Wpisy oznaczone tagiem "wkurw" (1000)  

insomniaa
 
...A SRAŁ WAS PIES!
Nie powiem "pies was jebał" bo to mezalians byłby dla psa.


Oglądaliście "Botoks"?
Kojarzycie taką scenę jak Agnieszka Dygant stoi na izbie przyjęć i krzyczy "-Wypierdalać!"?
To ja dzisiaj jestem taką Agnieszką Dygant...

Skąd w takim małym Tusiaczku tyle agresji i nienawiści? Nie wiem, może po prostu chłonę jak gąbka to, czym karmią mnie ludzie z mojego otoczenia.
Niektórzy nawet chcą mnie zamordować i wcale teraz nie wyolbrzymiam. Zero logicznego myślenia. Wszyscy najmądrzejsi jebani.

Czasem naprawdę chciałabym stanąć po środku tego wszystkiego i zacząć sypać kurwami albo komuś przypierdolić, ale przecież powinnam chociaż stwarzać pozory, że jestem normalnym i zdrowym psychicznie człowiekiem.
Tymczasem mój ZOK się uaktywnia, co dobija mnie jeszcze bardziej...

Nawet wizja zbliżającego się weekendu jakoś niespecjalnie mnie pociesza...
Sama nie wiem czy potrzebuję antydepresantów, butelki wódki, tygodnia snu czy przytulenia...


Wczorajsza dyskusja z Best-Bro-Ever:
-Jak tam sytuacja?
-Wyje
-Płaczesz?
-Wyje... bane... mam.

Miej wyjebane a będzie ci dane. AMEN.


"Połykasz łzy, bo tu kurwa nie wypada ryczeć
Te suki świdrują tu wzrokiem mnie jak Bazyliszek
Mam pierdoloną znieczulicę, idę przez ulicę
A może leżę i umieram i tak tylko piszę?
A może leżę i umieram bo chcę cię usłyszeć?
Ale codzienność to nie pierdolony koncert życzeń"
(Quebonafide - "Co jest ze mną?")


Dobranoc, chuj na noc.
 

insomniaa
 
Dzisiaj uświadomiłam sobie, że piątek może być pechowy nawet wtedy, gdy nie jest to piątek 13-go.

Sytuacja z dziś:
Spieszę się do pracy, po drodze chciałam kupić na rynku jakieś owoce na ciasto. Przed sklepem wybieram koszyczek z jeżynami, mam w ręce wyliczone pieniądze. Wchodzę do środka, a tam beneficjentka pińcet+ na zakupach: tłuste włosy, zmechacone dresy, torebka Louis Vuitton, kaszojad w wózku na środku przejścia. I zaczyna się....
-A da mi pani ogórków... Ale ja nie wiem ile tych ogórków chcem... No nie wiem, nie wiem... A da pani ze dwa... A to wezmę ze sześć... Da pani już osiem... A pomidorki bym chciała, ale nie wiem jakie... Czy takie... Czy takie...
Czy kurwa srakie. Stoję w tej kolejce, krew mnie zalewa, Misiek stojący przed sklepem pokazuje na migi, że nie mamy czasu. Zostawiam więc jeżyny z okrzykiem "pierdolę to!", dodając w myślach setki zaklęć, żeby tej piździe te dresy na dupie pękły i żeby tego kaszojada jej ociotało.

Kolejny szoping, już w C4 - owoców na ciasto nie ma, łosoś na niedzielny obiad nie dość, że wybrakowany, to jeszcze w kurwę drogi. Znowu mi się spieszy, kolejka długa jak tasiemiec w psiej dupie, a na kasie "Speedy Gonzales". Fuck...

Do tego dołóżmy jeszcze kilku pojebanych klientów w pracy, kilku pojebańców poza pracą no i mamy komplet.

A później się ludzie dziwią co ja taka sfrustrowana chodzę -_-

No może też z powodu PMS-a. Tutaj anegdota:
BFF: -Jak tam sytuacja?
ja: -Mam PMS, więc łatwiej mi się zdystansować.
<pozdro dla kumatych>


Na szczęście mam moją ostoję spokoju. Kogoś, kto jest dla mnie kruszonką na tej czerstwej drożdżówce życia. Kogoś, kto zawsze potrafi mnie uspokoić i uciszyć moje frustracje.
Kocham Go ;* Za to i za wszystko inne ;*

Chociaż czasem jest wredny i złośliwy.
Znacie taki żart?
"Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię.
- A jak to się robi?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę.
- A to jak?
- Jak? Srak! Czytałeś ty coś w ogóle?
- Tak, "Naszą szkapę". Ugryźć cię w dupę?"
Ujmę to tak... Misiek też czytał "Naszą szkapę" :D

Ale najlepsza była nasza dzisiejsza głupawka w pracy, którą lepiej przemilczę dla dobra ludzkości ;P


PS: Wylęgarniano-smoczane konfitury spotkały się z ogromną aprobatą współpracowników. Teraz trzeba będzie naprodukować hurtowo ^^ Tylko muszę zorganizować słoiczki...

PS2: Urbexy mi się śnią po nocach... To znak, że trzeba się gdzieś wybrać. Jest gdzie, ale nie ma czym i z kim... ;/

PS3: "Nie śmiej się bratku z czyjegoś upadku". Ja też się śmiałam, więc lepiej nie będę wsiadać na rower, bo i mnie dotknie palec boży.

_________________________________________________________
Pamiętaj: spędzaj czas z osobami, które lubią cię bezwarunkowo. Nie marnuj go na tych, którzy lubią cię wtedy, gdy warunki są odpowiednie dla nich.

Zaczynam coraz bardziej cenić swój czas.
 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

insomniaa
 
Są takie dni, kiedy jedyne o czym myślisz to jak upozorować swoją śmierć tylko po to, by wydostać się z piekła zwanego pracą.
Nie pamiętam kiedy ostatnio (i czy wgl) mieliśmy taki ogień.

Jakimś tam pocieszeniem i powodem do dumy jest pobity rekord.

Ale chytry dwa razy traci. To była instant karma, szkoda tylko, że moim kosztem. Bo zawsze jak ktoś dostaje po dupie to i ja muszę dostać rykoszetem.

Plecy bolą mnie tak, że łykam apap jak cukierki. Jestem wrakiem i zwłokiem.

Powrót do domu był prawie 4WD - tak to jest, gdy nogi cię niosą na autopilocie, a ty gapisz się w gwiazdy.

Opłaciło się, bo widziałam jedną spadającą gwiazdkę.
Modlitwa o własne szczęście to egoizm. Nie potrzebuję magii, bo ze wszystkim poradzę sobie sama. Dlatego gdy zobaczyłam gwiazdkę to pomyślałam o kimś, kto bardziej potrzebuje tego szczęścia.


A propos radzenia sobie ze wszystkim: złożyłam huśtawkę ogrodową. SAMA! A w instrukcji piszo, że do tego potrzeba dwóch osób.
Już przywykłam do tego, że ze wszystkim muszę sobie radzić sama...


To był tak kurewsko przejebany dzień...
Źle mi...
A nawet nie mam z kim o tym pogadać...
Dzisiaj to ja potrzebuję gorącej linii psychiatrycznej.
 

lauregold85
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

sorrygirls
 
kawooszkaa:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

insomniaa
 
"Na parkiet wbijamy na pełnym lansie,
Do góry skakamy, to podoba nam się
W jej oczach już widzę dwa złote lampiony,
Wyczuła już we mnie grube miliony."
(Łobuzy - "Ona czuje we mnie piniądz")


Byłam wczoraj z moim Łobuzem na koncercie disco polo ;*
Wypiliśmy piwko, trochę się pobujaliśmy i szybko zwinęliśmy się do domu. Jakoś tak nudno było... Ciekawe czemu?
Tekst wieczoru: "-Brakuje mi tu tego przygłupa" ;D

Wstyd się przyznać, ale najebałam się dwoma piwami... Trenera nie ma dopiero tydzień, a mi już kondycja spada ;P

Służbowo sobota była kurewsko przejebana... Gestapo robi więcej szkody niż pożytku, a klienci są tacy, że co drugi kwalifikuje się pod prysznic do Auschwitz. W tym całym burdelu trzeba się skupić na tym, żeby się całkiem nie rozsypać. Dlatego próbuję wmawiać sobie, że jestem cyborgiem i zniosę wszystko. Ale ileż można...
Jeśli tak ma wyglądać każda sobota, to spierdalam stąd, bo z wypłaty nie wyrobię na nerwomix -.-

Tak wgl w tydzień schudłam chyba z 5 kg. Dieta cud: stres i papierosy.

Jutro trzeba się odstresować, więc uciekam do lasu wylęgarniano-smoczanego. Poza zasięgiem, poza światem, z dala od całego tego kurestwa.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Pewne kawałki tej układanki powoli zaczynają się składać w jakąś (niekoniecznie logiczną) całość.

Życie to nie klocki lego, że każdy do każdego pasuje. Mam wrażenie, że to raczej jenga - wyciągasz klocki i czekasz kiedy to wszystko jebnie...
_________________________________________________________
Odwiecznym problemem z moim blogiem jest to, że każdy interpretuje go na swój sposób. Ci, do których skierowane są wpisy, nie odczytują tych sugestii. Za to niektórzy doszukują się odniesień do własnej osoby tam, gdzie ich nie ma.

“Nie każdy potrafi czytać puste kartki książki i słuchać ciszy. Z tym trzeba się po prostu urodzić”



I to niby ja mam dar? Nieee... Ty masz, bo potrafisz czytać między wierszami.


PS: Do tańca i do różańca? Hmm... Jak coś jest do wszystkiego to znaczy, że jest do niczego. Od zawsze myślę o sobie w ten sposób...
 

lauregold85
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

insomniaa
 
"W kieszeni mam za dużo twoich rad
Już nie wiem sam, czy tego chcę
Znów spalam stres, gdy mówisz mi, jak jest
Choć sam pod prąd nie umiesz biec.
Nie, niepotrzebnie teraz tylko tracę czas
Nic tu po mnie, skoro lepiej wiesz niż ja
Więc idę w swoją stronę
Nie przestanę zaskakiwać siebie sam"
(Michał Szczygielski - "Nic tu po mnie")


Wkurwiają mnie ludzie, którzy próbują za wszelką cenę wpierać innym swoje racje, swój światopogląd i swój punkt widzenia. Ok, niech je tam sobie mają, ale uważanie swojej racji za jedyną słuszną jest trochę chore. Wszyscy najmądrzejsi, jebani. Strażnicy moralności, chociaż z nich materiał na wzór też kurewsko marny.

Nie ma to jak dostać zjeby za coś, czego się nie zrobiło. Za coś, co robi ktoś inny. W dodatku za coś, co w zasadzie nie jest niczym złym. Fuck logic.

Ludzie ograniczeni umysłowo próbują ograniczać innych, szufladkować i zamykać w przyciasnych ramach. Złe dla nich wydaje się wszystko, co wykracza poza ich ramy pozornej "normalności".
Czają się jak sępy na padlinę. Wystarczy, że wyłapią jakiś drobiazg, a potem dorobią do tego swoją ideologię i zrobią aferę.

Potępią cię, zeżrą, zniszczą...
Za co?
Za to, co myślisz, robisz, czujesz.
Za to, że żyjesz po swojemu, a nie tak jak oni ci radzą.


Nie mam nic na sumieniu a mimo to od wczoraj mnie to gryzie... Ciągle powtarzam wszystkim, że trzeba mieć wyjebane, a sama się przejmuję. I to kim? Zazdrosnym pajacem, który uważa siebie za najlepszego psychologa i filozofa. Próbuje ustawiać innym życie a sam swojego nie umie poskładać do kupy.

ŻYJ I DAJ ŻYĆ INNYM!
chuju
 

olena
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

malazdzira
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
doll_divine:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

samosiejka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
.Edith.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

amenti
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Amenti:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów