Wpisy oznaczone tagiem "wulgaryzmy" (148)  

jamniczek-pl
 
Wnerwia mnie, wkurwia mnie, kiedy ktoś, przykładowo, wrzuca post zupełnie nie mający niczego wesołego w przesłaniu, ale wstawia emoty pod tytułem 'śmieję się do łez'.

O co chodzi?
Taki luz pod publiczkę. Patrzcie, jaki (ś)luz ze mnie cieknie.

Nie chce mi się rozpisywać.

Kontynuując.

*Kobita mnie dołuje* .  

Się normalnie boję odpalić skrzynkę iks. Bo będzie, że.
A nie chcę jej zranić.

No ale jak ktoś się boi pająków a ja nie jestem specjalistką od bania się pająków to co ja mogę napisać w kwestii bania się pająków?

Ile mogę, tyle pomogę. Na paznokciach staję. Nie po raz pierwszy.


...Ptaki zaświergotały. Przyjemne.
Ale nie dla tego, kto myśli, że...
 

jamniczek-pl
 
Tak by można z grubsza określić postawę "zakochanych" w Polsce nacjonalistów, rasistów i tak dalej.

Nie chcą na "swojej" ziemi osób iks, ygrek, zet, ale w zupełności nie przeszkadza im to w dewastacji tego, co im "ukochana" Polska daje.

Niszczone ławki, wiaty, rzucanie butelek, petów, torebek po żarciu byle gdzie (długo by wymieniać) - tak osoby "kochające" własną ojczyznę okazują swoją miłość do niej?

(Kolejny) Polski paradoks.
Polska.jpg

Jeżeli tak wygląda "miłość" do kraju nie chcę wiedzieć, jak wygląda nienawiść.
(Przecież wiesz.)

PS
Polska2.jpeg

“Tylko my, kochający naszą Ojczyznę, mamy prawo do zrobienia z niej śmierdzącego zgnilizną śmietniska. 'Inni' - wypierdalać!”

  • awatar st.anger: Dodajmy,ze oni często robią to w imię jedynie słusznej religii. Zgodnie z przykazaniem miłości. LOL
  • awatar jamnick: @st.anger: jedyna słuszna religia. Wiara a religia.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
... naprawdę mam ostro "poebane" (Mamo, wiesz) w głowie.

szkotka.pinger.pl/m/27870873

“kilka minut stania nad porównywaniem składu dwóch, trzech puszek z groszkiem - no życiowa decyzja, dajcie mi jeszcze minutę!”


nojaniewiem.jpg


I może to sobie wmawiam, ale dla kogoś mogę być uroczo nie do końca dyspozycyjna psychicznie.

Tyle w wielu ludziach pewności siebie, zarozumialstwa, stawiania na swoim, zafascynowania własnymi ja, mędrkowania.

Chodzą z tymi swoimi telefonami odziani w drogie ciuchy. Bawią mnie ich buty.
Przyglądam się, jedząc kanapkę z makdonalsa i myślę: "Człowieku, ileś ty dał za to obuwie? Ciotowato wyglądasz i cały czas błyszczysz komórą."
Zabłyszcz umysłową.

Miła Pani mnie obsługuje, obok sterroryzowany przez swój wiek, mocno siwiejący i przystojny. Dopytuje. Kwestia, kurwa, życia i śmierci.  

Chciałam go wypieprzyć ze sklepu. Faceta, który się psychicznie wywyższał... Zadawał odpowiednie pytania, ekspedientka udzielała mu szczegółowych odpowiedzi... jakże ja chciałam mu zapierdolić...
Coś czułam.

Po prostu czułam, że ten człowiek traci cenny czas Pani, która mu odpowiadała. (Na pytania).

A może mała operacja na mózgu mnie zmieni?... Moment, czy ja chcę się zmieniać? =)

PS O matko, żeby nie nastał czas, że ktoś będzie mnie zmieniać bez mojej zgody..............

PS2 Zadam pytanie wprost.
Wkrótce.
 

jamniczek-pl
 



PS Jeżeli chodzi o nagrywanie teledysku. Chyba nigdy nie odczepi się ode mnie historia dziewczyny, która miała w nim wystąpić ale nie wystąpiła, ponieważ... jeździ na wózku inwalidzkim.
Schody.
Dosłownie i w przenośni.
Szlag człowieka trafia.
Ba, szlag.
Jasna kurwa.
  • awatar Makidu: Czytałam u Ciebie o tym na twitterze Nie pierwsza i obawiam sie nie ostatnia taka sytuacja
  • awatar jamnick: @Makidu: Zaskoczyłaś mnie. Pozytywnie. Wczoraj rozmawiałyśmy z Mamą. Tak naprawdę w większości Mama mówiła (tutaj nie mogę przytoczyć ponieważ to Jej słowa, do których nie mam praw) i podoba mi się to, co mówiła. Ktoś nazwał osobę niepełnosprawną "chorą". Mama się wzburzyła. Bo to jest wzburzające. Odpowiedziałam/dopowiedziałam: są osoby mające 197 centymetrów wzrostu i są osoby mające 164 centymetrów wzrostu. Czy są chore? Nie. Są wyższe lub niższe od przeciętnej osoby, ale nie są na nic chore.
  • awatar Makidu: @jamnick: Szczerze mi to wisi-no dobra, nie do końca, ale to nie o to chodzi-czy ktoś takie osoby uważa czy nazywa za chore, najważniejsze jest to by nie odbierać im szans na normalne życie i funkcjonowanie, i obojętnie czy to chodzi o podjazd do przychodni, czy do kina. Ci ludzie są wśród nas i należy im się to samo
Pokaż wszystkie (7) ›
 

jamniczek-pl
 
Widziałam jeden jego występ wielokrotnie.
No co za chłopak.


 

sikam
 
TAK BYŚMY CHCIELI
ZNACZYĆ COKOLWIEK
ZBLIŻYĆ SIĘ DO ELIT
NIE BYĆ SZARY CZŁOWIEK

ALE CZY TO CO CHCEMY
KOGOKOLWIEK OBCHODZI
A KRZYK NIE JEST NIEMY
NIE ZACHODZI PODZIW

JEST TAK WŁAŚNIE
WIĘC NIE OSZUKUJMY SIE
ŻE TO SWEETAŚNIE
TO NIC TYLKO NASZ SEN

I JESZCZE ŚWIETLNE LATA
PRZED JAKĄKOLWIEK PUBLIKĄ
I PRĘDZEJ NAM PIWA KRATA
KTÓRA PRZYSŁUŻY SIĘ SIKOM

A MEM STWORZYĆ MOŻE
POKRAKA ORAZ WYRZUTEK
DOBRY, PROSTY W ODBIORZE
I SIE OTRZE O SZTUKE

CO RAZ NA AFISZ KLĄTWA
I ZATRACENIE NASZE
ROŚNIE W SIŁE O2
I SERWISY CIEKAWSZE

DZIŚ NIE TY OLIGARCHĄ
A CI CO CIĘ ROZPILI
I GDY SŁYSZALNY WARCHOŁ
MOŻESZ TYLKO ZAKWILIĆ

NA ROZRUCH WYPITA GOSZKA
TO MAŁGORZATA ZBYT MAŁA
ŻEBY WPADŁ OD TAK OSCAR
W PAŁAC ZMIENIŁ SIĘ SZAŁAS

WYSZCZEKANI LUDZIE
DZISIAJ W JURY SIEDZĄ
JAKIŚ IDOL W TAŃCBUDZIE
LASKA Z FULL MODNĄ KIECĄ

MOŻE BRAK CI HISTORII
TO NIE TY TW BYŁEŚ
WIĘC DALEKO DO EUFORII
JAKIŚ KOMUCH ROŚNIE W SIŁĘ

ALBO LEPIEJ USOCJALIZOWANY
DLA TAKIEGO TO GANG BANGI
LEPIEJ NIE BIJ O TO PIANY
MOŻE CZAS STANĄĆ W SZRANKI

NO I STAJESZ TERA DO WALKI
A TAM MGR SZTUKI CIE ZJADA
20 LAT TEMU NIE ZAPEŁNIŁ SALKI
DZIŚ NA NIM SIE OPIERA OBSADA

WSZYSTKO DETERMINUJĄ KORZENIE
I LOSY LUDZI NAS POPRZEDZAJĄCYCH
A TYLKO CZASEM POKURWIENIE
DO TABLOIDÓW WYSTRZELA JAK Z PROCY

WIĘC JAK MIAŁ MAME MARLIN MONROŁ
TO NIC DZIWNEGO, ŻE PŁYWA NA GÓRZE
TOBIE NIE POZOSTAŁO NIC INNEGO NIŻ BYĆ SOBĄ
I GRAĆ JAK NIE SPAMUJĄCY USER

REGULAMINU NIE NARUSZAJĄCY ZENEK
NIE PODSKOCZYSZ WYPRODUKOWANYM ORGANIZMOM PRZEZ DIV MACICE
A TY W KURWE BITĄ KOLEŻKO SCENE
MOŻESZ SOBIE NAJLEPIEJ URZĄDZIĆ, OBSADZIĆ, ZAGRAĆ W PSYCHICE
 

jamniczek-pl
 
1. W willi Kardiashanów lekko odhaczył się dywan. Nie było awantury. Przytulaski.
Jak dobrze, wszystkim ulżyło. Zapewne później otworzyli jeden z licznych szampanów, które stały w lodówce tak dużej, że nie znalazłabym tam nic do zjedzenia bo bym się pogubiła.

2. "Ex na plaży", "Warsaw shore" (nazwałam to milusińsko "Warsaw whore" - tyczy to i babek i facetów).
whores.jpg

Przede wszystkim "kurwa" i "ja pierdolę" wstawiane gdzie się da, obowiązkowo. Upijanie się - oczywiście. Pieprzenie się na lewo i prawo. I z góry i z dołu.
Jedna, dwie osoby, które mają IQ przytomne. Specjalnie. Przecież nie można... stop. Żebym i ja się nie zagalopowała.

Pamiętacie Big Brothera? Przy tym to był pion, nie poziom! A seks? Wielkie łoł na cały kraj. A tam? To jak zjedzenie _ptysia_.
BBro.jpg

Gdybym nastawiła sobie MTV Polska na te programy i oglądała jeden po drugim przez miesiąc (powiedzmy 4 godziny dziennie) założę się, że bym poprosiła o kurwa 60 deka sera białego.

I to, kurna, idzie. Idzie. Ludzie, *młodzi* ludzie to oglądają. To jest jak koka. Wciąga.
  • awatar Makidu: Tesknie za czasami kiedy ramówka MTV była adekwatna do nazwy programu =.=
  • awatar jamnick: @Makidu: wyobraź sobie, że pomiędzy tymi... nie wiem jak nazwać to, co się dzieje, puścili Chylińską. Trafiło się ślepej kurze ziarno. A nie, wręcz odwrotnie: kura patr... Ech.
  • awatar Amelia Rejmi: nie oglądam takich szmatławisk:)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jamniczek-pl
 
Do tej pory brałam magnez produkowany przez firmę iks nazywający się ygrek. Jedna tabletka na dzień. I wszystko w porządku. Cena nie większa niż 20 złotych za opakowanie w którym jest 50 tabletek.  

Jasne, są lepsze i gorsze dni, ale organizm się trzymał.

I coś mnie, kurde, naszło.

Pytam się mojej eks-ulubionej farmaceutki o różnicę pomiędzy ygrek a Magne B6 (człowiek chodził na reklamę a jednak człowiek łyka [sic!]). Ten drugi to lek, nie suplement. Cena podobna. Dobra, bierę.

magne1.jpeg


W domu czytam: "Jak stosować (...)
Dorośli: 6 do 8 tabletek na dobę, w 2 lub 3 dawkach podzielonych (...)"

Pogrzało ich?!

Jako, że przegięli to i w sarkastycznym świecie - ale przenosząc na... wyobraźcie sobie świat, w którym człowiek człowieko... a, zapomniałam, przepraszam i Panie przodem (naprawdę puszczam Panie przodem, jakoś tak ten) - pozostając:
nieoszczedac.jpg


Tabletek jest tyle samo, ale skoro miałabym, powiedzmy, brać 8 dziennie... sami sobie policzcie, dobra z matmy nigdy nie byłam.

A jeżeli się pije piwo i inne substancje zawierające alkohol, stosuje się doustnie kawę, pali czy to "normalne" czy e-papierosy... Pogięło centralnie po całości.

Jak to powiedział Dawid Podsiadło na roastście Kuby Wojewódzkiego do jednego z członków (nie wiem, jakie mają ze sobą kontakty albo jeden wspólny, ale ten człowiek też mi jakoś nie leży. A nawet bardziej. Nie piszę o Dawidzie oczywiście ;> ) :

"Idź
pan
w
chuj."


I dodatkowo dziwnie się czuję po tym, eghm, "leku".

Jak?
Taka jakaś ospała jakaś.


PS




PS 2 Najbardziej wykwinty, najzabawniejszy, oscylujący między prawdą a (nie?)prawdą roast, który widziałam.
  • awatar Makidu: Dlatego najlepiej iść najpierw do lekarza i zbadać sobie poziom witamin, wtedy się okaże czy i jakie musisz brać i na jakiej zasadzie, tzn czy wystarczy suplement czy też wysokodawkowe innego typu by wyrównać braki.
  • awatar jamnick: @Makidu: to fakt. Podpisuję się obydwiema racicami jakom... jakiem? Byk. Ale ja leniwa jestem, wiesz? Jakom.. jak... szukam i... w każdym razie Byk. NIE, nie usprawiedliwiam się tym. Że zodiakalnym Bykiem jestem. Przecież to byłoby bez sensu. Wszystkie Byki mające te same cechy? To się nie trzyma kupy. Ale Byk Koń... :D
  • awatar Makidu: @jamnick: Bykoń :]
Pokaż wszystkie (8) ›
 

jamniczek-pl
 
Dzień już rozkręcony, południe minus trzy godziny, może to był ranek, nie pamiętam.
Po pewnym czasie musiałam wyjść. Czasami człowiek musi, inaczej się udusi.
Jeden człowiek w pyzie, inaczej się zagryzie.

I oto na swojej drodze spotykam K. To nie przypadek.

Spytała. Odpowiedziałam. Właściwie coś tam... między szczeliną gębowo-rotacyjną. Czy chodzi o faceta, czy o kobietę.
W końcu, no dobra, tak, oficjalnie (w mieście jak po wsi, bez urazy, słuchy chodzą), jestem lesbijką. Czy to coś zmienia?
Nie, nic.
Niedźwiedź kilka razy.

Pani z Żabki, po zapytaniu, czy mogę kupić samą parówkę dla Jej psa powiedziała, że ma odłożoną, która się nieco przypaliła. Pytam, ile płacę. Nic. Chociaż x pieniądza. Nic. Uśmiech.

Pies zjadł parówkę.  

*Sally, jak to chomik, ma wymagania. O części z nich napiszę niebawem, wisi od dni w powietrzu, spokojnie. Ci, którym zależy, wytrzymają. A wieści są... no już dobra, jeszcze trochę. :)

O czym to ja... ach.

Między innymi Jej organizm ma wymagania. Tego nie, tamtego nie. Najlepiej lodówkę przez okno wywalić. ;> Ale! Odkrywajmy smaki.
Taka rukola. Czy ja kiedyś jadłam rukolę? Jadłam, ale jako dodatek. Dodatek.
Wiecie, jaka ona dobra sama z siebie? Ani to słodkie ani to gorzkie. "Dziwna sytuacja". (Zaśmiałam się lekko. Żeby to pierwszy raz... ;} )
Jeść rukolę garściami - dzięki Sally - to...

Chcecie - poczytajcie o tym, co naszym organizmom daje rukola.

kobieta.onet.pl/(…)jg6zkh…

Nigdy nie interesowałam się rukolą. Nawet gdy wegetarianką byłam.
Taki ze mnie typ. Szczerze i otwarcie.
Za szczerość mnie "odhaczysz"? Znielubisz? Śmiało.

Coś bardziej interesującego jest? Wiem. Zauważyłam. Jak Amerykanie na hot-dogi rzucili się ludzie na chudnięcie.

Fajnie, gdy przede wszystkim myślą o RUCHU i diecie.

Ale chudnąć z chudnięcia? Kobieta ma 49 kg masy ciała przy wzroście 169 cm i ona będzie, ona będzie chudnąć bo jest za gruba!

No kurwa, no, weźcie trzymajcie mnie!

Diet - w sensie: to możesz, tamtego nie, ile tego a ile tamtego - też nie wprowadzałam do mojego życia, które trwa 38 lat z mocnym hakiem.

A. Bo się zagubiłam. Chomikowi, oczywiście (ach te chomiki ;> ) podajemy rukolę raz na jakiś czas.

Dacie wiarę, że na wykupionym przez kogoś, popularnym cośtam pe el (za Chiny ludowe nie podam adresu wuwuwuw!) jest napisane, że można chomikom dawać rzodkiewkę?
Liście - tak. Rzodkiew - nie. Lekko truje i nie trawią jej chomiki.

W ogóle to, co się dzieje w necie, informacje, filmy, to wszystko na inny wpis. I nie wiem, czy go stworzę, bo ilekroć spojrzę na te warunki... oni trzymają w więzieniach, torturują zwierzęta. Chomik syryjski w klatce tak małej, że..................... muszę odejść bo zwariuję. W sensie, muszę zapalić e-fajkę, uspokoić się.

KURWA, noooooooooooooooo.............
 

jamniczek-pl
 
Ciężko mi w to uwierzyć, ale dzieje się na moich oczach.

Wysłałam ogłoszenie.
Znajduje się w nim wiadomość nie tylko o tym, gdzie mieszkam. Są podane moje lata przebiegu (spodobało mi się; nie pamiętam, kto tego użył, przepraszam), ba, mój wzrost i ilość kilogramów, które przy sobie po(d)siadam: czyli 167 cm/ok. 55 żywej wagi.

I pisze do mnie...

Nie, to przerasta ludzką pojemność mózgową.

PS A za rok będziemy szczęśliwą parą a ja Ją będę na kolanach przepraszać za ten wpis. Cynizm? Nie-koniecznie. Życie pisze różne scenariusze.

PS2 Miałam coś dodać o Miłości, o... Ale lepiej, żebym zamilkła. Chociaż... Już, spokojnie. Stało się. Jeżeli to _Ona_ wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie - krzycz! Masz prawo.
Prawda?
  • awatar frizigreen: No to kciuki za dobry obrót sprawy
  • awatar jamnick: @frizigreen: dziękuję i jednocześnie nie dziękuję - aby nie zapeszyć.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

jamniczek-pl
 
Zacznę od środka, może od początku.

Klient zmienia zdanie po raz czwarty. Przerabiam. Piąty. Przerabiam. Może mi się nie podobać, ale to nie moja broszka w przeciwieństwie do miłościwie nam panującej premier Beaty Szydło.

Mogę chodzić wkurwiona, gdy nagle koncepcja klienta pada na zad i życzy sobie piętnastej przeróbki lub zupełnie czegoś innego, ponieważ doznał/a olśnienia. Nasz klient nasz... i siadam nad projektem. Aż nie wyżrę monitora do ostatniego piksela, wtedy mogę śmiało napisać, że padł mi "system".

Nerwowy.

Zdarzyło się może raz czy dwa, człowiek to nie maszyna.

Ogólnie daję radę.


Jeżeli chodzi o zwierzęta - to zupełnie inna bro... kwestia.

Nie mam cierpliwości do nauki tego czy tamtego. Usiłuję delikatnie lub bardziej stanowczo, próbuję, no za nic.
Podejrzewam, że to zwierzaki mnie tresują.

Od kiedy Sally pokazuje charakter coraz bardziej widzę, że ten mały chomik nade mną dominuje.
Chomiczyca, sorry, Sally. Bo znowu się zdenerwujesz i mam przerąbane...

Nie dajcie się zwieść, jadła robala. Jak je robala to wszystko inne ma w swoim małym, ślicznym i puszystym zadzie.
Sally_na_mnie__19_10_2016.jpg

Pozostaw ze mną swojego wytresowanego psa na pięć minut. Przyjdzie i obsika ci kapcie. Nawet szybę w aucie.  

Nie wiem, jak ja to robię. To jakiś "dar".
  • awatar jamnick: PS Napisałam drugą część, nie widzę jej. Czyli stary, dobry pinger.
  • awatar Louve: już jest
  • awatar jamnick: @Louve: dzięki :), widzę, OK.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jamniczek-pl
 
... na czytanie po raz osiemset ósmy co ten berbeć zrobił albo to zły neseser był.

Ludzie, piszcie o czym chcecie, ja też mam do tego prawo. Będę chciała napisać o pogodzie to napiszę. Opublikuję. Będzie na plakatach (ech, ten mój cynizm wszyty w organizm).

Dobranoc, szerszenie.
  • awatar Lunatyk: Prześluzguję się po takich wpisach wzrokiem, nie czytam. Sorry, w większości przypadków blogi skupionych na dzieciach matek są nudne do kwadratu.
  • awatar Mi ki <3: Ależ pisz co tylko Ci palce podpowiadają:) :)
  • awatar jamnick: @Lunatyk: nie wszystkie, ale w większości chce się uciekać bo przesytem trąci.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

jamniczek-pl
 
Żeby ze mnie jad wyssać.

Premiera filmu dokumentalnego o braciach i Oasis weszła na ekrany kin właśnie dziś. W wielu państwach.

Patrzę na Polskę i ni hu...ta widzę.
Oasis-Supersonic-premiera.jpg

A na DVD czy tam jakieś blu rej (do tej pory nie jadłam, nawet z keczu[a]pem) trzeba poczekać co najmniej miesiąc.

Świetnie.

Będą sobie rozprawiać o tym co widzieli, a ja, jak ta ostatnia od środka, od 18 lat zabujana, na haju, mam siedzieć obok i się, kurwa, patrzYć.

Postawcie się w mojej sytuacji. Spróbujcie.
  • awatar Makidu: U nas będzie pozniej, ale w 1 kinie w Monachium widziałam tylko w programie =.= wiec tyz se poczekam siostro
  • awatar Makidu: Dokładnie 27.10 będzie a czailam się na ten film i na jeszcze jeden i oba są u nas ciężko do zobaczenia :( poza tym mam nadzieje, ze tego supersonic nie będą mi kuzde dubbingowac, bo się zawyje =.=
  • awatar jamnick: @Makidu: Siostro, dubbing nie dubbing, ja już to mam gdzieś a skoro to mam gdzieś to oznacza, że sytuacja jest stroma. I jak tu czekać, jak ludzie... ja nawet, na razie, nie patrzę. Udaję, że mnie nie ma. Chowam się w dziurę ozonową.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

jamniczek-pl
 
Plakaty zostały skradzione z wtorku na środę, zanim można było rozpocząć jakiekolwiek działania.

“Wystawa wywołała oburzenie i wiele reakcji - zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa planuje złożyć m.in. Kampania Przeciw Homofobii, interweniowało też Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego oraz .Nowoczesna Opoczno, która sprawę nagłośniła.”



Życie i Rodzina z mocą logicznego wodospadu spłynęła słowami: "Kradzież naszej wystawy dobitnie dowodzi, że zwolennikom homoseksualizmu nie zależy na rzetelnej i uczciwej debacie. Zamiast kontrargumentów wolą stosować przemoc i podstęp. (...)"

"Nosz kurwa. [tutaj bez wykropkowania - dop. jamnikowa]
A oni z tymi plakatami wyszli do nas z propozycją 'rzetelnego i uczciwego" dialogu, tak?

Kosiarz umysłów się na ich uwziął."

queer.pl/(…)opoczno-wystawa-homofobia-kradziez-wyst…
W Opocznie zrobili wystawę. Co dalej, ruszą z nożami? Cytat z http://jamniczek-pl.pinger.pl

Kiedy homofobia sięga takich rozmiarów nie wiadomo, czego się po człowieku spodziewać. http://b2.pinger.pl/45abc828f2bbc762a45b6e1769649cc0/homofobia.jpg http://queer.pl/news/197975/opoczno-homoseksualizm-szkodzi-zyciu-wystawa

homofobia.jpg
 

jamniczek-pl
 
  • awatar Makidu: Ugh =.=
  • awatar Louve: to ja ma lęk wysokości a Ty mi tu takie rzeczy :-]
  • awatar antybohaterka: Widzialam to na pudlu.... No coz, selekcja naturalna.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

jamniczek-pl
 
Jakoś tak to szło.

Który mundry komentator przed rzutami to powiedział? Bo nie mogę się doszukać na naekranie.pl/(…)rozpiska-komentatorow-na-euro-2016-…

W każdym bądź razie Szanowny Panie komentatorze: pieprzysz Pan odrobinę.

Grałeś Pan kiedy w piłkę nożną, e?

Tak się składa, że ja tak.

I sobie Pan Panie wyobraź taką sytuację: dostajesz Pan piłą w brzuch, przypominasz sobie Panie swoje dzieciństwo, pierwszy rowerek, pierwsze piąte urodziny, pierwszą jedynkę w zeszycie, pierwszą papkę na łyżeczce i pierwszą zmienioną pieluchę nawet sobie Pan przypominasz, ale Pan Panie wstajesz i idziesz z piłką na bramkę przeciwnika.
To instynkt.

W rzutach karnych jest wszystkiego po trochu: instynktu, umiejętności, loterii. Jak się nie ma umiejętności to się nie strzela ani nie broni. Jeśli się nie ma instynktu - jak wyżej.

Ale posiadając obydwie te rzeczy nie wygra się z loterią.
Mówię Panu: ni chuja.

Lewandowski miał mokre oczy kiedy udzielał wywiadu. Aż mi coś się z sercem robiło kiedy żem na niego patrzyła.

Tak blisko...
koniecEurodlaPolakow.jpg

Zdjęcie zrobione przeze mnie i zamieszczone na www.instagram.com/oasis_beadyeye

-*-

Co się stało z polską drużyną?

Świetna defensywa, świetna ofensywa (jak na Polaków, aż oczom nie wierzyłam podczas oglądania Euro 2016), nie ma porównania do lat ubiegłych.

Zawsze mówiłam: polska gra to chaos.

“Dobra zmiana.”


PIS.jpg



Pan Adam Nawałka rewelacyjnie dobrał kadrę. Sprawił, że chłopacy się rozumieli. Należą się Panu wielkie brawa za Pana pracę. Oby tak dalej.
AdamNawałka.jpeg


Bo dojść do rzutów karnych z Portugalią to w pewien sposób wygrana.

Nie pocieszam kibicujących, stwierdzam suchy fakt.

Panie Adamie, sterujże żeglarzu tym jachtem nadal.
 

jamniczek-pl
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

jamniczek-pl
 
A teraz rzecz się dzieje na hali w Kefirkurze.

Spotkałam ciekawego pana.

Idę ja sobie jak czerwony kapturek z koszyczkiem a tu nagle ni stąd ni zowąd:
- Tutaj chyba jest zajęte, ale może tam wolne? Nie wiem, te zasłony są dziwne. Ale proszę spróbować.
- Przepraszam, pan do mnie mówi? (Uśmiech szeroką gębą.)
- Tak... a pani nie do przymierzalni?
- Nie, nie, ale dziękuję panu. (Uśmiech szero...)
- Nie ma za co. (Jak wyżej).

Idę dalej:
- Raz jeszcze dziękuję.


Na koniec trafiłam na kasjera, który zachowywał się jakby był po fecie.
Być może był.

PS Kiedy przetarcia, rozdarcia są robione ręcznie albo same z siebie wzięły a osoba, widać po niej, lubi grunge (ubiór, włosy, wszystko) - OK
Nawet jeśli sobie kupiła coś bo lubi taki styl i do niej pasuje - OK
Ale "na siłę", bo modne?
Nie trawię tego.  

To nic. Nie wiem co ma na górze. Pewnie jakieś "babskie" (sorry) ciuszki.
spodnie3.jpeg



Ale taki dobór?
Nie do zdarcia (sic!).
Obraża to mój zmysł estetyczny.
Złożę jakiś wniosek o obrazę zmysłu estetycznego. Napiszę do *Profesor* Pawłowicz. Wie, jak się zachować i jak wyglądać.
spodnie4.jpg
  • awatar Giovannna: tak teraz oda na te rozdarcia przy kolanach, mi tez sie to nie podoba...ale tutaj prawie kazda osoba w takich chodzi :/
  • awatar Giovannna: *moda :)
  • awatar jamnick: @Giovannna: nie musiałaś poprawiać, luz. :) Ja wiem, ja rozumiem, moda. Naprawdę wiele rozumiem. Nie będę (a co teraz robisz, hm?) zasłaniać się, że ja taka wrażliwa, że obrazuję, że pisuję, że egzystuję mając w środku newralgiczny świat który często wybucha, ale... co to kurwa jest? No jak można... A ona, na szczęście, idzie. Jak siądzie to dopiero bajka.
Pokaż wszystkie (13) ›
 

jamniczek-pl
 
Tak w dokumencie o Amy Winehouse przetłumaczył ten, któ...

... kurwa, to o mnie.

Chcę wszystkiego.
Inaczej... nie, inaczej się nie da.
Chcę miłości, Kobiety, pieniędzy, chcę żeby o mnie słyszano.
Pierwsze i ostatnie udane - napisałam z lekkim pomrukiem.
Jest Ona, Ona jest, Miłość.
Ostatnie - ciężko nie zapamiętać baby, która robiła tyle razy "show" w swoim życiu, że nie pamięta, kiedy i gdzie to było.

Podobno nie powinno się żałować tego, co się zrobiło.
No to kto jak kto, ale ja nie mam czego żałować.
 

jamniczek-pl
 
Do lekarzy i osób w rejestracji nic nie mam. Wręcz przeciwnie. Przychylni, sympatyczni ludzie. W większości.

Zdarzyło się, że nie mogłam zarejestrować się przez internet, udało mi się dodzwonić przed wyjściem osoby z rejestracji, wręcz urzekło mnie gdy ów miły chłopak powiedział: "Niech się pani nie stresuje".

Kobieta, do której chodzę po druczki zawsze mnie pyta jak się czuję, jeżeli coś nie jest w Jej "kompetencjach" to mówi wprost. Nie szasta receptami. Nie wypisze leku z czymś, co jest sterydem bądź sterydopochodną (?) od ręki, natomiast, pomimo, że nie jest okulistką, wydała mi reckę na maść z antybiotykiem.
Odnośnie tytułu: nasz uroczy NFZ. Poczekałabym sobie na wizytę u okulisty.

No i teraz jestem zdziwiona, że tyle muszę czekać na wizytę do lekarza X. Byłam przekonana, że w przyszłym tygodniu mnie przyjmie. A tu, bagatela, ponad półtora miesiąca sobie poczekam. Ciekawe jak...  

Czy w naszym państwie państwo w ogóle ma na względzie zdrowie swoich obywateli, czy może ci obywatele są na tyle bezwartościowi w oczach państwa, że jeżeli ich nie stać na dentystę to niech im zęby wypadną, w kolejce do lekarza na NFZ rozwinie się z czegoś drobnego coś, co dobije... ja nie wiem.

To chore.

Kiedy oglądam niektóre skecze kabaretowe opowiadające o narodowym śmieję się, ale mówię Wam, nie do śmiechu mi teraz.

Ni chuja do śmiechu.
  • awatar nomadka: Lecznie w naszym kraju jest tylko dla ludzi zdrowych! Doświadczyłam tego wielokrotnie, ale w przypadku raka mojej córki - poszło szybko, diagnoza i leczenie. Jamniczku, trzymaj się dzielnie i walcz, może ktoś zrezygnuje z wcześniejszej wizyty?
  • awatar Gusia: @nomadka: leczenie w tym kraju jest tylko dla ludzi bogatych i w nagłych wypadkach kończy się prywatnie albo na SOR Takie życie kochana, nie da się na szybko wizyty lekarskiej załatwić
  • awatar Louve: Ja (na szczęście, ale nie wiem, jak długo) się zapisuję do ginekologa od razu, w tym samym dniu, lub następnym, chociaż jest również taki oddział, gdzie tak się czeka - od kilku mies. - do pół roku... Kiedyś było inaczej - przyjmowano pacjentki od razu - ci sami ginekolodzy przyjmowali w jednej przychodni, po 20 latach pokłócili się i rozdzielili, na dwie przychodnie... Jedną polecam - to wspaniali lekarze ojciec z córką, a drudzy, ci co każą długo czekać - wstrętne, chciwe konowały, niestety, znam ich od początku ich "kariery", a na początku było ok. Ja zaś najczęściej zapisuję się telefonicznie do przychodni K w szpitalu - na drugi dzień jestem przyjęta. Może i Ty znajdziesz taką możliwość.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

jamniczek-pl
 
Od UE Polska chętnie bierze kasę, ale żeby wkraczać w to, co się tu dzieje - odwalta się. Jest demokracja, są ważniejsze kwestie niż wtranżalanie się w to, co dzieje się w Polsce.

Dawajta kasę, z resztą sami sobie poradzimy.

Pierwszy przykład z brzegu.
Co takiego robią świetni Paranienormalni, że mają zniknąć z TVP2?

Inwigilacja tego, co piszemy w prywatnej korespondencji, rozmowa przez skajpa z babcią, kolegą, mężem w pracy i nazwanie (w) PiSdu złą partią - przyjdą i kajdanki nam założą?
wpisdu2.png


Demokracja, za wiki: " (...) forma sprawowania władzy, w których źródło władzy stanowi wola większości obywateli (sprawują oni rządy bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawicieli)."

No jak za pośrednictwem przedstawicieli to faktycznie, będzie miło.

Wiele gazet zniknie, podsłuchy będą...

... pomyślałam jakiś czemu temu o godzinie policyjnej.

Dwudziesta druga zero zero - z domu nie wychodzimy. "Lub (NIE LUB...) za pośrednictwem przedstawicieli" ostrzegawczy strzał w kolano.

Sami sobie strzelają w kolano.

Polacy już się wkurwili i wyszli na ulice.
Jestem z nimi myślami.

A jak się bardziej wkurwimy...

... czas płynie gorączkowo.
  • awatar Louve: Polska płaci roczne składki i to wcale niemałe... głupiego robota:/
  • awatar Gusia: Ministerstwo środowiska wycofało spoty o segregowaniu śmieci bo w duecie z Amaro występował zadeklarowany gej Maciej Nowak, no ludzie....
  • awatar jamnick: @Gusia: .............
Pokaż wszystkie (31) ›
 

jamniczek-pl
 
Będzie dwa w jednym, rozpiąć pasy i jeść ostrygi proszę.

1. Zmieniam się. Wcześniej nic o tym nie pisałam bo nie chciałam zapeszać, wiadomo.
Ale moment, w którym kroję lek a nie biorę całej tabsy to już jest przełom. Jasne, że się nie zmieniłam o 187 stopni, ale coś drga, coś, obym właśnie nie... coś się dzieje.
Zobaczymy co dalej.

2. Ja z tym kompem mam mocno do pogadania, ale za każdym razem skurczybyk mnie przegaduje.
Plany są. Jeżeli do góra 10-15 stycznia nic się nie zmieni zemdleję na nerwicę podczaszki - znajdą mnie po wielu godzinach zastygniętą z grymasem "jakajajestemwkurwionajakniemalnigdy". Przewiozą  do jakiejś miłej, jasnej, ciepłej sali bez klamki.  

Dobra, a na poważnie: niemalże nic nie można zrobić w spokoju a jak już to programy nagle się pierniczą. Dobrze było i się zzombiło.

Nie, nie z dnia na dzień. No co Wy. Cierpliwa byłam.

Do czasu.

Teraz staję rzęsami na pajęczynie.

I będzie pytanie.
Powinnam je zadać kilku osobom na priwie a nie wszystkim, bo to tak jak "Ratujcie, biją!" a "Uwaga, pożar!", ale może ktoś odpisze.
Z góry jestem wdzięczna.
 

 

Kategorie blogów