Wpisy oznaczone tagiem "wymioty" (126)  

naswoim
 
Zagubiona mama: Lenka ma pleśniawki, nie daje sobie smarować martwie sie okropnie. Nie wiem co mam jej na to dac i jak. Chrypa już w sumie przeszła, za to jest kaszel i katar.
Na dodatek spadła dzis z łóżka i to prosto na głowę , mówi , że boli ją czoło. Teraz zasypia na siedząco,a jeszcze przed chwilą , zwymiotowała. Mam dosyć. Wczorajszy wieczor też tragiczny dwa razy zwymiotowała . Niby bardziej flegmą czy coś ,ale jednak.
  • awatar .rainbow.: Upadek na głowę i wymioty to nie jest dobre połączenie.
  • awatar lkjewellery: ale jak wymioty od wczoraj, a spadła dziś to chyba nie od tego, u nas bostonka panuje, pleśniawki, gorączka, pół przedszkola już wymiotło
  • awatar Szataniolek: Jak dla mnie lekarz koniecznie :/
Pokaż wszystkie (3) ›
 

asumi10
 
Ohayo!

W niedzielę byłam u babci i dziadka. Mają nowego kota, jest taki kochany, śliczny. Jest trochę strachliwy, trudno go złapać, bo się chowa.  Nie lubi być trzymany na rękach, wyrywa się i pokazuje pazurki. Udało mi się zrobić zdjęcie jak się wyciągał, wygląda tutaj genialnie. XD
1.jpg


2.jpg


W tym samym dniu zrobiliśmy sobie ognisko ''ziemniaczane''. Zjadłam bardzo dużo ziemniaków, miałam potem spuchnięty brzuch. XD
3.jpg


4.jpg


-----------------------------------------------------------------------

Ok, powyżej były same miłe rzeczy, a teraz ZŁO. Co tym złem jest?
Jak się domyślacie, oczywiście SZKOŁA. Mam już cały wrzesień zawalony: dyktando, kartkówka z bioli, sprawdzian z lektury, sprawdzian z jakiś tam zdań współrzędnych (jakoś tak się to nazywa, a nieważne), test z matmy podsumowujący 2 klasę gim., sprawdzian z chemii, sprawdzian z historii i to chyba wszystko NA RAZIE, nie licząc codziennych pytań na ocenę i zadań prawie z każdego przedmiotu codziennie. Dziś byłam tylko na jednej i pół lekcji, bo bolał mnie bardzo bardzo brzuch, a do tego jeszcze wymioty, duszności...aż przyszedł po mnie tata i wróciłam do domciu, po godzinie czuję się już jak nowa, przynajmniej ominęła mnie matma i fizyka :D.
 

skinnysara
 
skinnysara:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sandy_sugar_lips
 
Jak to zrobić, żeby to świństwo mnie nie pochłonęło. A najgorsze, że u mnie to chyba nie jest żadna choroba. ja robię to zupełnie świadomie. Nie jem, po to żeby po jakimś czasie się nażreć i wymiotować, co własnie uczyniłam, przed chwila. widzę, że udało mi się schudnąć w ostatnim czasie. Dzisiaj na szczoteczce, którą prowokuję wymioty, była krew. Może w końce zdechnę i dam odpocząć od siebie innym.Chaotyczny wpis. Zmęczona jestem jedzeniem. Jedzenie sprawia, że mam problemy. Z niejedzeniem, z obżarstwem, z ukrywaniem się, z wymiotowaniem. Jestem zmęczona. Ale z drugiej strony ciekawa ile ważę. Nie długo święta. Jeden z tych dni spędzę u teściowej. Nie wiem jak się tam wyłgam z niejedzenia. Przecież nie mogę stale być chora. A że spędzimy tam cały dzień, nie ma mowy o wymiotach w ogóle. Chyba że pociągnę głodówkę do niedzieli? Boje się, że zasłabnę. Tam będzie siostra B. z mężem i córką. Teściowa. No i my - ja, B. i nasze dzieci. Boję się. Nie lubię świąt... Muszę wyjść zapalić. wymiotowanie męczy mnie psychicznie ale też fizycznie. Schudłam ostatnio może z 3, 4, kilo ale czuję się obleśnie gruba. Chowam się pod luźnymi bluzami i koszulami.... Niby dążę do JAKIEJŚ wymarzonej wagi ale wiem, ze i tak gdy do niej dotrę ta granica znów się przesunie. Idę na papierosa.
 

motena
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
motena:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nigdynieidealna
 
antonietta:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

charliemcmy
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
CharlieMcMy:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nigdynieidealna
 
antonietta:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nigdynieidealna
 
antonietta:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

naswoim
 
Wpis tylko dla znajomych
Zagubiona mama:

Wpis tylko dla znajomych

 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nigdynieidealna
 
antonietta:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

patient
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

naswoim
 
Zagubiona mama: Rano Lenke obudziły hmm wymioty. Zwymiotowała tak jak by chrupkami kukurydzianymi , ale tez jak by flegma.
Oczywiście ja tez dostałam częścią treści żołądkowej. Biedna chyba z 5 min sie przytulała do mnie po tym.
Oczywiście jeszcze nic nie zjadła oprócz napicia się 100 ml soczku, bo wody samej nie chciała.
Wczoraj na kolację tez nic nie zjadla. Zaczynam się martwić ,tym jej nie jedzeniem. Już sama nie wiem co by jej dać do jedzenia aby zjadła.
  • awatar Tytanova: Robiłaś jej badania na anemię i pasożyty?
  • awatar lkjewellery: ja bym się przeszła jednak do lekarza, coś za długo apetytu nie ma
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nigdynieidealna
 
Wpis tylko dla znajomych
antonietta:

Wpis tylko dla znajomych

 

nigdynieidealna
 
antonietta:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

canell
 
Teraz bedzie łatwiej bo mama też się odchudza.
Ciesze się, bo nie bedzie kupowała gówien.
Jutro robię sobie bananową, dzisiaj zjem xenne extra.
Musze na nowo wystartowac z ćwiczeniami.
Będę rano ćwiczyć półtorej godziny i wieczorem biegać.
Muszę schudnąc 10 kilo w bardzo szybko, nie ma, że nie.
Nie rzygałam dzisiaj a tak mnie korci.
NIe zrobiłam tego tylko dlatego, że od 2 dni mam zawroty głowy.

[edit]
Rzygałam.
  • awatar i want..?: też muszę schudnąć ok 10 kg. napiszę do Ciebie wieczorem na privie :D
  • awatar antonietta: szkoda, że jednak rzygałaś :< też muszę jakieś 10 kg!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów