Wpisy oznaczone tagiem "www.naturalsecrets.pl" (4)  

malgorzata.g1
 
natural secrets.jpg
*Olej Monoi* to naturalny kosmetyk, który odkryłam w marcu tego roku. Nazwa brzmi trochę egzotycznie? I słusznie! To wyjątkowa kompozycja oleju kokosowego i obłędnie pachnących kwiatów gardenii tahitańskiej. Thaitańczycy o świcie zbierają kwiaty gradenii, zanim ich płatki zdążą się w pełni otworzyć, a następnie zanurzają je w tłoczonym na zimno oleju kokosowym. „Monoi” oznacza w języku tahitańskim  „pachnący olej”.
natural secrets 2.jpg
Olej Monoi ma typową dla oleju kokosowego konsystencję.Poniżej 25 stopni ma postać kremowego masła, powyżej 25 stopni staje się płynny. Jeśli chodzi o zapach, to zachwyca już od pierwszego użycia. Jest delikatny a jednocześnie słodki i kwiatowy. Zapach kokosu jest niewyczuwalny. Za 50ml opakowanie w sklepie naturalsecrets.pl/ zapłacimy 15,99zł naturalsecrets.pl/(…)26-olej-monoi.html…
olej monoi.jpg
Olej Monoi to długotrwale nawilżające, uelastyczniające, wygładzające panaceum na sucha i odwodnioną skórę. Nie powoduje podrażnień ani alergii skórnych. Mogą go używać dzieci. Ma działanie naprawcze-regeneruje zniszczoną skórę i włosy. Wykazuje działanie przeciwzapalne, łagodzące i gojące drobne uszkodzenia skóry, takie jak skaleczenia i podrażnienia oraz ukąszenia owadów. Koi i łagodzi podrażnienia słoneczne.Tworzy na skórze delikatny filtr chroniący przed działaniem czynników zewnętrznych, takich jak słońce, wiatr, wysoka i niska temperatura. Bardzo dobrze się wchłania, jest doskonały do całego ciała, na twarz, usta, okolice oczu, dekolt. Można wsmarowywać go w końcówki włosów lub skórki paznokci.*Koniecznie dajcie znać, czy znacie i stosujecie Olejek Monoi?*
  • awatar ♥Agnes: Niestety nie znam ,ale po twoim wpisie mam ochotę wypróbować :D Szczególnie zaciekawiło mnie to,że nie uczula ( mam tendencję do zapychania itp.), a najważniejsza rzecz to nawilżenie ^^
  • awatar viqen: czad :)
  • awatar M*A*R*C*e*p*a*n*ek: mmmm już sobie wyobrażam ten cudowny zapach :)
Pokaż wszystkie (37) ›
 

malgorzata.g1
 
olej z kiełków pszenicy.jpg
Nie wyobrażam sobie pielęgnacji ciała bez olejów. Czytając moje wpisy wiecie, że stosuję olej kokosowy, lniany, ze słodkich migdałów czy pestek słonecznika. Kolejnym olejem, który bardzo lubię i polecam Wam kupić jest *olej z kiełków pszenicy.* 100ml buteleczka wytłaczanego na zimno oleju kosztuje około 19.90 zł naturalsecrets.pl/(…)46-olej-z-kielkow-pszenicy.htm… Co warto wiedzieć o oleju z kiełków pszenicy?
olejek z kiełków 3.jpg
Ten niezwykle wartościowy olej jest bogaty w witaminy, lecytyny, enzymy, fitosterole, karoteny i składniki mineralne. Wysoka zawartość witaminy E sprawia, że jest bardziej odporny na jełczenie i utlenianie, niż inne oleje.
*Komu poleca się olej z kiełków pszenicy?*
Osobom, które mają suchą, dojrzałą a także mieszaną cerę. Olejek używa się również do suchych i łamliwych włosów. Co ciekawe-można go również pić. 1 łyżeczka dziennie wspomaga zdrowie serca i układu krwionośnego, wzmacnia naczynia krwionośne, zapobiega tworzeniu się blaszek miażdżycowych, pozytywnie wpływa na gospodarkę cholesterolową w organizmie, przyczynia się do zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału serca i udaru mózgu, dba o prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, wpływa na poprawę samopoczucia i redukuje stres, czuwa nad prawidłową przemianą materii i wzmacnia barierę ochronną ścian żołądka, chroni wątrobę. Wskazany jest również w diecie kobiet w ciąży. Zmniejsza ryzyko poranień i zapobiega powstawaniu wad wrodzonych płodu.
olejek 4.jpg
Olej z kiełków pszenicy to moim zdaniem niezwykle cenny tłuszcz. Doskonale regeneruje zniszczoną i zmęczoną cerę, przeciwdziała jej odwodnieniu, chroni przed promieniowaniem UV i działaniem wolnych rodników. Uelastycznia zwiotczałą skórę, wygładza i nawilża naskórek. Olej jest dość tłusty, dlatego stosuję go wieczorem. Jeśli chodzi o nakładanie go na końcówki włosów, to doskonale zamyka łuski, dzięki czemu stają się one miękkie i pięknie lśniące. *Stosujecie olej z kiełków pszenicy?*
Pokaż wszystkie (35) ›
 

malgorzata.g1
 
energy beauty bar.jpg
Witajcie Kochani! Dzisiaj post z serii beauty. To wszystko za sprawą urządzenia, które nazywa się *Energy Beauty Bar.* Czym jest? Do czego służy? Co kryje to żółte pudełeczko? Zapraszam do dalszej części wpisu.
energy beauty bar 1.jpg

Ten ładnie wyglądający przyrząd to *pulsacyjny masażer do twarzy* z głowicą w 99,9% wzbogaconą 24-karatowym złotem uwalnia w czasie masażu czyste jony złota, które stymulują produkcję kolagenu w skórze, skutecznie wygładzając nawet bardzo głębokie zmarszczki, pobudzają mięśnie, ujędrniają i naprężają skórę. Można je dostać w sklepie naturalsecrets.pl/ Masażer kosztuje 89,99 zł naturalsecrets.pl/(…)55-hit-zloty-masazer-pulsacyjn… Dla porównania- za taki sam masażer innej firmy zapłacimy w sklepie internetowym lub drogerii kosmetycznej od 150 do 230zł.
energy beauty bar 2.jpg
Do uruchomienia *Energy Beauty Bar* potrzebna jest nam jedna bateria AA. Masażer wykonuje 6 tysięcy wibracji na minutę. Przed włączeniem urządzenia, nakładamy na twarz ulubiony krem lub olejek pielęgnacyjny. Masujemy 2-3 minutki. Mikromasaż wibracyjny pomaga nam wprowadzić w głąb skóry, substancje aktywne, zawarte w kosmetykach. To urządzenie nadaje się również do stosowania na szyję i dekolt. Moje pierwsze wrażenie po otworzeniu przesyłki z urządzeniem było bardzo pozytywne. Energy Beauty Bar wygląda bardzo elegancko, ma piękny złoty kolor, jest mały, poręczny, solidnie wykonany. Doskonale nadaje się na prezent.
energy beauty bar 3.jpg
No ale nie tylko wygląd się liczy. Bardziej interesowało mnie jego działanie na skórę. Przyznam, że byłam trochę sceptycznie do niego nastawiona. No bo jak takie pulsacyjne ruchy będą w stanie spowolnić procesy starzenia się skóry, stymulować produkcję kolagenu czy poprawić owal twarzy? A jednak... *Pulsacyjny masażer do twarzy zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.* Na efekty trzeba poczekać około 2-3 tygodni ale naprawdę warto. W wyniku nasycenia tkanek tlenem następuje detoksykacja skóry. Po kilku dniach stosowania masażera wyskoczyły mi na skórze krostki, więc już wtedy coś się podziało. Po upływie 2 tygodni zauważyłam, że skóra ma o wiele lepszy koloryt, stała się promienna, bardziej napięta i jędrna. Po trzech tygodniach zauważyłam, że spłyca mi się lwia zmarszczka między brwiami. Dla mnie efekt wow! Zdecydowanie mogę go Wam polecić. Jeśli w domowym zaciszu pragniecie zadbać o wygląd swojej twarzy, szyi i dekoltu, to *Energy Beauty Bar* jest urządzeniem do tego stworzonym!
  • awatar gość: Chyba skuszę się na ten masażer :)
  • awatar Arvene: oo bardzo ciekawe, nie słyszałam o takich gadżetach :) a też mnie lwia zmarszczka gnębi niestety ;/
  • awatar Arienne: Opis zachęca do kupna :)
Pokaż wszystkie (41) ›
 

malgorzata.g1
 
peeling solny.jpg
Są takie kosmetyki, które *kocha się* od pierwszego użycia. Do takich właśnie kosmetyków mogę zaliczyć *Peeling solny -Soczysta wiśnia z wanilią* z naturalsecrets.pl/ *Natural Secrets* to firma, gdzie ręcznie wykonują wszystkie kosmetyki,z najlepszych jakości surowców pochodzenia roślinnego. *Żaden z kosmetyków Natural Secrets nigdy nie był testowany na zwierzętach ani nie zawiera tłuszczów zwierzęcych!* Kosmetyki posiadają certyfikat bezpieczeństwa kosmetyku, zatwierdzony przez toksykologa, zgodny z nowymi dyrektywami UE dotyczącymi bezpieczeństwa kosmetyków, które weszły w życie od lipca 2013 roku. Wyniki badań dermatologicznych potwierdziły, iż są w pełni bezpieczne i hipoalergiczne! Wróćmy jednak do tematu peelingu.
natural secrets.jpg
W tym uroczym, szklanym słoiczku, który wygląda jak dżem lub konfitura ukochanej babuni, kryje się prawdziwa rozkosz dla ciała i ducha. *Peeling wiśniowo-waniliowy na bazie soli himalajskiej* pachnie obłędnie!!! Trochę jak cukierek, albo ulubiony lizak. Trochę jak sad, w którym na drzewach i krzakach rosną słodkie owoce. Może to zasługa oleju z pestek malin, winogrona i moreli, które ten produkt ma w składzie. Co najważniejsze- po kąpieli,ta woń jeszcze długo utrzymuje się na skórze...mmmm ❤ Można się cudownie zrelaksować i odprężyć, jeśli używa się takich cudownych kosmetyków ◕‿◕
natural secrets peeling solny.jpg
Taki peeling to doskonały wstęp do dalszej pielęgnacji ciała. Ponadto to doskonałe oręże do walki z cellulitem. Peeling solny wykonuję raz w tygodniu. Po takim zabiegu skóra ma wyrównany koloryt, ma gładką powierzchnię i jest bardziej elastyczna. Sól himalajską, zawarta w składzie, bardzo dobrze złuszcza martwy naskórek. Po peelingu skóra jest lepiej ukrwiona, zdrowsza. Wygląda świeżo i tak jak wspomniałam-pachnie obłędnie. W składzie na próżno szukać chemii. Są tu tylko naturalne składniki. Spróbujcie a nie pożałujecie. *Więcej informacji na jego temat, możecie poczytać tutaj*  naturalsecrets.pl/(…)66-solny-peeling-wisnia-z-wani… Po raz kolejny naturalny kosmetyk podbija moje serce! Cieszę się, że w Internecie czy sklepach stacjonarnych jest co raz więcej takich fantastycznych produktów.
  • awatar Mów mi ZDRÓWKO !: Brzmi interesująco :) Skład na duży plus :)
  • awatar agmatus: Wiśniowo-waniliowy?:) Wow, muszę to koniecznie wypróbować na sobie:D
  • awatar EffyDreamer: Moje ulubione połączenie zapachowe :D Chyba się skuszę, fajne produkty mają :D
Pokaż wszystkie (61) ›
 

 

Kategorie blogów