Wpisy oznaczone tagiem "wykonanie" (31)  

mylifestyle96
 
Cześć Wszystkim!
Jestem Ola.
Blog ten jest o.. modzie, życiu. Jednak moim głównym celem przybywając na pingera było założenie bloga z fryzurami. Będę zamieszczać tu wykonanie fryzur krok po kroku.
Myślę, że Wam się spodoba, a tymczasem - trzymajcie się!

d353.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

liderwna
 
Instalacje wodociagowe. Projektowanie, wykonanie, eksploatacja. Wydanie II

turbofile.co.pl/(…)Instalacje_wodociagowe._Projekto…

Instalacje wodociagowe. Projektowanie, wykonanie, eksploatacja. Wydanie II 59702
 

surabsi
 
Instalacje kanalizacyjne. Projektowanie, wykonanie, eksploatacja. Wydanie II

turbofile.co.pl/(…)Instalacje_kanalizacyjne._Projek…

Instalacje kanalizacyjne. Projektowanie, wykonanie, eksploatacja. Wydanie II 62626
 

bafika
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

licho
 
No to jedziemy! Dokąd, zapytacie? Do krainy potępionych. A już wyjaśniam, co ma przywieść mnie do potępienia. Tak sobie biegałam, jak to licha mają w zwyczaju gdy nie śpią - po sieci, i natknęłam się na niekoniecznie świeże doniesienia z Białorusi o ludziach skazanych na karę śmierci.
Pod artykułem pojawił się cytat - niestety bez autora, a i ja, pomimo że mawiają, iż mam "łeb jak sklep", nie zawsze przypomnę sobie, co, kto, i kiedy powiedział.
Cytat ów mówił o tym, że życie jest dobrem najwyższym, i jako takie powinno być chronione przez państwo, ponieważ jest dobrem naturalnym i niezbywalnym, zyskiwanym z chwilą narodzin.

I ja się z tymi słowy całkowicie zgadzam. Jednak co innego skłoniło mnie do przemyślenia sensowności, czy też bezsensowności kary śmierci.

Cała akcja dotyczyła dwójki mężczyzn skazanych za zamach terrorystyczny - podłożenie ładunków wybuchowych w metrze. W efekcie tych działań śmierć poniosło 58 osób, a niemal 400 zostało rannych.
I ja się tutaj pytam, CO Z ICH NIEZBYWALNYM PRAWEM DO ZACHOWANIA NAJWYŻSZEGO DOBRA?
Dlaczego wypaczone poczucie wolności jednego człowieka ma odbierać, i to w czas pokoju, życie dziesięciu, dwudziestu, czy sześćdziesięciu niewinnych niczemu osób?!

Oczywiście, to nie jest powodem, by kogokolwiek zabijać, gdyż w efekcie po prostu przybędzie o jednego martwego więcej.
Tak więc kara śmierci nazywa się karą tylko umownie. Głównym założeniem kary jako takiej dla dzisiejszego wymiaru sprawiedliwości jest resocjalizacja. A w jaki sposób zresocjalizować nieboszczyka? To oczywiście niemożliwe.
Stąd też silny argument obrońców życia, że kara śmierci nie jest karą, a właściwie zemstą.
A ja się z tym nie zgodzę.

Wyobraźmy sobie wioskę, powiedzmy - w Indiach. Wioska jak tysiące innych. Jeden siedzi przed chatą, inny myje gary, jeszcze inny wraca z miasta z zakupami, ktoś tam za domem dłubie w nosie, na środku placu bawią się dzieci. Wpada tygrys i zjada 10 osób. Następnego dnia robi to samo. I kolejnego... Ale pewnego dnia, gdy we wsi nikt już nie wychodzi z chałupy, zjawia się tam mężczyzna z bronią. Ma ją przypadkowo bo właśnie sobie kupił. I przyłapuje tygrysa na zjadaniu mieszkańców. Jak sądzicie, czy odłoży broń, i pobiegnie po sieci i naboje usypiające, by "darować zwierzęciu, którego naturę coś najwyraźniej wypaczyło"?

Człowiek, który "niechcący", bez powodu, zabija szcześćdziesiąt osób, mając w planach uśmiercenie pięciuset(!), raczej traci prawo do nazywania siebie istotą ludzką - gdyż jedyne, co jeszcze łączy go ze światem ludzi, to podobne odczucie bólu, głodu, zmęczenia i strachu. Tyle samo łączy nas z psami, kotami, myszami, gołębiami... i kurami które radośnie zabijamy - bez żadnej przewiny z ich strony.
Tak więc zastosowanie kary śmierci wobec takiego osobnika nie byłoby zemstą, a właściwie EKSTERMINACJĄ osobnika NIE NADAJĄCEGO SIĘ by kiedykolwiek przywrócić go społeczeństwu(co potwierdzi każdy żołnierz, któremu przyszło zabić człowieka więcej niż jeden raz - przy czym inną kwestią są działania wojenne, a inną zabijanie osób, które nam nie zagrażają, bo tak nam się uwidziało).

I tutaj pojawia się drugi, bardzo silny argument obrońców prawa do życia: Sądy bywają omylne.
I z tym się zgadzam. Ale... czy aby na pewno jest to argument na ich korzyść? Załóżmy teraz omylność sądu, i skazanie wspomnianych dwojga na dożywocie. Oczywiście w odizolowaniu, bo nie wydaje mi się, by pozostali więźniowie codziennie gratulowali zabicia w metrze - jak leci - młodych, starców, kobiet i dzieci.
Cóż za wspaniałomyślność!
I nie - nie chodzi mi o koszt utrzymania takiego więźnia, bo skoro jeszcze jakoś dajemy radę zliczywszy wszystkie te cwane matki, które rozwodzą się z mężami, z którymi żyją, tylko po to, by zyskać świadczenia, to tych kilku więźniów więcej kieszeni nam nie urwie.
Ale proponuję wszystkim, którzy są za tym rozwiązaniem, by zamknęli się w pokoju trzy na trzy metry kwadratowe, wyrzucili przez okno modem/router/telefon, jedzenie kazali sobie przynosić pod drzwi, i nie wpuszczali przez nie nikogo. Przez dwa lata.
A gdy już stamtąd wylezą - zakładając że ich powrót "do życia" obejdzie się bez psychologów - niechaj ponownie głoszą teorię o humanitarnym osadzeniu człowieka na kilkadziesiąt lat w takim pomieszczeniu.
Chyba, że udostępnilibyśmy takim osobom internet, bibliotekę, basen, siłownię, możliwość nauki etc - ale wówczas byłaby to NAGRODA - a nagradzenie za ludobójstwo to humanitarność od doopy strony - jest jak związanie i skopanie do nieprzytomności rodzin i bliskich ofiar takiego człowieka, niosąc za sobą przesłanie w stylu "Wasza córa/wasz ojciec" byli tak nieznaczący, że nikogo za ich śmierć karać nie będziemy, ale możemy nagrodzić.

Ale wróćmy do tematu, z którego - jak zwykle- odbiegłam. Przypominam, że takie osadzenie w ciasnej celi na dożywocie jest powodem, dla którego HUMANITARNIE USYPIA SIĘ ZWIERZĘTA NIE MAJĄCE SZANS NA ADOPCJĘ! Czy nie oznacza to przypadkiem, że takie odizolowanie najbardziej humanitarną metodą nie jest? Dlaczego izolując zwierzę uważamy, że lepsza byłaby dla niego śmierć, a izolując na zawsze człowieka - istotę jak najbardziej stadną, uważamy się za wielkich humanistów?

I najważniejsze pytanie: Czy jest jakikolwiek sens RESOCJALIZOWAĆ osobę, która NIGDY nie zostanie przywrócona społeczeństwu, i dopełni swojego żywota za kratami?

Ja nie mówię tutaj o osobach, które zabiły w obronie własnej, lub spowodowały wypadek, albo wykazały się po prostu tego czy innego stopnia bezmyślnością powodując uraz lub śmierć innej osoby. Mówię o LUDOBÓJCACH - jednostkach wypaczonych do tego stopnia, że ciepły talerz zupy ma dla nich większą wartość niż życie innego człowieka. Jednostkach, które najpewniej z umiłowaniem poćwiartowałyby, gdyby mogły - swoich obrońców.
Sądzicie, że zanim owa dwójka podłożyła ładunki wybuchowe, przeprowadziła wśród pasażerów ankietę, by określić, kto jest humanistą a kto komunistą? Nie interesowało ich to w ogóle.

I ostatnia kwestia - by nie napisać niechcący encyklopedii...
Jakoś nigdy nie spotkałam się z przypadkiem, w którym w takiego obrońcę zmieniłaby się osoba znająca już smak utraty bliskiego członka rodziny czy miłości życia z rąk mordercy... Może słusznie, a może niesłusznie, ale nasuwa się więc wniosek, że ludzie krzyczący o obronie życia ludobójców są przeważnie jak ksiądz uświadamiający na temat rodzenia dzieci.

Pozostaje oczywiście kwestia sposobu wykonania tej kary, ale to wydaje się raczej oczywiste. Zresztą, to też temat na inną dyskusję.
kara_smierci.jpg


kara_smierci2.jpg


kara_smierci_fotel.jpg
 

justine145
 
17.JPG

*Potrzebne będą:*
• odżywka / baza (u mnie oczywiście odżywka 8w1 Eveline)
• lakier beżowy / nude (u mnie: Essence nude glam 06 hazelnut cream pie)
• brązowy lakier (u mnie: Miss sporty nr 410)
• czarny lakier (u mnie: Miss sporty nr 80)
• złoty brokatowy lakier (u mnie: Simple beauty nr 153)
• sonda / wykałaczka
• papier kolorowy samoprzylepny
• taśma klejąca
• ołówek i nożyczki
• pęseta
1.JPG

*Wykonanie:*
1. Malujemy paznokcie odżywką / bazą
2. Następnie lakierem beżowym / nude i czekamy aż dokładnie wyschnie
2.JPG

3. Rysujemy na papierze serduszka - 2 większe i 2 mniejsze i je wycinamy
3.jpg

4. Naklejamy mniejsze serce na palcu serdecznym
4.JPG

5. Malujemy paznokcia na brązowo
5.JPG

6. Zanim lakier dokładnie zaschnie, delikatnie łapiemy serce pęsetą i odklejamy
6.JPG

7. To samo robimy na kciuku; przyklejamy serce
7.JPG

8. Pokrywamy paznokcia brązowym lakierem
8.JPG

9. Zdejmujemy pęsetą serce
9.JPG

10. Odcinamy trzy kawałki taśmy
10.JPG

11. Przyklejamy kawałki taśmy na wskazującym, środkowym i małym palcu. Od lewej dolnej części do środka paznokcia z prawej strony. Dokładnie dociskamy (szczególnie na brzegach)
11.JPG

12. Pokrywamy część paznokcia powyżej taśmy na brązowo i odklejamy taśmę
12.jpg

13. Z resztą paznokci robimy to samo. Tak powinien wyglądać teraz wzorek:
13.JPG

14. Na wszystkich częściach paznokci koloru nude (beżowego) sondą / wykałaczką rysujemy czarne cętki
14.JPG

15. Tak wyglądają pazurki:
15.JPG

16. Wylewamy trochę złotego brokatu na kartkę i przy pomocy sondy / wykałaczki malujemy linie na stykach kolorów nude i brązu
16.JPG

17. Gotowe :D
18.JPG
  • awatar zieemniak: Pomysłowe :)
  • awatar -strawberry-: Bardzo fajne ;-) Ja już ostatnio próbowałam coś tam robić tym sposobem ale zawsze mi się rozwalal ten lakier pod spodem na który naklejamy papier. :|
  • awatar Justine145: @-strawberry-: trzeba go dobrze wysuszyć. ja ten nude pomalowałam dzień wcześniej ;)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

mowier
 
Ta piosenka ostatnio nie daje mi spokoju. Wypełnia mój brak nowych brzmień. Ma coś w sobie zaczarowanego. Chciałbym ją kiedyś wykonać publicznie.

 

ramius
 
Kilka dni temu pokazałem efekty moich prac nad uszyciem furażerki. Można je podziwiać zjeżdżając kilka wpisów w dół. Bardzo ciężko było mi znaleźć coś na temat wykonania ww. nakrycia głowy. W związku z tym zamieszczam na łamach mojego skromnego bloga szablon według którego wykonałem naszą furażerkę. Starałem się by był dość dokładny, ponieważ tej dokładności właśnie brakowało.

Na ilustracji pokazane są przykładowe wartości z których powstała furażerka (nie jest to jednak dokładny szablon, więc nie należy go drukować i brać go za dokładny wzór do wykrojów). Składa się ona z 3 elementów - zewnętrznego i wewnętrznego elementu oraz dna (góry) furażerki.

Warto zostawić sobie po bokach jakieś 0,5 cm na zakładkę czy zszycie materiału. Gdyby, ktoś miał jakieś pytania co do wykonani, oczywiście służę pomocą. Mam nadzieję, że pomogę komuś umieszczaniem tutaj tych materiałów.

Oczywiście możemy zmieniać fason w zależności od potrzeb i inwencji twórczej. Ja np. wzorowałem się na współczesnej furażerce Wojska Polskiego. Ty możesz wziąć sobie za wzór co żywnie Ci się podoba. Pamiętaj tylko że podczas robienia szablonu należy odpowiednio wymodelować linie. Ot cała filozofija ;]  

projekt kroju furażerki wojskowej.JPG

Szablon wykonania furażerki.



3c.JPG

Gotowa furażerka.
 

kciuk-pl
 
Pierwszy odcinek szkoły prawdziwego marketingu dla dresiarzy w wykonaniu Kabaretu Słuchajcie.

Link: www.kciuk.pl/Marketing-w-dresie-a59441
 

kciuk-pl
 
"Friday" Rebeki Blek w wykonaniu Stephena Colberta, Jimmiego Fallona, Taylora Hicksa, i zespołu The Roots. Epickość rośnie z każdą sekundą.

Link: www.kciuk.pl/Stephen-Colbert-w-piosence-Friday-a48746
 

 

Kategorie blogów