Wpisy oznaczone tagiem "wkurzenie" (117)  

jamniczek-pl
 
Mega buty, mega zabawa, mega przyjemność, mega upadek, mega sensacja, mega fasolka po bretońsku.
  • awatar Makidu: Mega wpis :]
  • awatar jamnick: @Makidu: ... i z tyłka nogi aż po ucho środkowe powyrywam. :}
  • awatar muu.: Ła, mnie się zdarza z tym słowem czasem przesadzać *^^* chociaż to już archaizm prawie!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jamniczek-pl
 
M.S: "niestety w tym programie i w tym duecie,  nie da się Jej słuchać ..... Znerwicowany,  zalatujacy andropauzą wojewódzki i Chylińska w wydaniu wulgarnej, wyuzdanej 40- letniej dzierlatki. Nie... porażka.."

Mam nerwy ze stali. Rdzewnej.

“Kuba wygląda jak zwykle na znerwicowanego, zalatującego andropauzą a Aga jest 40-letnią wyuzdaną dzierlatką. Zaś Ty, Małgorzato, na pewno prawą i sprawiedliwą kobietą, która piorąc skarpetki i jednocześnie słuchając wywiadu nie może się otrząsnąć.”



Daję się ponieść czasem, jak koń cwałem, jak udo zakwasem!

(Ddmhmik. ;> )





PS Przed chwilą kliknęłam na link M.S. i pojawiło się: "Na tym kanale nie ma żadnych treści"
Mój umysł histerycznie się (za)śmiał.
Takie, ot moje poczucie humoru.

PS 2 A gdyby były - to od siedmiu boleści?
Aż mnie zabolało.
 

jamniczek-pl
 
Nawet moja Sally, a jest chomikiem dżungarskim a nie syryjskim, miałaby w tej klatce za mało miejsca. Ten chomik tam się dusi!

A "lajków" jest tyle, bo i piegi fajne, i buzia sympatyczna, i ząbki białe, kto by zwracał uwagę na klatkę.

Krzywdzi zwierzę i się tym chwali.

Ja..k w tytule.


  • awatar Louve:

    “Będzie się tutaj troszeczke szarpał, i w ogóle, no ale nie przejmujmy się tym, taki jego urok jeśli chodzi tom małom klateczke”

    (tak usłyszałam) ... no, głupia do potęgi n-tej:-(
  • awatar Louve: "Marleny już z nami nie ma" (ta intonacja, ten uśmiech) :/
  • awatar Louve: Może przesadzam, ale dziwi mnie w ogóle idea, potrzeba kręcenia takich filmików, zwłaszcza, gdy ktoś jest, jak ta pani, na bakier z hodowaniem idealnym. Obejrzałam jeszcze jeden jej film i tam również są teksty, że Marlena zdechła i seksowny/kokieteryjny uśmiech przy tych słowach... Imię chomikowi dała ludzkie (Marlena), no ok. Jeśli jednak się traktuje zwierzę jak domownika, a takie słowa padają, to zgrzyta takie słowo: "zdechła"... i jeszcze okraszone takim u śmiechem. Mądry człowiek powiedziałby to całkiem inaczej: umarła, odeszła... i inna mina... inny ton. A ten pierwszy film... Klatka za mała, dziewczyna mówi o tym, że ten chomik to jej przyjaciel, a wkłada na czas rozmowy (nie wiem, po co, bo potrzeby takiej nie ma!) wkłada go do mini pudełeczka, które służy do przewożenia... Nie lubię hodowania zwierząt w domu, ale wiem, że niektórzy to robią i zwierzę ma u nich dobrze, ale to, co zobaczyłam, co usłyszałam, to dla mnie chore:/
Pokaż wszystkie (17) ›
 

jamniczek-pl
 
Jakbyś pisała o mnie, jak o mnie.
O mnie.

Ogólnie nie przepadam za... nie lubię rysunkowych postaci w jakichś komiksach* , gifach etc., ale ona wygląda jak ja. Nie wiem któż zacz, ale - dodając do tego swędzenie oka - możesz, Louve, i Wy możecie wyobrazić mnie. Pasuje.

*nie piszę o "Thorgalu"... i kilku innych rysunkowych postaciach. Ale to, od 30 lat, można zliczyć na palcach jednej nogi.
  • awatar Louve: No, mamy podobnie... ech... co tu rzec... Oby nam sie poprawilo;-]
  • awatar jamnick: @Louve: oby.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

jamniczek-pl
 
Nie winię tych, którzy stworzyli karty dotykowe, no co Wy! Siebie winię. Wiem, ile browców mogę wypić zanim wyjdę z domu żeby brwi nie zgubić.

A Mama prosiła: "Nie idź".
  • awatar ikselka: Twoja mama to mądra kobieta ;)
  • awatar jamnick: @ikselka: jak już wielokrotnie wspominałam na blogu: to Anioł na Ziemi. :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
Ale ja swoje.

Byłam tak podcięta, że szłam jakby halny wiał.

W dodatku dobre serce mam, postawiłam jednemu człowiekowi piwo, drugiemu dałam wcześniej kupione po tym jak zobaczył, że mam a on mi w zamian zdrapkę. Albo dwie. Torba mi spadała, mówił: uważaj na swoje rzeczy, popakuj, pilnuj.

Doprawiłam się ledwo dwoma piwami.

Okulary są, smartfon jest, portfel z dowodem itd. jest, nawet słuchawki są. Ale karty nie ma.
 

jamniczek-pl
 
alepato.jpg

Tyle mam do dodania.

PS W dodatku głośniki w kompie mi się zrypały jakby wiedziały.
Na szczęście miałam w zanadrzu małe głośniki e5.
Podłączyłam i działają.

PS 2 Teraz pozostaje spakować manatki i spipsać stąd póki jeszcze jakikolwiek transport działa.
  • awatar Hell`s Rose: Zgadzam sie, kończę szkole i spieprzam jak najdalej.
  • awatar ikselka: a dla smutnego porównania- w irlandii właśnie zalegalizowano małżeństwa homoseksualne. Smutne
  • awatar st.anger: Teraz wszyscy będziemy uciekać nie tyle z powodów ekonomicznych tylko ideologicznych. Masakra.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 
... Piotr Adamczyk czy Marek Kondrat w lecących ostatnio reklamach dwóch banków.

Ciężka decyzja.
  • awatar majonez_kielecki: Adamczyk
  • awatar jamnick: @majonez_kielecki: kiedy go widzę - tak. Ale gdy zobaczę Kondrata... i koło się zamyka.
  • awatar sraczka: dla mnie mimo wszystko są najgorsze szmaty na budynkach bo od nich nie uciekniesz. telewizor zawsze możesz wyłączyć.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

jamniczek-pl
 
Pierwszy raz zdarzył się Nam taki numer.
Szfak. Cytat z http://jamniczek-pl.pinger.pl

Zapłaciłam za kuriera (Pocztex) i dostałam smsem awizo, że paczka jest do odbioru na poczcie do 28 stycznia. Paczka wysłana

 

jamniczek-pl
 
Zapłaciłam za kuriera (Pocztex) i dostałam smsem awizo, że paczka jest do odbioru na poczcie do 28 stycznia.

Paczka wysłana nie kurierem czasem ląduje na poczcie, ale kurier ma za zadanie dostarczyć do domu.
  • awatar IMA:): bez sensu. przecież po to płacisz za kuriera, żeby do rąk dostarczyli
  • awatar jamnick: @IMA:): oczywiście. Jakbym chciała się po coś fatygować to bym poprosiła o odbiór w punkcie. I jeszcze do tego dochodzą bilety (chyba, że będzie ładny dzień i się przejdę albo jakoś "przemycę") plus trzeba będzie taszczyć do domu - cienko to widzę.
  • awatar jamnick: A nie, przepraszam, to jest tak: "Nadejście przesyłki 2015-01-21 06:16 WER Wrocław Przygotowanie przesyłki do doręczenia 2015-01-21 16:42 WER Wrocław *Awizo* 2015-01-21 16:43 UP Wrocław 63 *Przekazanie przesyłki do doręczenia* 2015-01-21 16:43 WER Wrocław" To po co oni mi takie awizo na komórkę przesyłają?
Pokaż wszystkie (7) ›
 

jamniczek-pl
 
Wchodzę (po kilku próbach), wreszcie się udało a tu w lewym górnym rogu spora reklama. Tak, używam ABP, nie wiem czemu nie zablokował.

Zamknąć się tego nie da, ciężko było odpowiadać w komentarzach, ale po odświeżeniu zniknęła.

Co to kuwa ma być.

__

Pomimo odświeżania znów się pojawia.
Szfak.
  • awatar denaturat: taka ruszająca się? że coś wygrałaś? mnie takie reklamy zaczęły dręczyć na wielu stronach utrudniając korzystanie, przesiadłam się z mozilli na chroma przez to.
  • awatar jamnick: @denaturat: ja chroma używam od bardzo długiego czasu. Jak dla mnie najlepsza przeglądarka. Szybka. Ruszająca w sensie przesuwająca po ekranie czy migająca? Gdyby się przesuwała to bym chyba rzuciła kijem golfowym w monitor. Czy migała? Hm, raczej nie a jeżeli to delikatnie. Ale jest charakterystyczna.
  • awatar Słono - gorzka: Wiele osób się skarży, a ja nie mam żadnych reklam. Ciekawe.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

jamniczek-pl
 
Pisanie "na prawdę" zamiast "naprawdę" (www.prosteprzecinki.pl/(…)naprawde-czy-na-prawde…) spotykam coraz częściej jak i wiele innych błędów językowych.
Przybywa ich jak pszczół do ula.

Patrząc na te błędy - i nie tylko, ale zostajemy przy nich - mam wrażenie, jakby mnie ktoś wsadził w maszynę do przenoszenia w czasie i dzięki (oby na pewno: dzięki?) niej urodziłam się o jakieś 20 lat później niż się urodziłam.

czyt.jpg


Nie wiem, czy problem tkwi w:
- olewackim podejściu do szkoły,
- nieczytaniu książek (odnośnie książek i netu: " (...) *Obnaża to mit o modernizacyjnej sile internetu: jedna trzecia jego użytkowników czyta jedynie krótkie komunikaty* . - wyborcza.pl/(…)Trzy_strony_to_za_duzo__56_proc__Pol…)
- czasem chęci być tak poprawnym językowo, że idzie to w drugą stronę.
Albo wszystko w jednym. Go & Show... znaczy się Wash & Go.

Żyjemy w dobie smartfonów, ajpadów, ojpadów, komputerów i innych -ów.

Na logikę: nie wiesz, jak masz napisać dany wyraz? Otwórz choćby Worda i ci podkreśli, że coś jest nie tak.
Nie wiesz, jak napisać da.... przeglądarki pomogą.

A jednak pomagając nie pomagają.

Dlaczego?

O internecie było.

Być może nie chodzi tu o zwykłe lenistwo.

Ktoś mi kiedyś napisał mniej więcej tak: "A po co mam pisać poprawnie?"

Zanim para z nosa przestała być gęsta jak po buchnięciu dwóch lokomotyw jednocześnie a mój atak przeszedł zanim zostałabym przewieziona na OIOM pomyślałam: "Może w tym tkwi sęk?"

*PO CO?*
  • awatar roisin: Internet. Powielane błędy zapadają mi w pamięć. Samą czytam książki tonami, od dziexka. Ale widze, że jezykowo się cofam. Nawet mój ojciec, oczytany facet, pracujący słowem dziś uważa, że przez np.czytanie forów (wypowiedzi z błędami) musi sprawdzać najprostsze wyrazy :) Zapomina! A bardziej - mózg przyswaja mimochodem również te błędne wersje. U mnie dochodzi również niechlujstwo. To moje przyczyny, nie wiem jakie są u innych.
  • awatar jamnick: @roisin: i coś w tym jest. Bardzo coś w tym jest - pozwolę sobie tak to ująć. Dopóki nie było internetu albo był rzadko spotykany jakoś to się jeszcze kupy jak mucha trzymało. Teraz sama miewam to, co ma Twój ojciec (czy możesz pozdrowić od dziewczyny z bloga? Będę "zobowiązana" ), ale z naciskiem na *miewam* . Urodziłam się z, jakby to nazwać, swego rodzaju talentem do... Nie potrafię tego opisać. Widzę wyraz i w 98% przypadków wiem, że powinien być napisany tak a nie inaczej. Coś mi nie daje spokoju albo od razu wali po oczach. Nie chwalę się, piszę jak jest.
  • awatar jamnick: Być może wyssałam to z mlekiem Mamy. Od zawsze miała "melodię" do języków. Kiedy chodziła na zajęcia z angielskiego wykładowca powiedział Jej, że chwyta ten język, ale nie chodziło o same słowa, zwroty. Ogólnie. O inny sposób wysławiania się. Kiedy ja chodziłam na naukę angielskiego niejednokrotnie zdarzało się, że ktoś mnie pytał, na przykład, "Jak to napisać?" Nauczyciel(ka) mówi dość szybko, ja staram się ogarnąć i do tego pytania. Ale odpowiadałam kiedy tylko się dało. Teraz pomyślałam: z jednej strony źle bo ułatwiałam sprawę. Z drugiej dobrze, bo ta osoba, mam nadzieję, zapamiętała poprawną pisownię etc.
Pokaż wszystkie (20) ›
 

jamniczek-pl
 
Coraz więcej zwrotów, które widzę w internecie czy słyszę w mediach jest w języku angielskim.

Ostatnio w jednej z największych stacji telewizyjnych usłyszałam wepchnięte między polskie zwroty: "zakończyło się szczęśliwym happyendem".

A mogło się skończyć "nieszczęśliwym happyendem"?

I po cholerę w ogóle ten "happyend"?

Nie można powiedzieć:
- skończyło się dobrze,
- koniec końców wszystko było w porządku,
itd.?

Jak już muszą wstawiać anglojęzyczne zwroty to niech chociaż mają sens do jasnej framugi!

___

Sporo czasu spędzam na graniu w wirtualny bilard z Brazylijczykami. I zauważyłam ciekawą (?) rzecz. Lwia większość z nich nie ma ochoty na konwersację (kiedy zaczynają) po angielsku. Kiedy piszę: "I speak english." nadal piszą po portugalsku.

Poznałam człowieka, który zaczął korzystać z tłumacza internetowego i pisał po angielsku.

Ja sama, często, z ciekawości, tłumaczę z portugalskiego na polski bądź nieudolnie - tego nie wiem - staram się odpowiedzieć po portugalsku.  

Trochę języka się podłapie przy okazji.

Ale żeby tak się odcinać od angielskiego?

Nie byłam w Brazylii, nie wiem w jaki sposób komunikują się z obcokrajowcami. Może tylko w internecie stronią od języka angielskiego... Nie wiem.

___

Skrótem, który akceptuję i używam jest powszechnie znane "WTF". Ale od dłuższego czasu dodałam do tagów, obok niego, również "o co chodzi".
  • awatar roisin: Używam wszystkich zwrotów ang bo często oddaja klimat bardziej lub nawiązują do znanych zwrotów z popkultury. Żyjemy w dosyć różnorodnym językowo środowisku - w duzych miastach jest ssporo obcokrajowców, znajomi i współpracownicy. Podoba mi się styl holenderski - dziecko uczy się jednocześnie angielskiego, jest to drugi język. Mają latwiej bo języki zbliżone:). I mogą porozumiewać się z całym swiatem w wieku i 4 i 74lat.
  • awatar roisin: Szczęśliwy happy end to jak cofać do tyłu.
  • awatar lifeofmeg: Brazylia to wielki kraj, wiec jest wielka mozliwosc, ze Twoi wspolgracze tego jezyka nie rozumieja.
Pokaż wszystkie (53) ›
 

jamniczek-pl
 


PS Nie wiem o co chodzi z macicą. Domyślam się jedynie. A jeżeli dobrze się domyślam to nie drążę tematu.
  • awatar st.anger: Moja macica należy tylko do mnie. A sumienia reszty narodu niech sobie grzebią we własnych macicach. O ile je mają.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jamniczek-pl
 
A do tego pan Piotr jest odrobinę wulgarny.

Insynuuje odbiorcy reklamy, że kiedy ten kupuje telewizor to sprawdza ile macali.

temi.jpg

Temi łapami.
  • awatar Absyntowa: Odkąd Adamczyk występuję w tych reklamach, nie lubię go. W ogóle nie znoszę reklam banków :D
  • awatar jamnick: @Absyntowa: rzeczywiście, jak tak pomyślę to nie przypominam sobie reklamy banku, która... nie no, są jakieś wyjątki, ale dajmy na to taka Proama: 1. Logo kojarzy mi się z margaryną, 2. Kobieta ubrana w stylu uczennicy katolickiego liceum (bez obrazy dla uczniów i wykładowców). Myślę, że dobrym określeniem byłoby w tym przypadku (reklamy Eurobanku) stwierdzenie, że krew mnie zalewa ponieważ kolor, jaki nanoszą na końcu tejże kojarzy mi się z menstruacją. Denerwujący, ze skojarzeniami. Dajcież spokój. ;} PS A taki fajny człowiek był. I występować zaczął w durnych jak para trzewików reklamach.
  • awatar jamnick: PS 2 Znaczy nie znam go osobiście i nie wiem jaki on tam jest w rzeczywistości, ale wydaje mi się, że jednak to miły człowiek. Wręcz na pewno.
Pokaż wszystkie (13) ›
 

jamniczek-pl
 
Nie mogę znaleźć oryginału, wystarczy obejrzeć niecałe pół minuty.

Toż to koszmar jakiś.


Pokaż wszystkie (7) ›
 

uglygrrl
 
Joanna656:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jamniczek-pl
 
... korkociągami*.

Dosłownie i w przenośni.

Zatykają ci czat i piszą ciągiem.

Jak ja nie lubię tych wszystkich czatów (z wyjątkami), GG (j.w.) itd.

___
* ale można napisać/powiedzieć, że z niektórymi rozmawia się jak ze ścianą.
Jednak zmieniłam na liczbę mnogą.
 

jamniczek-pl
 
Wychodzę z domu z torbą, w której jest transporter z Opakami i towarzyszy Nam Libra. (Jeszcze przed śmiercią Lennona.)

Pada.

Jako, że nie postawili wiaty to schowałam się, jak to zwykły czynić i inne osoby, pod drzwiami do szeregowca czy nie wiem jak nazwać ten budynek.

I tak sobie stoimy. Ani nie palę (nawet e-papierosa), ani nie piję, nie kradnę, nie współżyję z drugą osobą, nie wymiotuję, nie protestuję z prześcieradłem, no po prostu stoję.

Przychodzi starszy pan ze spacerku z psami (trzema), które widząc Librę od razu te swoje wywody mniejszych rasowo (acz przecież niekoniecznie) psów rozpoczęły.

Libra ciekawa wywodów, ja mniej, a zatem przechodzę w lewą stronę i trzymam Ją na krótko.

Aż tu nagle: DUP!

Połowy nie zrozumiałam bo, jak wspomniałam, padał deszcz, do tego samochody, psy...

W każdym bądź razie w oczach starszego pana wyszłam na "jedną z nich" (z których? Bo nie za bardzo chwytam... Chyba muszę przybyć ponownie z marychą czy cuś.), że ja nie daję mu dojść do drzwi (stoi zamiast iść i gdera, psy chlamkmszają, pan starszy coś mówi...)

No to się, proszę ja Was, zdenerwowałam.

Mam szacunek do starszych osób. Z bardzo wieloma osobami choćby po 80-tce dogaduję się bardzo dobrze. Poza tym: ludzie starsi szanują mnie, ja szanuję ich. To takie oczywiste.

Nie tym razem.

I jakaś zaciekłość, i w ogóle kosmos... o, teraz pomyślałam, że troje swoich maluchów mógł puścić na nas. Mięso w powietrzu, krew na trawie i cegłach, wiecie, ten przemysł nie odzieżowy.

Wreszcie:

- Przecież ja panu nie zastawiam drzwi, odsunęłam się, o co panu chodzi?!
- (coś tam coś tam) i psy moje nie mogą przejść (coś tam coś tam)
- Przecież trzymam swojego psa, ma pan przejście, o co panu dokładnie chodzi?!!
- Jak deszcz pada to wy od razu... (coś tam coś tam)
- Ale, proszę pana, co ja robię złego? Niech mi pan powie, o co panu chodzi? Pada, jest zimno, schowałam się i przecież pana przepuszczam.
- (coś tam coś tam coś...)

I jeszcze coś i w końcu wszedł do wspólnego domu, na szczęście.

Ja wiem, że emeryci i renciści nie mają łatwo w Polsce. Wiem, że można dostać kurwicy. Najgłębszego doła. Wiem o tym.

I zapewne ten pan musiał gdzieś wywalić swoje emocje, żeby one nie przywaliły jego.

Szkoda, że zamiast spytać się np. "Suczka czy pies?" na co ja bym odpowiedziała z uśmiechem i byłoby miło to czepił się mnie, bo trafiłam się pod ostrzał.

Kurę-rwąc w głowie doczekałam autobusu i pojechaliśmy.
  • awatar freudunia: Takie sytuacje czasem mają miejsce. Mam nadzieję, że zbytnio Cię nie poruszają.
  • awatar jamnick: @freudunia: bardziej się martwię o tego pana niż o swoje chwilowe wnerwienie. Ono w skali od 1 do 10 na możliwość mojego wkurzenia wahało się poniżej jedynki. Tak że rozumiesz.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
24.pl/jak-nie-korzystac-z-portali-spolecznosciowych

"5. Ustawianie statusu: „wolny”, „rozwiedziony” itp.
Czy naprawdę wszyscy muszą wiedzieć, że właśnie zostaliśmy singlami? Wszyscy znajomi? Może po to, by potencjalnie zainteresowani nami znajomi mogli to „zalajkować”, a ci, którzy nie lubili naszego partnera napisać komentarz w stylu: „nareszcie”? Niektórych rzeczy robić nie wypada – i zarówno chodzi tu o ustawianie takich statusów, jak i ich komentowanie.

6. Zasypywanie galerii zdjęciami dzieci
Każdy rodzic chce się pochwalić potomstwem i nie ma w tym niczego złego. Ale publikowanie codziennie kilkunastu zdjęć w każdej możliwej sytuacji, w dodatku w pierwszej osobie („jem”, „kąpię się”, „uśmiecham się”, „u mamy”) jest najlepszym krokiem do tego, by nasi znajomi cofnęli subskrypcję naszego profilu."
  • awatar roisin: "wydalam" :) Oj, też wrzucam dzieciaka. No może nie AŻ TYLE. Ale tylko z okazji czegoś, bycia gdzieś bądź jakąś fajną minę;) Ciotki się ciesza.
  • awatar Absyntowa: Mój M. jest nieobecny w sieci i się tego trzymam. Jak publikuję "kawałek" jego osoby, widoczny w jakimś tam stopniu, to zawsze pytam o zgodę :D Jeszcze ostrożniejsza pewnie byłabym, gdybym miała potomka ;)
  • awatar Obiektyw-NIEJ:

    “Kultura wymaga, by zapytać znajomego o zgodę na wrzucenie jego zdjęcia, a już na pewno o jego oznaczenie. Pamiętaj, że ludzie są różni, wykonują też różne zawody. Nie wszyscy powinni być widocznie w portalach społecznościowych. Nieświadomie możesz komuś zaszkodzić.”

    Co mnie wkurza, to właśnie wrzucanie zdjęć z imprez masowych, pokazujące nie tyle tłum, ile konkretne osoby. Nie są oznaczone, ale często wygląda się na nich głupio. Poza tym,nie chcę, żeby wszyscy widzieli, do jakich miejsc chodzę i jak spędzam czas. W regulaminach niektórych instytucji i miejsc zabaw dla dzieci, widnieje adnotacja, że kupując bilet, wyrażamy zgodę na publikacje swojego wizerunku w sieci. A ja sobie na przykład nie życzę! :/
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 


PS Wyjaśnicie mi jedno. Tylko jedno, o więcej nie proszę.
Skąd, na dzień dzisiejszy, *948* nie polubień?
Tylu hejterów?
Do wszystkiego się doczepią?
Że nosisz kapelusz albo nie nosisz, że masz zarost albo go nie masz, że golisz włosy łonowe w kółko i krzyżyk a nie w krzyżyk i w kółko do jasnej cholery?!

Jakbym, ot tak, któregoś dnia, walnęła w kalendarz to wiedz, *TY* , *TAK TY* , anonimowy kopiący w co się da, że bierzesz za to częściową odpowiedzialność.

Ile masz lat? 13? 19? 23?

*TO NIE ŻART*

Proszę, idź porozmawiaj z rodzicami. Powiedz, że pewna dziewczyna w wieku 36 lat ma dość pewnych rzeczy w internecie.

Z góry Ci dziękuję. :)
  • awatar jamnick: @mru: dziękuję Ci. Z całego serca Ci dziękuję. Wraz z postępem cywilizacji postępuje też zerwanie bliskości, pęd, strach, lęk, depresje. Ludzie odreagowują. Wolę, żeby hejtowali coś na YT (na przykład) niż robili innym przykrość jawnie.
  • awatar freudunia: Dobre pytania zadałaś w tym wpisie... Skąd się to bierze? Nie wiem, ale to przygnębiające.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów