Wpisy oznaczone tagiem "wishlista - chcę to wypróbować!!!" (103)  

darkbeauty
 
Do niedawna wishista sierpniowa była zupełnie pusta. Prawie jak w lipcu :)
Potem trafił na nią żółty piasek Lovely.
Ostatecznie znalazło się na niej więcej lakierów z piaskowym efektem, bo pojawiła się informacja o nowej kolekcji Holiday od Golden Rose.
Chyba w przeciwieństwie do większości z Was upodobałam sobie brokatowy efekt, a taka będzie nowa część kolekcji. Już czaję się na biel, jaśniutki błękit i fiolet, a także koralową 78-kę. Kuszą mnie również lakiery różowe, choć tak naprawdę marzy mi się idealnie cukierkowy, odpowiednio jasny piaskowy brokat.
Golden Rose sand polish II.jpg

Ciekawe, czy kolor 68 spełni moje oczekiwania. Jeśli nie, będę szukała dalej...
A może macie dla mnie jakieś propozycje?
  • awatar Kicia Wampirzyca: Mam 70'tkę. W butelce piękny *__* Na paznokciu wygląda dość niechlujnie i średnio ładnie, potrzeba 3 warstw by nie było prześwitów. Może jako lakier nawierzchniowy np na kremowy kolor się nada:) Mam też 77 - cuuuudowny jest. Szaleję na punkcie piasków <3
  • awatar Dark Beauty: @Panterkowa.: Na razie dorobiłam się jednego GR, ale mam ochotę na więcej :) @~Kicia~: Dzięki za opinię :) Na początku się opierałam, ale teraz też wsiąkłam w piaski totalnie :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

darkbeauty
 
Ostatnio pofolgowałam sobie zakupowo, oj... a nie powinnam, bo już nie mam gdzie tego "dziadostwa" upychać :0

Zatem wish na czerwiec będzie naprawdę skromny i będę walczyć ze sobą z całych sił... i mimo tego, że szykuje się kolejna rozbiórka ze wspaniałościami z Azji, chcę być twarda a nie mięTka i nic nie wezmę... eee.. chyba.

Jednak...
Do tej pory dzielnie opierałam się trendowi lakierów piaskowych, obojętnie przechodziłam obok kolejnych kolekcji światowych marek. Gdzieś przy okazji swatcha lakieru P2 [o ile dobrze pamiętam] ciut mocniej zabiło mi serce, ale jak zobaczyłam  śliwkowy piasek Golden Rose, to popłynęłam totalnie... Zakochałam się z miejsca i już mnie nie puści.

Toteż w tym miesiącu chciejlistę okupują piaskowe lakiery Golden Rose z tym pięknym bakłażanem na czele i ewentualnie wciąż odkładane holoski z Color Club Helo Hues.

Choć prawdę mówiąc chyba nie powinnam kupować lakierów ;) ;) ;)
darkbeauty.pinger.pl/m/17415661
 

darkbeauty
 
Buduję swoją wishlistę po raz kolejny, chociaż nie powinnam :o, bo mimo wszystko nadmiar kosmetyków wciąż zalega w mojej tajemnej szafie...
Łotewer :P
Przecież rasowa kosmetykoholiczka nie może się pozbawić tej przyjemności. Chociaż tyci-tyci ;)
W maju zaopatrzę się zatem w:
- szampon Joanna Rzepa
- płyn micelarny [być może Bielenda]

- próbki CC Creamów
- It's Skin VC Effector
skin effectors.JPG

Jak widzicie, starałam się nie szaleć ;)
Same niezbędniki... no prawie :)
Szamponów w zapasie mam tylko dwa  i chcę je przetestować razem z pasującą odżywką, a płyn micelarny właśnie mi się kończy.
Z effectorem, fakt, poszalałam, ale niewinne próbeczki CC Creamów... taki drobiazg można wybaczyć, prawda?
 

darkbeauty
 
Pamiętacie post o kolekcji Princess Etoinette?
Dla przypomnienia - tutaj: darkbeauty.pinger.pl/m/16010186

Dzisiaj chciałabym pokazać wam kolejną trend edycję. Tym razem słodkości. Od Etude House oczywiście :)
Uwaga, pikczer spam ahead ;) Cukierkowo do zemdlenia :P Upajajcie się >:D

Etude House Sweet Repicpe eyeshadow.jpg

Etude House Sweet Recipe chocolate eyeliner.jpg

Etude House Sweet Recipe chocolate eyes.jpg

Etude House Sweet Recipe lipstick.jpeg

Etude House Sweet Recipe candy stick.jpg

Etude House Sweet Recipe cupcake color.jpg

Etude House Sweet Recipe base1.jpg

Etude House Sweet Recipe chocolate highlighter.jpg

Etude House Sweet Recipe cookie pact.jpg

Etude House Sweet Recipe nail polish.jpg

Etude House Sweet Recipe puffs.jpg

Etude House Sweet Recipe cotton balls.jpg

Urzekły mnie metalowe pudełeczka na cienie i wielofunkcyjny kosmetyk w kremie. Pomysł na cienie i highligter w czekoladce też fajny [choć już znany]. Lakiery w kształcie lodów - jak wisienka na torcie! Ale w szczególności upodobałam sobie zdobienie na pomadkach. Może nawet uciułam trochę grosza na jej zakup [choć niespecjalnie jest mi potrzebna kolejna pomadka :P].

A co Wam spodobało się najbardziej?
  • awatar bravelittleangel: pięknie lakiery :) Chętnie bym zainwestowała, chociażby po to, żeby się ładnie prezentowały na półce :)
  • awatar choccolate: jakie cudeńka! Niech wszystkie firmy takie opakowania robią:D
  • awatar allabout: Uwielbiam takie cuda!
Pokaż wszystkie (8) ›
 

darkbeauty
 
Zakupy, zakupy, zakupy...

Zgodnie z postanowieniem noworocznym chcę pozbyć się wszystkiego, co zalega na półkach, czeka w kolejce i krzyczy - wybierz mnie, wybierz mnie... Dlatego staram się okroić wydatki. W tym miesiącu mój plan jest bardzo skromny. Zresztą, zobaczcie same :)

- Innisfree No Sebum Sunblock SPF35
- baza pod cienie
- lakiery holograficzne Color Club
- może jakieś cienie matowe z My Secret, bo są w promocji akurat ;)
- i róż z limitki Vintage District, jeśli pojawi się w Naturze
- zapomniałabym - płyn micelarny BeBeauty

Jak widzicie... nie jest źle :) Zakupy zredukowałam do naprawdę niezbędnego minimum. No... tego... prawie. Płyn micelarny na razie nie jest mi niezbędny. Jednak podobno znika w tempie ekspresowym i  ciężko go upolować, więc wolałabym mieć go pod ręką, gdy ten używany teraz się skończy.
Lakierów teoretycznie też nie potrzebuję, ale są tak piękne!... Tylko najpierw muszę wybrać kolory i to najlepiej niedużo :P Jakieś sugestie? Może miałyście z nimi do czynienia i polecicie ulubieńca?
 

darkbeauty
 
Czytając wnikliwie ;) moje notki pewnie dało się zauważyć, że jestem dużą fanką kosmetyków marki Joanna. Już nie pamiętam, kiedy w mojej łazience brakowało tych produktów. Zawsze coś jest w trakcie używania :), jeśli nie szampon, to żel pod prysznic, jeśli nie żel, to mydło do rąk...

Zawsze z wielkim entuzjazmem witam nowe produkty, wychodzące ze "stajni" Joanny i tak też jest i tym razem. Podczas niedawnych zakupów dostrzegłam na sklepowych półkach żel peelingujący, który zapewne wkrótce trafi do mojej łazienki...
Joanna zel peelingujacy.jpg

Peelingujący żel pod prysznic Naturia body o świeżym zapachu pozwala odprężyć i oczyścić ciało. Specjalnie opracowana receptura zawiera drobinki złuszczające martwe komórki naskórka i pozostawia skórę oczyszczoną, odświeżoną i miłą w dotyku. Zawierają naturalne ekstrakty owocowe, które pielęgnują skórę oraz dostarczają wielu cennych witamin i mikroelementów.

*Rezultaty*
- dokładnie oczyszczona i odświeżona skóra
- wygładzona i delikatna w dotyku
- przyjemnie pachnąca

*Stosowanie*
Niewielką ilość żelu peelingującego nanieść na zwilżoną skórę. Delikatnie masować do pojawienia się piany, a następnie spłukać. Dla uczucia wyjątkowo wygładzonej skóry używać codziennie.

Żele dostępne są w *5 wariantach zapachowych*:
- Aromatyczny arbuz
- Pobudzająca limonka
- Nawilżające algi morskie
- Zmysłowy imbir
- Relaksująca zielona herbata

Oferta w sam raz dla takich leniuchów jak ja, którym nie zawsze chce się wykonywać peeling oddzielnie :o.
  • awatar MalinowaPanna: Mam z imbirem :D Chciałam arbuzowy, ale u mnie niestety nie było, a wyobrażam sobie jak musi ładnie pachnieć ^^
  • awatar choccolate: arbuz mnie kusi, ale nigdzie nie widziałam
  • awatar migus: arbuz, algi i zielona herbata :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

darkbeauty
 
Pamiętacie, jak jakiś czas temu w cyklu 'Ładne kosmetyki' przedstawiałam koci róż do policzków?

Poznajcie dziś jego równie uroczą siostrę - sowę :)
holika holika owl blush.jpeg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

darkbeauty
 
Kolejna dobra wiadomość limitkowo-essencowa :)
Marka, obok kolekcji robionej z okazji premiery filmu, pokazuje też zapowiedź limitowanki "regularnej" :) o wdzięcznej nazwie Home Sweet Home :)
Różowo, brzoskwiniowo i... słodko ;), popatrzcie same...


logo.jpg

- trzy kolory cieni do oczu
Essence Home Sweet Home eyeshadow.jpg

- trwałe pomadki oraz błyszczyk powiększający usta
Essence Home Sweet Home lipstick.jpg

- róże w dwóch wariantach kolorystycznych
Essence Home Sweet Home blush.jpg

- oraz lakiery
Essence Home Sweet Home nalpolish.jpg

- naklejki na paznokcie
Essence Home Sweet Home stickers.jpg

- kosmetyczka-sakiewka
Essence Home Sweet Home pouch.jpg

Produkty miłe dla oka, choć nie budzą we mnie zachwytu :o
Cienie odpuszczam ;) [choć muszę zobaczyć na żywo :P], podoba mi się czerwona pomadka, ale... po co mi trzecia czerwień w zbiorach :s. Na pewno w oko wpadł mi różowy blush :] i moooooże... czerwony lakier, o ile będzie dawał jakiś ciekawy efekt :)
Kosmetyczka i naklejki nie dla mnie.

A Wy jak zapatrujecie się na tę limitkę? Podobają się wam propozycje na zimowy sezon?
Pokaż wszystkie (6) ›
 

darkbeauty
 
Wczoraj Essence, dzisiaj Catrice.

Na tapetę dziś biorę szczegóły kolekcji SpectaculART, której pojawienie zaplanowano na listopad i grudzień bieżącego roku :). Podobno inspirowana jest klimatem Indii, szczególnie zaś Bombajem.

Tym razem limitka składać się będzie z:
- czterech kolorów cieni metalicznych
Catrice Spectaculart eyeshadow.jpg

- eyelinera
Catrice Spectaculart eyeliner.jpg

- kępek rzęs
Catrice Spectaculart lashes.jpg

- trzech pomadek do ust
Catrice Spectaculart lipsticks.jpg

- rozświetlacza :)
Catrice Spectaculart highlighter.jpg

- różu do policzków w formie musu
Catrice Spectaculart blush.jpg

- oraz lakierów do paznokci, w tym specjalnego toppera
Catrice Spectaculart nailpolish.jpg

Hmmmm, bardzo ładne i ciekawe propozycje :)
Jako, że kocham wszystko, co metaliczne :P z wielką uwagą będę przyglądać się cieniom. Rozświetlaczem i różem również nie pogardzę :D. Pomadki też kuszą i wzięłabym wszystkie, a w szczególności najjaśniejszą, bo takiej jeszcze nie mam :). Dwie pozostałe też fajne i wszystko zależy od tego, jak wypadną na żywo. Z całej kolekcji najmniej interesują mnie lakiery, a pisak i rzęski - wcale :P

Z zapowiedzianą wersją ostateczny rezultat, widzę, ma całkiem sporo wspólnego. Ciut szkoda tylko tego żelowego różu, bo zapowiadało się fajne opakowanie, a szminki straciły luksusowy sznyt. Opakowanie ze złotymi elementami kojarzyło mi się nieodmiennie z Chanel, tymczasem firma sięgnęła po projekt opakowania z wycofanej, starej oferty regularnej.

A jak Wy oceniacie nową kolekcję? Coś przyprawiło Was o szybsze bicie serca?
  • awatar SmokinHot: jak zawsze rozświetlacz i róż mnie urzekły, cienie ładne ale metaliczne a przy moich dużych oczach wyglądam jak głupek z blaskiem na powiece :(
  • awatar bravelittleangel: przygarnęłabym cienie i pierwszy oraz ostatni lakier :)
  • awatar agu&tomas: Catrice lubi się powtarzać w swoich limitowankach. Rozświetlacz już miał swoją wcześniejszą wersję, jedynie co zmienili to wzorek na opakowaniu.Tak samo rozpoznaję róż (również zmieniony tylko wzorek na opakowaniu), lakiery i kępki rzęs.. Szminki pewnie też są odnowioną wersją. Jedyną nowością wydają mi się cienie do powiek.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

darkbeauty
 
Kolejna edycja limitowana od Essence, której inspiracją stały się książki spod znaku Sagi Zmierzch.
Od kliku lat w te kolekcje pojawiają się w drogeriach, najczęściej w okolicach premier filmowych :P
Tym razem marka przygotowała dla fanek:

- pigmenty sypkie w 4 wariantach
essence breaking dawn pigments.jpg

- brokatowe eyelinery w 2 kolorach do wyboru
essence breaking dawn glitter eyeliner.jpg

- złota pomadka
essence breaking dawn lipstick.jpg

- błyszczyki drobinkowe
essence breaking dawn lipgloss.jpg

- rozświetlacz :D
essence breaking dawn hightlighter.jpg

- krwisty róż
essence breaking dawn blush.jpg

- oraz cztery lakiery
essence breaking dawn nailpolish.jpg

Wampirze inspiracje to zdecydowanie moje klimaty, chociaż może stricte stylistyka Zmierzchu nie do końca [a nawet i nie od początku] do mnie przemawia. Niemniej jednak przy kupnie kosmetyków literaturę odsuwam na bok i skupiam się tylko na tym, co widzą moje oczy :D

To, co tym razem proponuje Essence, jest... ładne, ale nie porywające za serce, jak to zdarzało mi się przy poprzednich kolekcjach. Kolorystyka kojarzy się z nocą przełamaną promieniem słońca [złoty akcent]. Lubię błyskotki, choć ta kolekcja chyba jest już ciut przesadzona, nawet jak dla mnie. Brokat, brokat, brokat...
Ale i tak z chęcią się jej przyjrzę.
Natomiast po oględzinach zdjęć pewnie chciałabym rozświetlacz. Jak zwykle >:D Może - cienie, eyelinery i lakiery. Róż na zdjęciu mnie nie przekonuje, zbyt mocny i nieświeży kolor, taki zgaszony... Zupełnie nie przekonują mnie również propozycje do ust.

A tak na marginesie - jak zapewne zauważyłyście, przedstawiona kolekcja nieco różni się od tego, co wyciekło do sieci kilka miesięcy temu [można u mnie zobaczyć we wcześniejszych postach :P, co prawda marketing producenta usiłuje to ugryźć, jak widać na pasku w komentarzach >:d i jak znam życie chcą, żebym zdjęła zdjęcia, ale się nie ugięłam :P - na przyszłość niech bardziej pilnują swoich interesów :P]. Ciekawe, czy to wynik ostatecznej pracy nad projektem czy też konieczność wprowadzenia zmian, wynikająca z próby zaskoczenia odbiorcy?

Pojawienie się serii planowane jest na listopad/grudzień. Ciekawe, czy i do nas dotrze?

Na co będziecie polować?
Pokaż wszystkie (5) ›
 

darkbeauty
 
Jakiś czas temu pisałam już o produktach Gliss Kur, przy okazji serii Ultimate Repair i produktów typu "magiczne serum". Dziś wracam do tematu, gdyż na rynek trafi wkrótce nowa linia produktów opatrzona nazwą Marrakesh Oil and Coconut.
Gliss Kur Marrakesch Oli Coconut.png

W kilku słowach od producenta :)

Kosmetyki Gliss Kur Marrakesh Oil & Coconut przeznaczone są do pielęgnacji normalnych włosów, które każdego dnia potrzebują skutecznej opieki. Gliss Kur Marrakesh Oil & Coconut pomaga odbudować i wygładzić ich powierzchnię. Dzięki temu, mimo codziennych zabiegów obciążających włosy, takich jak suszenie, czy czesanie, włosy zachowają miękkość i blask.
Zawierają w składzie jeden z najcenniejszych na świecie olejów - arganowy, który dzięki zawartości NNKT i witaminy E, zapewnia włosom blask i optymalne nawilżenie.
Dodatek mleczka kokosowego, bogatego w aminokwasy i witaminę C odżywia i zmiękcza włosy.
Kompleks płynnej keratyny odbudowuje zniszczoną strukturę włosa.

Dlaczego zwróciłam uwagę na tę serię produktów?
Bo w dużej mierze opis ma pokrycie w składzie :), a składniki aktywne występują w pierwszej połowie składu, a nie gdzieś daleko, za konserwantami ;P
Po raz kolejny producent się postarał :)
Muszę przyznać, że pod tym kątem kosmetyki Gliss Kur są coraz fajniejsze i wyrastają na moich drogeryjnych faworytów.
Porządne składy, przystępna cena, całkiem przyjemne działanie [testowałam kilka produktów tej marki z innych serii i polubiłam]. Myślę, że naprawdę warto zwrócić na nie uwagę :)

Nie, to nie jest tekst sponsorowany - jedynie moja subiektywna opinia :)
  • awatar choccolate: na pewno spróbuję. Podobno maska żółta jest fajna blogeve-evel.blogspot.com/(…)gliss-kur-oil-nutritiv…
  • awatar Dark Beauty: @choccolate: Miałam tą żółtą i... bez kija lepiej nie podchodzić :o. Trudna do zmycia, pozostawia tłuste włosy... Nawet chyba na blogu jest recenzja tego ustrojstwa. No chyba, że od tego czasu coś się zmieniło, ale kiedyś to była istna tragedia.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

darkbeauty
 
Wraz z początkiem miesiąca tradycyjnie staram się zaplanować budżet na kolejne kosmetyczne wydatki. Jak same wiecie, trzymanie się planu różnie mi wychodzi ;), ale zawsze warto go mieć :D

We wrześniu chciałabym się zaopatrzyć w następujące produkty:
- szampon Natur Vital [jeszcze nie wiem, która wersja]
- Elfa, Green Pharmacy, Eliksir ziołowy do włosów - prawdopodobnie wzmacniacjący
- olejek pichtowy

- Skinfood Mushroom BB Cream
- Zamian, Gold Cacao Pack
- Skinfood, Good Afternoon, Rose Lemon Tea # 1
- Mizon Snail Recovery Gel
- Mizon, High Concentrated Orange Blossom Ampoule
- Mizon Snail All In One Cream
- Mizon Watermax Aqua Gel Cream
- Missha Brown Rice Wash Powder

- oraz wszystko, co mi w oko wpadnie po ujrzeniu limitki Wild Craft od Essence, która powinna zawitać do Natur :)
Essence Wild Craft all.jpeg
  • awatar Lady92: Mnie kusi ten pedzel :) wyglada na mieciusi :)
  • awatar Cactus Spirit: pędzel faktycznie wydaje sie fajny, kusi mnie jeszcze zestaw do brwi i pierwsezy od prawej lakier ^^
  • awatar migus: A mi się podoba ta jasna pomadka.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

darkbeauty
 
Ups!
Niespodziewanie pinger zdublował mi notkę, którą dodawałam jakieś 2 miesiące temu :D [pewnie wywaliło roboczą wersję z zakładki 'nieopublikowane'].

Pierwotnie pojawiła się tutaj: darkbeauty.pinger.pl/(…)previews-previews-previews…

Zatem, żeby nie powtarzać, edytuję wpis [który nota bene ściągnął na mnie uwagę i "gniew" producenta kosmetyków :P].
Sorki za zamieszanie :o
  • awatar magicblueeyes: Ciekawe te propozycje :)
  • awatar Cactus Spirit: widziałam już dziś pigmenty ale nie wiem czy sie skusze...11 zł za takie malenstwo
Pokaż wszystkie (2) ›
 

darkbeauty
 
Bo jedno zdjęcie warte więcej niż... ;)
Zobaczcie same :D

holika holika kitty blush2.jpeg


Chciałoby się powiedzieć Hello Kitty :P
Prawda, że urocze?
Jak tu się oprzeć...
Lub skusić tylko na jeden, skoro każdy daje inny efekt. Jeden jest rozświetlaczem a drugi różem do policzków.

Może kiedyś sobie taki sprawię... a potem wystawię mu ołtarzyk i będę gapić się godzinami, bo jest tak fajny, że szkoda "psuć" ;) ;) ;) ;) ;)
  • awatar pcheła: łał, ale bym się skusiła!
  • awatar allabout: Ja chce roz ;d <3 ciekawe jak cenowo:)
  • awatar pat18s: o wow :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

darkbeauty
 
Catrice nie kazało długo czekać na szczegóły kolejnej kolekcji limitowanych kosmetyków [choć po tym, jak wyciekły zapowiedzi kilku kolejnych limitek nie są one zaskoczeniem] .
Właśnie w sieci pojawiły się dokładne informacje o Fabulous 40ties, która zawierać będzie:

- dwie paletki cieni "czwórek"
Catrice Fabulous 4-ties 4eyeshadows.jpg

- eyebrow lifter czyli rozświetlacz pod łuk brwiowy
Catrice Fabulous 4-ties eyebrow lifter.jpg

- żel do modelowania brwi
Catrice Fabulous 4-ties eyebrow gel.jpg

- nabłyszczający top do ust [czyli bezbarwny błyszczyk :P]
Catrice Fabulous 4-ties high gloss.jpg

- cztery pomadki :)
Catrice Fabulous 4-ties lipstick.jpg

- koralowy róż do policzków
Catrice Fabulous 4-ties blush.jpg

- i lakiery do paznokci
Catrice Fabulous 4-ties nail polish.jpg

Kolekcja stonowana, powiedziałabym klasyczna i... piękna w swej prostocie. Połączenie beżu/nude, brązu i różnych odcieni czerwieni - jakże uniwersalne, w zasadzie nadaje się dla każdego. Spodobały mi się i paletki [szczególnie wersja druga na zdjęciu] i żel do brwi [na nielicznych foto z makijażem widać, jak bardzo są niesforne]. Rozświetlacz pod łuk to moim zdaniem ciut zbędny gadżet, jak i bezbarwny błyszczyk, ale ten drugi zgarnęłabym choćby dla samego opakowania :D [choć nie wiem, czy ostatecznie to zrobię, bo ani mi to potrzebne, a i istnieją tańsze alternatywy].
Łakomym okiem patrzę także na pomadki [o zgrozo! przy moim problemie ze zużywaniem] i najchętniej przygarnęłabym wszystkie cztery. A jeśli nie, to minimum nude [ja i nude???] oraz głęboką czerwień, czyli 01 i 04.
Róż też ładnie się do mnie z tych zdjęć uśmiecha :) i naprawdę tylko resztka zdrowego rozsądku mnie powstrzymuje przed chęcią zakupu [acz nie wiem, co okaże się silniejsze, gdy zjawię się przy standzie :P]. O ile oczywiście limitka do nas dotrze...

Tyle ode mnie. A czy Wam też się podoba?
  • awatar my inspi ♥: pomadki i lakiery kuszą :3 chyba pojadę niedługo do Natury ;>
  • awatar my inspi ♥: róż w sumie też ładny :) echh znając siebie jak już przyjedzie ta limitka (październik?) to wyjdę z dwoma pomadkami, lakierem i różem :D
  • awatar choccolate: ooo chcę wszystko oprócz błyszczyka haha;p
Pokaż wszystkie (4) ›
 

darkbeauty
 
Zapraszam na zapowiedź kolejnej limitki, która na półkach pojawi się we wrześniu, a w Polsce... nie wiadomo czy w ogóle się pojawi o_O.
Nazywać się będzie Wild Craft...
Essence Wild Craft logo.jpg

... i jak łatwo się domyślić inspiracją dla jej stworzenia były motywy dzikiej natury.

Linia produktów obejmować będzie:
- trzy cienie prasowane
Essence Wild Craft eyeshadow.jpg

- paletkę do modelowania brwi
Essence Wild Craft eyebrow set.jpg

- pomadki w dwóch kolorach
Essence Wild Craft lipstick.jpg

- rozświetlacz
Essence Wild Craft highlighter.jpg

- dwustronny pędzel - do pudru i cieni
Essence Wild Craft brush.jpg

- oraz tradycyjnie lakiery kolorów cztery :)
Essence Wild Craft nailpolish.jpg

Patrzę, patrzę... widzę, widzę i podoba mi się nawet, mimo iż kolory tak do końca nie moje, bo nie przepadam za takimi ziemistymi barwami, a jednak skusiłabym się na kilka produktów.
jednak w tym wszystkim coś mi zgrzyta, bo nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to już było. Trochę w Into the Wild [nawet nazwa podobna :]], trochę w Legends of the Sky [niedostępnej u nas wcale], a trochę w Nymphelii [ale to akurat Catrice :P].

Ale pomijając już skojarzenia i wtórność, z pewnością przyjrzę się tej limitce, o ile gdziekolwiek do nas trafi. Całe szczęście dostępność marki z każdą chwilą się poprawia, zatem jeśli nie będzie jej w Naturze, to może weźmie ją Rossmann lub choćby Tesco.

A w kręgu mojego zainteresowania są... prawie wszystkie produkty :D Dwa cienie - różowy i fiolet [tak, tam jest podobno róż], takowoż lakiery i obie pomadki. Paletki do brwi do tej pory się nie dorobiłam :P i choć ostatnio kupiłam brązowy cień do tego celu i tak z chęcią się jej przyjrzę. Pędzlowi oczywiście też, jako że te z Essence słyną z całkiem dobrej jakości :).
Pozostaje rozświetlacz, który już tak mocno nie kusi, bo już czuję lekki przesyt tego rodzaju kosmetykiem [mam ich zdecydowanie za dużo :o], ale... gdyby miał metaliczne wykończenie, podobne do cieni z kolekcji, i dawał efekt tafli...

A Wam coś szczególnie rzuciło się w oko?
  • awatar daily ♥: kurde jakie fajne rzeczy! A w Polsce może ich nie byc? Tak nie nie można!
  • awatar Dark Beauty: @daily ♥: Podzielam Twoje zdanie. Do dziś nie mogę odżałować braku limitki Coolibri.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

darkbeauty
 
O ile w lipcu w planach zakupowych panował totalny chaos, o tyle na nachodzący miesiąc mam bardzo precyzyjny plan.
Będzie... bardzo azjatycko :D

- Mizon S-Venom Wrinkle Tox Cream
- Skinfood, Fresh Apple Sparkling Toner & Cream
- Skinfood Peach Sake Pore Tonic
- Skinfood, Tea Tree and Lavender Toner
- Skinfood Rose Lemon Tea BB Cream # 1
- Tezihu Gold Revitalizing Programm Emulsion
- Danahan Ecopure Toner & Emulsion
- Zamian Crystal Whitening Escargot EFG Cream
- Zamian Gold Cacao Pack
- SUM:37 Secret Programming Essence
- pakiety próbek Mizon

- Norell, Antistress, krem matujący
- Bielenda, Oliwka, dwufazowy płyn do demakijażu
- jakiś płyn micelarny
- Catrice, cień # 110 Gilbert's Grapefruit
- Essence, Colour&Go, lakier Sparkling Water Lily

I chyba tyle...


Chyba ;)

skinfood.jpg
  • awatar Kicia Wampirzyca: Kupujesz azjatyckie kosmetyki na ebayu czy może miałaś do czynienia z gmarketem? Ja ciągle się wstrzymuję przed zakupami z gmarketu, bo boję się cła i vatu, wiesz jak to z tym jest ? :)
  • awatar Dark Beauty: @__Kicia__: Tylko ebay póki co. Cła na kosmetyki chyba nie ma, Vat raczej. Jak jest mała paczka, to przejdzie bez dodatkowych opłat, ale sęk w tym, że na Gmarket mają tendencję do pakowania wszystkiego w ogromne pudła. W sieci są poradniki, jak omijać vat, ale ja nie mam czasu na takie zabawy. Poza tym dochodzi jeszcze kwestia opłaty za przesyłkę, która zależy od wagi. Tę najpierw kalkuluje się w oparciu i szacunkową wagę z opisu [czasem wartość z kosmosu] i dopiero na końcu sprawdzana jest waga faktyczna, ale nie dostaniesz zwrotu nadpłaty na Paypal, tylko w formie wirtualnych pieniędzy dopisanych do konta na GM. Wymusza to jakby kolejne zakupy, bo przecież szkoda tracić tą kasę. A kolejne zakupy = ta sama historia i jakby nie patrzeć, spirala zakupów się napędza. Może kiedyś się przekonam, dzisiaj wolę ebay :)
  • awatar Kicia Wampirzyca: @Dark Beauty: No właśnie dlatego na razie się wstrzymuję :( Może kiedyś zorganizuję jakieś wspólne zakupy z gmarket i wtedy to się opłaci, kiedy koszta się podzielą. Dzięki:)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

darkbeauty
 
Ostatnie dni zdecydowanie obfitują w informacje dotyczące kosmetyków produkowanych przez Cosnovę :). Najpierw przecieki Essence, potem Cucuba, na końcu jeszcze więcej przecieków o limitkach, tym razem od Catrice, a dzisiaj oficjalna lista nowych produktów.

Zaczynamy :D

- nowe kolory cieni "jedynek"
Catrice Mono Eyeshadow.jpg

- dwie nowe propozycje dla cieni w musie
Catrice Mousse eyeshadow.jpg

- kredki do oczu Eye pencil
Catrice Eye Pencil.jpg

- jeszcze więcej kredek do oczu, tym razem z linii Kohl Kajal
Catrice Khol kajal.jpg

- nowe maskary i odżywka do rzęs/brwi
Catrice new mascara.jpg

- jeszcze jeden tusz do rzęs, tym razem "dwustopniowy"
Catrice Evolution Mascara.jpg

- lip tinty
Catrice Lip Tint.jpg

- błyszczyki z linii Lip Appeal
Catrice Lip Appeal gloss.jpg

- dwa nowe kolory pomadek Ultimate Colour
Catrice Ultimate Colour Lipstick.jpg

- i jeden z Ultimate Shine
Catrice Ultimate Shine Lipstick.jpg

- pomadka żelowa określona jako Ultimate Lip Glow - Lip Colour Intensifier
Catrice Intensifier.jpg

- baza rozświetlająca pod makijaż
Catrice Illuminating Base.jpg

- rozświetlacz w klasycznej formie prasowanej
Catrice highlighter.jpg

- nowe kolory różów z linii Defining Blush
Catrice defining blush.jpg

- róże wielokorowe
Catrice multicolour blush.jpg

- matujące podkłady - musy [dwa nowe kolory]
Catrice Matt Mousse.jpg

- nawilżające fluidy o formule bezolejowej w czterech odcieniach
Catrice Ultimate Moisture fresh skin.jpg

- i oczywiście lakiery - te zwykłe
Catrice Nail polishes1.jpg
Catrice nail polishes2.jpg

- i jeden nowy do serii Ultimate Nudes
Catrice Ultimate Nude polish.jpg

I jak Wam się podobają nowe propozycje?
Przyznam, że sporo wpadło mi w oko.
Z całą pewnością na dłuższą chwilę zawieszę oko w dziale pomadki/lip tinty/błyszczyki. Zainteresowały mnie bardzo ciemne kolory i soczyste czerwienie. Ciekawa jestem, czy kolor pomadki UC w rzeczywistości będzie brązem czy może głębokim burgundem. I kusi mnie to żelowe dziwadełko.

Produkty do oczu jakoś mnie nie zachwyciły. Kolory cieni nijakie, zupełnie nie moje. Kredki poza moim zainteresowaniem, wolę linery płynne lub żele. Być może zakupię fioletowy cień w kremie.
Zapas tuszy w mojej szufladce ostatnio bardzo się powiększył, zatem maskary raczej mnie nie kuszą. Poza tym nigdy nie miałam żadnej od Catrice. Czy to błąd? Polecacie?

Lakiery rozczarowują [mnie], reszta nieszczególna.
Podkłady to nie moja bajka [wolę BB Creamy już od bardzo dawna], rozświetlacz obadam, ale nie sądzę, żeby mnie zainteresował [no chyba, że daje taflę absolutną], baza rozświetlająca wydaje się być inspirowana tą z limitki Hidden World.
Róże też jakieś takie smutne [może na żywo będą wyglądać lepiej?].

Ufff, rozpisałam się.
A jakie są Wasze spostrzeżenia? Co Wam wpadło w oko na tyle, że trafi do Waszych kosmetyczek?
  • awatar malinkaa324: świetny blog :) wpadnij do mnie
  • awatar Angie92: róże wielokolorowe i pomadka żelowa ciekawe propozycje ;)
  • awatar choccolate: cienie w kremie i rozświetlacze mnie zainteresowały :p
Pokaż wszystkie (5) ›
 

darkbeauty
 
Znów przybywam z wieściami o Essence :).
Tym razem już nie limitka, ale zapowiedź nowego asortymentu, jaki pojawi się pod koniec lata lub wczesną jesienią na drogeryjnych półkach.
Nie powiem, wygląda ciekawie.
I nareszcie coś zupełnie nowego!
Jestem pewna, że każda z was znajdzie tu coś dla siebie :) Tylko popatrzcie...
ri.pinger.pl/(…)essence+colour+arts.jpg…
ri.pinger.pl/(…)Essence+colour+Arts+Base.jpg…
ri.pinger.pl/(…)Essence+Colour+Arts+Brush.jpg…
ri.pinger.pl/(…)Essence+Colour+Arts+jars.jpg…
Wygląda ciekawie, prawda?
A jest to zestaw do kompletnego DIY jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe :D
Oprócz szeregu sypkich pigmentów, które można pewnie używać tez solo, znajdziemy bazę do wykonania lakieru, błyszczyka i cieni kremowych :)
Wystarczy wybrać odpowiednie odcienie, dodać do bazy i voila! Można stworzy, niepowtarzalne kolory, indywidualnie dopasowane do naszych potrzeb.
Dla ułatwienia dodano też wielozadaniowy aplikator i słoiczki do mieszania :)
Teraz, jeśli lubicie stylizacje typu mono [ja np. lubię :)] nie będzie problemu z doborem idealnie pasujących odcieni na oczy, usta i paznokcie.

I przydałaby się jedynie jeszcze jakaś fajna baza do eyelinera żelowego, ale już nie będę narzekać ;)

Co sądzicie o nowym asortymencie? Będziecie miksować?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

darkbeauty
 
I kolejny news o Essence.
Normalnie gradobicie informacji >:D


Od jakiegoś czasu w szafach Essence mniej więcej dwa razy do roku zmieniany jest stały asortyment. Część produktów znika z półek, wprowadzane są inne, zupełnie nowe lub też dotychczasowe w świeżej kolorystyce. Takie zmiany zazwyczaj zapowiada trend edycja i dziś będzie o tym. Nowy asortyment zostanie przedstawiony i wprowadzony do szaf z nadejściem owej trend edycji o nazwie New in Town.

Essence New in Town logo.jpg

W nowym asortymencie przewidziano:

- dwa nowe kolory cieni w kremie Stay All Day
Essence New in Town creamy eyeshadow.jpg

- eyeliner w pisaku
Essence New in Town eyeliner pen.jpg

- tusze do rzęs Multiaction: wersja klasyczna, superczarna i wodoodporna
Essence New in Town mascara.jpg

- balsamy do ust
Essence New in Town lipbalm.jpg

- i lakiery do paznokci w nowych kolorach i buteleczkach, o których obszerniej pisałam już na blogu
Essence New in Town nail polish.jpg

Od razu w oczy rzuciły mi się cienie w kremie. Wreszcie coś w 'prawdziwym' kolorze [do tej pory były to barwy zupełnie neutralne i bezpieczne]. Jeśli nie kombinowano nic przy formule i będą nadal tak niezawodne i trwałe, trafią do mojej kosmetyczki :]. Oczywiście ciekawa jestem nowych lakierów, szczególnie tego, jak kolorystyka przedstawia się na żywo.
Zaskoczona jestem serią MultiAction, bo tusz w różowej wersji można kupić już od dawna-dawna. Czyżby miała nową formułę? :/ Ciekawe, jak w akcji wypada wersja superczarna.
Balsamy i pisak do oczu poza moim zainteresowaniem.

I tylko zastanawiam się, czy to wszystko, czy może Essence jeszcze nas zaskoczy większą ofertą nowości?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

darkbeauty
 
I znów Cosnova zaskakuje :) Nie tak dawno prezentowałam Wam jesienno-zimowe zapowiedzi, a już znowu mam newsa :) Kolejne przecieki dotyczące limitki Essence. Tym razem czas już nie tak bardzo odległy, bo do sklepów [przynajmniej na Zachodzie] wejdzie w okolicach września :)
A będzie to kolekcja o nazwie Cherry Blossom Girl.

Cóż tym razem przygotowała dla nas marka?
Będą to:
- poczwórne cienie do oczu
essence cherry blossom girl quatro eyeshadow.jpg

- eyelinery w pisaku z podwójną końcówką do wykonania różnej grubości kresek, dwa rodzaje
essence cherry blossom girl eyeliner.jpg

- rozświetlacz w pędzelku pod oczy
essence cherry blossom girl highlighter.jpg

- pomadki w formie kredki
essence cherry blossom girl lipstick.jpg

- róż do policzków
essence cherry blossom girl blush.jpg

- nabłyszczający puder do ciała
essence cherry blossom girl shimmering body powder.jpg

- cztery lakiery do paznokci
essence cherry blossom girl nail polish.jpg

- gadżecik - papierowe rzęsy o wymyślnym kształcie :)
essence cherry blossom girl paper pashes.jpg

Nie powiem, bardzo ładna kolekcja :), utrzymana w ciepłej, koralowo-pomarańczowej kolorystyce nawiązującej do barw jesieni. Ale trochę mi tu zgrzytają pewne akcenty, bo w sumie Cherry Blossom kojarzy się z wiosną, a papierowe rzęsiska z kwiatami to już rozkwitające lato ;). Nazwa przywołuje wspomnienie limitki z ubiegłej wiosny - Blossoms Etc... Nawet buteleczki od lakierów są bliźniaczo podobne :P
No dobra, nie będę się czepiać ;)

Czy coś kupię?
Hm... po obejrzeniu zapowiedzi chcę dużo. Czwórka cieni, róż, rzęsy, dwa lakiery, jasną pomadką też bym nie pogardziła :). Puder do ciała też mi się podoba, choć uważam, że to gadżet wyjątkowo wakacyjny a nie jesienny, kiedy trzeba schować ciało pod cieplejszym okryciem. No chyba, że mówimy tu o wyjątkowo ciepłym schyłku lata :] - oby i ten w tym roku taki był. Wtedy pięknie podkreśli nam opaleniznę np. Ale nie mam go na liście must have. Wygląda na zbyt pomarańczowy.
No właśnie - ten pomarańcz... niezbyt przepadam :P. I zakup uzależniam od tego, w jakm stopniu produkty okażą się być nasycone tym kolorem, a na ile zdjęcia przekłamują jego jaskrawość :P.

Czas pokaże na ile kolekcja wyczyści mi portfel ;)
A Wy ostrzycie sobie pazurki na tę limitkę?
  • awatar Jula ;*: świetny tekst <3 :P zapraszam
  • awatar Madzia11189: rozświetlacz, puder do ciała
  • awatar vitaliryczna: Noo ciekawe nowości ;D Puder do ciała <3 Skąd bierzesz te info?
Pokaż wszystkie (12) ›
 

darkbeauty
 
Do tej pory nie miałam zaufania do produktów oznaczonych logo Timotei.
Kampania medialna swoje, ale od dłuższego czasu jestem już świadomym konsumentem i nie łatwo mnie nabrać na marketingowe slogany i podrasowane fotki ;).
Produkty Timotei były omijane przeze mnie szerokim łukiem z uwagi na słabe składy. Nie lubię, kiedy oszukuje się mnie zapowiedzią obecności jakiegoś składnika, podczas gdy jest go w kosmetyku mniej niż konserwantu.

Ostatnio jednak mój wzrok przykuły nowe buteleczki, jakie znalazłam na sklepowych półkach. Ze zdziwieniem popatrzyłam na markę - to Timotei.
ri.pinger.pl/(…)timotei+jericho+rose.jpg…
Oczywiście wiedziona instynktem od razu odwróciłam opakowanie tyłem i pomijając słodko-mdlące opisy przeszłam do meritum - składu.
O, cóż to za zdziwienie odmalowało się na mojej twarzy, bo... ten okazał się całkiem do rzeczy!
Może nie jest to kosmetyk, który spełni oczekiwania wszystkich, bo np. w szamponie znalazł się SLES, ale ja akurat akceptuję ten element w składzie i nie uważam go za jakieś niewyobrażalne zło ;). Producent deklaruje brak parabenów.
Dość wysoko znalazły się ekstrakty i to całkiem ich sporo oraz inne substancje, korzystnie wpływające na stan włosów.

W skład tej linii produktów wchodzą zarówno szampony jak i odżywki, są też i kosmetyki typu 2w1. Znajdziemy różne rodzaje, odpowiadające różnym potrzebom włosów :).

Cieszy fakt, że firma wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rynku i jego uczestników :)
Po serii Organic, która pod względem składu była całkiem udana, lecz niestety ciut droga, pojawia się kolejny fajny zestaw kosmetyków o przyzwoitym składzie za rozsądną cenę :)

Ceny oscylują w granicach 6-10 zł za mniejsze pojemności [200/250ml].
  • awatar choccolate: te dwa w 1 to takie troche bezsensu;p silikony w skladzie;p oglądalam ostatnio w rossmannie ale szata graficzna jest fajna!
  • awatar Dark Beauty: 2 w 1 w zasadzie nigdy nie jest dobre, to raczej rozwiązanie na wyjazd, żeby zminimalizować bagaż, więc nawet nie patrzę na nie w sklepach :) A silikonów akurat się nie obawiam i nie uważam, żeby były złe. Po prostu nie każdemu służą i trzeba wiedzieć, jak je używać :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

darkbeauty
 
Za "Zmierzchem" nie przepadam i jego fenomenu nie rozumiem [albo inaczej - jestem w stanie zrozumieć, lecz do mnie zupełnie nie przemawia], natomiast limitki Essence inspirowane tym utworem i owszem :)
Trafiają bardzo w moje gusta, bo lubię wampirze klimaty [choć samą koncepcję postaci lepiej przemilczę LOL] i od kiedy interesuję się tą marką, zawsze coś z filmowej kolekcji trafia do mojego koszyka.
W listopadzie szykuje się kolejna :D
ri.pinger.pl/(…)Essence+-++The+Twilight+Saga+breaki…
Widzę nową formułę kosmetyku. O ile się nie mylę, Essence do tej pory nie miała w ofercie sypkich pigmentów :)
Ciekawi baza pod cienie i jej jakość. Trzymam kciuki za produkt lepszy, niż ten obecny w stałej ofercie.

Cóż... kolekcja ładna, ale... nie wiem, czy coś bym wzięła.
Nie dlatego, że mi się nie podoba, ale... mam już w zbiorach podobne rzeczy.
Kolekcja wydaje mi się też trochę wtórna. Był już czarny błyszczyk, shimmer powder, róż żelowy [tylko opakowanie inne].
Ciężko też po takiej mało szczegółowej fotografii wyrokować o kolorze różu czy rodzaju pudru rozświetlającego. Niewykluczone, że po obejrzeniu większej ilości detali, zmienię zdanie :)
  • awatar clinical: pigmenty wyglądają fajnie i może rozświetlacz
  • awatar essence-team: Dear Dark Beauty, We're very happy that you like our products this much. :) We'd also like to ask you a few questions about the pictures you posted, but we can't find your e-mail address. Could you please send us an e-mail to info@cosnova.com so we can chat? Thank you and all the best! Your essence Team :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

darkbeauty
 
Dłuższą chwilę zastanawiałam się, czy publikować tą notkę, czy jednak nie psuć Wam zabawy.
Bo na swój sposób treść, którą zaraz zobaczycie, pozbawia dreszczu emocji związanego z pojawieniem się na rynku nowości na dłuższy czas [perspektywa kolejnych 6 miesięcy]. Owszem, zawsze pozostaje oczekiwanie "kiedy?", ale już nie ma zaskoczenia pt. "co?".

Niemniej jednak sporo z Was, moich czytelniczek, lubi mojego bloga, bo można znaleźć tu informacje o nowinkach kosmetycznych i nadchodzących edycjach limitowanych od Catrice czy Essence, więc oto macie :D

Propozycja na listopad 2012
ri.pinger.pl/(…)Essece+home+sweet+home.jpg…
- grudzień 2012
ri.pinger.pl/(…)Essence+Fantasia.jpg…
- styczeń 2013
ri.pinger.pl/(…)Essence+Vintage+District.jpg…
- kolejna styczniowa
ri.pinger.pl/(…)Essence+Hugs+and+Kisses.jpg…
- przełom stycznia i lutego :) 2013
ri.pinger.pl/(…)Essence+Snow+Jam.jpg…

Propozycje wydają mi się całkiem fajne i interesujące, o wiele ciekawsze, niż to, co marka prezentowała ostatnio. Z każdej kolekcji coś wpadło mi w oko [może z wyjątkiem vintydżowej ;)] i nie mogę się doczekać, aż pojawią się na sklepowych półkach :).
Całe szczęście asortyment limitkowy [i Essence w ogóle] pojawia się w coraz większej ilości miejsc, zatem jeśli którejś kolekcji nie zamówi Natura, jest duża szansa, że będzie w Rossmannie lub Tesco, które są u mnie w mieście :D :D :D

A Wy co sądzicie o powyższych limitowankach? Którą chciałybyście widzieć najbardziej w Swoich drogeriach?
  • awatar SmokinHot: aaa! szaleństwo :D nie wiadomo co wybrać
  • awatar Kately ♥: Mnie wpadł w oko róż z Vintage District i krem do rąk z Snow Jam. Kolory szminek/błyszczyków/pomadek jak dla mnie są zbyt ciemne :) Zależy co się komu podoba :)
  • awatar sky ♥: Vintage District i Snow Jam najbardziej przypadły mi do gustu. :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów