Wpisy oznaczone tagiem "wiosennie" (27)  

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

edyta123456
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Rudy Anioł:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

edyta123456
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Rudy Anioł:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

raspberrry
 
Witajcie drogie Panie :*

Dziś 8 marca i nasze święta, DZIEŃ KOBIET <3

Z okazji naszego święta chciałabym Wam życzyć wszystkiego najlepszego, samych wspaniałych w życiu chwil, radości, wielu uśmiechów, przystojnego kompana przy boku i wszystkiego co sobie tylko zażyczycie <3 :D :*

Ja świętuję z czekoladkami i różyczkami od taty u boku :D

Obraz15.jpg


Obraz13.jpg


Pyszne pralinki o smaku truskawkowych,waniliowym,nugatowym lub o smaku ciastka. Do wyboru do koloru :D
Siedzę i cały czas podjadam.Wkońcu dziś nasze święto, kto nam zabroni :]
Mi najlepiej smakują te o smaku ciastka :)

Obraz17.jpg


Obraz16.jpg


Tak jak w tytule miało być wiosenno, no to i jest :D

Krokusy <3

Obraz11.jpg


Obraz9.jpg


Obraz10.jpg


Przebiśniegi <3
Obraz7.jpg


Obraz6.jpg


Wiosennie już jest, to teraz kobieco :]

Zestaw w odcieniach brązu i czerni z kożuszkiem waterfall na czele :D
Do tego woskowane jeansy z H&M,czarny sweter, bordowe borki marki ZARA oraz szeroki uśmiech i blond włosy :D


Obraz1.jpg


Obraz2.jpg


A to jeden z dodatków zestawu, szeroki uśmiech :D

Obraz18.jpg


Pozdrawiam Ania :*
  • awatar CarmeLowa23: Piękne kwiatki
  • awatar Jot.: uśmiech to najlepszy dodatek! :) i zazdroszczę tych oznak wiosny...
  • awatar Ulcik: pieknie
Pokaż wszystkie (6) ›
 

giciaxd
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

sylwia1819666
 
Selfishh:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sylwia1819666
 
Selfishh:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

licho
 
To teraz standardowo coś na podniesienie nastrojów.

Wyszłam na swój tradycyjny "obchód". I cóż widzę? Wydry się wyprowadziły - być może w spokojniejsze miejsce, ale cośmy się ich naoglądali - to nasze. To dobrze, bo wreszcie będzie można przeprowadzić nad jeziorkiem pewne prace, z którymi musieliśmy zwlekać. Niby oficjalnie nie zgłosiliśmy tej naszej kałuży jako siedliska chronionego gatunku, ale... no sami powiedzcie, kto z was widział kiedyś na żywo wydrę w stanie dzikim? Właśnie. Toteż głupio byłoby te biedne maluchy straszyć. Zresztą, wydry były dla nas świetną informacją - oznaczało to, że nasze starania z powtórnym zarybieniem jeziorka wreszcie się udały.
Nie - nie jesteśmy wędkarzami. Po prostu wiem, że tam, gdzie są ryby, jezioro nie zarasta tak niemiłosiernie. Dotychczas co roku, po pierwszych roztopach, gdy rośliny zaczynały budzić się do życia, trzeba było czyścić wszystko ręcznie.

Ktoś ponoć kiedyś posadził jakąś jedną pałkę wodną na brzegu - bo to taka ładna roślinka. Z jednej ładnej roślinki rozrosło się tego bardzo dużo - więc rokrocznie trzeba wycinać tego tysiące by można było normalnie użytkować jezioro, i by przyjezdnym ukazywała się tafla wody a nie dżungla. Wydry się wyprowadziły, ale wprowadziły się kaczki. Wyglądają o wiele ładniej bo nie uciekają, gdy tylko zobaczą kogoś na brzegu.
Nawet planowałam zakup własnych kaczek, jako że bardzo fascynuje mnie biała kaczka i jej niedoceniona inteligencja - jednak w tamtym roku był duży pomór i nikt nie chciał sprzedawać. Najwyraźniej nie muszę już tego robić - kolorowe kaczki też są ładne.
Może to nawet i lepiej, że nie mam hodowlanych, ponieważ w tym roku wróciły również jastrzębie. Nie jeden, nie dwa, ale trzy jastrzębie bezustannie krążą nad domem.

Ciekawe co na to hodowcy wolnobiegających kur? No, ale nie o kurach miałam pisać.
Obchodząc ogród sprawdzałam, jak mają się różne roślinki, które właśnie wybijają się spod ziemii, nic sobie nie robiąc z chłodnych nocy.

A mają się świetnie. Podagrycznik z jakiegos powodu bardzo grzecznie rośnie na przygotowanym dla niego placu. Powoli wybijają się dookoła niego chwasty, ale to silna roślinka i na pewno je szybko zagłuszy.
Niegorzej miewa się mniszek lekarski - rośnie tam, gdzie rosnąć powinien, chociaż pozwala sobie na wchodzenie na "cudzy teren" - z czym przyjdzie mi długo i okrutnie walczyć.

Jaskółcze ziele świetnie sobie poczyna... Ale co ono robi w porzeczkach - tego nie wiem ani ja ani samo ziele. No cóż, skoro tak sobie wymyśliło... Porzeczek i tak nie lubię, traktuję je jak żywopłot. O wiele jednak bardziej podoba mi się jaskółcze ziele, do którego mam słabość od dzieciństwa.


sasanka_moja.jpg

Ale to nie koniec sygnałów wiosny. Przebiśniegi i sasanki postanowiły, że w tym roku jednak zakwitną... między barwinkiem. Ładnie to wygląda, szczególnie sasanki, które miałam okazję w tym roku podziwiać pierwszy raz w życiu. Trochę już tu mieszkam, ale nadal mnie to miejsce zaskakuje.
Na zdjęciu powyżej przecudowna samotna sasanka.

Ale to nie koniec! Nad samym jeziorem,  na przekopywanym do oporu placu, który dwa lata temu zmasakrowałam usuwając stamtąd pokrzywowisko - rośnie sobie wesoło naparstnica! I to BIAŁA NAPARSTNICA! Nie sądziłam, że się podniesie po naszych wojażach z łopatami i taczkami podczas usypywania grobli i zwożenia drewna. A jednak! Oczywiście, tak szybko nie zakwitnie, ale jak tylko to zrobi - zobaczycie zdjęcia, a jest co oglądać. Ale, pisać to sobie można... A naparstnica - rzadkość nad rzadkości. Toteż tutaj foto - na razie tylko listki.
naparstnica_moja.jpg




Nie mogę się doczekać, aż podagrycznik podrośnie. Zresztą, chyba jeszcze dzisiaj nieco przerzedzę jego kolonię i zrobię sobie zapas, jako że zebrany w tamtym roku nie doczekał nawet stycznia... A miał starczyć na rok.
Aż mi smak ucieka do d...rugiego pokoju!
Wszystkim zaskoczonym wyjaśnię - że ten pospolity, znany wszystkim z widzenia chwast, to jedna z najcenniejszych przypraw, jakie mogą się znaleźć w naszej kuchni. Ja stosuję go do zup, oraz dań z ryżu. Czasami, w ramach wyjątku, do ziemniaków.
Można go suszyć, można mrozić, i można dodawać posiekany surowy. Coś po prostu cudownego. Szybko zapomnicie o sztucznych przyprawach do zup.
Eh... gdyby ludzie wiedzieli, ile z tego, co tak radośnie wyrywają z własnych ogródków, po czym depczą, nie tylko nadaje się do jedzenia, ale nieraz smakowo bije na głowę znane przyprawy i warzywa... Nie tylko wiele by zaoszczędzili, ale także odkryliby świat "zaginionych smaków", które obecnie uzyskuje się niestety niezdrową chemią.

Każdy kto lubi posmak sosu sojowego lub vegety, a zapach typowej magi do zup - powinien spróbować zastosować zamiennie mieszankę podagrycznika i barszczu zwyczajnego. Ja tak zrobiłam jakiś czas temu. Obecnie, pomimo że uchodzę za mistrza zup, rosołów, dań ryżowych, i sosów - nie kupuję W OGÓLE i nie stosuję W OGÓLE sztucznych przypraw. W mojej kuchni nie znajdziecie produktów z glutaminianem sodu, sosów i przypraw w buteleczkach, zup i sosów insant, magi, kostek rosołowych, vegety, ani nic w podobie.
W zamian służą mi lubczyk, barszcz, podagrycznik, oraz cały zestaw przypraw tradycyjnych, z czego prym wiodą curry, kolendra, rozmaryn i gałka muszkatołowa.
Sądzę że niegłupim pomysłem byłoby opisywanie przeze mnie raz na jakiś czas którejś spośród rodzimych roślin, wraz ze sposobem jej przyrządzania. Podagrycznik jest na razie za mały - wtedy wygląda zupełnie inaczej więc na nic nikomu wstawianie jego zdjęcia,
ale żeby nie było tak całkiem nudno, dla osób, które w tym roku jeszcze nie widziały: BAZIE :)

pinger_bazie_moje.jpg


A teraz wiadomość o ostatniej chwili - od kilku dni obudziły się i szaleją nasze "pstrzoły". Próbowałam je sfotografować, ale są za szybkie i jest ich za dużo. Poza tym bliskie spotkania twarzą z ulem nie muszą być przyjemne. Jak się nieco uspokoją, to i one tu zagoszczą.
 

sylwia1819666
 
Selfishh:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

licho
 
Jako, że zasmuciłam swój blog wpisem o Księciu, postanowiłam nieco tutaj rozjaśnić, i pochwalić wam się prezentem, który dostałam od Kamila na Dzień Kobiet.

Cały ten prezent, pomimo, że jest robiony w CAŁOŚCI własnoręcznie, wygląda niczym z katalogu. Do tej pory Kamil nie chce mi zdradzić pochodzenia przebiśniegów. Najwyraźniej spodobało im się u mnie w domu, bo pomimo pory(zdjęcie robiłam o 21:00) pootwierały się i wyglądają bardzo zdrowo.


Nie zdradzę wam, z czego jest ta niezwykła kokardka, ale bardzo mnie ucieszyła.
8marca.jpg
 

sylwia1819666
 
Selfishh:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sylwia1819666
 
Selfishh:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sylwia1819666
 
Selfishh:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

urodowapasjonatka
 
urodowapasjonatka:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nessy78
 
#dekoracje #wnetrze #wystroj #zielono #bialo #kwiaty #deko #dom #mieszkanie #salon #jadalnia #stol #pokuj #wiosennie #modern
a wiec jak obiecalam oto moj nowy salon oraz jadalnia...
ps: bedzie jeszcze kompl. nowe oswitlenie i kilka detali sie pozmienia ewentualnie w czesci jadalni dywanik futerkowy... ale dopiero w sobote sie wybieram do sklepu na zakupy a wiec...
a do soboty mam jeszcze co do robiebia z innymi pomieszczeniami, jak beda gotowe to waam tez pokaze... :)
i jeszcze jest troche w sumie do wykanczania w salonie & jadalni, bo listew itd. i zawiesznie obrazu, ktory sama robie, wiec nie jest jeszcze do konca gotowe wszystko :) ale moze sie wam juz aby troche spodoba :)


SDC10904homie1.jpg


SDC10884homie3.jpg


SDC10896homie5.jpg


SDC10935homie7.jpg


SDC10926homie8.jpg


SDC10938.JPG


SDC10927.JPG


SDC10912.JPG


SDC10913.JPG


SDC10929homie9.jpg


SDC10930.JPG


noc a mnie lapka boli po wczorajszym nieszczesnym wypadku, strasznie sie zarznelam ja... musialo byc szyte, jeszcze przypadnie mi jednak dzis jechac do szpitala, a ja przeczez nie cierpie szpitali, prosze trzymajcie kciui, aby jak wstane rano, juz tak nie bolala
 

nessy78
 
nessy78: #wiosennie #outfit #look #style #hot pants #aquamarin #morzkoniebieskie #kotki #babies #cat

outfit na sloneczny wiosenny dzien...
sweterek w modnym bardzo kroju, krotszy, pod niego bawelniany kremowy organic t-shirt i o morskim kolorze hot pants
SDC107290.jpg

SDC107400.jpg

kilka aktualnych pic's mojej kociej bandy... soooooooooooooooooooooooooooooooooooooo sweet kitties, wszystko dziewczynki... :)

SDC10642.JPG


SDC10698babies1000.jpg


SDC10702.JPG


SDC10614.JPG
  • awatar nessy78: @zakochana w zdjęciach: thx... kolorowy.wesoly zestaw... wiosenny... :)
  • awatar agnieszkowanicz: Bardzo slodkie , rasowe?
  • awatar Madam_Sate: jakie one są cudowne, a ta biała z plamką pod noskiem ach :) tak patrzę i nie wiem już która kochańsza :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

antybohaterka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

iselilja
 
nudna Kacha:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

vivi4n
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

alexja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów