Wpisy oznaczone tagiem "wpc" (3)  

dariajot
 
Dzisiaj będę się streszczać, albo i nie.

Na śniadanie, przed treningiem siłowym - kanapki z masłem orzechowym + warzywka

20150902_061807.jpg


A po powrocie z siłowni zrobiłam sobie coś z wpc: nazwałam go Smooze (tak się nazywał pewien fioletowy potwór z bajki  "My Little Pony") - bo dałam tam jagody (przywiozłam kilka słoików jagód z domu), pół kostki sera półtłustego. Dodałam też mango (a kupiłam jedno w promocji), bo miałam na niego ochotę. Równie dobrze by pasował banan. 10g odżywki wystarczyło, żeby nadać waniliowy aromat :)



20150902_113935.jpg



Na obiad zapiekanka z dyni, piersi kurczaka i sera żółtego

20150902_153342.jpg


A na wieczór: surówka z 3ch marchewek, 1nej pietruszki, natki pietruszki + trochę białka w postaci kabanosków


20150902_195622.jpg


Jutro regeneracja z jogą przed piątkowym wyciskiem.
Mam też dynię, bo upiekłam też na jutro.

Dobranoc, idę ukać jeszcze ^^
Pokaż wszystkie (4) ›
 

dariajot
 
Dobra, pora opisać mój dzisiejszy dzień, który jeszcze trwa :)

Dzisiaj na śniadanie zaserwowałam sobie omleta proteinowego z:
60g czerwonej fasoli z puszki
2ch jajek
10g wpc
10g kakao
usmażyłam na oleju
na szczęście mi wyszedł :)
i posmarowałam rozgniecionym bananem
całość jakieś 450 kcal
to ja taki przepis wymyśliłam, mam nadzieję, że nie skopiowałam nieświadomie od kogoś innego ^^

20150901_062926.jpg


uwielbiam omlety z fasolą, czasem robię też omleta z jajek i płatków owsianych. dzisiaj po raz pierwszy dodałam też odżywkę i choć było to mało słodkie, to przynajmniej ładnie pachniało wanilią :)

Na drugie śniadanie:
kabanosy z Biedronki 100% mięsa Konspol
2 kromki pieczywa 7 ziaren (też z Biedronki)
reszta to co widzicie :P

20150901_103935.jpg


Niestety, nie najadałam się "tekturkami" i po nich nadal chciało mi się coś jeść, ale powstrzymywałam się. A po "prawdziwym" pieczywie przynajmniej nie czekam z niecierpliwością na kolejny posiłek :)

Na obiad usmażyłam pół dyni hokkaido oraz pora na oleju, przyprawiłam ziołami dalmatyńskimi (w tych ziołach jest m.in. szałwia, która pasuje akurat do dyni), później zalałam szklanką bulionu - gotowało się toto jakieś 10-15 minut. I zmiksowałam na zupę-krem. Było tak gęste, że można było zjeść łyżeczką, a nie łyżką. Ja np lubię takie gęste. Zupa krem dla mnie musi być gęsta i treściwa :P

20150901_134108.jpg

Kocham dynię i nareszcie sezon na nią trwa :) Moja ulubiona to oczywiście hokkaido, bo jest taka słodka, a upieczona smakuje jak ciasto :)

Na kolację miałam wypić piwo, ale była taka parówa, a ja zbyt leniwa, żeby się pofatygować do sklepu. Zamiast tego zaserwowałam sobie warzywka oraz pół kostki sera białego półtłustego - też z Biedronki. Mam obecnie fazę na sery twarogowe, a serki wiejskie już rzadziej kupuję. A jeśli chodzi o sery białe, to wolę półtłuste niż chude, bo są smaczniejsze (to nic, że mają trochę więcej kalorii, a mniej białka), a ja lubię sobie zjeść dobrze :)


20150901_180342.jpg


Jutro dyniowa powtórka z rozrywki :)
I będzie też coś z wpc, ale jeszcze nie wiem co :P

Dzisiaj miałam luźniejszy trening: Yogę Meltdown z Jillian Michaels lvl1 oraz (nowość) pierwszy dzień 30 Day Yoga Challenge z kanału na YT "Yoga with Adriene". Wrzesień ma 30 dni, tak? Więc wrzesień to dobry miesiąc, żeby zrobić jakieś małe miesięczne wyzwanko.
Polubiłam takie rozciągające ćwiczenia, bo można się przy nich zrelaksować między jednym wyciskiem na siłowni a drugim. W dni, w których ćwiczę lżej oczywiście spożywam mniej kalorii i w te dni raczej nie będę jadać cheat mealów. W dni, w których jestem na siłce pozwalam sobie na więcej.
OK, siadam do nauki już, bo za niecałe 3 tygodnie mam LEK.
Jutro tu wrócę!!!
  • awatar daily_blog_16: Uwielbiam surowe warzywa, zazwyczaj własnie paprykę z twarożkiem :3
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów