Wpisy oznaczone tagiem "zęby mądrości" (2)  

nightfirefly
 
Jestem drugi dzień po rwaniu dolnej ósemki i dodatkowym zabiegu na kości. Ja pier..le...

Nie życzę tego najgorszemu wrogowi! Zabieg trwał ponad dwie godziny, znieczulenie w trakcie ciągle dodawali (bo na mnie szybko przestaje działać).

Dzisiaj jestem spuchnięta jak dynia na sterydach, boli tak, że prawie chodzę po ścianach. I ja się pytam, na ch...nam te zęby?

Ja rozumiem, jakby zęby wymieniały się (jak mleczaki) dwa razy w życiu - wtedy to by miało sens, a człowiek do końca zachowywałby swoje zęby w całkiem dobrym stanie. A tu natura dała (kolejne nieładne słowo) po całości.

Dobra, koniec wyżalania się. Jestem ciekawa ile to moje cierpienie potrwa. Kiedy przestanie boleć, kiedy będę mogła normalnie spać i jeść?

Chętnie posłucham waszych opowieści o akcjach u stomatologa, tudzież pozbywaniu się upierdliwych zębów. Jak to przeżyliście?

Na poprawę humoru oraz żeby pusto nie było - Necris Silge (który jak widać mocne i ładne ząbki ma, oj maa)
20180424_144759.jpg
  • awatar Kate - Writes: Och, współczuję. Całe szczęście rwanych jeszcze nigdy nie miałam. Z drugiej strony powinnam nosić aparat i zastanawiam się jak to wygląda przy zakładaniu...
  • awatar chiriann: Ciągle mam wszystkie cztery moje ósemki, ale truchleję na myśl co będzie, gdy dranie zaczną się psuć - chirurg szczękowy jak nic, "normalny" dentysta nawet się do nich niedostanie. Ech, żywiczkom to dobrze... nie dość, że nie tyją, to jeszcze im się zęby nie psują ;).
  • awatar SugarFirefly: @chiriann: Moje się nie psują, ale mam małą buzię (lol) i mało miejsca w szczęce, więc była obawa, że mi pokrzywią inne zęby - trzeba było rwać :(
Pokaż wszystkie (6) ›
 

alys27
 
Alys27:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów