Wpisy oznaczone tagiem "złamane serce" (48)  

annnad
 
Po Ani nie chciałam patrzeć na inne kobiety. Poszłam na studia więc było mi łatwiej o niej nie myśleć. Stworzyliśmy fajną paczkę z osobami z grupy. W między czasie poznałam przez moja koleżankę z liceum, Mateusza. Przystojny pewny siebie blondyn. Pozwolił mi zapomnieć o Ance. Zakochałam się. Zaczęłam się nawet zastanawiać czy może to z Anką to był tylko eksperyment. Mateusz jako pierwszy mężczyzna działał na mnie fizycznie. Chciałam z nim przeżyć swój pierwszy raz. Zbliżały się wakacje, pozwalaliśmy sobie na coraz więcej ale gdzieś z tyłu głowy miałam jakąś blokadę. Wyjeżdżałam też na wakacje do pracy do Anglii. Postanowiłam, że zrobię to z nim po moim powrocie. Przed wyjazdem pojechaliśmy na kilka dni nad morze. Mati ewidentnie planował tam nasz pierwszy raz lecz ja nie pozwoliłam na to. Niestety podczas wakacji i rozłąki nasz związek nie przetrwał. Mateusz zdradził mnie. Lecz nie przejęłam się tym za bardzo bo na wakacjach poznałam Sandrę. Niska brunetka o kręconych włosach. Od razu się zaprzyjaźniłyśmy, dużo czasu spędzałyśmy razem. Jej mała współlokatorka śmiała się, że zachowujemy się jak mąż i żona, a ona jest naszym dzieckiem. Podłapałyśmy temat i udawałyśmy rodzinę. Chodziłyśmy za rękę, przytulałyśmy się i dawałyśmy sobie buziaki. Spodobało mi się to. Szczególnie, że z Matim było źle. Rozstałam się z nim przez telefon. Nie mając już bagażu uczucia do Sandry rosły. Niestety moje wakacje się kończyły. Na imprezie pożegnalnej dla mnie. Gdy już się żegnałam z Sandrą zaczęłam dawać jej buziaki po całej twarzy omijając jednak usta. W pewnym momencie sama się nastawiła. Dawałyśmy sobie buziaki coraz dłużej pauzując na ustach. W pewnym momencie jednak się przestraszyłam. Wiedziałam jakie to może mieć konsekwencje. Ona w UK, ja w Polsce. Nie chciałam aby machina się uruchomiła. Wróciłam do Polski. Nigdy nie rozmawiałyśmy o tym co się stało tamtego wieczora. Kontakt również z czasem też się urwał.
 

stylowki24
 
  • awatar gość: a ile una mo lat? Bo jak 80 to niech się spieszy, bo jej wybranek w każdej chwili może fiknąć.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

fififilip
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zlamanadusza
 
złamana dusza: Pewnie nawet nie jesteś tego świadomy, ale po raz kolejny zrujnowałeś mi życie. Wciąż i wciąż i wciąż, jak idiotka, ślepo się w Tobie zakochiwałam. Pewnie jeszcze parę razy mi się to przytrafi. Wszyscy to wiedzą i widzieli. Teraz wszyscy widzą, że pokochałeś inną. Tak na prawdę, a nie na niby, jak mnie. Uśmiechają się na widok Waszych wspólnych zdjęć, komentują "Jakaż cudowna z Was para! Oby tak dalej!". Czuję się zdradzona. Nie tylko przez Ciebie, ale też przez naszych wspólnych znajomych i Twoją rodzinę... Bo ja już do rodziny nie należę. Teraz jest Ona...
Ta moja miłość do Ciebie to największa porażka mojego życia.
 

twojcukierkowysen
 
twojcukierkowysen:
qTB5GGRAc.jpg




Znów nie wiem co myśleć, wiedziałam że się  nie ułoży, że nie będzie jak w bajce... a jednak, brnęłam w to jak głupia...
 

natkaxe
 
nieznajoma niezapomniana: Wiedziałam, że prawdopodobnie złamiesz mi serce i pozwoliłam Ci na to. Teraz mogę podziękować sobie.
alternativo-backgrounds-black-and-white-tumblr-Favim.com-4361577.jpeg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

xxigaxx
 
Czemu ludziom tak trudno pojąć co jest dobre, a co złe? Czemu nie mogą przyjąć do wiadomości jak nie ranić ludzi? Czy świat nie byłby lepszy?

Chłopak obiecuje dziewczynie miłość mimo, że wie, że nic do niej nie czuje, a potem łamie jej serce. Ona płacze po nocach, bo on obiecywał, a on? On obiecuje następnej.

“Kochać bez wzajemności to jak oddychać bez tlenu”



Ludzie śmieją się z innych, wyzywają, znęcają się. Dla nich to zabawa, dla innych ogromny ból. To zabawne jak ta sama sytuacja z perspektywy dwóch zupełnie innych osób, może mieć tak róże znaczenie.

“Ból fizyczny ma w sobie tyle dobrego, że jeśli przekroczysz pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas dusza, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy.”



Popełniane są morderstwa, kradzieże i wszystko tylko po to by inni cierpieli? Jeżeli inni cierpią to tylko i wyłącznie przez nas. Każdy cierpi. Jedni mocniej, inni lepiej to ukrywają.

"Z cierpieniem jest jak z dziurą w ścianie-wypełnisz, zaszpachlujesz, pomalujesz i nikt nie zauważy. Jednak ty i tak wiesz, że tam była.

Czy widząc głodnego bezdomnego, mając przy sobie pieniądze kupisz mu suchą bułkę albo dasz chociaż 2zł? Ja nie zawsze tak robę i czuję się z tym źle. Nosimy drogie byty, kupujemy bezużyteczne telefony, żeby zakładać instagramy, a szkoda nam 2zł na głodną osobę.

“Różnica między bezdomnym, a żulem polega na tym, że ten pierwszy żebrze na chleb i wstydzi się tego, a ten drugi żebrze na alkohol i jest to dla niego normalne”



Cierpienie ludzi nie jest czymś co można przemilczeć, udawać, że się nie widzi. Cierpiącemu trzeba pomóc. To bardzo proste zdanie, posiadające 3 wyrazy, a mimo to większość ludzi go nie rozumie albo nie chce zrozumieć.

Ludzie meteoryt nie walnie w ziemię i jej nie zniszczy, niedługo zrobimy to wszyscy razem.


smutne.jpg
 

twojcukierkowysen
 
twojcukierkowysen: życiem można się skaleczyć.
życie rani.
życie zabija.
życie, życie, życie.
śmierć.

P7140205.JPG
 

stylowki24
 
Zakochałaś się w chłopaku, a on nie zwraca na Ciebie uwagi, więc chcesz jak najszybciej o nim zapomnieć? Jeśli tak, zastosuj się do tych rad.

www.stylowkidlanastolatek.pl/jak-zapomniec-o-chl…

CZVIXlUUsAAGE5i.jpg
 

vill
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

eve.lynn
 
Wróciłam do Mojego Kochanego Miasta.
Będę mieszkać z Kaku, która nadal jest dziewczyną Adiego.
Kocha go, a on ją. Nie mogę się mieszać w ich życie.
Nawet nie chcę. Fajnie, że są szczęśliwi.
Ja sobie jakoś z tym poradzę.
Jest źle, ale dam radę.

Mam wyjście?
Muszę być TWARDA!

tumblr_ncztd8dhhW1r5d6rvo1_500.jpg
 

iwillbeforever
 
księżycowa (in real whatever): Moje serduszko się połamało
Z miłości do Niego niewiele zostalo
On ma ją
Ja nie mam nic

“Trzeba żyć dalej”


Lecz jak z tym żyć?
30b839ba0a79f2d49202e53.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

eve.lynn
 
Mam dziś egzamin ustny z angola.
A powiedzmy, że języki to moja największa pięta Achillesowa.
Jestem mega słaba.
Nawet nie wiem czy jest sens, by się uczyć.

Później mam dwie prezentacje, które muszę zrobić.

Zamiast się skupić myślę o Adim.
Czekam tylko na wiadomość na fb, że jest w związku z Kaku.
Albo przynajmniej zaraz mi jakiś znajomy doniesie.
Taki Maciuś na przykład.


7f2215cc002b4c8d4fef4275.jpg
 

eve.lynn
 
Eve Lynn:

“Kolejny poranek kiedy powinnam dostać pochwałę, że nadal żyję. Nie zagłodziłam się, nie utopiłam w wannie, nie wzięłam nic na sen i nie zapiłam tego wódką. Nie zapiłam się tak ogólnie, nie wlazłam pod pędzący autobus. Kolejny poranek kiedy moi przyjaciele i mój psychiatra powinni przysłać mi wielki bukiet kwiatów z karteczką: Jesteśmy dumni, że sobie radzisz!”



Moi przyjaciele powinni być dumni.
NADAL ŻYJĘ!

756212_l.jpg
 

eve.lynn
 
Najprawdopodobniej Adi ma kogoś.
Jeśli to prawda to sobie nie poradzę!
 

eve.lynn
 
Wychodzę o 21.
Widziałam Adiego.
Jak zwykle siedzi z kumplami i pije.
Mam tego dosyć.
Czemu nie może przestać mi na nim zależeć?!
Zwariuje.

Nie mogę jutro go zaprosić.
I tak pewnie ma plany ze znajomymi.
Nie mogę ciągle go pragnąć!
10985319_745860525529365_7608617069456145299_n.jpg
 

eve.lynn
 
Eve Lynn:

“To niebezpieczna gra. Wszystkie wojny świata są niczym przy jednym złamanym sercu. A wiesz dlaczego? Bo tego nie da się wyleczyć. Złamane serce nigdy się nie zrasta. Można jedynie zapomnieć, ale to w każdej chwili może wrócić...”



Kolejny cytat znaleziony w internecie.
Tak się zmieniłam przez te lata.
Kiedyś kochałam wszystko, później nic.
Teraz tkwię gdzieś pomiędzy, niezdolna do miłości.
Boję się jej.
Może faktycznie Łukasz złamał mi kiedyś serce.
Może przez to nie do końca wierzę w miłość.
Może dlatego pragnę jej, a zarazem jej się boję.


images (7).jpg
 

destrukcyjnamilosc
 
Co ja sobie robię.. odstawiłam żyletki zaczęło się nabijanie sobie siniaków.. Jestem nienormalna. Czuje się nienormalna. Gdy tylko o nim myślę muszę coś sobie zrobić. Jak długo to potrwa. Jak długo...

tumblr_n7ebup5TY01tsf46oo1_500.jpg
  • awatar hopeless hope.: nie warto się okaleczać, lepiej wyżyj się na czymś innym.
  • awatar ColdHeart: Pomaga Ci to ...? Mnie jest w stanie ukoić tylko żyletka ...
  • awatar Don't wake me up: @Dziewczynka z żyletkami: Teoretycznie... próbuje sobie wmawiać że to mi pomaga. Chciałam rozstać się z żyletkami na dobre. Na razie daje radę ale nie wiem ile jeszcze tak pociągnę..
Pokaż wszystkie (4) ›
 

endthe
 
śmiercionośna: Czy jestem dziwką?
Byłam w szczęśliwym związku, a wszystko spieprzyłam.
Pocałowałam się z mężczyzną poznanym w szpitalu.
Na dodatek tam, w szpitalu psychiatrycznym.
Trafiłam tam po próbie, w chorobie.
On wykorzystał moją słabą psychikę...
Powiedziałam MOJEMU o tej sytuacji.
On mnie rzucił.
Chyba go rozumiem. Jednak ja bym się tak nie zachowała, może impulsywnie tak, ale po przemyśleniu i uświadomieniu sobie, że to choroba, wybaczyłabym.
Może to tylko moje zdanie?
Wkrótce zobaczę go, bo niedawno wyszłam ze szpitala i zobaczymy się w realu. Chciałabym móc rzucić się na niego, pocałować, wtulić się w jego ramiona, powiedzieć KOCHAM CIĘ, ale to niemożliwe, zapewne będzie chłodne HEJ...
 

endthe
 
śmiercionośna: Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.

To prawda. Ja pokochałam, byłam przez jakiś czas kochana, ale to się skończyło, mimo to ja nadal kocham tą osobę... Bez powodu. On zajął fragment mojego serca. Może damy sobie drugą szansę? Niby nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale może to miłość mojego życia? Mogę to zmienić, ale czy chcę?
  • awatar rób co chcesz: Jeżeli kocha to wróci.Ja na twoim miejscu dałabym sobie drugą szansę.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Odezwał się ..po 90 dniach się odezwał. Tak jakby kurwa nigdy nic się odezwał. Jak gdyby między nami do niczego nie doszło. "siema". Nosz kurwa. Przeprosił za to że się nie odezwał. Jego wytłumaczenie dlaczego się nie odzywał? Ciągle odkładał na jutro aby się do mnie odezwać aż w końcu zapomniał. Po tych słowach serce mi pękło. Nigdy przez nikogo nie zostałam tak upokorzona. Nigdy. Czuję się jak ostatnia szmata. Potraktował mnie jak darmową dziwkę na raz. Ostatecznie wygarnęłam mu to co myślę o tej sytuacji. A on? On przeprosił i uznał że już nie będzie zawracał mi głowy. Dobrze że jeszcze wtedy zachowałam zimną krew i nie napisałam czegoś w stylu "nie kończmy tego" czy "zostań" czy inne farmazony.. Kazałam mu robić co chce. Może to i dobrze że to on zakończył znajomość. Może w końcu uwolnię się od tego całego syfu. Będę normalną dziewczyną.. dobra nie będę. Cały czas gdy o tym myślę mówię mam łzy w oczach. To tak zabolało. Dlaczego ktoś kogo kochałam 3 lata.. ponad 3 lata.. potraktował mnie jak zwykłą dziwkę? Ja też mam uczucia do cholery. Straciłam go. Na zawsze straciłam mój narkotyk. Zawsze jego wyczekiwałam a teraz? Teraz już go nigdy nie zobaczę, nie porozmawiam. Był człowiek nie ma człowieka. Ale on nie był dla mnie zwykłym człowiekiem. On był niespełnialnym marzeniem. Zakazanym owocem, zwał jak zwał. I teraz go nie ma. Odszedł i nie sądzę aby to wywarło na nim jakiekolwiek wrażenie. Teraz znów zaczynam się trząść płakać i doskonale wiem co zrobię. Nienawidzę siebie, nienawidzę mojego życia, a przede wszystkim NIENAWIDZĘ JEGO. Po prostu nienawidzę go za to że przez niego zmarnowałam 3 lata życie, że mam przez niego blizny i nie tylko te psychiczne. Czuję się fatalnie. Chce krzyczeć, coś zniszczyć.. a jedyne co teraz mogę to zniszczyć swoje ciało.

tumblr_n2r21nHnar1rg5wpjo1_500.jpg
 

snow-white
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Miss Nothing.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

snow-white
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Miss Nothing.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów