Wpisy oznaczone tagiem "wszystko i nic" (73)  

dodzikk
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

malmat
 
Jako, że ogarnęłam fotki z ostatnich kilku/kilkunastu dni to postanowiłam coś tu Wam wrzucić.
Trochę tego jest więc mogę przynudzić  ;)
No to ciach...

W temacie Antosia to odpuścił Świnkę Peppę a zabrał się intensywnie za Spidermana :D
P3233752.ORF.jpg

ciuszki, kolorowanki, zabawki z motywem Mamamena jak zwykł nazywać tego super bohatera mój Syn zdominowały jego i przy okazji mój świat :)

Ale ale... Żeby nie było, że świnka Peppa poszła całkowicie do lamusa :) Jakiś czas temu kupiłam Młodemu w Biedrze puzzle, z różową świnią rzecz jasna! :)
P3233753.ORF.jpg

P3233755.ORF.jpg

Jestem niesłychanie dumną mamą chłopca w wieku 2 latka i 8 miesięcy, który kocha układać puzzle! I to układanie mu na serio wychodzi :) Te dwa obrazki powyżej ogarnia już na tyle szybko, że czas wybrać się na kolejne puzzlowe zakupy :) W planie mam tym razem jakieś 20 elementowe. Stopniowo zamierzam zwiększać ilość bo Antosia zainteresowanie układankami nie słabnie.

Doczekałam się też w końcu zainteresowania książkami. Próbowałam długo, oj długo i wychodziła z tego zazwyczaj figa z makiem. Ale teraz już stopniowo, powoli Antek wkręca się w czytanie, powoli wymyślamy własne historyjki, czytamy i potem próbujemy odtworzyć to co udało nam (jemu) się zapamiętać. Fajnie jest :)
P4074217.ORF.jpg



Jak już pokazałam zdjęcie z łóżka to teraz zapraszam do kuchni :)
Nie wiem czy wiecie a pewnie nie wiecie, w sumie ja sama się o tym niedawno dowiedziałam - lubię robić desery :) I to nie z żadnych przepisów tylko takie wymyślone, z tego co mam w domu. Poza dwoma wpadkami cała reszta okazywała się sukcesem :D Sama się sobie dziwię, że polubiłam siedzenie w kuchni :P Kuźwa chyba się starzeję... Na fotki załapały się dwie moje propozycje...

Kasza manna z musem truskawkowym, musem jabłkowym, rodzynkami i kokosem. Niebo w gębie! :)
P4074218.ORF.jpg



Oraz biszkopty zmiskowane z mlekiem, mus truskawkowy, gruszka w koszteczkach i standardowo u mnie - rodzynki i wiórki kokosowe :)
P4084256.ORF.jpg


Pozostając w temacie kulinarnym pokażę Wam jeszcze moją nową wielką miłość :)
P4134260.ORF.jpg

Mleko migdałowe i nasiona chia. Jeśli mam być szczera to od zawsze byłam na bakier ze zdrową żywnością. Wyznaję zasadę, że wszystko jest dla ludzi ale z umiarem. Nie wyłączam z tego McDonalda, KFC czy kebabów z śmiertelnie ostrym sosem :D
No ale migdały kocham miłością przeolbrzymią! Więc jak w ręce wpadło mi to mleko od razu musiałam kupić. Będąc w biedrze wzięłam tą szałwię hiszpańską i teraz to se będę robić puddingi aż do zrzygania :D


Wychodzimy z kuchni, wychodzimy z domu. Idziemy na zakupy :)
Do Natury
P4114257.ORF.jpg

I do Douglasa
maskara_lancome_hypnose.jpg

I tak jak pierwsze zdjęcie to (poza balsamem) moje pewniaki tak ten tusz z Lancome to absolutnie najgorzej wydane 99 zł w moim życiu! Naczytałam się ochów i achów na temat tego tuszu i po raz kolejny udowodniłam samej sobie, że eksperymenty to już nie dla mnie. Bo nie dość, że straciłam stówę to i tak muszę kupić nowy tusz bo ten jest tak z dupy, że nie znajduję na niego innych określeń a o jakichkolwiek pozytywach pisać nie będę bo według mnie ich nie ma!

Jak już po shoppingu to czas na nowe paznokcie.
P4134266.ORF.jpg

Króciutkie nie z wyboru a z konieczności. W pracy ciężko by mi było z takimi szponami jakie miałam wcześniej :)
Aaaaa praca, a to za chwilkę bo najpierw relaks :)
20160312_192959.jpg

Drineczek z koleżankami zawsze spoko :D Jeden, dwa, ewentualnie siedem :D
A dziś już jestem po pierwszej "dniówce". Antoś szczęśliwy do przedszkola, ja szczęśliwa do pracy. Antoś zadowolony w przedszkolu, ja zadowolona w pracy. Z uśmiechem na ustach odebrałam uśmiechniętego synka. Ten dzień był świetny! Cudownie było wstać rano i szykować się wiedząc, że będzie się miało coś do roboty, będzie się za coś odpowiedzialnym, będzie się miało jakieś zadania do wykonania. Jejuuu jak mi tego brakowało :D
Sprawdziłam po raz kolejny teorię - szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Uśmiechy nam obojgu nie schodziły z buzi :)
Dobra, zmykam do wanny... Cześć i czołem, kluski z rosołem :)
Żartuję - nienawidzę rosołu :D
  • awatar DrugaZwrotka: też mamy te puzzle - są hitem :-D cieszę, się że u Was tak pozytywnie, dobrze się to czyta ;-)
  • awatar ella!: Uwielbiam Cie czytac :)
  • awatar Zabeczkaa: Fajne te pazurki ;) mleko migdalowe uwielbiaaaaaam a teraz polubilam ryzowe mniam ;) a chia to dobe jest jakie w smaku??
Pokaż wszystkie (7) ›
 

gabushka
 
Ostatnio niczym Pat Peoples ćwiczę "bycie miłym, a nie stawianie na swoim", a mały sprawdzian ze swoich umiejętności miałam w piątek :)
Czasami widzę wyraźnie, jak ludzie, których kiedyś znałam, zmieniają się w swoje własne cienie. Dosłownie udają samych siebie, tyle, że z marnym skutkiem. Spotkałam się ze znajomą ze studiów, z którą "rozstałam się" zaledwie w lipcu, ale z przerażeniem stwierdziłam, że to, co nas dzieli, to już nie rzeka, nawet nie morze - to już cały ocean opinii, oczekiwań od życia i wartości. I o ile kiedyś te różnice mogły budzić we mnie zazdrość, o tyle dziś nie potrafię powiedzieć, że chciałabym być jak ona - mieć to, co ona, bywać w knajpach, studiować dalej, żyć życiem studenckim (w sensie "klepania studenckiej biedy" ) czy nawet mieć dostęp do pewnych rozrywek i wygód, z którymi ja pozornie pożegnałam się podejmując pracę. Tylko, że...kiedy ona roztkliwiała się nad sobą, mówiąc, że niby pracuje w zawodzie, ale wypłaty nie ma szałowej (liczy się prestiż, nie poważna praca, za którą można godnie żyć), ledwo starczy jej na wyżycie, ale miasto takie łał, studia takie na poziomie, bycie naukowcem takie poważne, to znów ja nie oddałabym nigdy swojego doświadczenia życiowego za to wszystko. Wiecie, to było takie gadanie z serii "nie mam kasy, ale poważnej pracy nie podejmę, bo jestę studentę i będę się na tym wozić" i "nie mam kasy, ale jestem taaaka światowa". To, co kiedyś brałam u niej za odwagę, ta chęć dalszego studiowania i podjęcia jednocześnie pracy, to wszystko okazało się, jak dla mnie, zwykłym tchórzostwem przed podjęciem się prawdziwego życia. Kiedy Ty sam decydujesz o sobie. Nie semestry roku akademickiego, nie sesje. Nie ma wymówki "na razie studiuję"...
Nie zrozumcie mnie źle, szanuję ludzi, którzy wciąż gonią swoje pasje, studiują, dokształcają się, ale jednocześnie pracują, poważnie podchodzą do życia, nie podporządkowują całego życia studiom, bo im tak wygodniej, ale czerpią dla siebie jak najwięcej. Och, takich ludzi podziwiam. I im właśnie zazdroszczę.
Wybaczcie tyradę, ale miałam potrzebę wylać to z siebie :)
  • awatar amsisley: Ja np czuje się.. tzn czasem chciałabym żyć cudzym życiem. Jestem wiecznie niezadowolona ze swojego. Nawet na terapii nie umiałam z tym walczyć. Nie wiem co zrobić by być zadowoloną chociażby w najmniejszym stopniu.
  • awatar Gabushka: @amsisley: Ja czasami też chciałabym żyć cudzym życiem, bo daję się zwieść wrażeniu, że inni mają łatwiej/lepiej. Wiesz, ta bardziej zielona trawa po drugiej stronie. Tak, zdarza mi się zazdrościć innym, mój ogródek wydaje mi się czasami beznadziejny. Ale nie w przypadku tej dziewczyny. Przeraża mnie jej podejście.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gabushka
 
Gabushka: Prawie zapomniałam o istnieniu pingera... ;D
Mam dziś trochę wolnego, nie muszę jutro wstawać o 3:00 rano (lub w nocy, jak kto woli). Siedzę w piżamie - tak, wiem, jest 18:00, ale przy moim trybie pracy to już późny wieczór - i wcinam grzaneczki, bo ostatnio nie potrafię się najeść, kiedy ląduję w domu po pracy.
Dziś dotarło do mnie, jak wiele nauczył mnie tata-cukiernik i koledzy z pracy i jestem im za to baaaardzo wdzięczna :) Chyba mogą być ze mnie dumni, bo mój start w pracy nie był katastrofą dzięki nim :D Śmigam jak mały samochodzik, tylko, że trochę za długo, więc dziś już powoli opadam z sił, ale nie ma co się dziwić, jak pracuje się po 12h godzin. Niedługo wprowadzimy sobie system zmianowy i będzie trochę lepiej, taką mam przynajmniej nadzieję.
Sama nie wiem, co zrobić z resztą sobotniego wieczoru - czytać? sprzątać? oglądać seriale? SPAĆ? :)

Postaram się wpadać tutaj częściej, może zmiany mnie troszkę odciążą :)

Mam dla Was jeszcze troszkę zdjęć. Ostatnio poczyniłam kilka cieszących me oko i ucho zakupów :) Muszę jak najszybciej wpłacić tygodniówkę na konto...
Więcej zdjęć dodam następnym razem.

P.S. Czy któraś z Was przesłuchała najnowszą płytę Dawida Podsiadło? Kupiłam sobie w ciemno i nie wiem, czy mam się bać, czy uspokoić się, bo będzie taka, jak poprzednia :P
  • awatar blog.carolicious: paznokcie miałaś śliczne :) a godziny pracy faktycznie mordercze !
  • awatar Gabushka: @blog.carolicious: To pierwszy tydzień pracy i w ogóle początki "naszego lokalu", więc musimy z szefem i koleżanką wszystko ogarnąć jak należy i od przyszłego tygodnia wprowadzimy system zmianowy :) Musiałyśmy przecierpieć ten pierwszy tydzień, bo to w dużej mierze od nas zależy jak to wszystko będzie szło. Piękne paznokcie wyczarowała mi siostra amsisley i z czystym sumieniem polecam jej salon! Zajmie się moimi paznokciami przed ślubem :)
  • awatar JaramSieRapem: prześliczne paznokcie :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

gabushka
 
Gabushka: Nigdy nie przyszło mi do głowy, że ktokolwiek kiedykolwiek pokiwa głową z uznaniem nad moją pracą, doceni, poklepie po ramieniu. Może dlatego, że - gdzie bym nie pracowała - zawsze staram się wykonywać swoje obowiązki; po prostu - staram się. Nigdy nie wychodzę z inicjatywą, nie grzeszę jakąś szczególną kreatywnością, nie pretenduję do roli przodownika pracy. Po prostu szybko się uczę (choćbym nie wiem jak się bała i myślała, że nie podołam), robię co do mnie należy, nie uciekam od pracy i próbuję zrobić wszystko dobrze. Okazuje się, że to zawsze zwraca uwagę, co bardzo mnie dziwi. Bo to oznacza, że albo tylko ja myślę, że jestem przeciętnym pracownikiem, albo niektórzy się opierdzielają. Albo jedno i drugie. I czasami bywa tak, że staję się ofiarą swojej własnej zasady, że jak już coś robię, to chcę zrobić tak, żeby nie trzeba było poprawiać.
Im dalej to wszystko idzie, tym bardziej tęsknię. Za tą "inną" pracą i przekładaniem ciężkich blach, za żartami, które świadczą o sympatii, nie złośliwości. Za kontrolą jakości mojej pracy zza ramienia. Za psikusami, które kończą się ubrudzeniem/doszczętnym zmoczeniem koszulki/dzikim śmiechem do łez. Za zmęczeniem, które jednocześnie daje poczucie radości z wykonanej pracy. Za zapachem świeżego chleba i muzyką z radia. Za zamiataniem podłogi i krasnoludkami, które czasami mnie wyręczały. Za wszystkimi znajomymi razem i każdym z osobna, bo każdy wkurza mnie na swój własny wyjątkowy sposób. Chętnie zamieniłabym "fajny mundurek" na białą koszulkę, która szybko robi się marmoladowo-czekoladowa, wygodne legginsy i tenisówki prane tak często, że aż dziw, że jeszcze się nie rozkleiły.
Przeraża mnie to, że mogę już nigdy więcej nie mieć okazji do przypomnienia sobie tego wszystkiego.
Kiedyś po drugiej stronie kupowanego "kołaczyka" stałam ja. Teraz podaję go dalej. Niby awans, a jednak szkoda.
Wzięło mnie na wieczorne smęty.

A teraz siedzę sobie i rozmawiam z moja małą Piszczałką. Nauczyła się cwana, że jak rozmawiam przez telefon albo po prostu do niej mówię, to piszczy w odpowiedzi...
WP_20160114_22_08_48_Pro.jpg
  • awatar amsisley: o kurczaczki ale stworek :P zostałaś sprzedawcą roku?! :) :*
  • awatar Gabushka: @amsisley: Nie, jako sprzedawca pracowałam tylko miesiąc w księgarni, więc na pewno nie zdążyłam się zasłużyć :P Po prostu dostałam propozycję pracy od "poprzedniego" szefa i widać, że bardzo mu zależy, żebym się podjęła. Tym bardziej, że miał wiele osób do wyboru i to takich, które pracują u niego znacznie dłużej i w ciągłości (ja bywam sezonowo). Jak to ujął, potrzebował "kogoś zaufanego". Niby mnie to cieszy, ale kurczę, to dość ciężka sprawa...
  • awatar amsisley: @Gabushka: ciężka tzn. nie w Twoim zawodzie? :)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

dodzikk
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

wonderlandprincess
 
Po namyśle stwierdziłam, że Ubieranki, które są robione przez stronę SS to nie jest fascynujący temat na bloga, dlatego teraz blog będzie o wszystkim, i o niczym.
Będę tutaj pisać o czymś, co będzie według mnie jest fajne. Liczę na to, że "nowy" blog się wam spodoba.
Ja i wiewiór żegnamy xD


smieszne008.jpg


~Princess of Wonderland
 

cheersey
 
Żałosne jest to, że pomimo tylu cierpień z Twojej strony, upokorzenia, łez i bólu, nie potrafię powiedzieć na Ciebie złego słowa


Kobiety tak mają. Pragną czegoś najmocniej na świecie, a potem uciekają, bo boją się to złapać. Boją się cierpieć i rozczarowywać. Jeśli chcesz mieć kobietę, to nigdy nie możesz jej zawieść, to proste. Tzn. byłoby proste, gdybyś nie był mężczyzną.


Wiesz kiedy naprawdę kochasz? Kiedy On się do Ciebie nie odzywa, odrzuca połączenia, nie odpisuje na smsy, a Ty nadal dzwonisz i piszesz. Kiedy powoduje, że po Twojej twarzy spływają łzy, a Ty nadal chcesz z nim być. Kiedy budzisz się w środku nocy i masz ochotę napisać mu smsa 'Kocham Cię' chociaż wiesz, że odczyta go dopiero rano i pewnie nawet nie odpisze..
 

dodzikk
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

kiminiheichou
 
Wpis tylko dla znajomych
Inarin-sama:

Wpis tylko dla znajomych

 

canell
 
Sprawa pierwsza:
Dostałam staż, czyli z pracą okej.
Sprawa druga:
Dzwonili dzisiaj ze szpitala z Bydgoszczy ale nie mogłam odebrać bi pracowałam, ale raczej tam nie pojadę bo praca a nie chce rezygnowac ani brac wolnego bo potrzebuje forsy.
Sprawa trzecia:
K. mi truł dupę ostatnio znowu, mam przez niego gówno w głowie, nie wiem co on ode mnie chce skoro jest z nią. Pisze do mnie, jakimiś kawami na przeprosiny mi sypie a za chwile mnie blokuje, no idiota.
Sprawa czwarta:
Tęsknię za Nim, dopiero minęły 2 dni a ja tęsknie.
Tęsknię za powtarzaniem jego słów, że jestem jego małą suczką.
Tęsknię za tym jaki jest troskliwy jak widzi, że już nie mam siły.
Tęsknie za jego, ręką, ciałem, ustami, skórą, zapachem.
Tęsknie za tym jak mnie pieprzy, że brak mi tchu.
 

malmat
 
MalMat: Byłam dziś na Dąbrowie. Głównym zamierzeniem była wizyta u babci. Wyjście na zakupy było nieplanowane :D

Wszędzie błyszczące, pstrokate ozdoby świąteczne
1.jpg

a gdzie śnieg ja pytam? Gdzie??? Bo ja dziś wszędzie widziałam gówniane kropelki deszczu :/
DSC_7592.JPG

Ale ze śniegiem czy bez Młody i tak był zachwycony świecidełkami :D
2.jpg

Zakupy minimalne jak na moje zdolności...
Przedstawiam Wam cienie do powiek i lakier do paznokci z H&M
DSC_7614.JPG

Koszulka z Sinsay'a za całe 9,99 zł :D
DSC_7616.JPG

Oraz efekt wizyty w biedrze - suchy szampon i matowa szminka
DSC_7612.JPG

Na sam koniec latania po sklepach - obowiązek... :)
DSC_7603.JPG

Dzień długi, męczący, pogoda z dupy, nic się człowiekowi nie chce... Na dodatek Antek odstawił taki cyrk przy usypianiu, że oczami wyobraźni widziałam już jak "ukochana" sąsiadka z dołu dzwoni po policję, że biję dziecko... Darł się jak opętany normalnie! Znikąd mu ten wyjec się włączył i wył prawie półtorej godziny! Nosz dramat...
W celu zakończenia tego wpisu jakoś optymistycznie wstawiam swoje zdjęcie :D sprzed kilku dni ale nieważne... Ważne, że jest na nim jakiś tam uśmiech bo obecnie prezentuję się jak ten struś, którego fotkę wstawiałam niedawno...
DSCF7623.JPG

Dobranoc :*
  • awatar VictorianMother: Super makijaż :) coś mi się wydaję, że te święta będą po znakiem deszczu :(
  • awatar Devito: Twoje oczy są zniewalajace ;)
  • awatar Matka Polka Niderlandzka: Jaka piekna na tym ostatnim zdjęciu!!! Daj mi kochana koniecznie znać jak z jakością cieni z H&M, zawsze mnie to ciekawiło
Pokaż wszystkie (9) ›
 

agatab1992
 
Wolny dzień uwazam za udany. Odpoczunek byl zakupy tez no i pyszne jedzonko wskazane.  
Zrobilam tez cos do czego zabieralam sie jiz od jakiegos czasu a mianowicie umylam okno w naszym pokoju bo az wstyt sie przyznac ze mylam je dobrych kilka miesięcy temu.  

IMG_20141001_194012.jpg



IMG_20141001_190646.jpg


Nie wszystkie zdjecia mi laduje wiec wpis na szybko.
 

dziwne-dni
 
Cześć. :)
Co tam, jak tam u was? ;)
Nie było mnie tu dość długo ;/ tak wiem. I mam dużo do nadrobienia. ;// W szczególności, że coś stało się z moją czcionką na blogu. ;///
Muszę nad tym popracować. :D Może zmienię coś jeszcze? ;D
Zobaczymy. :)
Dzisiaj sobota więc dużo się może zdarzyć. ;)
---
Kto oglądał MŚ w siatkówce mężczyzn 2014? :>
Ja tak! :D Całe! :D
I, co prawda spóźnione, ale gratulacje chłopaki! :*
3485669.png
---
WSZYSTKIM MIŁEJ SOBOTY ŻYCZĘ!!! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

milab
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bycmama
 
obsesja lodowa trwa
nie ma dnia bez lodów
nie wiem czy to zachcianki spowodowane ciążą
czy upałami po prostu :p

dzisiaj dostaniemy zaproszenie
na piąte wesele w tym roku
poszaleli po prostu :p
w 2013 bali się hajtać chyba
tylko my tacy odważni :p

ciekawe czy tam jest chłopiec
czy dziewczynka
chciałabym już wiedzieć
rośnij szybciutko
czekamy :):)

myśli me
kto poskromi je
miłego dnia :):)
  • awatar MalMat: ale bym poszalała na weselu :) Póki co najbliższe za dwa lata (ewentualnie nasze za rok)... Czekaj, czekaj - zleci jak tralala :) ani się obejrzysz a będziesz pakować torbę do szpitala :) Miłego dnia :*
  • awatar JBlife: Kurczę my w ubiegłym roku mieliśmy szał wesel bo też 5 i w końcu na jedno zdołaliśmy pójść, a w tym roku susza :(
  • awatar LENKA22: Również w tym roku mam pełno wesel ;-)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

transcendentna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lovedied328
 
Czas na troszkę inny wpis nich zazwyczaj, a mianowicie chodzi o cel do którego dążę już od dawna - zapuszczanie włosów!
Zaczęło się od tego, że kilka miesięcy temu oglądając jakieś vlogi spodobały mi się pewne piękne, zdrowe a przede wszystkim długie włosy. "chce takie" - pierwsza myśl i od tego momentu próbuje wszystkiego aby w końcu uzyskać wymarzoną długość.
large (3).jpg

zaczęłam od olejka rycynowego, jednak po dłuższym stosowaniu zauważyłam że bardzo wysusza mi włosy. Odpada.
Następnie zaczęłam brać tabletki przez większość osób zachwalane - calcium pantothenicum jelfa. Kosztowały niewiele, a w składzie jest bodajże sama witamina B, ponadto działa na włosy skórę i paznokcie, szkoda że nie w moim przypadku.. Okazało się że mam uczulenie, po kilku dniach cały brzuch i plecy miałam w czerwonych plamkach ;/ Również ten cudowny środek na porost włosów poszedł w odstawkę.
Nie wspominając już o niezliczonej liczbie szamponów, odżywek, maseczek które podobno mają przyśpieszyć porost włosów a tak na prawdę działają tyle co i nic.
Słyszałam o spożywaniu drożdży i pewnie znając mnie spróbuję ale jakoś w cuda już nie wierzę.. ehh chyba moje włosy żyją własnym życiem i muszę się z tym pogodzić.

large (4).jpg


a Wy znacie coś skutecznego co przyśpiesza porost włosów? ♥
  • awatar Dzapka: Ty mi czytasz w myślach ? xD Jestem maniaczką pielęgnacji włosów, więc chętnie ci pomoge ;) Napisz tylko w wiadomosci na jaki temat, czyli czy chodzi ci o sam szybszy porost włosów, czy jeszcze o cos innego jak pozbycie sie łupieżu czy nadmierne przetłuszcanie włosa . Więc jak chcesz, to pisz, wszystko ci wytłumacze ;)
  • awatar What are you feeling,when you seeing me♥: Musisz obcinać co miesiąc końcówki a będą ci rosły i dobre jest też skrzypovita moja siostra tak robi ;d Skomentujesz moje dwa najnowsze wpisy?;*
  • awatar ♕Niezapisana: Hehe ;) Długie włoski <3
Pokaż wszystkie (23) ›
 

structureoflove
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

structureoflove
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

structureoflove
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

structureoflove
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów