Wpisy oznaczone tagiem "wiertarka" (20)  

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo!
Wczorajszy dzień (01.07.2016r.) śmiało można zaliczyć do „dni świra”...
Przejdźmy od razu do rzeczy. Harry dostał stałą umowę u siebie w pracy, więc musi zrobić badania w Medycynie Pracy. Przez dwa dni nie chcieli go przyjąć, raz za dużo ludzi, raz majster nie chciał go wypuścić ze zmiany... W końcu udało się załatwić termin wczoraj na 8.40 rano. Majster zgodził się aby Harry mógł wyjść z pracy na badania, ale czas, w którym go nie będzie musi odrobić zostając dłużej. Przyjechałam po Harry'ego do pracy o 8.00 i pojechaliśmy do przychodni. W przychodni okazało się, że lekarka zachorowała, nie ma nikogo na zmianę i „proszę umawiać się w przyszłym tygodniu”, a Harry, żeby mieć umowę od lipca musiał zrobić badania do wczoraj... Wkurzony wyszedł z przychodni (ja za nim) i wróciliśmy do auta, po czym odwiozłam go z powrotem do pracy. Wróciłam do domu i włączyłam komputer. Po około 3 godzinach mama przyszła do domu i powiedziała, że musi gdzieś jechać, zapytała czy chcę jechać z nią. Zgodziłam się, bo i tak nie miałam nic lepszego do roboty, a ja jestem jedną z tych osób, które lubią sobie gdzieś jeździć :P. Więc zabrałam ze sobą aparat, Lunę i zapakowałam się do auta. Po jakiejś godzinie stwierdziłyśmy, że pojedziemy na lody. Dla tych, którzy chcieli Fałkę, jest na mojej szyi :D.
1.jpg

2.jpg

Akurat miałam taką ochotę na nie, że zeżarłam cały pucharek, który widać na zdjęciu :P. No i miałam okazję spróbować lodów „karmel z solą”. Całkiem ciekawie smakują, takie słodko-lekko słonawe :P. Dobre! Podczas jedzenia lodów zadzwonił do mnie Harry, że jednak ma tę umowę od lipca, ale jak najszybciej musi dowieźć resztę dokumentów, w tym badania z Medycyny Pracy. Ucieszyłam się i przestałam martwić :). Jadąc dalej taki widok miałam przed sobą ;).
3.jpg

Pewnie jak zwykle zlot motocyklistów, który odbywa się u nas raz na jakiś czas. W końcu przyszedł czas na powrót do domu. Po drodze zabraliśmy Crossa. Kiedy podjeżdżaliśmy pod chałupę zobaczyliśmy, że Harry stoi przed domem z niezbyt wesołą miną. Po wyjściu z auta opowiedział nam, że po powrocie z pracy chciał otworzyć drzwi jednak pomylił klucz, włożył do zamka nie ten co trzeba i o dziwo klucz zaskoczył, ale tylko do połowy i nie można było go przekręcić ani w lewo ani w prawo... Mówił, że stoi tak już pod domem około dwóch godzin i się męczy, żeby ten klucz wyjąć... Nawet do sąsiada po śrubokręt poszedł, ale to i tak nie wiele dało... A do domu inaczej wejść się nie dało. Wszędzie okna pozamykane, balkon i taras też i kicha... Zastanawiamy się co tu teraz zrobić, a że sąsiadów mamy spoko to po pomoc tylko do nich w takiej sytuacji. Przyszedł jeden sąsiad z kombinerkami i próbował klucz przekręcić lub wyjąć, ale jedyne co z tego wyszło to złamanie do końca ,już pękniętego od siłowania się, klucza w zamku... Udało mi się zrobić tego zdjęcie.
4.jpg

Nie pozostało nic innego jak rozwiercenie zamka wiertarką. Mama poszła do kolejnego sąsiada (bo poprzedni wiertarki chyba nie miał czy coś) i poprosiła o pomoc. Sąsiad powiedział, że nie ma sprawy i zaraz przyjdzie. Więc ja, mama, Harry, Luna, Cross i dzieci siedzieliśmy pod domem i zajmowaliśmy się tym co się dało :P. Jasiek zabrał ze sobą wczoraj piłkę do przedszkola, więc grał pod domem z Harrym (i Crossem jak dobrze pamiętam też), ja robiłam zdjęcia (i byłam w sklepie po picie), mama siedziała przy furtce, a Marika układała jakieś „ozdoby” z kamieni i liści. Poniżej zdjęcia tarzającego Mańka (czyli naszego kota) i ozdoby Mariki.
5.jpg

6.jpg

7.jpg

Po pewnym czasie przyszedł sąsiad z wiertarką (prąd ciągnęliśmy od jeszcze jednych sąsiadów, którzy mieszkają zaraz za płotem, bo u nas gniazdka żadnego na zewnątrz nie ma, jedynie w garażu, ale klucz od garażu został w domu) i oznajmił, że co my tak będziemy siedzieć pod tymi drzwiami, niech idziemy sobie grilla zrobić za dom :P. No to my, właściwie czemu nie. Cross z Harrym i Jaśkiem poszli kupić potrzebne rzeczy i jedzenie, a ja, Marika, mama i Luna zaczęłyśmy przygotowywać stolik, grilla itp. Akurat za płotem rośnie czereśnia i niektóre owoce są już w miarę dojrzałe. Luna pierwszy raz jadła wczoraj czereśnie i bardzo jej posmakowały :D.
8.jpg

9.jpg

Po jakimś czasie mama poszła zobaczyć jak sąsiad sobie radzi z zamkiem. Akurat kiedy wchodziła przed dom, drzwi już były otwarte, a chłopaki właśnie wracali z zakupów ;). Podziękowaliśmy sąsiadowi i poszliśmy przygotowywać jedzenie. Chłopcy nie byli pewni jak długo potrwa rozwiercanie zamka, więc na wszelki wypadek, jakby jeszcze nie można było dostać się do domu, kupili dodatkowo tacki papierowe, noże, plastikowe kubeczki, przyprawę i ketchup :D. Cała akcja trwała gdzieś z godzinę ponad xD.
10.jpg

No więc jak już była okazja, Harry z Jaśkiem zaczęli grać w piłkę ;).
11.jpg

12.jpg

Tak, ten chłopak w białej koszulce to Harry. Ściął włosy i zgolił zarost :P.
13.jpg

14.jpg

15.jpg

A tu Harry robi przewrót na piłce :D.
16.jpg

No i oczywiście niecierpliwa Luna czeka, aż mięcho się upiecze :P.
17.jpg

Wszyscy się dobrze bawiliśmy ;).
I jaki z tego wszystkiego wniosek? Gdyby nie zablokowany zamek to nie byłoby grilla xD. My to jednak optymistyczną rodziną jesteśmy. Choćby miało się palić i walić to zawsze jakieś rozwiązanie i zajęcie się znajdzie :P. Jak to się mówi – szklanka zawsze do połowy pełna :D.

A tak odchodząc od tematu, wczoraj udało mi się zrobić jedno z wyzwań fotograficznych ;).
wyzwanie1.jpg

Letnie kwiaty1.jpg

Letnie kwiaty2.jpg

No to do następnego wpisu :P.
  • awatar Kate - Writes: Fałka!! No to mieliście zamieszanie z tymi drzwiami. Chyba bym tak nie chciała, pomimo to, że przygody uwielbiam. A grill jak mniemam udany? I co ten Harry zrobił z włosami?! W długich bardziej mi się podobał... Faceci tylko w piłkę by tłukli całymi dniami. Mam takiego kolegę, który przychodzi codziennie i wyciąga mnie z domu na piłkę właśnie, a ja nie dośc, ze nienawidzę nożnej, to jeszcze muszę z nim grać. Koniec! Od jutra (bo dzisiaj pada) będzie siatkówka!
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Ojj było zamieszanie :P. Ale i wesoło było :P. Grill jak najbardziej udany ^^. A co do Harry'ego to jak poznałam go pięć lat temu to miał bardzo długie włosy. Przeprowadził się nad morze, a po jakoś 2 latach (ja nie widziałam go 3 lata) wrócił tutaj już krótko ścięty :P. Kiedy zaczęliśmy ze sobą być, namawiałam go żeby znów zapuszczał chyba, że mu się nie będzie podobało to zetnie :P. No i stwierdził, że chyba bardziej się sobie podoba w krótkich i znów ściął ;). Mi tam się on podoba i w krótkich i w długich, ja jakoś nie mam z tym problemu :P. Jeżeli chodzi o piłkę to ja czasem lubię pokopać, jednak tylko tak prywatnie, bo ja to generalnie w piłkę grać nie umiem za dobrze :P. Ale wtedy nawet z Jaśkiem i Crossem pograłam trochę :P. No i współczuję Ci Twojego kolegi ;).
Pokaż wszystkie (2) ›
 

banzajpl
 
Drukarki 3D otworzyły nowe szlaki przed projektantami sprzętu. Dzięki nim można tworzyć niesamowite rzeczy, które wcześniej były niemożliwe do wykonania. Jednym z mistrzów wykorzystania...
www.banzaj.pl/Najmniejsza-pila-i-wiertarka-swiat…
 

kciuk-pl
 
Pojazd jest zasilany dwoma akumulatorami samochodowymi i wiertarką. Tak, siodełko zrobiono z krzesła biurowego, a z tyłu jest schowek na schładzane piwo.

Link: www.kciuk.pl/Czy-to-jeszcze-mozna-nazwac-rewerem…
 

kciuk-pl
 
Najszybsza metoda radzenia sobie z wyjątkowo nudną czynnością. Może mało ekologiczna, ale bycie facetem ma swoje konsekwencje..

Link: www.kciuk.pl/Obieranie-ziemniakow-dla-facetow-WI…
 

 

Kategorie blogów