Wpisy oznaczone tagiem "wideo teledysk" (2)  

jamniczek-pl
 
Film "Klątwa laleczki Chucky" z 2013 powstał przecież z myślą o tym, że ma trzymać w napięciu (o tym dosłownie za chwilę) i straszne i chwyta i że się wyrażę: gdzie podziały się moje jagody w koszyczku?

Cóż ja mogę napisać: mnie trzymało w napięciu tylko to, żeby utrzymać mocz póki nie skończę partii bilarda.

Po raz kolejny zawiodłam się na reżyserii.

Scenariusz dobry. Można było z tego stworzyć coś, co cię trzyma jak baba ze wsi chłopa za jaja.

A tu dupa.

laleczka.jpg


Jedni mają talent i sprawiają, że siedzisz przed  ekranem jakby cię coś wessało i obgryzasz paznokcie. Zaś inni jadą powoli szeroką autostradą z trudem mijając garbusy.
Nie mówiąc o tirach.

Jasne, kiedy wypuszcza się (nie mylić z puszcza. Taka Kampinoska na przykład... ;> ) kolejny... jak to się nazywa... słowo mi uciekło...

Chodzi o to, że jest film pod tytułem "Szlagier' , spodobał się, no to kręcą "Szlagier II" i "Szlagier III" albo "Szlagier wraca na pustynię" czy też "Szlagier pod Zabudowanym Pantoflem".

Co by to nie było: często pierwszy film jest najlepszy.

Tak jak i pierwsza płyta.


Chociaż tutaj bym dyskutowała.

Wszyscy Artyści (bo nie piszę przecież o umc-umc, które... nawet nie chce mi się rozpisywać [ale zdarza się do tego tańczyć i jest w porządku; moja śledziona nie ma nic przeciwko] ) czują presję.
Jedni się nie dadzą (jak u naszych: chociażby Nosowska, Przemyk, Bartosiewicz), inni wysiadają ( "Teraz to musi być pod publikę" ) .

Presja jest zawsze.

Kto chce ten obejrzy, ale to, co można było w tym filmie zrobić zostało spie... niezrobione.
  • awatar roisin: to na fali sentymentow ma dzialac - ja sralam ze strachu po obejrzeniu pierwszej czesci
  • awatar jamnick: @roisin: nie wiem, jak odpowiedzieć. Z jednej strony masz rację: sentyment. Obejrzysz pierwszą część, później "jedziesz" po kolejnych na zasadzie sentymentu do tej pierwszej. Z drugiej: jeżeli kolejne są gorsze (oczywiście nie piszę tylko o tym filmie) to czy nie masz, nie mamy wrażenia, że coś zostało zniszczone? Piszę jak najbardziej poważnie. Często działa na zasadzie: sprzedało się A, to sprzeda się i B. I sprzedaje. Ludzie są spragnieni dalszych części (ten sentyment). Ale można rzygnąć, kiedy zrobione jest to na odwal się. Nie, nie twierdzę, że aktorzy w tej części grali źle. Po prostu zrobili film dla... no nie mogę, mam nadzieję, że nie... a dlaczego byś miała mieć mi za złe? - dla "sentymentowców". Tym sposobem można zniszczyć ogólne spojrzenie na twór. Pierwsze skojarzenie, które przyszło mi do głowy: "Głupi i głupszy". Pierwszy film - jak dla mnie rewelacja. Mogę obejrzeć 14 razy, ale jak będzie po raz 15-sty - też obejrzę. A później to już
  • awatar jamnick: nie to.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

beyonceknowles111
 
Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów