Wpisy oznaczone tagiem "wc" (107)  

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

more_love
 
More_Love:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

banzajpl
 
Szczur wychodzący z muszli klozetowej brzmi niczym scena wyjęta z taniego horroru bądź opis koszmaru. Jednak takie sytuacje się zdarzają i to częściej niż możecie sobie wyobrazić...
www.banzaj.pl/Szczur-w-muszli-klozetowej-jak-on-…
 

louve3
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

alexis1989
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

alexis1989
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

daria4816
 
lonely_girl2: *Dzień 2*
*WAGA* : *61.2kg*
*BILANS* :
*kanapka(ser,szynka,pomidor,ogórek świeży) *150kcal*
*jabłko *70kcal*
*makaron+potrawka z kurczaka z warzywami *ok. 350kcal*
*jajo gotowane+kanapka(ser wiedeński,pomidor,ogórek świeży)  *ok.260kcal*
*+* *1.25 l herbaty
   *1.5 l wody
*SUMA* : ok. *830kcal*
*PICIE* : *2.75 l*

*+* *ćwiczenia na uda z *Mel B*
   *2 dzień *A6w*

Przez ciągłe picie - non stop chodzę do #WC :D hahahh xD Aż mama się śmieje ;)

Napisze jutro wieczorem :) Pamiętajcie dziewczyny: 3mamy się naszych diet! :* <3
  • awatar Coco moo: Jak się ma większy limit kalorii i nie myślisz tak o jedzeniu itd. to mniej się zjada, prawda?! :D
  • awatar lonely_girl2: @Idéal: dokładnie ;D Ale to niesamowite <3 wczoraj jadłam normalnie i przez dobę ubyło 300g wagi ;D Niby nic a i tak cieszy :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

daria4816
 
lonely_girl2: Kurwa.
Zjadłam zupę pieczarkową z makaronem i dwie kanapki z serem żółtym, bez masła.

Zwymiotowałam wszystko.

Nie mogłam znieść myśli, że to wszystko jest w moim żołądku, który przez 2 doby był pusty.

Do tej pory jestem tak obrzydzona, że pamiętam dokładnie cały proces jedzenia. Każdą myśl towarzyszącą przeżuwaniu.

Pamiętam, że makaron był rodzaju #świderki
Zupa gęsta, koloru szarego z kawałkami pieczarek. Kanapki DUŻE z chleba twarogowego. Ser na nich był w malutkie, delikatne dziurki...

Pamiętam też dokładnie te potworne 10 minut w #WC ... Zapach odświeżacza, kawałki chleba i makaronu pływające w muszli klozetowej... I ta maź(zupa?)... Uczucie pewnej radości, gdy zobaczyłam sok żołądkowy, który zapewnił mnie, że wszystko z siebie wyrzuciłam...

Jestem słaba. Właśnie to udowodniłam...

Przepraszam Was moje kochane :(( Zawiodłam i to na samym początku długiej drogi... ;(
 

 

Kategorie blogów