Wpisy oznaczone tagiem "wkurw" (1000)  

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

sorrygirls
 
kawooszkaa:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

insomniaa
 
"Na parkiet wbijamy na pełnym lansie,
Do góry skakamy, to podoba nam się
W jej oczach już widzę dwa złote lampiony,
Wyczuła już we mnie grube miliony."
(Łobuzy - "Ona czuje we mnie piniądz")


Byłam wczoraj z moim Łobuzem na koncercie disco polo ;*
Wypiliśmy piwko, trochę się pobujaliśmy i szybko zwinęliśmy się do domu. Jakoś tak nudno było... Ciekawe czemu?
Tekst wieczoru: "-Brakuje mi tu tego przygłupa" ;D

Wstyd się przyznać, ale najebałam się dwoma piwami... Trenera nie ma dopiero tydzień, a mi już kondycja spada ;P

Służbowo sobota była kurewsko przejebana... Gestapo robi więcej szkody niż pożytku, a klienci są tacy, że co drugi kwalifikuje się pod prysznic do Auschwitz. W tym całym burdelu trzeba się skupić na tym, żeby się całkiem nie rozsypać. Dlatego próbuję wmawiać sobie, że jestem cyborgiem i zniosę wszystko. Ale ileż można...
Jeśli tak ma wyglądać każda sobota, to spierdalam stąd, bo z wypłaty nie wyrobię na nerwomix -.-

Tak wgl w tydzień schudłam chyba z 5 kg. Dieta cud: stres i papierosy.

Jutro trzeba się odstresować, więc uciekam do lasu wylęgarniano-smoczanego. Poza zasięgiem, poza światem, z dala od całego tego kurestwa.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Pewne kawałki tej układanki powoli zaczynają się składać w jakąś (niekoniecznie logiczną) całość.

Życie to nie klocki lego, że każdy do każdego pasuje. Mam wrażenie, że to raczej jenga - wyciągasz klocki i czekasz kiedy to wszystko jebnie...
_________________________________________________________
Odwiecznym problemem z moim blogiem jest to, że każdy interpretuje go na swój sposób. Ci, do których skierowane są wpisy, nie odczytują tych sugestii. Za to niektórzy doszukują się odniesień do własnej osoby tam, gdzie ich nie ma.

“Nie każdy potrafi czytać puste kartki książki i słuchać ciszy. Z tym trzeba się po prostu urodzić”



I to niby ja mam dar? Nieee... Ty masz, bo potrafisz czytać między wierszami.


PS: Do tańca i do różańca? Hmm... Jak coś jest do wszystkiego to znaczy, że jest do niczego. Od zawsze myślę o sobie w ten sposób...
 

lauregold85
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

insomniaa
 
"W kieszeni mam za dużo twoich rad
Już nie wiem sam, czy tego chcę
Znów spalam stres, gdy mówisz mi, jak jest
Choć sam pod prąd nie umiesz biec.
Nie, niepotrzebnie teraz tylko tracę czas
Nic tu po mnie, skoro lepiej wiesz niż ja
Więc idę w swoją stronę
Nie przestanę zaskakiwać siebie sam"
(Michał Szczygielski - "Nic tu po mnie")


Wkurwiają mnie ludzie, którzy próbują za wszelką cenę wpierać innym swoje racje, swój światopogląd i swój punkt widzenia. Ok, niech je tam sobie mają, ale uważanie swojej racji za jedyną słuszną jest trochę chore. Wszyscy najmądrzejsi, jebani. Strażnicy moralności, chociaż z nich materiał na wzór też kurewsko marny.

Nie ma to jak dostać zjeby za coś, czego się nie zrobiło. Za coś, co robi ktoś inny. W dodatku za coś, co w zasadzie nie jest niczym złym. Fuck logic.

Ludzie ograniczeni umysłowo próbują ograniczać innych, szufladkować i zamykać w przyciasnych ramach. Złe dla nich wydaje się wszystko, co wykracza poza ich ramy pozornej "normalności".
Czają się jak sępy na padlinę. Wystarczy, że wyłapią jakiś drobiazg, a potem dorobią do tego swoją ideologię i zrobią aferę.

Potępią cię, zeżrą, zniszczą...
Za co?
Za to, co myślisz, robisz, czujesz.
Za to, że żyjesz po swojemu, a nie tak jak oni ci radzą.


Nie mam nic na sumieniu a mimo to od wczoraj mnie to gryzie... Ciągle powtarzam wszystkim, że trzeba mieć wyjebane, a sama się przejmuję. I to kim? Zazdrosnym pajacem, który uważa siebie za najlepszego psychologa i filozofa. Próbuje ustawiać innym życie a sam swojego nie umie poskładać do kupy.

ŻYJ I DAJ ŻYĆ INNYM!
chuju
 

olena
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

malazdzira
 
doll_divine:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

samosiejka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
.Edith.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

amenti
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Amenti:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

amenti
 
Amenti:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

insomniaa
 
Ten dzień zaczął się od niemałego stresu. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.

W psychiatryku mieliśmy patologiczny wieczór za sprawą Synka, Synkowej i Nygi. Uwielbiam tych czubków! Brakowało nam w pracy takiej konkretnej głupawki. Całe życie z wariatami <3

Niestety później już nie było tak miło. Po wysłuchaniu wykładu o tym, że powinniśmy stawiać pracę wyżej niż życie prywatne, poczułam się jak w jakimś pierdolonym Auschwitz. Arbeit macht frei, kurwa twoja mać, gestapowcu jebany -.- Brakuje ci tylko owczarka niemieckiego i hitlerowskiego wąsika.

A tu piosenka z przesłaniem:
"Burn motherfucker burn motherfucker burn
You try but you can't reach me
Burn motherfucker burn motherfucker burn
There is nothing you can't teach me
In hell
Motherfucker burn motherfucker burn
I swear you'll have to give me
Burn motherfucker burn motherfucker burn
I live but you won't let me
BURN"
(Five Finger Death Punch - "Burn MF")

...lista kurew, które powinny spłonąć sukcesywnie się wydłuża...


Jutro wieczorem będę słomianą wdową, bo Misiek jedzie na koncert. Co ja biedna pocznę? Jeśli wyjście na piwo nie wypali, to pewnie będę leżeć w łóżku i oglądać "Botoks" na Showmaxie ;P
Chyba wolałabym jednak piwo.


Przypomniałam sobie, że mam jeszcze dużą Milkę, którą dostałam na Dzień Kobiet. Zeżarłabym całą na poprawę humoru, ale przecież na wiosnę miał być healthy lifestyle i takie tam.
...
Aaa jebać! ;D
 

samosiejka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
.Edith.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

insomniaa
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

insomniaa
 
"Feeling like a freak on a leash
Feeling like I have no release
How many times have I felt diseased?
Nothing in my life is free... is free
Sometimes I cannot take this place.
Sometimes it's my life I can't taste.
Sometimes I cannot feel my face.
You'll never see me fall from grace
Something takes a part of me.
You and I were meant to be.
A cheap fuck for me to lay
Something takes a part of me"
(KoRn - Freak on a leash")


Mówią, że co cię nie zabije, to cię wzmocni. Gówno prawda.
Co cię nie zabije, to cię wkurwi i rozpierdoli psychicznie, albo sprawi, że sam będziesz chciał się zabić.

Dostaję pierdolcaaaa!
Potrzebuję duuużo prozaku. Chciałam napisać "i alkoholu", ale tego mam ostatnio nadmiar i jakoś nie pomaga ;D

Mogłabym napisać poradnik "Jak w tydzień nabawić się wrzodów żołądka, raka płuc, marskości wątroby i kurwicy" xD


Dobrze, że przynajmniej mam wsparcie w pewnym żulu patolu, który paradoksalnie jest tu jedyną ostoją normalności ;D
"Lis mi stąd wyszoł" :D

____________________________________________________
Tęsknię za moim Pyszczkiem ;C
Brakuje mi Go strasznie i marzę o tym, by wreszcie się w Niego wtulić i uciec od całego tego pojebizmu, który mnie otacza.

Dzisiaj oglądaliśmy korespondencyjnie komedię romantyczną "Love actually" i płakaliśmy w tych samych momentach ;D To niezbity dowód na to, że On jest moją drugą połówką i jest między nami jakieś metafizyczne połączenie dusz.
  • awatar Effugere: "Co cię nie zabije, to cię wkurwi i rozpierdoli psychicznie" - piękne słowa :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

insomniaa
 
"You can't ditch him, you can't lose him.
There is no place you can hide.
He's a boy, he's a jerk.
He's everything that you despise.
But you can't just tune him out
because he's too loud to ignore.
When he shows up at your house
You kill the lights and hit the floor.
Cause he's a first class loser!
He's a first class loser!
He's a first class loser, which nobody can deny!
He's a first class loser!
He's not my type of guy."
(Dropkick Murphys - "First class loser")


Chciałam napisać najpierw o czymś ważniejszym, ale doszłam do wniosku, że po pierwsze trzeba trzymać się chronologii, po drugie zrzucić z siebie pewien wkurw, a po trzecie ta mała łyżka dziegciu nie zaszkodzi, bo zaraz osłodzę ją całą beczką miodu.

W czwartek nad ranem miałam pojebany sen, który niestety okazał się proroczy, bo pojebańce ze snu potrafią przeleźć do świata realnego.

Nie rozumiem skąd w ludziach tyle bezpodstawnej nienawiści i jak nudny żywot muszą wieść, skoro ich jedyną rozrywką jest zatruwanie życia innym. To trochę smutne, że zamiast cieszyć się własnym szczęściem wolą psuć cudze, bo tak bardzo kłuje ich w oczy. Trzeba być człowiekiem zepsutym i złym do szpiku kości, żeby jedyną radość czerpać wyłącznie z krzywdzenia innych.
I tak siedzą upośledzeni emocjonalnie, zapluci swoim własnym jadem, siedzą i knują intrygi, mistyfikacje.
Taa, mistyfikacje...
To jest mniej więcej taki poziom umysłowy:


Dobra, koniec pierdolenia kota w bambus, bo przecież nie byłabym sobą, gdybym nie skomentowała całej sytuacji bardziej soczyście.

Cytując za DDK RPK: "I nie tykając nazwiska piszę to z czystym sumieniem. Takich jak ty kurwo powinno się ubijać kamieniem"
Kurwy do wora, wór do jeziora i fora ze dwora! :D

(PS: Bąbel, szlifuj te łopate, może się przydać! xD)
 

 

Kategorie blogów