Wpisy oznaczone tagiem "współczesność" (50)  

justsimple
 
JustSimple: Na takie ciekawostki, też lubię popatrzeć ;)

 

orionblues
 
Od fantastyki do rzeczywistości cz.1


wszystko w Naszym życiu się zmienia na skutek różnych przyczyn,
a nie wszystkie dają się przewidzieć fantastom, na to wskazuje,
terazniejsza rzeczywistość, kto przewidywał 30 lat temu, że stać,
Nas będzie na przerywanie filmów dokumentalnych, aby zaprezentować,
kawałek kretyńskiej reklamy!, ale generalnie nie o to chodzi,

niech se przerywają nawet filmy fabularne, ale niech nikt nie,
narzeka na powszechny upadek kultury społecznej!, i to globalnie!,
poprzez media skutecznie lekceważymy problem ufo, uznajmy to,
za Nasze kuriozum, w przyszłości obróci się to skutecznie przeciw,
Nam, pomijając inne aspekty tej sprawy to znajdziemy się we,

własnych sidłach niemocy!,
i to na własne życzenie,
popatrzmy spokojnie, co na ten temat,
wyrokuje Nasza fantazja z gatunku SF,
wspomagana współczesną nauką,

i na koniec wnioski końcowe,
a wszystko mogłoby być zupełnie inaczej,
przykro mi bardzo w imieniu ludzkości,        

pozdro,,,

Od fantastyki do rzeczywistości cz.2
 

caligo
 
fabularium: Świat nie jest czarno-biały. Chyba że w głowach niektórych ludzi.

"Mój kuzyn był w UPA. Żeby była jasność, nie jest z Wołynia, urodził się w wiosce między Rawą Ruską a Zamościem. Walczył przeciw Sowietom. Po wojnie odsiedział dziesięć lat w łagrach. A że przed wojną był obywatelem Polski, podczas odwilży chruszczowowskiej wrócił do Polski. I w latach 80. znów w pewnym sensie walczył przeciw Sowietom - w "Solidarności".

Opowiadał mi, że sam poszedł do UPA. Co miał zrobić? Miał 18 lat, trwała totalna wojna, wszyscy przeciwko wszystkim, sąsiad poszedł, to i ja idę. O Banderze nic nie wiedział. Bandera został aresztowany przez Niemców w 1941 r. i siedział w Sachsenhausen - w tym samym obozie co Grot-Rowecki. Kuzyn postrzegał siebie jako partyzanta. O tym, że jest banderowcem, dowiedział się dopiero w łagrach stalinowskich."

wyborcza.pl/(…)oleksandr-bojczenko-przepraszam-za-w…

Tylko bez zarzucania, proszę, że to wywiad z GW, bo ma to tu najmniejsze znaczenie. ;)
  • awatar Barbara Santana: Witaj-Zyjesz jako wiezien w swiecie Ego-Za kopula nieba jest Twoj dom><?,|,<>|<_<.<>
  • awatar fabularium: @Barbara Santana: Niebo nie posiada kopuły. Chyba że potraktuje się dosłownie zapisy ze starych ksiąg albo wiersze. ;-)
  • awatar Louve: @Barbara Santana: :D :D :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

orionblues
 
ludzkość robi bilanse swego istnienia niezbyt poważnie,
nie wyciąga logicznych wniosków i nie wprowadza ich w życie,
w sumie to jest straszne, tragiczne i mało perspektywiczne,
rozwój nauki nie jest pełny jak byśmy sobie życzyli, a to,
z różnych i dość skomplikowanych powodów, pierwsze to; pieniądze!

a ostatni powód to też; pieniądze!, rozwój nauki często bywa,
dziełem szczęśliwego przypadku, zależy to od dziedziny w której,
następuje, ale najczęściej jest to dzieło i skutek pracy jednego,
naukowca, rzadko kiedy całego zespołu naukowego, można se zadawać,
pytanie dlaczego tak się dzieje?, to bardzo skomplikowana sprawa,

wszystkie nowości w Naszym życiu są okupione licznymi ofiarami,
pomyślcie tylko o motoryzacji, nawet nie staram się policzyć, bo to,
niemożliwe, ale pomińmy takie bilanse, największą upierdliwą siłą,
z jaką walczymy nieustannie to jest: grawitacja, pociąga Ona znaczne,
koszty naszego istnienia, trudu i nieustanie trwa niestrudzona,

walkę z tą siłą prowadzimy jako ludzkość od samego początku,
narodzin Naszej świadomości, starożytność w swoich manuskryptach,
podaje, że istniały sposoby walki z tą nieprzezwyciężoną siłą natury,
staramy się je poznać za wszelką cenę, świat byłby inny gdybyśmy,
umieli radzić sobie z tą potęgą grawitacji, nie zgadniecie nawet,

co stoi na przeszkodzie jej przezwyciężenia?, jak zawsze: pieniądze!,
pamiętacie cykl moich tekstów i dokumentów o N.Tesli?, ten genialny,
naukowiec poradził sobie z tymi problemami świata, ale przegrał,
z pazernością kapitału zachodniego, niedawno tylko wczoraj zamieściłem,
niusa o Vimanach, latających antygrawitacyjnych konstrukcjach rodem,

z innego Nam świata, potem był nius o Sfinksie i o przypuszczalnych,
czasach jego powstania, mówimy tu o cywilizacji przed budowniczymi piramid,
to wszystko nie mieści się w głowie, ale musimy sobie po woli przyswajać,
te myśli, bo kiedyś będą królowały na firmamencie Naszej historii niestety,
naszą historię budujemy z wielkim trudem, wydaje się że to już wszystko?,

ale ciągle jesteśmy w błędzie!, tyle samo co wiemy, to tyle jeszcze Nam,
brakuje do pełnego nieznanego obrazu!, szukamy prawd ukrytych po omacku,
a najważniejsza z nich tkwi w Nas samych!, to czego szukamy jest blisko,
tylko nie wiemy jak otworzyć te wrota, ale co tam znajdziemy?, ludzie,
zorientowani w temacie, nie chcą do tego dopuścić z powodów znanych,

nie zgadniecie, ależ oczywiście chodzi o pieniądze!, ale w tym wypadku,
chodzi o coś bardziej cennego,to co Nam się ciągle wymyka!, chodzi o Nowy,
ale całkiem nowy byt człowieczeństwa!, nie podobny do doczesnego!, ależ,
oczywiście na ziemi, co nie jest konieczne, to zależy od innych spraw,
przed tymi odkryciami drżą wszystkie ośrodki władzy na globie!, bo wiedzą,

że to będzie ich koniec na zawsze!,
sami widzicie że jest o co walczyć,
ale nie w sensie militarnym, ale,
wyłącznie światopoglądowym czyli duchowym,
ale w innym tego słowa znaczeniu,,,

ale posłuchajmy Gregga Bradena,
który stara się wtajemniczyć Nas,
w te przyszłe sprawy czekającego,
Nas Świata,,,,,,ale delikatnie,

pozdro,,,,,

Gregg Braden - Kryzysy i przejście do Nowego Świata
 

zgroza
 
Rzeszów, katedra pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa
IMG_0077.JPG
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/261/bankomat.html
Bankomat a wiara współczesna -  Bóg jest jeden
w swej nieograniczonej doskonałości.
bankomat_2013-12-04_23-52-37.jpg
 

pamietniknatali
 
Jakoś tak stwierdziłam ostatnio, że chłopaki zachowują się inaczej niż dziewczyny wtedy gdy się zakochają...
Mają to bardziej w d*pie..
Mają na to, że tak powiem wyj*bane...
I szkoda :(

Bo zazwyczaj gdy dziewczynie podoba się pewien chłopak, to koleżanki już o tym wiedzą, zapewne dużo plotkują na ich temat itp. Dziewczyna cały czas myśli o nim, stara się jak może, chce koniecznie gadać z nim jak najwięcej, robić wszystko, żeby ją polubił i pokochał, stara się być zawsze blisko niego.

A chłopaki? Chłopaki w większości stwierdzają po prostu, tam gdzieś w sobie, w środku, że jakaś dziewczyna się im podoba no i jest ok. Chłopak nie myśli o ukochanej zbyt często.. Nie stara się tak. Zachowuje się jak zwykle, tylko żyje z faktem, że w kimś tam się zakochał. Nie powie zazwyczaj o tym kumplom, bo by go wyśmiali, tylko zostawia to dla siebie.

Przykre, nie? ;(
Dziewczyny się tak bardzo starają, a chłopaki mają to gdzieś i nawet tego nie uszanują ! To takie wkurzające! I niesprawiedliwe.
Najczęściej nastolatków (chłopaków) nie obchodzi dziewczyna tylko kumple. Ją olewa, nawet jeśli nie jest jego dziewczyną. Ma ją gdzieś.

ŻAŁOSNE I TYLE.

I co to ma być za sprawiedliwość ja się pytam?!
Eh... :/
Pokaż wszystkie (8) ›
 

zgroza
 
Leicester to dawniej jeden z kluczowych angielskich ośrodków przemysłowych a dziś rustbelt, i to widać.

IMG_1228.JPG


Czerwona cegła jako motyw przewodni, budynki często bardziej funkcjonalne niż stylowe.

IMG_1229.JPG


No ale przekonanych nie trzeba przekonywać.

IMG_1232.JPG


Czasem udaje się ładnie wkomponować we współczesność, której sporo w najróżniejszych wydaniach.


IMG_1166.JPG


Nawet kompletnie egzotycznych - tutaj Sikhowie bodajże - Lester jest jednym z największych sikhijskich miast, jak słyszałem.
IMG_1158.JPG


No ale plemię burzymurków panoszy się strasznie, rany po starych budynkach fabrycznych mnożą się wraz z postępującym "kryzysem".


IMG_1184.JPG


A to wszystko przez kanały, ale o tym opowiem innym razem.
 

zgroza
 
Kościół Akademicki pw. św. Jadwigi Królowej buduje się na Czekaju w Rzeszowie, obok kirkutu (też nowego). Dzielnica to w sumie Nowe Miasto - czy jest drugie miasto w Polsce, gdzie Nowe Miasto nie jest częścią starówki?
Zamierzenia arytystycznego bryły w stanie surowym właściwie zamkniętym trudno się dopatrzeć, ale mam cichą nadzieję, że po wykończeniu nie trafi na listę antyprzykładów współczesnej architektury sakralnej.
Drewniana kaplica z założenia tymczasowa, kościółek-szopka wypożyczony od dominikanów.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: w Szczecinie dzielnica Nowe Miasto tzn. stare, a Stare Miasto to jest nowe. Taki folklor ;)
  • awatar jacek23151: Na przykład Warszawa. Stare Miasto to Stare Miasto, a Nowe Miasto to Nowe Miasto. Nikt mówiąc "Starówka" nie pomyśli o Nowym Mieście, bo Starówka to tylko od Zamku do Barbakanu :)
  • awatar Obiektyw-NIEJ: @jacek23151: No tak, ale w sumie Nowe Miasto w Wawie z dzisiejszej perspektywy czasowej jest stare i dla przeciętnego turysty wiele się od Starówki nie różni :) Podobnie we Wrocławiu czy Toruniu. A w Gdańsku, bo u nas nic nie może być normalnie, mamy Stare Miasto, Główne Miasto, a teraz buduje nam się Młode Miasto. Które naprawdę będzie młode :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

zgroza
 
ach, ten rozkosznie kostkowaty brak wyobraźni współczesnych galerii handlowych, praktycznych niczym srajtaśma! Ile nowych, wizjonerskich budynków możemy naliczyć wokół siebie? Wszystko jedzie na kompromisie i cięciu kosztów...
A tutaj mamy i estetykę, i ładnie rozłożoną powierzchnię handlową, i funkcję marketingową - no bo każdy zapamięta Saturn. Piękna pocztówka modernizmu - z Koszalina, wysłałbym :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

zgroza
 
Tłum na stacji kolejowej w Koszalinie otacza człowieka, porywa, unosi... Lekkość tego stylu rzuca się w oczy natychmiast po przyjeździe.

Szkoda tylko, że główna baza miłośników kolei nawet nie zamieszcza zdjęcia całego fresku.
 

bharuno
 
*Hej dziewczyny*
*Na początku chciałabym Was przeprosić* za to że epizodycznie tutaj wchodzę, lecz w szkole dają nam bardzo w kość. Nie rozumiem sposobu myślenia nauczycieli, którzy tak nas bombardują kartkówkami, sprawdzianami przed świętami. Czytam ciągle Wasze wpisy, lecz nie mam czasu by je komentować.

*Dzisiaj postanowiłam napisać o współczesnym świecie.* Nie będzie to notka pouczająca, bo sama takich nie lubię lecz skłaniająca do refleksji.
Nie potrafię pojąć tego, że w tych czasach jest jeden model człowieka "normalnego". Jeżeli odstajesz od reszty, robisz coś innego bądź masz inne zainteresowania to jesteś albo znienawidzona albo uważana za dziwną.
Nie rozumiem takiego postępowania ponieważ każdy człowiek jest inny. To sprawia że świat jest piękniejszy, możemy poznawać życie od nowej strony ale teraz zaczyna się to niwelować. *Jest model, każdy ma się do niego stosować a jak nie to jesteś odtrącana przez społeczeństwo.*
Czasami człowiek może nie wytrzymać tego, przez co dochodzi nawet do katastrofy - *samobójstwa*.
Znam dziewczynę która pogrążyła się przez to że inni ją odtrącali. Uciekała z domu, zaczęła brać narkotyki, palić, pić...aż nie trafiła do poprawczaka.

Tak samo jest z marzeniami. Dla innych wydaje się że moje marzenie o tym że chcę zwiedzić Japonię jest czymś dziwnym. Ja, mój chłopak i mój najlepszy przyjaciel tak nie uważamy bo zamierzamy razem się wybrać hihi. :)
Odwołując się do kultury japońskiej, zainteresowałam się nią mając *11-12 lat.* Przyznam że głównym powodem tego było zafascynowanie anime (filmy animowane produkcji japońskiej). Zaciekawiła mnie zachowania, normy, tradycje. W wieku *13 lat* jeszcze bardziej się tym zainteresowałam, więc stworzyłam swoją własną grę na bazie Japonii. Mimo iż spotkałam się z wyśmiewaniem mnie w świecie realistycznym, nie żałuję żadnej chwili spędzone w tej grze. Tak też rozwinął się mój związek, gdyż poznaliśmy się podczas grania w tą właśnie grę.

*Dziewczyny, róbcie czego pragniecie, nieważne jakie to jest głupie. Bądźcie inne niż Ci co próbują nam narzucić swoje życie. Nie dajcie się :)*


1038248.jpg
  • awatar MalinowaPanna: Też tego nie rozumiem :/ ktoś kto nosi glany, od razu w oczach tych "normalnych" jest jakimś satanistą o_O Spotkałam się z takimi opiniami... Nie o sobie, ale o osobie którą znam :/
  • awatar Krytyczka: @MalinowaPanna: smutna prawda
  • awatar Marlenails: mądre słowa !!! DOBRANOC :*
Pokaż wszystkie (6) ›
 

zgroza
 
  • awatar vn: chyba pasztet ze szczypiorkiem
  • awatar zgroza: informuję posłusznie, że moje myśli, mimo że niezbyt precyzyjne, biegły skrótem myślowym via Brzydgoszcz i się zgubiły
  • awatar Obiektyw-NIEJ: I szczypiorkiem :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

zgroza
 
Dawna lokomotywownia na Bydgoszczy Głównej, w tle EC Jachcice.
  • awatar alojzy: Kolory cudownie przekłamane! Jeszcze doczekamy czasów kiedy wintaż i kól będą nieobrobione zdjęcia wykonane kiepskimi cyfrówkami ;)
  • awatar zgroza: Alojzy, to zdjęcie jest przepuszczone przez filtr w programie graf.
  • awatar alojzy: A jak to to fuj-fuj. Na pierwszy okarzut wyglądało jak standardowe przekłamanie z lo-fi aparatu cyfrowego, e.g. mój kalkulator z funkcją telefonu podobne kolorki daje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

zgroza
 
i pomyślałem, że kolejny kościół przebudowali, jak w Rostocku. Ale nie, ten budynek w Blerick to są, na oko wujka gógla (streetview), lata 70. Można, jak się chce? Można! "Mój blok wygląda jak pływający kościół" - podoba mi się!
 

zgroza
 
Półautomatyczna maszyna do pocieszania. Dawna klatka dla niedźwiedzi w parku miejskim w Maastricht. Autor - Michel Huisman. W fosie wymarłe zwierzęta, na płocie 10 tabliczek z wymarłymi zwierzętami. Bluszcz, cegła i spadłe liście. Kiepskie, grudniowe, deszczowe światło. Mnie zdecydowanie pocieszyło - a jest na tyle niepozorne, że znalazłem dopiero za drugim razem. Panie i panowie, Halfautomatische Troostmachine, w hołdzie niedźwiedziom z Maastricht.
 

zgroza
 
Mam sentyment do tego miasta. Jeszcze przed kryzysem była ona celem właściwie pierwszej zagranicznej włóczęgi (Uppsala to jeszcze nie była w 100% włóczęga). Teraz miasto wyraźnie zgubiło rytm i puls, szczególnie w długi weekend. Mojej współdręczycielce małpki się nie podobało za bardzo, narzekała na brak punktów do napojenia i nakarmienia naszej cielesnej powłoki. Ale to mogła być zła karma.

P6240373.JPG


Najbardziej utkwił mi w pamięci ten napis na dworcu głównym.

P6250403.JPG


Sztafaż ludzki w Rydze był zdecydowanie interesujący :)

P6250415.JPG


Na przykład piliśmy piwo w ruskiej knajpie na Maskavas Forštate. A ja zagryzłem suszoną szprotką za 5 santimu.

P6260429.JPG


Przeszliśmy też w procesji Bożego Ciała z wyrazistym kard. Pujatsem.

P6250419.JPG


Jestem pewien, że w Rydze takich architektonicznych detali kryje się mnóstwo. Jeszcze tam wrócę, bez dwóch zdań.

P6260435.JPG


Sigismunds Vidbergs, Darbnīca (czyli po prostu studio) "Burtnieks" - Vāzes, 1927-1930

P6250386.JPG


Odchamiliśmy się w Rydze porządnie. 2 wystawy z rzeczmi okołodizajnowymi, muzeum secesji, kawiarnie, ciekawe posiłki i inne padrobności.
 

 

Kategorie blogów