Wpisy oznaczone tagiem "wichrowe wzgórza" (7)  

mkbracelets
 
Zestaw "Okay?Okay." inspirowany książką Johna Greena "Gwiazd naszych wina". Naszyjnik i bransoletki makramowe dla Niej i dla Niego.

*******************************************************

komp_g.jpg


*******************************************************



~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.
.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.


Zestaw  "Wrzosowy". Bransoletka makramowa i naszyjnik typu Grono. Inspirowany moją ukochaną książką "Wichrowe Wzgórza" Emily Bronte.

*******************************************************

komp_i.jpg


*******************************************************

 

destrukcyjnamilosc
 
Oglądałam wczoraj "Wichrowe wzgórza". Jak ja uwielbiam ten film. Muszę kiedyś przeczytać książkę. Zawsze przy nim się wzruszam i porównuje siebie do Kate Earnshawn. Najdziwniejsze jest to że ostatni raz gdy oglądałam ten film myślałam o zupełnie innym facecie. Dotarło do mnie że uczucia mogą się zmienić i jest nadzieja ,że zapomnę o tym uczuciu które jest we mnie do Pana Idealnego. W sumie to brzmi logicznie że w końcu mi przejdzie, ale chyba wiadomo że dla człowieka zakochanego, zaślepionego miłością i do tego zranionego nie wszystko jest takie logiczne. Jedno jest pewne moje uczucia kiedyś się zmienią.

bc3811b550bf563.jpg


“O jedno będę się modlił, póki mi język nie zesztywnieje: Katarzyno Earnshaw, obyś nie zaznała spoczynku tak długo, jak ja żyję. Powiedziałaś, że cię zabiłem, stań się więc nawiedzającym mnie upiorem. Duchy zamordowanych prześladują po śmierci zabójców. Ja wierzę, ja wiem, że upiory chodzą po ziemi. Pozostań przy mnie na zawsze – przybierz, jaką chcesz, postać – doprowadź mnie do obłędu, tylko nie zostawiaj mnie samego w tej otchłani, gdzie nie mogę cię znaleźć!”



tumblr_n7uveyqgOn1r8g94jo1_500.gif


"– Chciałabym cię tak trzymać aż do naszej wspólnej śmierci – ciągnęła z goryczą Katarzyna. – Nie dbałabym o to, jak cierpisz. Nie dbam wcale o twoje cierpienie. Dlaczego nie miałbyś cierpieć, gdy ja już spocznę w ziemi? Czy powiesz za jakie dwadzieścia lat: „Oto grób Katarzyny Earnshaw. Kochałem ją przed laty, rozpaczałem, gdym ją stracił, ale to już minęło. Od tego czasu kochałem wiele innych. Moje dzieci są mi droższe, niż ona była kiedyś. Umierając nie będę się cieszył, że idę do niej. Będę żałował, że muszę opuścić moje dzieci!” Czy tak powiesz, Heathcliffie? (…)
– Czy cię diabeł opętał – zawołał dziko – że mówisz tak do mnie? Czy zdajesz sobie sprawę, że twoje słowa wryją się na wieki w moją pamięć i będą mnie palić bezustannie, gdy ciebie już nie będzie? Kłamiesz, że to ja cię zabiłem. Wiesz dobrze, że to kłamstwo! I wiesz także, Katarzyno, że tak samo nie mógłbym zapomnieć o tobie, jak o własnym istnieniu. Czyż nie możesz zaspokoić swego piekielnego samolubstwa świadomością, że podczas gdy ty będziesz spoczywała w spokoju, ja tu będę cierpiał piekielne męki? (…)
– Nie będę spoczywała w spokoju – jęczała Katarzyna. (…) – Nie życzę ci większych męczarni, Heathcliffie, od tych, które znoszę sama. Chciałabym tylko, żebyśmy się nigdy nie rozstawali. Gdyby jakiekolwiek moje słowo miało później być dla ciebie udręką, pomyśl, że ja czuję to samo pod ziemią, i dla mojego spokoju przebacz mi! Chodź tutaj, uklęknij znów przy mnie! Nigdy w życiu nie doznałam od ciebie krzywdy. Wspomnienie twego gniewu będzie dla mnie gorsze niż dla ciebie wspomnienie moich gorzkich słów. Czy nie chcesz przyjść tu do mnie znowu? O, przyjdź!"

tumblr_mz3lfnqJfu1sqgsx9o1_500.jpg


“Kocham ciebie, choć mnie zabijasz, lecz czy mogę przebaczyć ci to, że zabijasz siebie?”



tumblr_n7p71mTXAt1tp2dilo1_500.jpg


“(...)zdrada i gwałt to broń obosieczna, groźniejsza dla tych, którzy się nią posługują, niż dla przeciwnika”



tumblr_n5gk7lCd9M1r7ogdfo1_500.jpg


Zauważyłam pewną zależność:
Zakochuje się myśląc że to ten jedyny -> Rani mnie i traktuje jak szmatę -> Zauważam że tak nie powinno być i próbuję się odkochać -> Poznaję kilkunastu facetów próbując się nimi leczy i w ten sposób ich wykorzystuję, zawsze ranię -> Spotykam kolejnego "prawdziwego ukochanego i cykl na nowo.
Ehh... czasem zastanawiam się czy to ja mam taki fatalny gust że dobieram sobie takich facetów czy to po prostu pech. Pewnie to pierwsze. Głupia ja. IDIOTKA. Po tym wszystkim co mnie spotyka nie powinnam myśleć o miłości. Kiedy w końcu się nauczę że nie odnajdę tej magii której tak na prawdę szukam. Głupia. Naiwna.
 

alwaysishope
 
Meliel .&. Eilien: „(...) na nim jednym skupiają się moje myśli w tym życiu. Gdyby wszystko inne zginęło, lecz on pozostał, ja nadal bym istniała; lecz gdyby wszystko inne trwało, a on został unicestwiony, cały wszechświat stałby mi się całkowicie obcy.”
 

jagaa1840
 
Muzyka do rozdziału :

                  ***
-I co teraz będzie ? - spytałam patrząc na twarz Piotrka. Zamyślił się trochę , po czym powiedział.
- No ..- przysunął mnie bliżej siebie.-Mam nadzieję , że coraz lepiej.-Odgarnął włosy z mojego czoła i się ciepło uśmiechnął. Odwzajemniłam uśmiech pokazując swoje ząbki. Przez dłuższą chwilę było tak romantycznie i ekscytująco. Dopóki ktoś nam nie przerwał. A mianowicie był to Kuba, mój kochany..brat. Stanął w progu drzwi i zastygł. Spojrzeliśmy na Siebie w tej samej chwili. Zorientowaliśmy się jak to wygląda. Odskoczyliśmy od siebie jak poparzeni.
- Co wy.. - zaniemówił i upuścił pudełko z płytami DVD. Podniósł je i jeszcze raz na nas spojrzał.
- No...yyy.. - jąkaliśmy się nawzajem - No wiesz..
- Chodzicie ze Sobą ?! - wydarł się Kuba podchodząc do Nas.Nie wiedzieliśmy co odpowiedzieć. Czy my byliśmy parą ? Czy to możliwe? Nie mogliśmy odpowiedzieć także , ze strachu. W tym momencie z kuchni rozległ się krzyk Natalii.
-Kara ! No długo jeszcze ? Zgubiłaś się czy co!
Oprzytomniałam i szybko otworzyłam drzwi od łazienki. Uchyliłam lekko szafkę i wyciągnęłam z niej niedużą apteczkę. Wychodząc spojrzałam jeszcze smutno na Piotrka. Weszłam do kuchni i spojrzałam na Natalię. Rękę miała całą we krwi.
-O boże ! Natalia .. - podeszłam do niej szybko - Przepraszam, nie ...mogłam jej znaleźć - palnęłam kłamstwo. Przyłożyłam chusteczki do rany , aby zetrzeć krew. Było jej dosyć dużo , ale po kilku minutach nie było ani śladu. Owinęłam ją jeszcze tylko bandażem. Spojrzałam na godzinę, już dochodziła 14:30. Pomogłam jeszcze Natalii wstać i razem poszłyśmy do salonu. Gdy przechodziłyśmy korytarzem słychać było rozmowę z pokoju.
-Ale to moja siostra ! - krzyczał Kuba. - Jak mogłeś .. i to z nią?!
- Stary.. No sory , ale tak wyszło..-westchnął Piotrek. - Obiecuję , że nie zrobię jej krzywdy.
- Jeśli coś jej się stanie .. - zaczął mój brat. - To Ci tego nie daruję.
Usiadłyśmy z Natalią na kanapie. Po chwili w drzwiach pojawili się chłopacy. Oboje na mnie smutno spojrzeli. Ruszyli w naszą stronę. Piotrek chciał usiąść obok mnie , ale Kuba mu przeszkodził.
- Jaki film chcecie obejrzeć ? - spytał Kuba przeglądając płyty.
-A może jakiś ..roma.. - przerwał Piotrek , gdy mój brat spojrzał na niego z góry. Spuścił głowę i siedział cicho.
- Weź ten .. - powiedziałam znudzona i wskazałam płytę z napisem " Wichrowe Wzgórza" .
Film był dosyć ciekawy , ale ja nie mogłam się skupić . Co chwilę spoglądałam na Piotrka. On czasami na mnie też. Jednak Kuba za każdym razem niszczył ten kontakt wzrokowy. Reszta wieczoru przebiegła nudno i bez ekscytacji...

***
No to 3 rozdział za nami ! Hurraa ! ;)
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Jednak bardzo smutno mi się zrobiło , gdy czytelniczka ( Nie chcę powiedzieć , która ) napisała ,że wybrałam brzydkich bohaterów. Czy to prawda? Są brzydcy ? Moim zdaniem nie..
Karolina ( imię wymyślone ) według mnie nie jest wcale obleśna. Nikt nie jest obleśny !
Po prostu nie można nazwać drugiego człowieka obleśnym lub okropnie brzydkim itd.
Dlatego Wam się pytam : Czy są "nieciekawi " ?.

                UWAGA ! UWAGA!
Pod każdym rozdziałem musi być 10 komentarzy, żebym napisała kolejną część :)) !
Pokaż wszystkie (11) ›
 

mirya
 


Uwielbiam oryginalną wersję "Mad World", ale The Glee Project dało radę ;D I naprawdę świetny teledysk! Chociaż przyznam, że moi faworyci już odpadli, to kibicuję jeszcze Samuelowi, Lindsay i Damianowi ^^

Dziś kolejna recenzja na blogu.

57819952_Xev9owiu_c.jpg


*Wichrowe Wzgórza*
Emily Jane Bronte

*Język oryginalny:* angielski
*Tłumacz:* Sujkowska Janina
*Kategoria:* Literatura piękna
*Gatunek:* klasyka obca
*Forma:* powieść
*Rok pierwszego wydania:* 1847
*Liczba stron:* (w moim wydaniu) 382

wichrowe-wzgorza-b287638.jpg


*Krótko o fabule:*
Przed laty ojciec Katy Earnshaw przygarnął bezdomnego chłopca, dzieci dojrzewały razem, potem połączyła ich głęboka miłość. Kiedy jednak los ich rozdziela Heathcliff staje się ponurym, zgorzkniałym człowiekiem szukającym zemsty...


*Moja ocena:*
"Wichrowych Wzgórz" chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Każdy słyszał o tej głośnej wiktoriańskiej powieści pióra słynnej pani Bronte. A jak nie o książce, to możliwe, że większość z Was obejrzała ekranizację, również rozsławioną, przy udziale wspaniałej obsady.
Jako fanka romansów stwierdziłam, że zbrodnią byłoby nie zaznajomić się z treścią tej powieści. I bardzo się cieszę, że to zrobiłam, szkoda tylko, że tyle z tym zwlekałam. Bo przyznam szczerze, że utknęłam gdzieś pośród pierwszych rozdziałów i nie chciałam przez pewien czas ruszyć dalej. A to dlatego, że pani Emily zabawiła się z czytelnikami stosując retrospekcję, która pojawia się trochę później. Więc początek stanowi prawie koniec głównej opowieści, a ja biedna nie mogłam zrozumieć o co tak naprawdę chodzi. Na szczęście w końcu dotrwałam do momentu rozpoczęcia rozmowy z poczciwą Ellen i wciągnęłam się niesłychanie.
"Wichrowych Wzgórz" nie wsadziłabym do jednej szuflady z "Dumą i uprzedzeniem" czy "Dziwnymi losami Jane Eyre". Tutaj wątek miłosny stanowi przede wszystkim silnik napędzający głównego bohatera do akcji. I mimo, że początkowo naprawdę chciałam polubić Heathcliffa, to im więcej czytałam, tym krytyczniej się nastawiałam do jego osoby. Ale teraz patrząc z perspektywy czasu, w pewnym stopniu można wytłumaczyć jego zachowanie. Chociaż taka miłość wydaje się doprawdy niesłychana. Ale to w końcu romans ^^
Po przebrnięciu pierwszych rozdziałów książkę czyta się błyskawicznie i miło spędza się przy niej czas. Zdecydowanie polecam!


Moja ocena: 5/6


Dziś połknęłam jeszcze dwa dramaty:
*Poskromienie złośnicy*, Shakespeare'a
*Szewcy* Witkiewicza
Oba serdecznie polecam fanom tego gatunku!
  • awatar Leighton Meester: Lubię wichrowe wzgórza :) Jezeli lubisz Leighton Meester to zapraszam do mnie i do dodania mnie do obserwowanych:)
  • awatar Lola`s clothes: podobały mi się,, Wichrowe..."
  • awatar Grocholinka: Ach, klasyka romansu! Kocham ponad wszystko... "Dziwne losy Jane Eyre" to pierwsza powieść tego typu, jaką przeczytałam kilka lat temu, a dalej już... poryw tych wspaniałych zalotów, manier, strojów, tradycji, aj! A Austen to wprost uwielbiam, choć tak wiele osób uważa, że ona przynudza. Mnie tam się to podoba.
Pokaż wszystkie (16) ›
 

 

Kategorie blogów