycie. Ja przestaję chcieć do niego wracać. Zresztą, ostatnio przestaję chcieć czegokolwiek. Poza rozwojem osobistym. Chyba sam fakt, że mogę sobie raz, zarobić, dość nieźle jak na mój wiek, dwa, poprawić umiejętności. Mam cholerną chęć pokazania całemu światu, że jednak coś tam jestem warta.
Ciekawa jestem co tym razem dzięki temu stracę. W sumie, co ja mam do stracenia?
Poza wszystkim co w tym momencie mam? Chyba nic.
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Z życiem to jest tak, jak w prywatnym się pierdoli, w zawodowym się układa. Coś za coś.
Dzisiaj dołączam do grona pracowników hotelu Hilton! Enjoy.
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Chyba nici z treningów, okazuje się, że ważę 48 kg. To nic, że mam 165 cm wzrostu. Kiedy i gdzie zrzuciłam 4 kg? Wiedziałam, że schudłam, to widać, ale nie myślałam, że aż tak.
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Dzisiaj podjęłam decyzję o rozpoczęciu treningów. Nie chcę schudnąć, w żadnym wypadku! Jednak moje szczupłe ciało wymaga konsekwentnej pracy. Także od dziś codziennie poranne ćwiczenia, jeśli czas i zmęczenie pozwolą wieczorne również. Chociaż najpierw dobrze byłoby odwiedzić decathlon i zaopatrzyć się w obuwie i dres. ;)
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Sypiam po 3h, latam z pracy do pracy, ale jest dobrze. Atrakcyjna oferta wynagrodzenia sprawiła, że faktycznie mi się chce. Teraz tylko trzeba w to uwierzyć, zrobić badania i just go. Jak już zacznę ten etat to nieco odpocznę. Mam nadzieję.
A póki co, padam na pysia, a strach ogarnia mnie jak patrzę na moje odbicie w lustrze.
Enjoy! ;)
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Tak, tak, tak, jestem na tak! Ciężka praca się opłaciła, ktoś docenił moją pracę, więc potuptusiam na etacik do Hiltonu. ;) Będę mogła się dalej rozwinąć! Cudownie ! :)
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Słoneczko, ciepełko, chcę dzień wolnego! Pierdzielnąć się w trawie na kocu z książką i opalić to blade ciało. A póki co zdążyłam wstać. Kocham powroty do domu z pracy po 3 w nocy. ^^
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Sobota jest, poranek jest, tylko wizja 12 h pracy już mi się tak nie uśmiecha. Niech tylko nikt nie wchodzi mi w drogę, bo przejścia w różne stany od euforii, po płacz przeszłam wczoraj i wolałabym ich nie powtarzać. Oby do osiemnastej!
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Wstać o 10, dzień zacząć od maseczki, nadrobienia zaległych odcinków serialu i koktajlu bananowego! Oczywiście zrobionego własnoręcznie, a jak! Wolna sobota, po raz pierwszy od nie pamiętam kiedy, i to uczucie wolności! Jak mi dobrze ! <3
 

nika0061
 
Jest na sali psychiatra?: Przez tą chwilę On okazał mi więcej ciepła i czułości niż Ty przez ostatnie pół roku. No, Ale dla Niego zawsze będę jego małą żabką. A kim jestem dla Ciebie?
 

 

Kategorie blogów