Wpisy oznaczone tagiem "wymówki" (14)  

fit.strong.happy
 

“All of us fight hidden, silent battles against not being good enough, not having enough and not belonging enough.”


—    Brené Brown

tumblr_nmpuz4PBEP1r7dcuho1_540.jpg

Nie oszukujmy się - nie wychodzi mi z poskładaniem mojego życia i tym jakże waażnym planem.

Niby motywacja jest, ale jak jest potrzebna to akurat nie ma ochoty się przydać.

Nie żeby moja redukcja, życie itd. leżało i kwiczało, ale no, mogłoby być lepiej, a ja coś ostatnio nie potrafię lepiej.

Może to kolejna wymówka? Coś w tym jest.

Nie żebym stawiała sobie zbyt wielkie wyzwania, bo właściwie nie stawiam ich za dużo.
A czemu?
Problem leży chyba w tym, że chciałabym być niesamowicie świetna i dokonywać niesamowitych rzeczy i żyć niesamowicie, a nawet w jednej tysięcznej nie zbliżam się do tego.

Może przez to, że nie wiem jak, nie umiem się za siebie wziąć, nie potrafię lepiej...
Może przez wymówki...

Czyli coś w tym jest...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
onestep.jpg
↑Największa mądrość w jednym obrazku.

↓Chyba tak zrobie.
tumblr_nqfm7jZaOQ1rc9mw1o1_540.jpg
  • awatar The way to my dreams ♥: Jeżeli chcesz być doskonała to musisz wierzyć że się uda :) a przede wszystkim zaakceptować stan na dzień dzisiejszy :)
  • awatar woczachpiach: uwierz, że możesz żyć tak jak chcesz, myśl tylko dobrze, poza tym polecam Ci np. książki Reginy Brett! Są świetne, ja po nich zaczęłam walczyć ze sobą, motywują mnie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

fit.strong.happy
 
Ojoj co tu się stało? Tak dawno mnie tu nie było?
Chyba powinnam się poprawić, muszę się poprawić, ale przede wszystkim che się poprawić.
Nie tak jak w zeszłych tygodniach kiedy nie mogłam się za żaden post zabrać, totalny brak chęci.
Oj a to nie powinno być moją wymówką
Tak na prawdę nie powinnam mieć żadnych wymówek, bo to dzięki nim jestem w tym samym miejscu co przed miesiącem.

Dlatego nie mogę być zawiedziona tym, że nic się nie zmienia, kiedy ja się nawet nie próbuje zmienić.
Dlatego też nie powinnam narzekać, że dalej wyglądam tak jak wyglądam, jeśli nie staram się wystarczająco, żeby osiągnąć cel, który coraz bardziej się odciąga w czasie. Wymówki mnie ograniczają, ale to ja im pozwalam powstać i nie potrafię ich pokonać, nie zawsze, ale często.
nlgKfiD3Rb.png

Nie to, że jestem nieszczęśliwa, bo wcale taka się nie czuję. Wiadomo, że są chwile, w których całe życie jest do dupy, ja nie jestem zadowolona z niczego i bla, bla, bla. Nie mogę jednak powiedzieć, że mam okropne życie, wręcz przeciwnie, czuję się na prawdę dobrze, lubię je, nie jest idealne, ale doprowadziłam je do takiego momentu, w którym mam najlepszych ludzi wokół siebie, nieważne czy rodzina (z którą się swietnie rozumiem) czy moi znajomi, którzy są cudowni i dzięki nim moje życie cały czas się kręci i przeżywam co chwile coś nowego, szczególnie dzięki mojej najlepszej przyjaciółce, dzięki której, mimo, że to brzmi tandetnie, staje się lepsza i chce żyć i korzystać :)
http%3A%2F%2F25.media.tumblr.com%2Fe9bbb6d5ef3dbfa0d0f3f495d8146532%2Ftumblr_n0pc73NEwh1rrwxcgo1_1280.jpg

Jeśli znajdziesz takich ludzi, takich pozytywnych i wspaniałych ludzi, to twoje życie staje się zupełnie inne.Dlatego bądźcie otwarci na innych, wychodźcie, pielęgnujcie kontakty, ludzie są nam potrzebni, a przede wszystkim tacy, którzy ciągną nas w górę.

Nasze życie jest w większości wynikiem naszych wyborów,
mamy na nie ogromny wpływ, nawet jak nam się tak nie wydaje.
Jeśli nie jesteśmy zadowoleni z naszego życia, zacznijmy podejmować inne decyzje.
Mamy je w końcu tylko jedne, więc dobrze by było je porządnie wykorzystać!

Większość ludzi nie zdaje sobie również sprawy z siły naszej podświadomości i siły naszego myślenia.
Nigdy nie będziemy szczęśliwi, jeśli sami nie będziemy tego chcieli.
Jeśli codziennie rano będziesz wstawać z reguły negatywnie nastawiony do całego dnia,
to on nie stanie się lepszy za sprawą jakiegoś machnięcia magiczną różdżką.
Musimy sami tego chcieć!
http%3A%2F%2F25.media.tumblr.com%2F143d052e64a4f45e04d9e812a7357d00%2Ftumblr_mzz462iOyP1t1zf6fo1_500.jpg

Jeśli będziesz wierzyć w coś i do tego starać się najbardziej jak się da,
to tak masz największą szansę na sukces.
Nic nigdy samo nie przychodzi.

Ahh ten mój nieskończony optymizm... :)
Ale to dzięki niemu potrafię nawet w deszczowy poranek liczyć na słońce po południu.

Siedzę sobie właśnie na tarasie, na słoneczku z moim pieskiem i laptopem, pisząc to wszystko. Właśnie takie chwile się liczą i  z każdej chwili trzeba spróbować wyciągnąć coś pozytywnego,albo ją tak zmienić, żeby taka właśnie była.

Buziaki, stay #strong and #happy
tLiBqzneYI.png
  • awatar Нoney: Pięknie to napisałaś, zgadzam się z każdym słowem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

everydayflow
 
everydayflow: Nie mogę słuchać, jak gruby mówi, że jest szczęśliwy, przecież, jakby schudł zaraz by to odszczekał. Leniwi, ze słabym charakterem, zazdroszczą, narzekają, zasłaniają się genami i brakiem czasu na ćwiczenia... Tymczasem w markecie- lody, cola, 2 paki chipsów.
Chcesz mi wmówić, że nie możesz mniej jeść? Że nie możesz poświęcić 30 minut z 12 godzin, jakie daje dzień, na ćwiczenia??? Dla każdego mam szacunek, ale kto sam siebie nie szanuje, temu nikt i nic już nie pomoże.
 

sognatore
 
Wpis tylko dla znajomych
Łolaa:

Wpis tylko dla znajomych

 

goawayfromthisplace
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kawaiinobaka
 
hipokryzja się szerzy:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

too-much-lovely-body
 
W tym roku nie chcę pieniędzy. Nie chcę współczucia. Nie chcę chłopaka. Nie chcę szybszych wakacji. Nie chcę większej ilości uwagi rodziców, których ostatnio widuję tylko wieczorami. Nie chcę żadnego bzdurnego prezentu, tylko KOPA W DUPĘ. Bo jestem idiotką i cały czas zawalam to na czym mi najbardziej zależy. Obiecałam sobie, że poradzę sobie bez pisania bilansów na pingerze, bo uważałam, że to trochę upokarzające, że codziennie spowiadam się z tego co jem. Zawaliłam. W sumie to była tylko wymówka, żebym mogła jeść słodycze, bo przecież "nikt się nie dowie". Mikołaju: daj mi trochę motywacji albo uporu w tym co robię, bo mi ZALEŻY. To mój "ostatni" rok. Tak, bo w 2014 mam 18-nastkę. Już. No ok dopiero w listopadzie, ale i tak to już niedużo czasu.
Na początku postanowiłam sobie, że do stycznia pozbędę się nadwagi, ale bądźmy szczere - nigdy nie osiągam tego co sobie założę, więc tym razem postanawiam po prostu, że przez najbliższe 90 dni staram się jak nigdy wcześniej. Co później? Później się zobaczy. Wiem jedno: bez Was sobie nie radzę, więc teraz OFICJALNIE i NA STAŁE wracam do Was!
  • awatar liberami: ja też w 2014 mam 8nastke ;) w lutym :P trzymam kciuki za Cb !
  • awatar black5775: Cholernie dobry wpis, mi chyba też potrzebny taki kop w dupę, powodzenia, musimy dać radę!
  • awatar allie♥: no to łapaj tego kopa )/\_ i wracaj do nas :) ja też wkraczam w pełnoletność w 2014, ale w grudniu. jeszcze caaały długi rok :c
Pokaż wszystkie (3) ›
 

fashionbyfit
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

al-afdal
 
*Wymówka nr.4* : Bo na mnie nic nie działa

Próbowałaś już wielu diet i nic? Ćwiczyłaś a tu zero efektów?

Zastanów się chwilę jakie to były diety. Czy faktycznie mogłaś dzięki nim schudnąć? Czy dostarczałaś wszystkiego, czego potrzebował Twój organizm? Czy przestrzegałaś zasad?
Jak długo ćwiczyłaś nim uznałaś, że brak jakichkolwiek efektów?
Czasami warto skorzystać z rady specjalisty. Owszem, jest to wydatek ale dietetyczka czy osobisty trener to wydatek, który się zwraca. Sama nie korzystałam z usług ani jednego, ani drugiego ale widziałam na koleżankach efekty pracy dietetyków i co tu dużo mówić: magia bez magii.
Na koniec mała rada:
ri.pinger.pl/(…)tumblr_lyobm7QMrF1r78upto1_500.png…
*Warto o tym pamiętać*

*Wymówka nr.5* : Ale ja jestem głodna!

Modelką nie jestem, na sałacie nie przeżyję.

^Po pierwsze, nie myl głodu z apetytem. Leżą przed tobą orzeszki (rodzynki, cukierki, paluszki - co tam lubisz) - sięgniesz po nie? Pewnie tak. Ale czy dlatego, że jesteś głodna? Nie. Zjadłaś obiad godzinę temu a teraz ktoś proponuje Ci przekąskę. Uważasz, że jesteś głodna? Nie, zwyczajnie masz apetyt na to.
ri.pinger.pl/(…)5dcd3ac7c4d4f139f488284760d1419f.pn…
^Po drugie zapomnieliśmy już o reagowaniu na sygnał organizmu 'jestem najedzony'.
Trawienie lekkiego posiłku trwa ok 3godz. Każde włożenie czegoś nowego do ust po spożyciu rozpoczyna ten proces na nowo.
ri.pinger.pl/pgr248/e3b48b39002209274ff56c6a/diet.jpg
^Po trzecie, spójrz na swojego zwierzaka jeśli masz takowego. Nie je już tylko wtedy kiedy jest głodny, ale zawsze, gdy wsypiesz coś do miski lub wyciągniesz rękę z karmą. Mogą jeść o każdej porze dnia i nocy, traktując to zarówno jako  nagrodę, jak i przekąskę.
ri.pinger.pl/(…)do-not-reward-yourself-with-food.jp…
^Po czwarte, dobra dieta sprawi, że nie będziesz musiała egzystować na liściu sałaty i jeśli tylko pozbędziesz się nawyku podjadania (tak, tak i ja go mam chociaż walczę z otwieraniem lodówki czy szafki i patrzeniem co tu ciekawego jest) będziesz na dobrej drodze do osiągnięcia celu.
ri.pinger.pl/(…)tumblr_m4e688Trcn1rrxaqmo1_500.png…
 

smarkula
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
smarkula:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów