Wpisy oznaczone tagiem "wheelman" (4)  

minirecenzje
 
Tytułowy kierowca ustawił się na „robotę”. Wraz z dwoma nieznanymi sobie oprychami nocą jedzie obrabować bank. On, oczywiście, jest tylko kierowcą. Szybko okazuje się, że „robota” nie wygląda tak, jak to sobie wyobrażał. Bardzo dobre kino sensacyjne o thrillerowskim zabarwieniu.

Ocena: 8/10-.
7802865.3[1].jpg
 

gry
 
Sprawdziłem Wheelmana w akcji. Demo na Xbox 360 waży ponad gigabajt i pozwala na mniej więcej pół godziny zabawy. Akcja gry ma miejsce w Barcelonie, a nasz bohater nazywa się Milo, i jak już wcześniej wspominałem, gra go Vin Diesel. Grafika jest ładna - stylistycznie to takie połączenie GTA IV z Sainst Row - kolorowo, komiksowo, ale dość szczegółowo i ze sporą ilością różnego rodzaju przeszkadzajek typu drzewa, kawiarniane stoliki, przystanki autobusowe itp., które dość efektownie rozsypują się w powietrzu, jeśli potraktować je rozpędzonym autem. Aut do wyboru jest... całe miasto. Nasz bohater potrafi wysiadać z samochodu i siłą odbierać innym kierowcom ich maszyny. Zakres dostępnych samochodów jest dość dziwny... zaczynamy w Pontiacu, mamy też możliwość przejechania się Oplem, inne pojazdy, jakie udało mi się na mieście wypatrzyć są nielicencjonowane. Najfaniej z całej stajni wygląda Pontiac, inne bryki już nie wydają się tak efektowne. Ok, ale jak wygląda sama rozgrywka? Zaczynamy od ucieczki z napadniętego banku - nasza klientka wskakuje do bryki a my musimy bezpiecznie dowieźć ją do celu... Nie ma mapy, ulice tworzą z rzadka rozwidlający się korytarz - musimy słuchać rzucanych przez pannę z rzadka sugestii w którym kierunku jechać. Na karku siedzą nam gliny, jednak nie jesteśmy bezbronni. Wheelman to czysty arcade - mamy do dyspozycji kilka efektownych sposobów na pozbycie się natrętów - ruszając prawą gałką używamy pojazdu jak tarana i jesteśmy w stanie zepchnąć ich na chwilę z drogi, kilka takich kuksańców i podziwiamy efektowną eksplozję. Możemy też strzelać - waląc w LB oddajemy strzały do znajdujacych się blisko wozów rywali, od czasu do czasu mamy też możliwość wejścia w jeden ze specjalnych trybów strzelania precyzyjnego (standardowy + efektowne obrócenie wozu ręcznym by załatwić natrętów za nami) - czas zwalnia, pojawiają się oznaczone kółkami cele a my sterujemy celownikiem i gdy te dwa najadą na siebie, naciskamy na spust ile wlezie... Problem jaki zauważyłem jest taki, że łatwiej celować w pojazdy bardziej oddalone, bo ich "słabe punkty" ruszają się mniej, czasami też taki punkt jest zasłonięty przez fragment wnętrza naszego wozu (przy strzelaniu precyzyjnym mamy kamerę ze środka). W demie cała ta rozwałka to taka sztuka dla sztuki, bo na miejsce wykluczonych rywali pojawiają się wciąż nowi. Aaaa, jeszcze jedno, regularnie trzeba mamy też okazję psuć ustawiane przez panów w niebieskich mundurach blokady. Ogólnie ta misja wywarła na mnie pozytywne wrażenie - snopy iskier, gnąca się karoseria Pontiaca, wybuchające radiowozy i dość fajnie wyglądające miasto. Prawdę mówiąc liczyłem na coś bardziej realistycznego, ale i taka konwencja wydaje się sprawdzać. O wiele gorzej wygląda sytuacja po wyjściu z pojazdu (w demie nie trzeba tego praktycznie robić) - nasz bohater chodzi nieco pokracznie a sterowanie i kamera nieco zawodzą. Oprócz ucieczki przed policją w demku możemy jeszcze pokraść wozy na zamówienie - na mapce pojawia się lokalizacja danego pojazdu, my musimy go dogonić i znajdując się za nim przytrzymać przycisk - gdy ikonka zmieni kolor pusczamy przycisk, a Vin Diesel... przeskakuje do owego wozu... Hahaha, komedia... szkoda tylko, że mało zabawna... kiepsko to wygląda... kiepski to pomysł... jeszcze jakby przeskakiwać do samochodu  jadącego OBOK... ale do tego przed nami? Milo niczym superman leci z ogromną prędkością do przodu i wskakuje do cudzej bryki... Bueee. Oprócz tego są wyścigi, podobne do Midnight Club - kilka okrążeń, trzeba przejechać przez wszystkie checkpointy. Można strzelać, taranować i zmieniać w locie samochody. Intrygująca gra, ale chyba zbyt arcadowa by osiągnąć duży sukces...
Oto jak wygląda 1sza misja:
 

 

Kategorie blogów