Wpisy oznaczone tagiem "wymiary" (452)  

lalkazombie
 
Lalka Zombie: No to bilans mamy z dupy.

waga: + 0,6kg
op: +2cm

Coś poszło nie tak i wiem nawet co. Po pierwsze w piątek się przegłodziłam, a na wieczór wjebałam pół największej pizzy, a po drugie najlepiej i najszybciej odchudzają koktajle, których nie robiłam, bo byłam zbyt zmęczona.
Solidnie cały tydzień będę robić koktajle. Do sezonu muszę wyglądać porządnie. Jak ja pójdę na rolki taka opasła? ;/
 

badbunny
 
Bad Bunny: Pewnie niektóre z Was się ucieszą, bo i ja dołączę do Was z planami posiłków i ćwiczeniami :)

Patrząc na to, co się tutaj dzieje, będę troszkę odstawała od grupy. Chcę pokazać, zarówno Wam jak i samej sobie, że zajebistą sylwetkę wyrabia się poprzez porządne jedzenie i porządne ćwiczenie. Żadne głodówki i obijanie się w tym nie pomogą!

Nie myślcie sobie, że zgrywam taką mądrą. Popełniam masę błędów, mam tendencję powracania na stare tory przez swój leniwy charakter, plus do tego gdzieś w procesie dorastania straciłam niezachwianą determinację i wiarę w siebie. Ale z drugiej strony mam już po prostu dość bycia przeciętną osobą. Zobaczymy jak to będzie.

Wymiary na dzień dzisiejszy wyglądają tak:
♥ 56kg
♥ łydka - 35cm
♥ udo - 56cm
♥ biodra - 98cm
♥ talia - 75cm
♥ biceps (przy napięciu) - 29cm
♥ przedramie - 24cm

I moje cele (na kolejne 3 miesiące):
♥ wyjściowo 1900kcal dziennie (to jest moja kaloryka na utrzymanie wagi, ale biorę ją jako wyjściowy proces redukcji, zobaczymy jak zareaguje organizm)
♥ 2.5l wody dziennie
♥ siłownia 4 razy w tygodniu - wtorek, czwartek, sobota i niedziela
♥ zrzucenie 6kg w 12 tygodni (nie bójcie się, jestem niska, więc moja waga będzie odpowiednia)
♥ przeczytanie 3 książek związanych z żywieniem

Moim utrudnieniem jest na razie choroba, która dalej mi nie przeszła :/ Plus do tego wiem, że będę miała około tygodniowy przestój w styczniu, bo dokańczam swój tatuaż. Damy radę :)

W tym wszystkim będzie pomagała mi aplikacja MyFitnessPal.
strong woman.jpg
  • awatar die bitch, die.: trzymam kciuki! :) też mam w planach popracować nad sobą, jednak lenistwo wygrywa.. :/
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Mamy takie same pomiary Ale wagę inną :P moja jest o 2kg większą :p Ale cel to 53kg i na pewno mi się uda :) tak jak i Tobie :* ! i bardzo się cieszę że masz zdrowe podejście do odchudzania! Mało tutaj takich osób niestety :( Moje zapotrzebowanie kaloryczne jest o 3kcal mniejsze od Twojego:P aAle ja korzystam z fitatu :) Trzymam kciuki! I jestem z Tobą! :* przygotowałam ciekawe wyzwanie, jeżeli mas ochotę możesz dołączyć :*
  • awatar rzycie: I bardzo dobrze! Ćwiczenia na siłowni wymagają więcej kalorii.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

workthisbody
 
Poniedziałkowy poranek. Eh, jestem pewna, że nikt go nie lubi, oczywiście, łącznie ze mną. Chociaż teraz, kiedy zajadam się owsianką dyniową (epickie połączenie, jeśli też kochacie dynię, oddajcie do swojej owsianki dwie łyżki puree!) i do tego zważyłam się, zauważając efekty, nawet poniedziałek nie jest aż taki zły. Otóż.... pełne 54 kg na mojej wadze, aaa!

Jestem szczęśliwa :D

Tutaj moja waga i wymiary z dzisiaj:

Waga: 54 kg
biceps: 25 cm
klatka piersiowa: 85 cm
talia: 66 cm
pupa: 90 cm
udo: 52 cm
Łydka; 33 cm

Miłego dnia wszystkim :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

heluvafish
 
Heluva Fish:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dziewczynanadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

skinnyalenka
 
SkinnyAlenka: #wymiary #motywacja #me

Cześć piękne!
Zaczynam wpisem, w którym "pochwale się" moimi wymiarami. Wczoraj byłam na posiadówce (wódka, pizza cztery sery, chipsy, ciastka, paluszki) więc moja waga jest pewnie 2/3 kilo większa, ale może to i lepiej, bo daje mi to mega kopa do pracy.
Mam nadzieję, że to miejsce będzie dawało mi i każdemu kto się tu znajdzie motywacje.

Wymiary 31.03.
✨ 176 cm wzrostu
✨ Waga: 74,5 kg
✨ Talia: 70 cm
✨ Biodra: 99 cm
✨ Udo: 56 cm
✨ Kolano: 40 cm
✨ Łydka: 38 cm

Następne pomiary 7.04.!
 

dziewczynanadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

my-style
 
Makino: 57,3

biust 89,5
klatka piersiowa 72,5
talia 71,8
brzuch 82,5
pupa 94,5/95
udo 54,5

Jezu, czemu to rośnie, przecież ćwiczę.
  • awatar old devil: trzeba z tym uważać - w sensie z ćwiczeniami, bo organizm ludzki to strasznie cwana bestia. zmierzam do tego, że kiedy się zacznie ćwiczyć bardzo ważną sprawą staje się też odpowiednia dieta. idzie o to, ze kiedy organizm zaczyna przyzwyczajać się do wysiłku (do ćwiczeń) z automatu zaczyna też... magazynować zapasy energetyczne (no bo w końcu bardziej się męczy) przez co można na prawdę osiągnąć odwrotny do zamierzonego efekt. nie wiem czy w Twoim wypadku to jest przyczyną takiego a nie innego stanu rzeczy ale była to pierwsza rzecz, o której pomyślałem.
  • awatar govermance: rośnie, bo ćwiczysz
  • awatar Makino: @old devil: o kurczę, dzięki. w sumie o tym nie pomyślałam!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

my-style
 
Makino: 57.4

czuję się, jakbym walczyła z pierdolonymi wiatrakami.
 

zrzucamplaszcz
 
tumblr_o1xgfbU89J1t5l2xjo1_500.jpg

Dzień mierzenia.
Ajajaj :D Wyszła moja niekonsekwencja, ale i tak jest dobrze, bo czułam, że nie będzie absolutnie żadnych postępów. Mam naprawdę spory problem z porcjami i trochę problemów przysporzyła mi nietolerancja laktozy. Dodatkowo jestem w trakcie jakiegoś masakrycznego okresu, ciągle ochota na słodkie (żebym jeszcze mogła ją zaspokoić jakkolwiek, ale z tą nietolerancją, to naprawdę ciężko coś znaleźć!), napuchnięta jestem okropnie. Pewnie  za kilka dni powtórzę pomiary, coby mieć prawdziwy wynik, jak już cała woda ze mnie zejdzie...
Jednak w kalendarzu zaznaczony był 06.01, więc trzeba było!

Rewelacji nie ma i oklasków być też nie powinno. Waga wskazuje raptem -1kg (czyli nic XD), a centymetry -4 (coś tam). Jednak jak już wspomniałam, jestem mile zaskoczona, że jednak coś się dzieje.

Postaram się bardziej ;)
  • awatar Paznokciowo: mi też ostatnio ciężko idzie. zimą zawsze mam większy apetyt :( -1 kg to zawsze coś więc nie marudź. lepiej - niż + :P
  • awatar mental_squirrel97: Zima jest najgorszym okresem w ciągu całego roku. Jedyne na co masz ochotę to jeść i spać. A gdzie to wszystko stracić małe wstrętne kalorie. :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

my-style
 
Makino: 55.4!!!
ten zabiegany tydzień się opłacił. nie pamiętam już, kiedy tyle ważyłam ; DD
talia 71.5
reszty nie chciało mi się mierzyć : P
  • awatar gość: Gratulacje! Własnie dlatego kocham intensywne życie :D Pomaga utrzymać formę :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jakmasznaimie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

my-style
 
Makino: 55.8 kg!!!! :D

biust 88
klatka 71.5
talia 72
pas 82
pupa 93
udo 53.5
łydka 34.5
Pokaż wszystkie (3) ›
 

yallsuckxoxo
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

my-style
 
Makino: 56kg

biust 90.5
klatka 72
talia 71.5
pas 82
pupa 93
udo 54

no tak nie powiedziałabym, żeby spadało. ewentualnie z tyłka. talia bez zmian, udo +1. w sumie przez sierpień mało co ze sobą robiłam, byłam biegać jakieś 7 razy, no i było sporo alko bo to jednak sierpień.

16.07 było 56.6kg, potem 8 sierpnia weszłam na te 56kg i tak siedzę. :D

chciałabym zobaczyć w końcu te 55.

no, bierzmy się w garść z tym bieganiem. bo mniej jadła nie będę, na pewno nie. potem kręci mi się w bani i bez sensu.
  • awatar jmb.: Ja od miesiąca zbieram się z bieganiem. Trzeba wkoncu zacząć . Chociaż motywacji brak.
  • awatar Chrysalis ♕: "było sporo alko bo to jednak sierpień." piątka :D I dobrze, że nie zamierzasz mniej jeść, jak już to mniej pić i tyle. :D No i biegać, powodzenia <3
  • awatar Makino: @jmb.: mi pomogło codzienniefit.pl @Mała czarna ✯: haha nie no nie chlałam codziennie :D raz czy dwa byli u nas znajomi, mieliśmy gości więc jakiś radler wpadł, na urlopie też, byliśmy na weselu :) nie imprezowaliśmy jakoś mocno :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

alycza
 
Zawsze byłam pulchnym dzieckiem, chociaż nie jadłam jakoś wybitnie dużo. Ot, taka moja uroda. Gdy mój wzrost się ustabilizował, ważyłam 68 kg. Do czasu... rok temu, gdzieś we wrześniu stanęłam na wadze i niemal straciłam dech. Wskazywała bezlitośnie 75 kilogramów i ani grama mniej! Na początku chciałam tylko wrócić do standardu, teraz jednak chciałabym czegoś więcej. Rzucam samej sobie wyzwanie - zbliżyć się do ideału. Bez głodówek, niezdrowego odchudzania i odmawiania sobie wszystkiego.
Cel odległy: 59 (możliwe, że zatrzymam się na 63, ponieważ bardzo szybko odsłaniają mi się żebra, a to nie wygląda ładnie)
Cel I- 67 kg
Cel II - 65 kg
Cel III - 63 kg
Cel IV - 61 kg
Tak, wiem, dużo tych celów. Ale w ten sposób łatwiej mi osiągnąć to, co zaplanowałam;) za osiągnięcie kolejnego celu sprawię sobie drobną nagrodę, a za osiągnięcie celu ostatecznego coś super :D
Wymiary z dzisiaj:

Wzrost: 169 cm
Waga: 68.5 kg
Szyja : 32 cm
Biust: 97 cm
Talia: 65 cm
Brzuch: 86 cm
Biodra: 97 cm
Udo: 57 cm
Łydka: 36 cm  
Biceps: 27 cm


Tragedii nie ma, ale zawsze może być lepiej. I będzie.
Ałycza
  • awatar Chrysalis ♕: Widzę, że masz racjonalne podejście, to się chwali. ;> Powodzenia życzę!
  • awatar Ałycza: Dziękuję :) dużo kobiet w mojej rodzinie otarło się o zaburzenia odżywiania, teraz jestem bardzo ostrożna jeśli chodzi o odchudzanie:)
  • awatar No vayas: Powodzenia ! Na pewno osiągniesz cel który sobie postawiłaś. Obserwuje by wspieraćwiczenia cie w trudnych chwilach :*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

my-style
 
Makino: 56.6
biust 88 (-1)
klatka 71.5 (0)
talia 71.5 (+0.5)
pas 82!!! (-1)
pupa 93.5 (-0.5)
udo 53 (-0.5)

:)

wstałam o 7 z przyzwyczajenia, a jest sobota. rotfl, oczywiście w tygodniu bym tak sobie po prostu nie wstała ;)

w tym nowym mieszkaniu w końcu będę miała duże lustro. tutaj nie mam od maja i nie mogę robić zdjęć i średnio widzę, jak zmienia się moje ciało jeśli chodzi o wygląd.

dziś śniło mi się, że mieliśmy dziecko. nawet jakoś strasznie nie bolało. :D
 

kapibarka
 
Cele, plany i postanowienia na czerwiec
kapibarka.pinger.pl/m/27189286

Wymiary i zdjęcia dodam później bo mam awarię laptopa a tam trzymam i zdjęcia i plik z zapisanymi wymiarami.

Waga
- dieta
Przyznaję, zawaliłam. Zaczęło się od tego że chodziłam ciągle głodna. Potem skapnęłam się że to przez okres (no tak, zapomniałam już jak to jest :D). Ale nie jadłam niezdrowych rzeczy, starałam się "zapychać" czymś wartościowym. Potem zaczęło się zajadanie stresu, smutku, frustracji, samotności i czego się tylko dało. Chipsy, czekolada, piwo lub dwa. Kompulsywnie, tak żeby nikt nie widział i nie wiedział. Było mi głupio, tym bardziej że po pierwsze nie powinnam, po drugie doskonale wiem jakie są tego mechanizmy i jak temu zapobiegać. No ale głos rozsądku przegrał. Na szczęście nie przytyłam przez żarcie niezdrowych rzeczy i dość szybko się z tego otrząsnęłam.
- trening
Po pierwsze. Nie udaje mi się polubić biegania. No nie mogę, nie przekonam się. Męczy mnie... psychicznie? Po prostu nudzi i koniec. Sto razy bardziej wolę rower lub rolki, ewentualnie odpalić jakieś cardio na Youtubie. Na wakacje będę w domu to zmienię bieganie na rower albo będę robić treningi z Youtuba.

Po drugie krępuję się ćwiczyć przy kimś, a że nie jestem sama w pokoju to wiecie... Kombinowałam żeby ćwiczyć jak współlokatorki nie ma ale nie zawsze się udaje. Nie ze wszystkimi tak jest ale przy większości osób po prostu nie lubię ćwiczyć. Muszę być sama w pokoju i mieć komfort psychiczny.
- o dziwo nie ujebałam patofizjologii :D co prawda zdane na 3 ale ważne że nie muszę się z tym męczyć we wrześniu :D zdałam sesję z tylko jedną poprawką na koncie i całkiem niezłymi ocenami ;)
- nie udało się uniknąć dotykania krost. Nie wiem czy to normalne ale te krosty mnie swędzą więc na okrągło je rozdrapuję :P
  • awatar Makino: mnie też bieganie nudziło przez jakieś 16 lat. moim sposobem jest puszczanie sobie w słuchawkach muzyki, w którą mogę się zasłuchać :D rower za to zajebisty, ale nie mam swojego tutaj bo został u rodziców i chyba już cały zardzewiał :/
  • awatar samancia: oszukani-deceived.blogspot.com/ ZAPRASZAM! NOWE OPOWIADANIE!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

my-style
 
Makino: 56.6 kg (0)

biust 89 (0)
klatka piersiowa 71.5 (-0.5)
talia 71 (-1)
brzuch 83 (+0.5)
pupa 94 (+0.5)
udo 53.5 (+0.2)

w nawiasie porównanie z wymiarami sprzed 2 tygodni

a tu porównanie z 20 marca:

waga -2.4 kg

biust (-2)
klatka piersiowa (-2)
talia (-2.5)
brzuch (-2.8)
pupa (-1.5)
udo (-2.5)

o takie o progresy w 3 miesiące. nie wygląda to zachwycająco, ale w wyglądzie jest lepiej ;)
 

gokowiczka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

my-style
 
Makino: 56.6

biust 89
klatka piersiowa 72
talia 72
brzuch 82.5
pupa 93.5
udo 53.3
łydka 34.5
  • awatar wieczniena_diecie: taki sam wzrost :) waga :54-55kg moje wymiary : biust 90 udo :54.5 talia 69 brzuch :76.5 pupa:93.5 łydka:34.5 hehe :) powodzonka
Pokaż wszystkie (1) ›
 

my-style
 
Makino: waga 56.7

biust 88.5
klatka 72
talia 72
brzuch 82.5 :D
pupa 94
udo 53.5

idę biegać, a potem pomogę jakiemuś typowi z matmą. ahhh sobota. ale portfel nie jest jakoś wypchany, więc nie narzekam, bo nie mogę.
 

my-style
 
Makino: 57kg

biust 89
klatka piersiowa 72
talia 72,4
pas 83,8
pupa 94
udo 53,8
 

kapibarka
 
Cele, plany i postanowienia na maj:
kapibarka.pinger.pl/m/27160770

Wymiary
Waga - -2,1 kg
Biust - bez zmian
Pod biustem - bez zmian
Talia - bez zmian
Biodra - -1 cm
Udo - -1 cm
Łydka - -0,5 cm

- dieta
* unikanie słodyczy idzie mi ładnie, miałam parę dni gdzie wpadały czekolady w sporych ilościach, ale po takim "ciągu" mam dość i z chęcią wracam do zdrowego jedzenia :D
* starałam się codziennie jeść zielone warzywa, jem dużo brokułów, sałata jest w rozsądnej cenie więc ląduje na kanapkach, czasami zrobię surówkę z kapusty, ogólnie staram się jeść dużo warzyw, nie tylko zielonych. Spróbowałam zielonych koktajli, szpinak średnio mi podpasował ale w jarmużu się zakochałam i żrę go w ilościach hurtowych :D Ma neutralny smak i pasuje do wszystkiego.
* z "jedzeniem" oleju lnianego bywa ciężko bo ma specyficzny smak ale jak przemycę go w koktajlu to tak bardzo go nie czuć
- pielęgnacja
* może nie zawsze mi się udawało ale starałam się robić wszystkie podpunkty. Trudno się odzwyczaić od wyciskania krost, palce aż swędzą żeby się pozbyć tego wszystkiego z twarzy :D Ale zazwyczaj panowałam nad tym, co prawda ilość wyprysków się nie zmniejszyła ale nie są rozdrapane i czerwone więc łatwiej je ukryć pod makijażem
- wizyta u ginekologa się obsunęła więc idę dopiero 1 czerwca
- odkryłam dwa fajne kanały do nauki więc Youtube nie poszedł zupełnie w odstawkę :D plus robię swoje notatki
- fuck yeah, immunologia zdana, i to na 4 :D
6.png


7.jpg


8.jpeg


9.jpeg


10.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów