Wpisy oznaczone tagiem "wesoła" (30)  

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Dalki mają do siebie to, że wyglądają na wiecznie "fochnięte". Postanowiłam jednak poszukać takiej, która byłaby uśmiechnięta. Znalazłam (jak na razie) tylko jedno zdjęcie.
fa4b4ab9f8c8d9d0407eff086b258c7d.jpg

Uśmiechnięte Dale są naprawdę ładne ^^. Mogliby zrobić kilka takich modeli. Gdybym nie miała Luny i miałabym więcej pieniędzy, to myślę, że taką wesołą Dalkę bym kupiła :D.

Źródło zdjęcia:
pl.pinterest.com/pin/391813236314935360/
  • awatar ♛ Savi ♛: Myślę, że wszystko zależy od tego jak ma pomalowane usta. :D
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @♛ Savi ♛: To na pewno, ale myślę, że trzeba by było również lekko pogłębić kąciki ust w linię uśmiechu :).
  • awatar Kate - Writes: Pullipy też tak wyglądają. Chyba, że to to samo, ale ja już sama nie wiem co piszę, bo jestem nieprzytomna. Spaaać...
Pokaż wszystkie (10) ›
 

rejeteanka
 
Nie które osoby mają dwie twarze. (Tak jak ja)
Niby szczęśliwa, wesoła, szalona, szczęśliwa i mająca wszystko gdzieś...  naprawdę rozpierdala mnie od środka.
  • awatar Mian: Znam to. Na moim przykładzie potwierdza się, że osoby "wiecznie uśmiechnięte" najmocniej cierpię... Mnie to jakoś tak samo wychodzi, meh.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kolorowa115
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wjakwarszawa
 
Twierdzą że chcieli tylko pomóc - wjakwarszawa.info/(…)twierdza-ze-chcieli-tylko-pomo…

Podeszli do nich nieznajomi mężczyźni i pod pretekstem niesienia pomocy jego partnerce najpierw kopnęli go w plecy, przewrócili na chodnik, a potem zadawali kopnięcia już po całym ciele.
 

mimi222222
 
pierwszy raz od długiego czasu jestem WESOŁA !!!! zero deprechy niczego ;D całyy dzien sie wygłupiam i smieje niewiadomo z czego xD ;D JEEJ no i dzis DZIEN BABCI <3 kocham moje babcie pomimo wszystko ;D <3 I wywalone na ludzi ktorym cos we mnie nie pasuje :D TO ICH PROBLEM ! ;D trzeba sie cieszyc zyciem ;D i WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WAS I WASZYCH BABC ;***

6aa9e4630022ea07524089e9.jpg
 

holdencaulfield
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Holden Caulfield:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

mydiary
 
Dziś o czym innym. A mianowicie o niejakiej pannie [pani?] Suleman.
Media głoszą, iż Nadya ma obsesję na punkcie Angeliny Jolie. Czemu?
Jeszcze jako nastolatka ubzdurała sobie, że są bliźniaczkami (urodziły się w tym samym roku) i łączy je duchowa, mistyczna więź. Los sprzyjał największej fance Jolie. Po wypadku w pracy otrzymała ona ogromne odszkodowanie, które wydała na serię operacji plastycznych. Zupełnie zmieniła swoje naturalne rysy twarzy i upodobniała się do idolki.

Wygląd Angeliny to był dopiero pierwszy etap planu Nadji, która chciała we wszystkim naśladować aktorkę. Suleman zaczęła składać wnioski o adopcję, ale z powodu złych wyników testów psychologicznych wszystkie zostały odrzucone. Po trzech poronieniach poddała się pięciu zabiegom in vitro i urodziła szóstkę dzieci. To nie zaspokoiło jej potrzeby opiekowania się słabszymi, którą deklaruje w każdym wywiadzie. Dlatego kazała sobie wszczepić wszystkie sześć embrionów, które pozostały z poprzednich serii, ponieważ nie chciała zgodzić się na ich zniszczenie. Dwa z nich podzieliły się i Suleman urodziła 4 dzieci oraz dwie pary bliźniąt.


Jest jedynaczką która zawsze marzyła o dużej rodzinie. Ale czy pomyślała o tych dzieciach? Jest bez pracy i męża, a o pieniądze żebra w Internecie. Nie jestem psychologiem, ale według mnie jest chora psychicznie.
Stwierdzam jedno:

Przy mnogiej przeważnie nie przeżywają wszystkie dzieci, a już zwłaszcza przy ośmioraczkach. Po raz ostatni żywe ośmioraczki urodziły się w USA w 1998 roku w Houston. Jedno z dzieci zmarło tydzień później.
Więc czy pomyślała o tym, że w ten sposób mogła skazać jedno lub więcej dzieci na śmierć? A co jeśli za jakiś czas znów coś strzeli jej do głowy i będzie chciała kolejne osiem dzieci? I co? Gdzie podzieje się te czternaście maluchów kiedy na nie wytrzyma kolejnej ciąży?
Poza tym cała sprawa jest kontrowersyjna z innego powodu.
Przeciętny koszt urodzenia wcześniaka w Californii wynosi ponad 150 tys. dolarów. Tak więc ostatni poród Suleman, kosztował podatnika około 1,5 miliona dolarów. Wychowanie 14 dzieci, które urodziła kobieta to koszt ponad 2 milionów dolarów.
  • awatar Księżna Muminków: O matko :| Że lekarze godzą się na takie rzeczy...
  • awatar Humor według blondyn: omg... babka jest nie poważna :/ biedne dzieci :/ a na widok tego "brzuszka" na rzygi mi się zbiera :/
  • awatar gość: Bleeee! Co za brzuch...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (53) ›
 

mydiary
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

mydiary
 
Znów mnie nie było :( Ehh, nie dotrzymałam obietnicy :( Pewnie mnie już nie lubicie. Ale niestety nie mam w domu neta i mogę pisać tylko ze szkoły lub kiedy jestem u kogoś, a raczej nie chcę żeby kuzyni czytali mojego bloga...
Deprecha minęła z jednego powodu...
I dlatego mam dla Was nowinkę!
        BĘDĘ MIEĆ PSA!
Wreszcie znalazłam psiaka, który nie jest ani za drogi, ani za daleko. Będzie to cocker spaniel. Pojawi się w moim domu już jutro! Wreszcie będę miała kogoś do przytulania. Macie jakieś fajne imiona dla suni? Myślałam nad Nestą.
  • awatar D.J.SHAKIN BOY: Lubię Cię i to jak :D Pozdrawiam :* Milej Środy z Popiołem :D
  • awatar Księżna Muminków: Moja koleżanka ma takiego, tylko w rude łatki :D Super jest ;)
  • awatar niepoprawna marzycie: No coś Ty, pewnie że Cię lubię! :) Fajnie masz, też by chciała małego pieska ale rodzice nie chcą się za bardzo zgodzić bo już jednego mamy. Ja bym chciała labradora, i prawdopodobnie nazwałabym go Ciastek:) A Nesta też fajne imię :) Pozdrowionka :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

plotyn
 
jak to z początkiem semestru - spora kolejka pod dziekanatem. Tekst przechodzącego obok kolesia:
- Jaką zupę dziś dają?
  • awatar TheBoss: ja już przeszedłem politechnikę, zawsze przed i w dziekanacie różne cyrki dzieją się w kółko. Jakby Pani z dziekanatu prowadziły pingera prawdopodobnie byłby to najczęściej przeglądany pinger na świecie.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

cycero1984
 
Któż z nas nie lubi Bohdana Butenko? Pewnie nie ma takiej osoby, więc jeśli chcecie - pędźcie do księgarni po "Wesołą gromadkę" - najnowsze dzieło rysownika.


W tym tomiku Bohdan Butenko zebrał niezwykle niegdyś popularne wierszyki dydaktyczne. Acz w nietypowej, bo parodystycznej postaci. Opowiastki o urwisach i nicponiach, gdzie wszelkie psoty i niegrzeczności ku przestrodze, a także ku nauce  nie mogą ujść płazem, zachwycają czarnym humorem połączonym z makabreską i odrobiną absurdu.

Makabreski jest tu sporo - nie ma szczęśliwych zakończeń - są tylko zakończenia tragiczne. Jeśli mama mówi, że gdy dziecko będzie niegrzeczne to mu krawiec utnie palce, to warto jednak w to wierzyć bo... krawiec przychodzi i rzeczywiście palce ucina (sic!) - oczywiście wszystko widoczne jest na rysunkach Butenki, co tylko podnosi nastrój grozy. Dzieci się topią. dzieci są pogryzione przez psa, dzieci porywa wiatr...

Jednak zanim zaczniecie wyrażać święte oburzenie taką sytuacją musicie wiedzieć, że ten styl absurdu, makabreski i czarnego humoru wciąga. I  w pewnym momencie zaczynamy świecie wierzyć w to, co napisane w moralistycznych wierszach i narysowane w doskonałych rysunkach Butenki. Tak powinno być w każdym dziele.

Dodatkową atrakcją są zdjęcia dzieci dołączone do każdej opowiastki. Nie wiem tylko, czy te dzieci spotkał taki sam los, jak w bajce, której twarz stanowią? Nieważne - najważniejsza jest przyjemność z doskonałej książki, a tą mamy zapewnioną.

I mała uwaga - nie wiem, czy dzieciom warto tę książkę pokazywać (ze względu na finał każdej z opowieści) jednak może to zastąpić super nianię czy super tatę na 100 procent.

To jak - kupiliście czy dopiero kupicie tą książkę? Bo naprawdę warto...


Wesoła Gromadka
Bohdan Butenko
wydawnictwo Nasza Księgarnia
2009
 

mydiary
 
Istna wariacja, znów śnieg! Zaczął padać kilka godzin temu i już jest biało. Tak sypie, że wygląda jak mgła, nic nie widać.
A ja tak sobie myślę jaka z niego jutro będzie wspaniała ciapka. Już mam dość ubłoconych butów.

Dziś sobie tak maziałam i nawet fajny impresjonistyczny efekt uzyskałam. Ehh, już zapomniałam o magii farb wodnych.

Jutro znów do szkoły. Szczerze? Nie chce mi się.

W dodatku wyjątkowo trzymam się swojej dietki! Nie jadłam słodyczy od czwartku i  nawet na nie mam ochoty! Właściwie to trochę dziwne, na nic nie mam ochoty. Nie jem kolacji, dzisiaj jeszcze nic nie jadłam. I nie celowo, ze chce sie odchodzić. Tak jakoś po prostu... Ale nie narzekam.

Jeszcze ponad 100 dni do wakacji!
  • awatar Księżna Muminków: U mnie też pada i ciapa :/
  • awatar nerwicaaa: Haha,też pisalam o końcu szkoły ;D Wytrzymamy!
  • awatar niepoprawna marzycie: A u mnie nie pada :( szkoda... Masz rację 100 dni do wakacji- czyli całe wieki...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

mydiary
 
Tak, tak >patologiczne<. Jak się okazuje moich znajomych nie można nazwać miłośnikami zwierząt. Tak się zgadało i jak się okazuje wielu zna uczucia jakie towarzyszą przy wyrzucaniu chomika przez okno, lub spuszczaniu go w klozecie. Nie wspominając już o zasuszaniu żółwi.

Ale już najbardziej rozbroił mnie tekst "to Ty masz żółwia?!" - "No wow, gratuluję spostrzegawczości, już od ponad pół roku" - "No tak, ale myślałam że go zabiłaś!"
Jakbym ja mogła zabić jakiekolwiek zwierzątko, nie wspominając o moim najukochańszym Ptyśku.

Postępy w zdobyciu psiaka - zerowe. Miał być miot spanielków w lutym czy jakoś tak, ale jeszcze się nie skontaktowałam z tamtą panią. Nawet imię już mam ;(

P.s. Dodaję obrazek, który mnie rozbroił. Zwłaszcza wujek Lucek! :D :D :D
  • awatar Vulsila: :/ Mam nadzieję, że chociaż nie żywego chomika.
  • awatar żonaczakabasa: też tak mam , zero miłości do zwierząt , kiedyś mój kolega wzucił chomika do zupy miał 7 lat wtedty ,i inne historje już słyszałam , ja miałam 3 chomiki elemer amper i maniek xD wszytkie zdechły ze starości. i Druga rzecz ,tez chcem psa i przy każdej okazji mówie o nich , ale ja bym chciała goldena lub labadora , ale nie chcą sie zgodzić :( xD
  • awatar żonaczakabasa: aaa miło mi ^^. fajnie ,że nie jestem sama , pocieszający jest ten fakt xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

mydiary
 
Wreszcie weekend. Myślałam, że nie wysiedzę dzisiaj w szkole. I w dodatku znów mnie wkurzył ten koleś co wczoraj. Już od plastyki kręcił się w pobliżu i jak słusznie przeczuwałam już wkrótce zaczął rzucać mi w dekolt kuleczkami, chyba z papieru. Jak można być tak niedorozwiniętym? Zboczeniec jeden, jak O to wytrzymuje to nie wiem, bo jej to jeszcze częściej rzucają. Tacy klasowi debile. Dziś przypinała coś na gazetce, to jeden poszedł ją "przytrzymać, żeby nie spadła z krzesła" oczywiście wiadomo za co trzymać. Ja bym od razu takiemu walnęła, ale cóż... Dzisiaj jednemu walnęłam, niestety nie trafiłam w twarz bo się uchylił :(

Chleb się wczoraj nie dopiekł, bo musiałam pójść do koleżanki i nie mogłam odłożyć spotkania, a chleb już rósł. Więc poleciłam pilnować go siostrze, nawet jej alarm na telefonie ustawiłam. Ale ona, jak to ona nie słuchała moich rad i się nie dopiekł. Ehhh, zamiast "sprawdzić jak się piecze i przełączyć na termoobieg" to ona go wyjęła.

Od dzisiaj przechodzę na dietkę. Źle się odżywiam, trzeba zacząć dbać o zdrowie :) Same zdrowe jedzenie, żadnych słodyczy i zupek chińskich. Ostatnią dietkę oczyszczającą robiłam sobie przed wakacjami. Taka dietka dobrze robi. Muszę się zaopatrzyć w zapasy wody, bo jak jej nie będzie to jeszcze po colę sięgnę... :D

EDIT :D  Dzisiaj z dziewczynami siedziałam w bibliotece, przerwa przed polskim - ostatnią lekcją. I dzwonek, a my się zrywamy, oczywiście zaraz się opamiętałyśmy i zadziwione swoją głupotą grzecznie siedziałyśmy jeszcze jakiś czas. U nas z biblioteki wychodzi się na świetlicę, a dopiero ze świetlicy na korytarz. Więc wychodzimy, a tu zdziwienie - pusto i cicho. Podchodzimy do drzwi i... zamknięte! Oczywiście ja, O i E byłyśmy zachwycone. Od kilku tygodni przesiadywałyśmy w bibliotece z nadzieją, że się zatrzaśniemy, albo ktoś nas zamknie. I wreszcie nasze marzenie się spełniło. Oczywiście A od razu otworzyła okno i krzyczy do szóstoklasistek  na dworze "Ej, mogłybyście załatwić żeby nas stąd ktoś wypuścił?!". Ale jakoś potem znalazłyśmy klucz i wyszłyśmy. Ehhh, mam nadzieję, że niedługo to się powtórzy... :D

  • awatar Księżna Muminków: Też zawsze w wakacje jestem na diecie oczyszczającej :D
  • awatar gość: Cześć! Masz chwilkę? Zapraszam serdecznie na stronę http://wygraj-100.net/?t=7778461. Pytanie 'po co?'. Możesz szybko i łatwo zarobić pieniądze! Wystarczy, że zagrasz w grę zręcznościową, która umili Ci czas, a przy okazji pomoże zarobić parę groszy (100zł)!. Polecam serdecznie i zapraszam!
  • awatar D.J.SHAKIN BOY: Pozdrawiam i dziękuję ..Dobranoc.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

mydiary
 
Baardzo kocham szkołę. Co ja bym bez niej zrobiła?

Ach te wszystkie słodkie kochane pierwszaki, które latają na kolanach po korytarzu i ciągle się o nie potykasz i przewracasz, a one śmieją Ci się w twarz i spieprzają.

Ach, Ci wszyscy kochani chłopacy, którzy palą po kiblach, potem siadają i blokują schody, a na koniec zrzucają plecaki ze schodów trafiając kogoś w głowę lub w najgorszym przypadku wyrzucają komuś plecak przez okno na trzecim piętrze.

Ach, te wszystkie piękne, wypindrowane laleczki, które blokują kible siedząc na podłodze i trajkocząc przed lustrem.

Nie wspominając o najukochańszych nauczycielach.

Czyż nie są wspaniali? Kiedy tak się przebywa z nimi przez siedem godzin dziennie to z tej radości aż chce się skakać. Najlepiej z mostu albo pod pociąg.

P.s. I chciej tu dobrze, ostrzegaj. Do kogóż kieruje te słowa? niepoprawna marzycielka:) oglądaj! Będziesz miała tak zrytą psychkę jak ja :D

P.p.s. Dziś trochę ironicznie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

mydiary
 
Uwielbiam piec chleb. Naprawdę. Nie mam pojęcia skąd to zamiłowanie. Jakieś zboczenie? Nie, no chyba nie?
Właśnie wsuwam gorące kromeczki z moją ulubioną fetą. Mniam :d

Dziś znów przeszukałam mnóstwo stron w poszukiwaniu psiaka. I dalej nic. Kto mi będzie obgryzał buty i sikał na podłogę? No gryzienie to jeszcze papużka może załatwić, gorzej z sikaniem...:)

Dodaję mój stary rysunek. Nie śmiać bo głupi skaner nie umie skanować. Chyba sama bym to lepiej zeskanowała. Takie jakieś krechy porobił...:( Szkoda gadać.

Branoc :D
  • awatar Księżna Muminków: Mój jak był mały pogryzł schody, a o sikaniu lepiej nie mówić... ;)
  • awatar cukierek: Ale fajne! Tez bym chciała mieć psiaka...;(
  • awatar Doroleska: kurze masz talent ale ty ładnie malujesz:D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

mydiary
 
W sumie to nawet nie jest tak smutno. Wyobrażacie sobie nie chodzić do szkoły? Bo ja nie. Przez jakiś czas byłoby OK, ale potem? Cały czas w domu i w domu. Nudno by było. A tak to się coś dzieje. Normalnie nienawidzimy szkoły, ale ja nie wyobrażam sobie życia bez niej.
Pamiętam jak kiedyś była sepsa u nas w szkole i nie chodziłam chyba z trzy miesiące. Ale mi się potem chciało do szkoły!

A u mnie biało za oknem. Pewnie i tak zaraz stopnieje i będzie szara ciapa bo na dworze -2C. Już mnie wkurza ten śnieg. Ehhh, co to za zima?! Jakby nie mogło nasypać śniegu za kolana i żeby tak 3 miesiące leżał. Jak za starych, dobrych czasów. Inna sprawa, że kiedyś miałam kolana niżej :D

A tak na marginesie to dziś nawet szybko wstałam :> O ósmej :D

  • awatar rosarot: no koncza sie ferie.. mi rownież.. ale jako maturzystka wolałabym by trwaly jeszcze; /; ..pozdrawiam
  • awatar Księżna Muminków: Też wstałam o 8 :D Wszystkim się chwalę ;)
  • awatar D.J.SHAKIN BOY: Miłej soboty :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

mydiary
 
Zwylke nie słucham takich piosenek... Ale one same wpadają w ucho!



Wspaniały wieczorek, nawet głowa mnie przestała boleć.
Ale wiecie co jest najgorsze?

Dziesięciominutowa maseczka od pół godziny zasycha mi na twarzy.

Więc idę... Pa pa :*
  • awatar D.J.SHAKIN BOY: Dobranoc!!
  • awatar cukierek: Dziesięciominutowa? Ojoj :D
  • awatar zeleq: Dobranoc.. :) A ja lubię tą piosenkę.. :P ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

mydiary
 
Szokujący tytuł, nie? Nie mogłam się powstrzymać...:D
Ale nie martwcie się, nic mi nie jest... Tak tylko sobie szaleję. Znalazłam stronkę przypadkiem (www.grzenda.pl) i... zaszłam w v-ciąże. Jak? Nie pytajcie bo nie wiem. Tak sobie z nudy i ciekawości "co to za stronka?!" założyłam konto i... stało się.
Nie no, padam ze śmiechu. Kto takie strony wymyśla?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów