Wpisy oznaczone tagiem "wypadanie" (19)  

lemureeeeek
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

goxia
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

goxia
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

hairlovelo
 
Nadszedł smutny dzień, a jednocześnie dobry. Udało mi się wykończyć kolejny kosmetyk, a był nim tonik przeciw wypadaniu Babuszki Agafii. Czemu dobry? Bo staram się pozużywać zalegające mi kosmetyki (chociaż wcierki rzadko mi zalegają), a smutny ponieważ szczerze polubiłam ten kosmetyk.
Apteczka Agafii tonik.jpg
Ale od początku:

ZAPACH
jest specyficzny, dziwny, ziołowy i bardzo przypadł mi do gustu chociaż nie zdziwiłabym się gdyby komuś zawadzał. Ulatnia się, więc czuć go tylko przy aplikacji.
KOLOR
jest podobny do Serum 7 ziół BA, ciemno brązowy.
KONSYSTENCJA
rzadka i tyle, w drugiej połowie okresu stosowania zaczął tworzyć się jasny osad.
WYDAJNOŚĆ
stosowałam go prawie codziennie (bardzo rzadko go pomijałam) bez przerwy, raz dziennie, w ilościach jakie określiłabym jako w normie. Tonik starczył mi równo na 5 tygodni, co uważam za dobry wyniki.
Apteczka Agafii wcierki (3).jpg
DZIAŁANIE
*wypadanie: w czasie stosowania toniku było w normie i to nawet w bardzo dobrej normie bo włosy nawet podczas mycia wypadały w mniejszych ilościach, a przy czesaniu było nawet bardzo dobrze w normie bo jeśli zdarzył się jakiś pojedynczy włos to było to rzadko. Muszę jednak zauważyć, że cały czas stosowałam też oleje na skórę głowy, jednak wcześniej zawsze kończyło się to całkiem niemałym wypadaniem podczas mycia.
Na tym polu tonik się spisał ale w końcu do tego jest przeznaczony.

*przetłuszczanie się skóry głowy: włosy pod tym względem były w bardzo dobrej formie. To pierwsza wcierka bez alkoholu, która nie oblepiał mi włosów przez co mogłam spokojnie od mycia do mycia chodzić i pokazywać się ludziom, czyli co dwa dni.
Włosy przez dwa dni były lekko sztywne u nasady przez co nie były oklapnięte, zatem wcierka nie wpływa na objętość, a jeśli już to pozytywnie.
Na tym polu też plusik.

*ogromnym plusem wcierki jest to, że nie bazuje ona na alkoholu dzięki czemu nie ma możliwości wysuszenia skory głowy, zioła i inne składniki aktywne odżywiają skórę głowy.

*wzrost włosów: tutaj nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów. raczej wszystko w normie, chociaż liczyłam na coś więcej.

PODSUMOWUJĄC
Bardzo polubiłam ten kosmetyk. Hamuje wypadanie, nie obciąża i odżywia skórę głowy, ale nie przyspiesza jakoś wzrostu włosów.

DOSTĘPNOŚĆ
tonik dostaniemy w różnych sklepach internetowych z rosyjskimi kosmetykami, ewentualnie w zielarniach czy sklepach stacjonarnych z tego typu produktami. Sztukę że zdjęcia zamówiłam na za 7.50 zł za 150 ml, co uważam za całkiem niezłą cenę w porównaniu nawet z wcierkami ogólnodostępnymi.
Apteczka Agafii wcierki (4).jpg
  • awatar Sugar Cane: Spadłaś mi z nieba. Z chęcią bym coś powcierała :)
  • awatar perasperaadastra81: o! chętnie wypróbuję! :)
  • awatar hairlovelo: @Sugar Cane: @perasperaadastra81: jeszcze jest wersja wzmacniająca i regenerująca :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

hairlovelo
 
Od jakiegoś czasu, dłuższego czasu, a właściwie już nieco ponad miesiąc przed każdym myciem wcieram w skore głowy samoróbką mieszankę. Oto oleje które użyłam:
olejowanie skalpu.jpg

Czyli:
*Green Pharmacy olej łopianowy
zagłębiając się w skład tego oleju rozczarowałam się. Łopian, i to nie olej, a ekstrakt, znajduje się na samym końcu przed zapachem. Fakt, skład jest krótki ale nazwa jest myląca. Skład:

-olej słonecznikowy: bogaty szczególnie w witaminę E i kwas linolowy, wzmacnia odporność skóry, naturalny filtr UV (zatem idealny na lato), zapobiega wypadaniu oraz regeneruje włosy, a oprócz tego normalizuje działanie gruczołów łojowych (przydatny dla cery tłustej i przetłuszczającej się skory głowy).

-skrzyp polny: szczególnie bogaty w krzem, który jest budulcem kolageny, sławę osiągnął dzięki hamowaniu wypadania, wzmacnianiu i stymulowaniu wzrostu włosów, oprócz tego wzmacnia nie tylko cebulki ale włosy na długości pomagając je zregenerować (ale uwaga, zioła solo mogą wysuszać), uodparnia włosy na mechaniczne zniszczenia, a także blokuje przenikanie szkodliwych substancji w głąb włosa.

-olej kukurydziany: szczególnie obfity w witaminę E i K, wspomaga ukrwienie skóry głowy, dzięki czemu są one odżywione i wolniej się starzeją, chroni przed promieniami UV.

-ekstrakt z łopianu: łagodzi i koi dlatego jest pomocny przy podrażnionym, suchym skalpie czy łupieżu, a ponad to zapobiega wypadaniu, stymuluje wzrost silniejszych włosów oraz regeneruje.

-BHT: antyoksydant/przeciwutleniacz. "Zapobiega lub w znaczny sposób ogranicza szybkość zachodzenia procesu utleniania lipidów zawartych w kosmetyku, jak np. niektórych cennych olejów roślinnych."[www.kosmopedia.org/encyklopedia]

*Vatika olej kokosowy nierafinowany: olej uwielbiam  ponieważ jest bardzo wszechstronny, skład jest dosyć długi ale to dlatego, że producent urozmaicił go ziołami, nie zagłębiałam się w skład szczegółowo, najważniejszy był dla mnie sam olej kokosowy. Skład:

-olej kokosowy: działanie przeciwłupieżowe, zapobiega niszczeniu cebulek, łagodzi i przyspiesza gojenie, antybakteryjny, nawilżający, blokuje przenikanie promieni UV, idealny do cery suchej i odwodnionej.

-amla: szczególnie bogata w wit. C, działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i ściągająco, a ponad to rewitalizuje i odmładza, wzmacnia włosy hamując ich wypadanie, oprócz tego przyspiesza wzrost oraz powoduje, że włosy rosną zdrowsze i grubsze, zapobiega rozdwajaniu się końcówek, a także powstawaniu łupieżu.

-migdałecznik chebułowiec: hamuje rozwojowi bakterii, pomocny w walce z łuszczycą.

*Olej rycynowy: przyspiesza wzrost włosów, domyka łuski (przez co optycznie może się wydawać, że przyciemnia włosy), zapobiega rozdwajaniu się końcówek, hamuje wypadanie, zagęszcza, wzmacnia a także nabłyszcza, ale uwaga, najlepiej działa w połączeniu z innym olejem lub dodany do maski/odżywki.

*Olejek z drzewa herbacianego: olejek eteryczny, przeciwgrzybiczy (dzięki temu ma szerokie zastosowanie) oraz antybakteryjny, pomocny w walce z przetłuszczaniem się włosów, z łupieżem, a także z wszawicą, oprócz tego ma działanie: antyseptyczne, przeciwzapalnie, bakteriobójcze, przeznaczony raczej do cery tłustej (pomocny w walce z wypryskami, unikać stosowania w nierozcieńczonej formie).

A to wszystko razem wygląda tak:
IMAG5460.jpg
Barwy jest typowo olejowej czyli żółtawej. Zapach jest dosyć ciekawy, ale głównie przebija się olej kokosowy. Jeśli chodzi o proporcje to: olej rycynowy, kokosowy i "łopianowy" jest w tych samych ilościach, a olejku z d.herbacianego jest na oko (mniej więcej jedna kropla na 4 małe łyżeczki oleju). Wymieszane oleje nakładam przed każdym, a przynajmniej prawie, ale w większości, przed myciem. Czas jest dowolny, zazwyczaj jest to nieco ponad godzina.

A efekt: może spodziewałam się trochę przyspieszonego wzrostu, natomiast bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie zahamowanie wypadania. W ciągu dnia, a także podczas mycia włosów leci znacznie mniej. Okazało się to dużym zaskoczeniem ponieważ wcześniej nakładanie jakiegokolwiek oleju na skal lub nawet w pobliży skutkowała dużym wysypem. Takiej mieszance mowie tak!

Ponad to o dziwo włosy niestrajkującą się już tak jak wcześniej, są odbite u nasady i spokojnie mogę je myć co dwa dni (bez wstydu, bez oporów, bez łoju). Spodziewałam się utraty objętości i przyspieszenia przetłuszczania się włosów. Na szczęście od tym względem się rozczarowałam.

Na dzień dzisiejszy moje włosy wyglądają tak, po dwóch dniach od mycia:
IMAG5471.jpg
Olejując skalp przy okazji nakładam zawsze olej arachidowy na długość, wcześniej spryskując je odzywką ziołową Green Pharmacy. Jednak jakiś dużych efektów nie widzę. Są jakby trochę w lepszej kondycji, ale w sumie nie jest to jakiś super efekt. Mimo wszystko włosy olejować regularnie będę dalej ponieważ efekt na skórze głowy bardzo mnie zadowala. A poza tym muszę trochę pozużywać. xd

Oprócz tego ostatnio regularnie stosuje:
maskę Kallos Keratin: recenzja oczywiście będzie, teraz tylko powiem, że ją polubiłam;
tonik Babuiszki Agafii: w sumie tak jak wyżej; xd
szampon nawilżający Petal Fresh: znowu tak jak wyżej.
Podsumowując bardzo mi podrasowała obecna pielęgnacja. Nie jest idealna, trochę brakuje mi typowo nawilżających substancji jednak z braku laku, a właściwi czasu dopieszczam je raz na jakiś czas domową maseczką, a moje włosy są zadowolone.
  • awatar blog.carolicious: Ale miks :) Twoje wlosy musza Cie kochac za to jak je rozpieszczasz ;)
  • awatar patrycja_eff: koniecznie musze wypróbowac to olejowanie wlosow :)
  • awatar Świat MyLady: oo bardzo ładne włosy :) przyznam Ci,ze urosły :) i mega pielęgnacja
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hairlovelo
 
hairlovelo: Wcierki: Seboravit do włosów tłustych - recenzja, oraz moja własna twórczość.

IMAG4294.jpg


Seboravit, odżywka hamująca przetłuszczanie, od producenta:
Skoncentrowana odżywka o intensywnym działaniu zmniejsza aktywność gruczołów łojowych oraz skutecznie i trwale likwiduje przetłuszczanie, dzięki czemu włosy pozostają dłużej puszyste, czyste i świeże.

Podwójne stężenie naturalnych ekstraktów z czarnej rzodkwi regeneruje włosy i hamuje ich wypadanie. Ekstrakt z korzenia łopianu działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, skutecznie likwidując rozwój flory bakteryjnej, odpowiedzialnej za powstawanie łupieżu i łojotoku. Dodatkowo wyciąg ze świeżego kłącza tataraku zmniejsza aktywność gruczołów łojowych, wzmacnia i odżywia cebulki włosów oraz poprawia ukrwienie skóry głowy. Prowitamina B5 łagodzi podrażnienia oraz swędzenie skóry głowy, nadaje włosom zdrowy blask, lekkość i puszystość.

Niewielką ilość odżywki wmasować w wilgotną lub suchą skórę głowy. Nie spłukiwać. Stosować co drugi dzień. Przed użyciem wstrząsnąć.

Składniki aktywne

Ekstrakt z czarnej rzodkwi, ekstrakt z korzenia łopianu, wyciąg z kłącza tataraku, prowitamina B5.
Składniki INCI
Aqua, Alcohol denat., Raphanus sativus extract, PEG-40, Hydrogenated castor oil, Panthenol, Arcittum lappa extract, Acorus calamus extract, Citric acid, Parfum, Hexyl cinnamal, Buthylphenyl methylpropional, Citronellol, Linalool.

pojemność: 100ml
działanie: nadaje włosom lekkość i puszystość, zmniejsza częstotliwość mycia włosów, likwiduje łojotok
źródło: farmona.pl

Moja opinia.

Nie powiedziałabym, żeby była to intensywnie działająca odzywka do skory głowy. Swoje główne zadanie spełnia średnio. Włosy tak jak myłam, tak myje co dwa dni z tym, że włosy pozostają w miarę świeże nawet pod drugi wieczór. Zanim zaczęłam jej używać doszło do tego stopnia, że musiałabym powoli zacząć myc je codziennie a tego nie chciałam. Nie była to jednak świeżość jak od razu po umyciu ale było lepiej. Dodam, że stosuje ja już od 3 tygodni.
Nie wiem czy zregenerowałabym mi włosy bo przecież jest ona przeznaczona do skory głowy, ponadto bazuje na alkoholu co w ogóle wyklucza ją z stosowania jej na długości, natomiast bardzo dobrze poradziła sobie z wypadaniem moich włosów. Przed jej stosowanie włosy wręcz mi leciały, teraz jest b.dobrze pod tym względem.
Nie mam problemów ze skóra głowy takich jak łupież, podrażnienia i inne takie więc nie powiem czy pomaga w zwalczaniu ich, ale wiem, że mojego skalpu nie podrażnił chociaż stosowałam go wbrew zaleceniom producenta, bo nie co dwa dni ale codziennie.
Nie zauważyłam, żeby włosy szybciej mi po niej rosły ale tego nawet producent nie obiecuje. Chociaż może troszeczkę.
Stosowałam ja po myciu włosów. Zapach odzywki nie pozostaje na włosach, a sam sobie jest nawet przyjemny jak na taki kosmetyk.
Konsystencja jest rzadka jak woda przez co produkty jest średnio wydajny. Stosowałam go 3 tyg dzień w dzień i pozostało mi go na maks tydzień, przy czym w porównaniu do Jantaru to dość średni wynik, bo ten wystarczył mi na ok 6 tygodni.
Za to cena jest mniejsza, kosztował niecałe 8 zł.

Podsumowując to całkiem porządna wcierka, która głownie ogranicza wypadanie i trochę słabiej przetłuszczanie się skory głowy.
Za tą cenę i samo utrzymaniu włosów na miejscu warto wypróbować.

Gdy tylko wykończę resztkę która mi została biorę się za wcierkę własnej roboty, która już jest gotowa do użytku po trzech tyg stania i dojrzewania. mam nadzieje, że papryczka chili i skrzyp polny to dobre połączenie.

IMAG4290.jpg
 

hairlovelo
 
hairlovelo: Pomoc w zapuszczaniu włosów.
Pomocne produkty: olejki i wcierki, czyli terapia zewnętrzna.
IMG_0087o.jpg

Woda brzozowa, Kulpol, pobudza cebulki włosowe.
Czy tak faktycznie jest?

IMAG4103.jpg


Może najpierw o rzeczach mniej istotnych:

opakowanie: plastikowe, łatwo wydostać płyn,
zapach: mocno alkoholowy
konsystencja: dość rzadka
Skład: Alcohol, Water, Succus Betulae, Fragrance

“Woda brzozowa na bazie naturalnego soku z brzozy odświeża skórę głowy i zmniejsza przetłuszczanie włosów, wzmacnia cebulki włosowe.”



IMAG4104.jpg


Moje oczekiwania:
przyspieszenie porostu włosów i zahamowanie wypadania (a raczej utrzymania tego stanu, który uzyskałam po jantarze).
Czy je spełniły?
Z przykrością stwierdzam, że nie. Szkoda. Tani i naturalny produkt niestety nie dla mnie.
Zazwyczaj efekty są widoczne po 2, 3 tygodniach. Byłam więc na początku cierpliwa i czekałam, masowałam i czekałam. Wody zostało na może jedno użycie a mi włosy jak wypadały tak wypadają.
Jeśli chodzi o przyrost to tez niczego takiego nie zauważyłam.

plusy:

tania i wydajna,

minusy:

brak efektów,
ostry zapach,
możne szczypać jeśli dostatnie się np. do podrażnienia na dłoni podczas masowania,

neutralne:

opakowanie (mógłby być lepsze, ale nie było złe).

To chyba taka ironia losu, do tego produktu podchodziłam z nadzieją, ale na próżno.
Sceptycznie byłam nastawiona na jantar, którego używałam przed wodą brzozową ale w tym przypadku się mile zaskoczyłam. Konsystencje ma jakby odrobinę gęstszą od Wody brzozowej, a zapach przywodził na myśl męskie perfumy.
Jantar (Farmona) wcierka bursztynowa do włosów delikatnych, cienkich i słabych.

ja miałam nową wersje i podejrzewam, że jeszcze do niej wrócę, nie mam co się rozpisywać, ta wcierka zrobiła t co miała zrobić:

plusy

przyspiesza porost włosów
ogranicza wypadania
baby hair
wzmocniło włosy

I tu znów muszę odwołać się do przeszłości. Przed Jantarem stosowałam olejek łopianowy Green Pharmacy, po którym miałam pełno baby hair. To po nich zauważyłam jak działa Jantar. Te nowe woski szybko rosły i były grube.

Opakowanie:

“Receptura odżywki uwzględnia najistotniejsze potrzeby włosów cienkich, słabych, delikatnych i z tendencją do przetłuszczania. Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące wzrost włosów:  Trichogen, Polyplant Hair, aktywny biologicznie wyciąg z bursztynu oraz witaminy A,  E,  F i d’pantenol. Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywianie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów i chroni je przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.”



Aqua (Water), Propylene Glycol, Glucose, Amber Extract, Hedera Helix (Ivy) Extract, Lamium Album (White Nettle) Extract, Arnica Montana (Mountain Arnica) Flower Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract,  Arctium Majus (Burdock) Root Extract, Officinalis (Marigold) Flower Extract, Pinus Sylvestris (Pine) Bud Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract, Nasturtium Officinale (Watercress) Extract, Calendula  Tropaeolum Majus (Nasturtium) Flower Extract, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract, Arginine, Biotin, Zinc Gluconate, Acetyl Tyrosine, Niacinamide, Panax Ginseng Root Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Calcium Pantothenate, Ornithine HCI, Polyquaternium-11, Citrulline, PEG-12 Dimethicone, Glucosamine HCI, Panthenol, Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Polysorbate 20, PEG-20, Zinc PCA, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum (Fragrance), Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.



Podsumowując:
w walce o nowy włosy, przyspieszenie ich porostu i przeciw wypadaniu pomógł mi Jantar (brak zdjęć) i olejek łopianowy.

IMAG4080.jpg


Olejek łopianowy stosowałam wtedy przed mycie na te 15 min, tak jak kazał producent. potem normalnie myłam włosy.

plusy olejku:
nie obciąża
nie powoduje przetłuszczania się włosów
b.dużo baby hair
przyspieszony porost

Teraz do niego wróciłam ale zostawiam go na kilka godzin. Ciekawe jakie teraz da efekty.
IMAG4081.jpg
IMAG4083.jpg


Cały czas zapuszczam.
  • awatar Let'sFit!: A m właśnie rosną szybko włosy i mam baaardzo gęste ,ale ma to też swoje minusy bo jest mi teraz w lato ciężko ;/ Wpadnij do mnie ,może Ci się spodoba i zaobserwujesz ? ;)
  • awatar Ruda1990: Ale masz długie włosy! ;) Rewelacja ;) Też używałam tego olejku z papryką. W Rossie można go spotkać za około 5-6 zł na promocji. Jakie było moje zdziwienie jak będąc na wakacjach w budce kosztował 11 zł! Ale pomijając to, też sobie go chwalę. ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Dzisiaj na tapecie - blogowy hit na wypadające włosy - wcierka z kozieradki.

i-ziola-kozieradka-nasiona-mielone-50g.jpg


Nigdy nie było mi po drodze do przetesowania na sobie tego HITU; bo tak o tym można śmiało pisać. Ilość pozytywnych ocen, mnogość wpisów, polecenia od wielu wielu dziewczyn - coś w tym musi być! A, że akruat skończyłam prawie wszystko co nadaje się do wcierania w skórę głowy; podejmuję temat!

29512.jpg


- łyżka stołowa nasion
- wrzątek
- kubek
- około. 30 min zaparzania

Następnie przelewamy jasnożółty płyn, nasionka nie są nam już potrzebne (słono-gorzka poleca je jako maseczkę!). Płyn najlepiej przelać do pojemnika z pipetką lub psikaczem. Z rad które wyczytałam na blogach mogę przekazać dalej następujące:

* lepiej przygotowywać mniejszą ilość płynu; po 2-3 dniach nabiera charakterystycznego zapachu który wielu osobom przeszkadza.
* należy trzymać wcierkę w lodówce, chyba, że zakonserwujemy ją jakimś konserwantem, np. www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/FEOG/208
* można nakładać wcierkę codziennie, a nawet częściej.
* plyn nadaje się również do używania jako tonik dla cery trądzikowej.

Trigonella_caerulea.jpg


Co obiecują fanki kozieradki?

* wysyp nowych włosów,
* wstrzymanie wypadania,
* przyśpieszenie tempa wzrostu włosów,
* uniesienie ich od nasady,

*Hmm... czuję się przekonana!*

:D
  • awatar Słono - gorzka: a te nasionka po zaparzeniu można nałożyć na twarz, jako maseczkę - buzia gładka gwarantowana ;)
  • awatar NieAnonimowa: @Słono - gorzka: już dopisuje! :D
  • awatar Sombra: A jak depilacja tą masą cukrową? Nadal stosujesz?
Pokaż wszystkie (25) ›
 

najlepszekosmetyki
 
*Nowości włosowe!*

olejek.jpg


olejek2.jpg


Olejek z arniką - Alverde
Dostępność - cytrynowa.pl/(…)189…

Skład: Glycine Soja Oil*, Ricinus Communis Seed Oil*, Sesamum Indicum Seed Oil*, Persea Gratissima Oil*, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Triticum Vulgare Germ Oil, Olea Europaea Fruit Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Vitis Vinifera Seed Oil, Arnica Montana Extract, Parfum**, Helianthus Annuuss Seed Oil, Tocopherol, Limonene**, Linalool**, Citral**, Geraniol**, Citronellol**
*ingredients from certified organic agriculture
**from natural essential oils
__________________________________________________

Nic, a nic mnie nie interesuje, że jest opisany przez producenta jako "SPORT" i ma służyć do masażu. Skład zachęca do nakładania go na włosy (najlepiej od połowy długości!), a zapach tylko to uprzyjemnia!

ole.jpg


Serum łopianowe - PharmaBio
Dostępność - ukrainashop.com/(…)bio-serum-lopianowe-2-w-1-przeci…

Skład: Decoctum nr 1 (Aqua, Arctiummajus R., Urtica Dioica L., Levisticum officinale L., Betulae alba L., Trifolium Pratence L., Humulus Luputus, Acorus Calamus R.), Denatured Alcohol, Water (and) Glycerin (and) Hydrolized Corn Protein, Panthenol, Serenoa Serrulata Extract, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, vitamins complex: Propylene Glycol, Alcohol, Hamamelis Virginiana Distillate, Panthenol , Butylene Glycol, Arnica Montana Flower Water, Niacinamide, Thiamine HCL, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Retinyl Acetate, Biotine, Allantoin, Hydrolized Wheat Protein, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Mentol, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, EDTA, Milk Acid.
__________________________________________________

Ten sezon wyjątkowo daje mi w kość jeśli chodzi o wypadanie włosów. Zatrudniłam więc do pielęgnacji specjalistycznych (podobno) małych przyjaciół. O serum wiele nie mogę napisać; ale pojawi się tu zapewne jego recenzja. Na ten moment martwi mnie alkohol denat. w składzie, ale jak się nie da szansy to się nie będzie wiedziało czy pomoże!

:D
Pokaż wszystkie (18) ›
 

najlepszekosmetyki
 
f57a152e0001ca2c5252a203.jpg


Gdy temat suplementów mamy już opanowany na sposób chiński, czyli "jako tako" - zaczynamy rozglądać się za ekipą do spraw specjalnych. Takimi kosmetykami są wcierki, ampułki, lotiony, olejki do skóry głowy.

Dziś chciałabym przedstawić wam dwóch, bardzo do siebie podobnych (wizualnie) jegomości o działaniu "przeciw wypadaniu włosów". Tak się ciekawie złożyło, że mają również identyczną bazę, a jest nią bardzo popularny wśród włosomaniaczek olejek łopianowy.

pobrane (2).jpg


Zacznijmy od tego który się nie sprawdził kompletnie. Jest nim olejek łopianowy z dodatkiem skrzypu polnego od firmy Elfa, Green Pharmacy. Kosmetyk wpadł do mnie podczas zakupów w Drogeri Natura, kosztował ok. 6 zł.

53449_500.jpg


* już sam skład nie nastrajał optymistycznie. Bazą jest "vegetable oil" czyli po prostu olej roślinny. Nie wiemy jaki, ale skoro jest bazą to na nim oparte jest w głównej mierze działanie produktu. Dlatego też nie dziwi mnie wcale, że...

* olejek zapychał, przy dłuższym używaniu go miałabym gwarantowane bąble na skórze głowy.

* obciążał włosy.

* podrażnił skórę głowy.

* spotkałam się z wieloma recenzjami w których była mowa o wzmożeniu się wypadania włosów podczas używania tego olejku.

Krótka piłka - nie warto!

Bez nazwy-1.jpg


Z kolei wobec tego kosmetyku - olejku łopianowego z PharmaBIO (www.mixbalsam.com.pl)miałam dość spore oczekiwania. Raz, że recenzje które czytałam były obiecujące, a skład jest naprawde świetny (no może poza tym silikonem lotnym, ale bazą jest 100% olej łopianowy). Cena takiego preparatu waha się między 25 a 30 zł. Zależnie od miejsca zakupu.

* opakowanie to klęska. Otwór w butelce jest ogromny, za pierwszym razem wylałam przypadkowo tyle olejku że mogłabym się w nim kąpać. Nalezy bardzo uważać przy używaniu go. Niewygodne to mało powiedziane!

* zapach przyjemny; ziołowy, niezbyt intensywny. W porównaniu do mocnego aromatu Khadi, ten wypada blado.

* konsystencja płynna, lekka. Nie ułatwia nakładania.

* dobrze się zmywa, nie obciąża włosów.

*No dobra, ale co z efektami?*

No tutaj jest tak sobie. Z racji, że najlepsze efekty dawał u mnie olejek Khadi będe odnosić się w porównaniu właśnie do niego i tego jak u mnie działał. Olej łopianowy PharmaBIO jest dla mnie średniakiem. Szału nie ma, krzywdy nie zrobi. Widać, że działa dobrze na długości włosów tyle tylko, że przecież jego głównym zadaniem jest zahamowanie wypadania włosów... a tutaj sobie nie radzi. Czyli jest tak pół na pół. Pomoże zniszczonym, matowym, suchym włosom i to jest pewniak - oczywiście przy regularnym i poprawnym używaniu. Dlatego polecę go osobom z włosami rozjaśnianymi, farbowanymi, spalonymi lokówką. Z wypadaniem pewnie też poradziłby sobie, ale gdzieś tak w okolicy trzeciej butelki. Mam świadomość, że u każdego te efekty są i mają prawo być inne - u mnie szału ze wzmocnieniem włosów jakie dawał Khadi nie było.

pobrane (1).jpg


Olejek łopianowy MUSI być świetny, bo przecież tyle zachwalających go osób nie może się mylić...m może po prostu trafiłam akurat na takich jego przedstawicieli którzy nie do końca potrafią udźwignąć zadania im stawiane. "Wykończę" olejek z pharmaBIO, bo lubie to co robi z włosem na całej długości i będe szukać kolejnego włosowo-łopianowego bohatera... a jak i on nie pomoże to wracam do Khadiego!

:D
  • awatar Cookies: Ładna kropka :D
  • awatar NieAnonimowa: @Cookies: Ciii... :D
  • awatar NieAnonimowa: @madameoiselle: jak jest z tym Nerilem? Strasznie mnie dziewczyny wystraszyły tą pierwszą fazą linienia :(
Pokaż wszystkie (14) ›
 

tylewtymtemacie
 
Witajcie Kochaniutcy!
Przepraszam że tak długo nie pisałam. Mam dziś dla Was temat pewnie większości znany. Może ktoś używa widzi efekty. Może ktoś zwleka od jakiegoś czasu z zaczęciem kuracji(jak ja do tej pory). Może właśnie nikt nie słyszał i uda Mi się namówić choć jedną osobę. O czym mówię? O CP :
S1690001.JPG

:)
Czyli Witaminie B5.
O dobroczynności tejże witaminy sporo się naczytałam na różnych blogach urodowych. A to że poprawiły się włosy( szybciej rosną i nie wypadają), a to że paznokcie się poprawiły, a to że cera się poprawiła(chociaż podobno na początku brania CP może się pojawić wysyp, MOŻE ale nie MUSI).
Nasza witamina B5 znana również jako kwas pantotenowy(chociaż wiki podaje że to błąd, gdyż witamina b5 to mieszanina, która w swoim składzie posiada tenże kwas) jest powszechny w świecie zwierząt i roślin, jest niezbędny żywym komórkom jednak w stanie wolnym bardzo rzadko spotkamy go w przyrodzie.
Rola w organizmie naszego CP :
- niezbędny do prawidłowego metabolizmu białek, cukrów i tłuszczów
- niezbędny do syntezy niektórych hormonów
- przyspiesza gojenie ran
- zapobiega przemęczeniu
- usprawnia układ sercowo-naczyniowy
- usprawnia układ nerwowy i pokarmowy
- bierze udział w wytwarzaniu neuronów
- poprawia pigmentację skóry
- poprawia stan włosów, paznokci
- uczestniczy w wytwarzaniu przeciwciał
- niezbędny do prawidłowego funkcjonowania gruczołów nadnerczy
- zwiększa odporność organizmu
- zapobiega przedwczesnym oznakom starzenia oraz siwieniu i wypadaniu włosów
- a także wspomaga proces odchudzania (przyspiesza spalanie tłuszczu)

Dawkowanie:
Dzieci 1-3 lata  2mg/dziennie
Dzieci 4-8 lat   3mg/dziennie
Chłopcy 9-13 lat 4mg/dziennie
Chłopcy 14-18 lat 5mg/dziennie
Mężczyźni od 19 do 70 roku życia 5mg/dziennie

Dziewczynki 9-13 lat 4mg/dziennie
Dziewczynki 14-18 lat 5mg/dziennie
Kobiety między 19-70 rokiem życia 5mg/dziennie
Kobiety ciężarne i karmiące między 18 a 50 rokiem życia odpowiednio 6 i 7mg/dziennie

Dawka dla kobiety w moim wieku to 5mg/dziennie a w jednej tabletce CP jest 100mg wapnia pantotenianu.
Jak widać jest to nad wyraz dużo lecz nie zrobimy sobie krzywdy taką nadwyżką. Jest to jedna z tych witamin, której nadmiaru pozbywamy się wraz z moczem z organizmu. Ponoć przy zażywaniu tabletek antykoncepcyjnych wchłanianie witaminy B5 jest ograniczone więc tym bardziej polecana jest suplementacja tą witaminą paniom, które stosują doustną antykoncepcję lub są w trakcie zastępczej terapii hormonalnej.
Skutkiem niedoboru kwasu pantotenowego:
- trudności z nauką
- nadmierna drażliwość
- depresja
- omdlenia
- częste infekcje górnych dróg oddechowych
- przemęczenie
- niestrawność
- utrata apetytu
- uczucie pieczenia
- kłopoty ze wzrokiem
- pęknięcia skóry w kącikach ust i oczu
- skurcze w ramionach i nogach
- podatność na zakażenia
- złe gojenie się ran
Jeśli jednak przesadzimy tak porządnie może czekać nas biegunka.
Jeśli kogoś skusił ten wpis a nie koniecznie lubi pakować w siebie jakiekolwiek tabletki to jest rozwiązanie. Kwas ten można znaleźć w:
- wątróbce (co kto lubi :P ) (w 100 gramach produktu mieści się 7,7mg)
- otrębach pszennych
- rybie np. pstrąg, śledź, makrela
- mleczko pszczele (a to ciekawe, zakradnę się do ula i będę prosić robotnice o karmienie Mnie mleczkiem po czym zostanę ichniejszą Królową :D  )
- pestkach słonecznika
- serach
- orzechach
- jajach
- grzybach(a sezon właśnie jest :) )
- awokado
- bananach
- pomarańczach
- melonach
- i oczywiście w drożdżach, które tak bardzo kocham(aż 14,5 mg!!). Co do drożdży do zatrzymałam się na szóstej kostce. Wiem że to jeszcze za wcześnie na rezultaty ale skoro zaopatrzyłam się w CP to postanawiam zarzucić drożdże. Tabletka jest mała, łatwa do połknięcia i nie ma takiego smaku jak wyżej wymienione. Więc zachęcam serdecznie. Wzięłam dziś swą pierwszą tabletkę. Mam zamiar brać dwie dziennie i ciągnąc kurację do końca owego roku. Opakowanie 50 tabletek kosztowało Mnie coś kole 6 złociszy więc taniocha jak barszcz ;). Pstryknę dziś zdjęcia włosów co by ocenić czy coś się zmieniło od września oraz żeby na koniec roku móc zobaczyć czy coś się zmieniło. Kończę na dziś. Pozdrawiam was serdecznie :*
xoxo :*


S1690003.JPG
  • awatar Jesteśmy tylko kobietami...: Dobre to jest, baaardzo dobre! ;)
  • awatar niemożliwe: I tak zawalilam 20min temu, zjadlam kromkę chleba no nie wytrzymalam, jutro będzie lepiej, chce zrzucić jak najwięcej, jak najszybciej..
  • awatar Odchudzanie bez efektu jojo: A ile kosztuje? :p Pewnie wypróbuję, ale za jakiś czas. Teraz łykam skrzypowite i drożdże :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

najlepszekosmetyki
 
9bdf0ef5c9c9b09aecc01b4a521fe1cc.jpg


Powtarza się to u mnie z chirurgiczną precyzją. W jesiennych mgłach rozpływa się wspomnienie lata, a pierwsze co mi to uświadamia to nie krótsze dni, zimne poranki czy rozpoczynający się sezon grzewczy. Sygnałem, że jesień w pełni są moje wędrujące włosy. Gdy coraz więcej spotykam ich na podłodze, kołnierzu płaszcza i szczotce - wzywam do boju małych pomocników...
 
suple.jpg


Jakby to określił Robert Burneika - suple!
Temat wałkowany na forach i blogach, kontrowersyjny, mający zwolenników i przeciwników.  Jedni twierdzą, że to zwykłe preparaty placebo, a kupowanie ich to nabijanie kieszeni producentom. Dla innych zbawienie w okresach przejściowych jak lato/jesień, zima/wiosna. Dla mnie - doraźna pomoc i towarzystwo dla wcierek i olejów które również przywołuję do szeregu gdy włos z głowy leci.

*Jeśli suplement - to jaki?*

Jednoznacznej odpowiedzi nie ma, gdyż każdy/każda z nas ma inne potrzeby, braki i wymagania organizmu. Przy każdym takim temacie powtarzam do znudzenia - sezonowe wypadanie włosów jest zupełnie czymś innym jak pociążowe wypadanie, hormonalne wypadnaie, utrata włosów z powodu stresu, choroby czy źle wykonanych zabiegów fryzjerskich. Na każdy z tych powodów musimy szukać innego rozwiązania. Suplementy pomagają doraźnie i jako, że nie są lekiem nie wpłyną na poważniejsze problemy z włosami.

*Mój suplement na tą jesień...*

Belissa nie dała rady. Pierwszy raz się to zdarzyło, ale zdarzyło; więc musiałam poszperać w google. Im więcej czytałam tym mniej wiedziałam, ale skoro zaczęłam to pasowało temat ujarzmić.

* najlepszy skład wśród suplementów które brałam pod uwagę ma Vitapil. Niestety ma też bardzo złe opinie. Całkowicie ten preparat przekreśliła mi recenzja Anwen: www.anwen.pl/2012/03/suplementy-vitapil.html

* mocno reklamowany Merz Special zmienił skład i nie robi już takiego pozytywnego szału jak dawniej.

* Skrzypovita lubi powodować niespodzianki skórne.

* Jeśli szukamy preparatu wieloskładnikowego to koniecznie z biotyną i skrzypem.

* Bardzo dobre opinie zbiera preparat ZMA firmy Activlab jako wsparcie walki z wypadniem włosów. To suplement zawierający Magnez, Cynk i wit. B6 w postaci wysokoprzyswajalnych chelatów.

* Z całej kolorowej gamy dostępnych suplementów najkorzystniej zerkają dwa produkty: Silica firmy Naturel, preparat Dermobon firmy Bonimed oraz Bio-Silica firmy Olimp Labs.

Wszystkie posiadają i biotynę i wyciąg ze skrzypu. Silica dodatkowo posiada w składzie żelazo, którego Bio-Silica nie ma, a dla mnie to ważny składnik. Dermobon również żelaza nie ma, ale z kolei posiada dużą ilość skrzypu (100 mg w kapsułce). Kwestie finansowe z kolei plasują Silicę na miejscu pierwszym, za 100 tabletek w cenie 22,89 zł (www.doz.pl/(…)p3940-Silica_preparat_wzmacniajacy_ta…), dwa pozostałe suplementy są w porównaniu z nią drogie ; Dermobon 13 zł/30 szt (www.doz.pl/apteka/p8988-Dermobon_kapsulki_30_szt) i bardzo drogie; Bio-Silica 23,34 zł/ 30 kapsułek (www.olimp-labs.com/11,13,222/Produkty/BIO-SILICA.html)

Mój wybór? Silica.

Silica-50-tabletek-p1400_big.jpg

__________________________________________________

W tym całym galimatiasie jest jedna prawda - nawet najdoskonalszy suplement nie zastąpi nam prawidłowej diety, więc nie możemy traktować ich jako stały element naszego trybu życia. No i pamiętajmy - oczekiwać rezultatów można jedynie wtedy gdy przyjmujemy je regularnie (tj. codziennie, a nie od święta i przez pierwsze 2 tygodnie polecam 2 tabletki/kapsułki suplementu) i najlepiej w trakcie/po jedzeniu.

No i keep calm i niech nam tylko liście klonu na głowy lecą...

:D
  • awatar sztukakamuflazu: Drowit - drożdze a włosy rosną i po miesiącu nie wypadają:)
  • awatar Królewna Jęczybuła: używam tabletek silica od kilku lat i nigdy mnie nie zawiodły. mocne włosy i piękne paznokcie gwarantowane :)
  • awatar ajnusia: Kochana tez używała. W ubiegłych latach silicy,wyjątkowo w tym roku jeszcze włosy odpukac mi nie lec, ale moze faktycznie lepiej zapobiegać :)
Pokaż wszystkie (49) ›
 

kasiekpe
 
... czyli szampon od Farmony - Skrzyp polny.
Pojemność to 300 ml za około 6 zł.
Do zakupu specyfiku zmusiły mnie moje osobiste włosy, które zaczęły wyłazić garściami.
Udałam się do drogerii Natura, dostrzegłam go na półce, cena była kusząca więc szybko wylądował w koszyku. Równie szybko zaczęłam go używać...
Szampon należy do tych naturalnych, zawiera naturalne substancje myjące na bazie kokosu oraz wyciąg z młodych pędów skrzypu polnego. Bardzo ładnie pachnie, dobrze myje włosy, nie plącze ich. Po wysuszeniu włosy są mięciutkie, pachnąc i świeże na długo. Nie elektryzują się i nie puszą. Skóra głowy dzięki naturalnym składnikom nie jest podrażniona, nie ma problemów z łupieżem czy swędzeniem.
Minusem jest brak korka pod nakrętką aby dozować szampon w odpowiedniej ilości - czasami wyleci za dużo, mimo tego specyfik jest wydajny.
Cóż więcej dobrego mogę powiedzieć o tym szamponie? Może to, że włosy faktycznie mniej wypadają, nie kruszą się pod wpływem działania suszarki czy prostownicy, nadal są miękkie.
To jeden z moich ulubionych naturalnych szamponów naturalnych i polecam go Wam ;)

#farmona, #skrzyp polny, #szampon, #wypadanie włosów,
 

choccolate
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

doocia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

samotnia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

muscati
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

justine145
 
Od jakiegoś czasu (między innymi przez dietę :/ ) wypadają mi włosy :/ Nigdy nie miałam jakiś mega gęstych, a teraz jeszcze wychodzą garściami ;( I to nie tylko przy myciu czy czesaniu, ale prawie cały czas! :(

Więc mam do Was pytanie, *stosujecie może jakieś preparaty czy odżywki wzmacniające włosy?*
A może znacie coś hamującego wypadanie?
Byłam u dermatologa ale średnio pomogły mi rzeczy od niego :/ Więc chciałam spróbować czegoś na własną rękę.
Jutro kupię *Revalid - kapsułki*, podobno są dobre - zobaczymy :)
03-12-10_07-56-25_s400.jpg

Myślałam też żeby poszukać czegoś z *Joanny* . Miałam kiedyś jakieś ampułki do wcierania we włosy i nie wiem czy nie kupię czegoś takiego ponownie. Co o tym myślicie ?

Znacie jakieś *domowe sposoby* ?
Moja babcia każe mi myć włosy w 'wyciągu z pokrzyw'(?) Nie wiem dokładnie jak to się robi, bo ona to przygotowuje, ale wystarczy chyba zalać pokrzywy wrzątkiem i przykryć, a potem jak przestygnie umyć (oczywiście z normalnym szamponem :P )i spłukać tym włosy.

*Byłabym wdzięczna za jakieś domowe pomysły czegoś na słabe, wypadające włosy* :)
  • awatar .Kia: zdecydowanie seboradin, raz w tygodniu wax na skórę głowy (trzeba tę głowę trzymać w cieple około godziny). Ja stisuję Nutri Hair - suplement z ekstraktami liści pokrzywy, ziela skrzypu, nasion prosa, drożdży, folianami, biotyną i wit. B12. Na blogu zrobiłam recenzję seboradinu. Zapraszam :)
  • awatar Justine145: @.Kia.: dzięki, na pewno przeczytam :D
  • awatar kasiaa1231: od dermatologa kiedyś dostałam tabsy z cynkiem, ale jedyne co z nich pamiętam, to że musiałam je regularnie przyjmować co 12 godzin, nie jeść godzinę przed i po, bo inaczej rzygałam ^^. mi też włosy wychodzą garściami, ale już się do tego przyzwyczaiłam. Na szczęście mam gęste włosy i i tak są tak obcięte, że połowy z nich "nie ma", więc nie mam aż tak najgorzej :P
Pokaż wszystkie (3) ›
 

uroda.com
 
Często przy zmianie pór roku organizm traci cenne sole mineralne i płyny, czego efektem jest nadmierne wypadanie włosów. Mamy na to radę.
www.uroda.com/(…)testujemy-serie-przeciw-wypadaniu-…
 

 

Kategorie blogów