Wpisy oznaczone tagiem "zaburzenia" (236)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: mieliśmy obudzić się w nowym, lepszym świecie, a nadal tkwimy w politycznym koszmarze.
demokracja umarła.
nastało intelektualne średniowiecze.
________________
do urlopu pozostało 50dni.
ogarnęłam się na tyle, by z nową energią zacząć wszystko od nowa.
Postanowiłam podzielić ten czas na kilka etapów:
etap 1. 13.07-06.8.2020
-dieta do 400kcal dziennie:
*kaszka ryżowa na wodzie
*prażone jabłka
*koktajl białkowy
*witaminy: multiwitamina/drożdże z bratkiem/ probiotyki/ kwasy omega
*woda min. 3L
-post min. 20h na dobę
-post min. 48h na tydzień
-herbata/ inka bezglutenowa
-kontrola wagi raz w tygodniu
-statystyka kalorycza raz w tygodniu
Ponieważ będzie to już totalna monodieta, co dwa-trzy dni będę wrzucać jedynie dzienne zestawienie kaloryczne, oraz rozkład tłuszczów/ białek/ węglowodanów.
chciałabym zacząć ćwiczyć, jednak oszukiwałabym samą siebie, gdybym powiedziała, że będę to robić kilka razy w tygodniu.
nie, nie będę.
jednak zrobię wszystko, by do tego wrócić i rozkręcić się już na dobre.
do osiągnięcia celu zostało ok. 4kg, ale to są te najtrudniejsze kilogramy do zrzucenia. tym bardziej czuję się zmotywowana, aby postawić wszystko na jedną kartę i osiągnąć ten jeden, jedyny cel.
oby tylko starczyło mi sił.
________________

c5e516170b7fb29842d22a0c961bafbd.jpg
  • awatar Wieczna Studentka: Ludzie nie mają pojęcia co zrobili. Śmiali się z Rosji, a w tej chwili sami dali zezwolenie na dokładnie to samo...
  • awatar krucha_perfekcja: @Wieczna Studentka: w Rosji, to przynajmniej są jakieś pozory demokratycznych wyborów- u nas już się nawet z tym nie kryją...
  • awatar Wieczna Studentka: @krucha_perfekcja: Teraz wydaje mi się, że już nie ma takiej rzeczy na świecie, której ta władza mogłaby nie zrobić i żeby mogli za cokolwiek ponieść konsekwencje.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

stylowki24
 
Większość z nas słyszała o tej chorobie, jednak co powinnyśmy o niej wiedzieć, żeby nie zachorować? O tym przeczytasz w dzisiejszym wpisie!

www.dlanastolatek.pl/co-powinnas-wiedziec-o-bulimii/

Bez-nazwy-1-kopia-1.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: przez kilka (dosłownie) ostatnich dni, dałam sobie na luz.
byłam już tak wyczerpana, że czułam, jak praca ostatnich szarych komórek spowalnia do granic możliwości. wszystko mnie bolało, a najdrobniejszy ruch męczył.
zaczęłam jeść.
w weekend zjadłam po dwa ciepłe posiłki, a podczas niedzielnego oglądania wyników wyborów, wleciały jeszcze dwa drinki i winogrona.
przez krótki moment nie myślałam o diecie, kaloriach i wadze. nie chciałam nawet na tym się skupiać. przez moment poczułam potrzebę, aby żyć jak normalna osoba, a nie zaburzona ze ślinotokiem na myśl o jedzeniu.
ten dodatkowy reset sprawił, że mam więcej siły i energii, aby podkręcić śrubki na ostatniej prostej.
w głowie już powstaje nowy plan i założenia, na kolejny miesiąc.
________________
związek- update:
wczoraj widziałam się z byłym.
dość nieoczekiwanie zjawił się u mnie pod domem, a ja, niewiele myśląc, wpuściłam go do mieszkania.
był spokojny i miły. nie awanturował się, nie robił wyrzutów. rzekomo przyjechał, by zobaczyć się ze mną ostatni raz, przed wyjazdem do innego miasta, gdzie postanowił rozpocząć nowy rozdział. chciał się pożegnać i przeprosić za wszystko, jednocześnie oczyszczając relację między nami.
a ja cały czas siedziałam jak na szpilkach. nie wiedziałam co powiedzieć, jaki gest wykonać. i choć był u mnie tylko przez ok 1,5h, dla mnie była to wieczność.
z ulgą odetchnęłam, gdy wyszedł.
mam nadzieję, że faktycznie- to był ostatni raz.
  • awatar tease: Czyli powoli Wszystko zaczyna się układać :)
  • awatar kraseczka: Ehh to smutne że najbliższe sobie osoby nagle stają się dla siebie obce
  • awatar Lalka Zombie: czytam i przed oczami stają mi wspomnienia sprzed 20 lat. Jakbym siebie czytała
Pokaż wszystkie (5) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 13.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 4,4L

14.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 3,4L

15.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 3,6L

16.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 3,8L
________________

300c398e5f35b8a9b8069b29787f82aa.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 13.06.2020  
aktualna waga: 53,95kg  
bilans: -0,55kg (-6,25kg)  
________________  
Chciałabym napisać, że idzie mi świetnie.
Nie idzie.
Po dwóch dniach znowu doszło do wymuszaniia wymiotów.
Mam napady lęków i niepokoju, przez co w takich momentach czuję się najsłabsza, najbardziej krucha i bezbronna- jakby na autopilocie ktoś decydował za mnie; jakby mój organizm sam postanowił, co powinnam zrobić w jakiej sytuacji by poczuć ukojenie.
Zaczynam się rozglądać za terapią i coraz poważniej myślę o całościowym przebadaniu się, aby dokładnie wiedzieć, na czym w tej chwili stoję. Koronawirus sparaliżował nawet prywatną służbę zdrowia, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie wszystko ruszy na tyle, że nie będę miała większych problemów aby dostać się do specjalistów.
Muszę to zrobić.
Muszę się wziąć za siebie.
Fizycznie i psychicznie.
  • awatar MalusCorporis: Ciężka sytuacja z lekarzami, próbowałaś może telefon zaufania?
  • awatar laviest: 3maj sie
  • awatar Wieczna Studentka: Faktycznie, uważam, że to zamknięcie oddziałów mogło zaszkodzić większej ilości ludzi niż wirus. Sądzę, że pomoc od specjalisty to dobry pomysł, nie ma się co tu wahać.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 05.06.2020 
aktualna waga: 54,5kg 
bilans: -0,5kg (-5,7kg) 
________________ 
aktualne wymiary: 
+: cel osiągnięty 
(-x): cm, których brakuje, do osiągnięcia celu 

Szyja: 31cm (-1cm) 
Ramiona: 93cm + 
Piersi: 82cm 
Talia: 62cm (-4cm) 
Biodra: 83cm + 
Udo: 54cm (-9cm) 
Kolano: 33cm (-1cm) 
Łydka: 36cm (-6cm) 
Kostka: 20cm (-2cm) 
________________ 
03.06.2020 
-koktajl kawowy (43g): 149kcal 
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal 

razem: 280kcal 
t:3g; w:31g; b:29g 
woda: 3,3L

04.06.2020 
-koktajl kawowy (43g): 149kcal 
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal 

razem: 280kcal 
t:3g; w:31g; b:29g 
woda: 3,2L
________________

original.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 25.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 3,5L

26.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 3,2L
________________
z każdym dniem jest coraz lepiej.
każdy kolejny poranek jest lżejszy, a wieczory mniej przytłaczające.
nie umiemy się dogadać. w sumie, to tak naprawdę wcale już nie rozmawiamy... umówił się ze mną w sobotę, przełożył na niedzielę, by ostatecznie w poniedziałek też nie przyjechać. nie było to moją inicjatywą- sam dzwonił i prosił o spotkanie, by na końcu mnie olać.
nie będę się narzucać, a nawet nie chcę.
jeśli tak podchodzi do całej sprawy, to już nie ma czego ratować. zbyt wiele razy pierwsza wyciągałam rękę, starałam się być wyrozumiała i przebaczałam.
k o n i e c .
czekam tylko na moment, aż w końcu się odezwie, by umówić się na odbiór swoich rzeczy (w końcu).
oczywiście, moja cierpliwość też ma swoje granice i nie zamierzam czekać w nieskończoność...
w ostateczności sama go spakuję i zostawię wszystko pod jego drzwiami ale  mam jeszcze w sobie resztki kultury i szacunku do drugiej osoby, że wolałabym załatwić to w miej radykalny sposób. w końcu byliśmy razem i od samego początku zależało mi na nim. szkoda tylko, że moje uczucia okazały się nieodwzajemnione.
________________

2bdbf3c32405492cf84daa775792b946.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 23.05.2020
-tort bezowy 'green caffe nero' (140g): 417kcal

razem: 417kcal
t:22; w:48g; b:6g
woda: 3,2L

24.05.2020
-zupa szczawiowa 'pan pomidor' (400ml): 84kcal
-magnum rubin (72g): 218kcal

razem: 302kcal
t:14g; w:37g; b:6g
woda: 3,2L
________________
w piątkowe popołudnie spotkałam się z (byłym?) partnerem. rozmowa była długa i- jak zwykle w naszym przypadku- bardzo burzliwa. oczywiście, jak można było się tego spodziewać, to ja jestem odpowiedzialna za rozpad naszego związku, jestem czepliwa i mam olbrzymie wymagania, a on nie ma sobie nic do zarzucenia- stara się, bardzo mocno mnie kocha i myśli o mnie oraz naszej przyszłości na poważnie. tylko, że na chwilę obecną są to tylko słowa.
przez cały weekend wymieniliśmy ze sobą parę wiadomości na messengerze, zadzwonił do mnie nawet ze dwa razy. jednak pomiędzy miłymi i ugrzecznionymi zdaniami w moim kierunku, padały również oskarżycielskie słowa, że mi nie zależy, że jestem wygodna, że nie mam uczuć, etc.
kolejna próba manipulacji i próba wzbudzenia we mnie poczucia winy.
mieliśmy dać sobie czas.
chciałam odpocząć i spojrzeć na wszystko z dystansu, jednak czuję presję i nacisk, abym podjęła jedyną, słuszną decyzję tj. wybaczyła, przyjęła go z powrotem i udała, że nic się nie stało.
nie jestem w tym wszystkim brana na poważnie, a moje słowa o zakończeniu związku i te wszystkie awantury, których oczywiście- byłam prowodyrką, są traktowane jako mój kaprys i potrzebę robienia dramatów, bo przecież 'nie może być w związku nudno'.
nadal nie przyjechał po rzeczy.
nadal liczy na to, że mi 'przejdzie'.
nie widzę żadnej inicjatywy z jego strony, aby cokolwiek między nami zmieniło się na lepsze...
ludzie się nie zmieniają.
________________
weekend przeleciał spokojnie.
kawa i beza w Nero,w sobotni poranek, chyba nigdy nie smakowały tak dobrze, zwłaszcza w towarzystwie mamy.
niedzielne słońce sprzyjało spotkaniu z przyjaciółmi podczas wspólnego spaceru po parku, gdzie na chwilę można było odetchnąć świeżym powietrzem, bez maski.
z każdym dniem jest lepiej.
powoli oswajam się zmyślą o samotności.
układam sobie plan na przyszłe miesiące, a kalendarz powoli wypełnia się spotkaniami i zajęciami, aby odciągnąć uwagę od gonitwy negatywnych myśli, które kłębią się nadal w głowie,
muszę dać sobie czas.
czas leczy rany.
________________

100056790_3143667609014210_8457513835366973440_n.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 22.05.2020
aktualna waga: 56,05kg
bilans: -1,1kg (-4,15kg)
________________
21.05.2020
-tiramisu 'costa coffe' (150g): 472kcal

razem: 472kcal
t:32g, w:36g, b:10g
woda: 2,8L

22.05.2020
-owsianka: 206kcal
-jogurt+mus malina 'dawtona' (200g): 172kcal

razem: 378kcal
t:14g; w:46g; b:11g
woda: 3,1L
________________
stres i osłabienie psychiczne robią swoje. waga leci w dół, bez jakiejkolwiek ingerencji. zważyłam się dzisiaj 'orientacyjnie' i w ciągu ostatnich dni, schudłam kolejny kilogram. jednak nie umiem się z tego cieszyć. nie czuję żadnej satysfakcji.
dopóki nie uporządkuję swojego życia prywatnego i spraw sercowych, niewiele będzie mnie interesować świat wokół.
wiem, że na dłuższą metę, rozstanie jest najlepszym dla mnie rozwiązaniem. teraz jest mi bardzo ciężko. nie umiem jeszcze ułożyć sobie tego wszystkiego w głowie i podejść do całej sytuacji z dystansu. moja wrażliwość i emocjonalność biorą górę.
ja zawsze.
nie wiem co przyniosą najbliższe dni, ani jak będzie wyglądać moje spotkanie z partnerem, gdy postanowi wrócić po rzeczy. w głowie przelatują mi różne scenariusze, które jednocześnie rodzą lęk i niepokój. ciężko jest mi usnąć, bo głowa pracuje na najwyższych obrotach, analizując każdy gest i wypowiedziane słowo.
dlaczego to wszystko nie może być prostsze?
  • awatar laviest: Wazylysmy tyle samo a teraz wazysz 2kg mniej gratuluje i nie przejmuj sie niczym zabardzo
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 18.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 2,8L

19.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 3,2L

20.05.2020
-mus-owsianka wiśnia daktyle 'dawtona' (400ml): 316kcal

razem: 316kcal
t:4g, w:64g, b:6g
woda: 3,1L
________________
zapomniałam dzisiaj śniadania do pracy (choć nie wiem czy tak mogę nazwać jeden posiłek dziennie), więc musiałam ratować się tym, co znalazłam w biurze.
bardzo często dostajemy produkty dawtona- soki warzywne, ketchup, jak i ostatnio musy owocowe w saszetkach. czasem dodaję je do owsianki zamiast serka, aby było jakieś 'urozmaicenie', ale dzisiaj wybrałam najbardziej kaloryczną opcję aby choć trochę podbić kalorie na cały dzień. teoretycznie mogłam poczekać do powrotu do domu i zjeść coś na spokojnie, ale mój żołądek raczej by tego nie zrozumiał...
w domu i tak nie mam ochoty jeść.
ostatnio nie mam ochoty nawet za bardzo tam przebywać.
atmosferę można kroić nożem.
czuję się emocjonalnie i psychicznie wypluta, pozbawiona całej energii.
nie widzę szansy, na jakąkolwiek zmianę na lepsze.
nie ma już chyba nadziei.
________________

4e0c62e376c832ce732a3b29f92e5f65.jpg
  • awatar Lalka Zombie: i elegancko :D
  • awatar tease: Oj trzymaj się kochana widzę że też potrzebujesz trochę odetchnąć:) z dawtony piłam sok pomidorowy. W sumie może być
  • awatar Kosmetyczneplum7: Ty mi chcesz powiedzidc ze jesz 400 kalorie dziennie. Dziewczyno narobisz sobie takich problemów ze szok. 1700 kalorie rozumiem ale nie mozna tak ucinać wszytskiego. Nabawisz sie chorób i tyle z tej zabawy. Problemy z odzywianiem
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 18.04.2020
-kaszotto z kaszą gryczaną i kurczakiem (432g): 379kcal
-banan (220g): 193kcal

razem: 572kcal
t:13g, w:93g, b:28g
woda: 2,5L

trening (5):
-ABS: 150sit ups/60crunches/60leg raises/1min40sek.plank
-ARMS: rest
-BUTT: 150squats/50bridges/100lunges

19.04.2020
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (100g): 93kcal
-jajecznica (150g): 243kcal
-kromka pieczywa (30g): 73kcal
-pomidor (155g); 23kcal
-jabłko (250g): 130kcal

razem: 562kcal
t:24g, w:49g, b:36g
woda: 2,6L

trening (6):
-ABS: 175sit ups/75crunches/75leg raises/2min5sek.plank
-ARMS: 40tricep dips/30push ups/50mountain climbers
-BUTT: 150squats/750bridges/100lunges
  • awatar GiaLexi46: nudne te Twoje wpisy....zawsze takie idealne! hahah <3 jestem pełna podziwu kochana!
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: Kochana, jutro ważenie- zobaczymy jak to będzie... eh.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 14.04.2020
-owsianka: 142kcal
-serek naturalny 'bieluch' (150g): 190kcal
-wafle ryżowe z sezamem 'kupiec' (30g): 116kcal
-jabłko (200g): 104kcal

razem: 552kcal
t:21g, w:60g, b:22g
woda: 2,7L

trening (1):
-ABS: 75sit ups/25crunches/25leg raises/50sek.plank
-ARMS: 30tricep dips/20push ups/40mountain climbers
-BUTT: 75squats/25bridges/50lunges
________________
15.04.2020
aktualna waga: 60,2kg
________________
w k o ń c u mogłam się zważyć i chyba nie jest najgorzej, jak na osiem miesięcy bez kontrolowania.
od 18.08.2019 przybyło mi równo 5kg, well...
cel 48kg planuję osiągnąć do końca lipca, ale z wyjątkiem ważenia, ważne są też wymiary, dlatego i tutaj dodatkowe wyzwanie.
cel:
Szyja: 30cm
Ramiona: 92cm
Piersi: 82cm
Talia: 58cm
Biodra: 84cm
Udo: 45cm
Kolano: 32cm
Łydka: 30cm
Kostka: 18cm
ważyć się będę raz w tygodniu, a mierzyć- raz w miesiącu.
zobaczymy, co z tego wyjdzie.
________________

7166ebcff48c667de43fe2ff2a52ef4d--body-inspiration-fitness-inspiration.jpg
  • awatar laviest: Ile masz wzrostu? mam ta sama wage i cel
  • awatar krucha_perfekcja: @laviest: pisałam wczoraj- 165cm :)
  • awatar GiaLexi46: hej piekna, a ile Ci brakuje do tego 48? może jakoś razem będziemy się ogarniać z wazeniem i mierzeniem? tzn ze tego samego dnia hahah ja tez chce wlasnie zrobic kolejne wyzwanie na min 3mc, jakies 100dni... bo dzisiaj mam ostatni dzien mojego wyzwania urodzinowego! :o
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 05.04.2020
-owsianka: 278kcal
-chińszczyzna z kurczakiem(300g): 317kcal

razem: 595kcal
t:16g, w:73g, b:33g
woda: 2,4L

06.04.2020
-owsianka: 80kcal
-serek naturalny ‚bieluch’ (150g): 190kcal
-serek wiejski 'piątnica' (200g): 194kcal
-wafle ryżowe 'kupiec' (30g): 112kcal

razem: 576kcal
t:28g, w:36g, b:41g
woda: 2,5L

trening:
-brzuch III -434,4kcal
-pupa I -185,8kcal
-uda II -298,3kcal

razem: 73min56sek. -918,5kcal
________________
Warto było zrobić sobie jeden dzień przerwy, by następnego dnia dać z siebie 100%.
jest satysfakcja.
po powrocie do domu, ogarniam codzienne sprawunki, godzinkę-dwie poświęcam sobie i biorę się za trening. dzięki temu nie podjadam, a nawet nie myślę o jedzeniu. mam jednak momenty, kiedy głód mnie dobija i zazwyczaj jest to późny wieczór, kiedy szykując się do snu, wyciszam swój organizm. wiem, że w końcu dojdzie do tego, że nie będę mogła usnąć w takim stanie- wtedy pewnie zmienię godz. posiłków na wieczorne.

za chwilę jeszcze Wielkanoc.
jajka.
majonez.
słodziutki do porzygu mazurek.

będzie co spalać...
________________

92027011_223339758753429_6280976962697560064_n.jpg
  • awatar GiaLexi46: ładnie Ci idzie! gratulacje! ja coś czuję, że przez koronawirusa zamiast corocznych świąt u babci zobaczę co najwyżej jajecznicę w towarzystwie rodziców i siostry haha
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 5.
-owsianka z bananem- 488kcal

razem: 488/500kcal
t: 12g w: 70g b: 16g
woda: 2,3L
post: 23h

dzień 6.
-owsianka z bananem- 370kcal
-sok 'kubuś' (400ml)- 188kcal

razem: 558/600kcal
t: 7g w: 109g b: 11g
woda: 2,6L
post: edit
________________
wczoraj miałam kryzys, nie wiedząc czemu.
byłam osłabiona, senna, bez życia.
radykalne ucięcie kalorii na pewno również miało na to wpływ.
czułam jak wszystko mnie drażni, wkurwia, a jednocześnie miałam wszystko w głębokim poważaniu.
nawet wodę musiałam w siebie wmuszać...
nie muszę wspominać paniki w domu, że z pewnością mam koronawirusa?
nie, nie mam.
będę żyć.
jeszcze przez najbliższy czas.



polecacie jakieś seriale na netflixie?
najlepiej takie, których nie widziałam ;)
  • awatar GiaLexi46: napisz jakie lubisz albo które seriale już widziałaś to na pewno coś Ci podrzucę! ja mogłabym całe życie przeleżeć z herbatką (teraz raczej to jest bidon z wodą xd), pod kocem i netflix hahaha też miałam wczoraj mega słaby dzień także wiem co czujesz
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: oglądam wszystko! Widziałam ich niewiele- wiedźmin, czarne lustro, sex education, elita (teraz to chyba szkoła dla elity), lucyfer, dom z papieru, atypowy, nie pamiętam teraz co jeszcze... Ale rzucaj śmiało- może być też hbo na którym widziałam chyba tylko grę o tron.
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Zwykle niska kaloryka wpływa negatywnie na nasze samopoczucie. Niestety, nie korzystam z netflixa, więc Ci nie pomogę. Chociaż w sumie to nawet i dobrze bo cały dzień pewnie spędziłabym na oglądaniu filmów xd
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 02.08.2019
aktualna waga: 55,9kg
bilans: -0,6kg (7,7kg)
________________

CA855A72-922E-4A78-8554-5E267018BDA5.jpeg

________________
dzień 46/47/48
-garść rodzynek (30g)- 90kcal
-herbata ziołowa miętowo-pokrzywowa (1l)- 1kcal
razem: 91/400/300/400kcal
woda: 2,5l
squat: 500/500/500 (5850)
________________
dziś stanęłam na wadze.
nie wytrzymałam.
waga pokazała -0,6kg a mimo to, nie skakałam ze szczęścia. radość i satysfakcja pojawiły się dosłownie na sekundę.
blada i zmarnowana spojrzałam na siebie w lustrze i czułam, że uśmiech triumfu wcale nie jest ‚mój’. a przecież waga pokazuje poniżej 56kg! dziewczyno! pobudka!
po ostatnich doświadczeniach- rodzinnym spotkaniu, napadzie i głodówce, wiem, że jestem do tego zdolna. umiem wytrzymać prawie nic nie jedząc i nawet o tym nie myśleć, jednak na początku mojego odchudzania, nie chciałam do tego dopuszczać i chyba to odebrało mi całą radość...
póki co, koniec z tym. teraz skupię się na jednym posiłku dziennie, wg poprzednich założeń  tj.
*warzywa (<500g)
*skrobia tj. kasze/ziemniaki/ryże (<50g)
*białko tj. kurczak/ryby (gotowane lub pieczone), warzywa strączkowe (<50g)
-raz w tygodniu (do wyboru):
*nabiał tj. jajka/sery/jogurty/serki naturalne
*węglowodany tj. placki,naleśniki,pierogi
-posiłek ma się zamykać w dziennym limicie kalorycznym

-raz w miesiącu trzydniowa głodówka: pierwszy poniedziałek-środa każdego miesiąca(ale sierpień z wiadomych powodów odpuszczam)

przez najbliższy tydzień będę odmierzać i dokładnie wyliczać kalorie, jednak muszę w tym czasie nauczyć się liczyć ‚na oko’, by w czasie przeprowadzki i na początku zadomawiania się w nowym mieszkaniu nie wpadać w panikę.

jeśli chodzi o przysiady- pocę się jak świnia, jednak daję radę!
jest moc!
  • awatar LittlePlan: Super :) Znowu spadek, to jest ważne, chciałaby mieć taką wagę jak ty teraz, moje marzenie skryte, chociaż 53kg to mój cel :(
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: Kochana, obie dojdziemy do wyznaczonych sobie celów, zobaczysz. daj sobie czas. <3
  • awatar Indira: Głodówką rujnujesz wszystko, głównie metabolizm.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 36.
-placki jaglane- 330kcal*
-jogurt naturalny (90g)- 51kcal
razem: 381/500kcal
woda: 3l
squat: 225 (2575)

dzień 37.
-kasza jaglana (30g)- 105kcal
-kurczak pieczony w ziołach (50g)- 134kcal
-warzywa na patelnię z suszonymi pomidorami (100g)- 61kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
razem: 358/400kcal
woda: 3l
squat: 230 (2805)

dzień 38.
-kasza jaglana (30g)- 105kcal
-kurczak pieczony w ziołach (50g)- 134kcal
-warzywa na patelnię z suszonymi pomidorami (100g)- 61kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
razem: 358/450kcal
woda: 3l
squat: 240 (3045)
________________
nie mogę przestać myśleć o tym, że waga stanęła.
powinnam ważyć już 56kg.
f u c k !
oczywiście wiem, pamiętam- waga staje, to normalne, tak musi być, nie ma co panikować... no ale k u r w a .
czuję potrzebę ‚oczyszczenia’ i ‚przyciśnięcia’, ale sobotni wyjazd do rodziny krzyżuje plany i nie jestem w stanie tego przeskoczyć.
nie będę wtedy chciała pić alkoholu, ale przynajmniej lampkę wina/cydru będę musiała.
na obiad będzie pomidorowa z ryżem i gotowanym mięsem (to przeżyję).
wywinę się od śniadania (nie wiem jeszcze jak), ale cokolwiek będę musiała zjeść na kolację- pewnie kanapki z jakimś twarogiem...
b o s z e .
chce mi się płakać.
od jutra chcę zrobić głodówkę na trzy dni.
przetrwać sobotę/niedzielny poranek i wrócić do domu.
zrobić głodówkę przez kolejne pięć dni.
na s a m e j wodzie i herbatkach.
efekt?
obym podgoniła cel (jak do 05.08 schudnę 3kg to będzie cud).
byle nie było napadu...
byle nie było napadu...
byle nie było napadu...
________________

5B8CFF40-8441-4A32-A116-323EAC40568A.jpeg

________________
pamiętacie hak w niedzielę biadoliłam, że nikt nie widzi, że schudłam?
moja szefowa w poniedziałek: ‚dzieciaku, jaka z Ciebie chudzinka!’
było mi miło.
przez chwilę.
  • awatar tease: Czyli jednak ktoś zauważył :) Ah też myślę o jakiejś jednodniowej głodówce oczyszczającej, a później do końca tygodnia głównie zupy, warzywa. Jak już będziesz musiała wypić to może lepiej wino, przynajmniej na trawienie dobre :) eh zastoje są mega dołujące. Ale może mimo braku spadku wagi centymetry lecą w dół :) Trzymaj się!
  • awatar LittlePlan: Ja bym głodówki nie robiła, ponieważ jesz i tak bardzo mało :) A pech sprawia, że zatrzymanie wagi może trwać nawet kilka tygodni :( Do kitu. Jesteś silna, zmotywowana i nie będzie żadnego napadu. W internecie na pewno jest mnóstwo sztuczek na to, żebyś nie jadła śniadania i kolacji. :)
  • awatar Brunette })i({: Życzę ci powodzenia i trzymam kciuki, żeby nie było napadu. <3
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 34.
-gołąbek (344g)- 372kcal
-ogórek kiszony (236kcal)- 28kcal
razem: 400/350kcal + 50kcal więcej
woda: 3,5l
squat: 220 (2350)

dzień 35.
-śliwki (300g)- 147kcal
-piwo somersby (400ml)- 200kcal
-wafle ryżowe (5szt.)- 80kcal
razem: 427/450kcal
woda: 1,5l
  • awatar LittlePlan: Lubię ogórki kiszone, zdecydowanie za rzadko je jem :( Super bilanse ;)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: można się nimi zapchać, s e r i o ! :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: halo, halo.
ktoś tu czyta?
odkopałam w swojej szafie kilka książek, które tematycznie mogą Was zainteresować.

1. Powrót do życia. Piętnaście lat anoreksji. - Marta Aleksandra Balińska wyd. Twój Styl, Warszawa 2005, wyd. I
2. Motylki. Wstrząsająca opowieść anorektyczki. - Laurie Halse Anderson wyd. Lucky, Warszawa 2010, wyd. I
3. Przeklinam Cię, ciało. - Wanda Lachowicz wyd. Dolnośląskie, Wrocław 2005, wyd. II
4. Dieta (nie) życia. - Karolina Otwinowska, Agnieszka Mazur wyd. Nasza Księgarnia Warszawa 2009, wyd. I
5. Historia mojego (nie) ciała. Pozbierać się po anoreksji. - Karolina Otwinowska wyd. Świat Książki, Warszawa 2011, wyd. I
6. Klinika cudów. Lekka opowieść o dietach. - Jean-Michael Cohen wyd. Świat Książki, Warszawa 2009, wyd. I
7. Chuda. - Judith Fathallah wyd. Znak, Kraków 2007, wyd. I
8. W sidłach anoreksji. - Heidi Hassenmuller wyd. Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2009, wyd. I
9. Perfekcyjna- w pułapce anoreksji. - Emma Woof wyd. Hachette Polska, Warszawa 2013, wyd. I

1518CBA7-6A69-463C-9739-92952FC4E8D2.jpeg

________________
aktualnie czytam:

AD141259-0396-4730-A572-7B6022BC15D5.jpeg
  • awatar LittlePlan: Ja czytam :D ale książki kryminalne, thrillery. Akurat takich to nigdy w ręce nie miałam.
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: to może któryś z w/w tytułów Cię zainteresuje. ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 14.07.2019
aktualna waga: 57,4kg
bilans: -0,4kg (6,2kg)
________________
pierwszy miesiąc odchudzania za mną.
bywało różnie.
pierwszy tydzień, sporo energii, waga spadła jak szalona, przez kolejne dni kryzysy, rezygnacja, zmęczenie, osłabienie i dokuczliwe zimno.
choć z tygodnia na tydzień waga spada coraz wolniej, to ostateczny wynik, jak na cztery tygodnie, bardzo mnie cieszy.
małe sukcesy:
-spadek wagi o 6,2kg
-wykonanie 1415 przysiadów
-wypijanie średnio 3l wody dziennie
-utrzymanie wyznaczonego limitu kalorycznego (przez 99% diety)
wnioski i plany na kolejny miesiąc:
-odstawić kawę
-odstawić dania gotowe/instant
-odstawić wszelkiego rodzaju słodkie produkty
-wprowadzić suplementy diety:
*herbatka oczyszczająca
*be slim z zieloną herbatą
*multiwitamina dla kobiet
-jeść jeden posiłek dziennie* zgodnie z limitem kalorycznym:
*warzywa (<500g)
*skrobia tj. kasze/ziemniaki/ryże (<50g)
*białko tj. kurczak/ryby (gotowane lub pieczone), warzywa strączkowe
-raz w tygodniu (do wyboru):
*nabiał tj. jajka/sery/jogurty/serki naturalne
*węglowodany tj. placki,naleśniki,pierogi

*jeśli danego dnia limit kaloryczny na to pozwoli, jako przekąskę potraktuję sezonowe owoce.
zauważyłam po sobie, że lepiej śpię i funkcjonuję, kiedy zjem jeden ciepły posiłek, zamiast się rozdrabniać...

jestem bardzo pozytywnie nastawiona do nowego miesiąca i realizowania dodatkowych postanowień, które (mam nadzieję) podkręcą metabolizm i poprawią samopoczucie. :)
________________

2FF4778C-B58A-49B9-AD30-2B97913B971B.jpeg
  • awatar LittlePlan: Gratulacje, świetny plan :D Może powinnam spróbować dietę, która stosujesz ;) 6,2kg w miesiąc to dużo, zadowolenie i satysfakcja :D Chciałam podziękować za Twoje duże wsparcie <3
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: To ja Tobie dziękuję za obecność. <3
  • awatar tease: Świetny wynik, oby motywacji i wytrwałości było równie sporo w kolejnym miesiącu :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 17.
-colon c (10g)- 21kcal
-kefir bez laktozy (400ml)- 172kcal
-zupa szczawiowa (400ml)- 92kcal
-kisiel fit ‚delecta’-  98kcal
razem: 383/500kcal
woda: 4l + elektrolity
squat: 80 (390)

dzień 18.
-colon c (10g)- 21kcal
-marchew (300g)- 99kcal
-jabłko (150g)- 75kcal
-siemię lniane (10g)- 50kcal
razem: 245/400kcal
woda: 3,5l + elektrolity

dzień 19.
-ogórek szklarniowy (500g)- 70kcal
-jogurt naturalny (180g)- 101kcal
-koperek (8g)- 3kcal
razem: 174/200kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 100 (490)

dzień 20.
-placki jaglane- 330kcal*
-jogurt naturalny (90g)- 51kcal
razem: 381/500kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 105 (595)

*placki jaglane: mąka jaglana (3łyżki), banan (70g), siemię lniane (5g), jajko, olej kokosowy (łyżeczka do smażenia)
________________
to był dla mnie ciężki tydzień.
przez pierwsze dni czułam się słabo, więc w poniedziałek skończyło się słodyczami.
w poniedziałek były słodycze, więc przez resztę tygodnia tak ucięłam kalorie, przed obawą o ważenie, że łącznie zjadłam ok. 2000kcal w ciągu pięciu dni (nie będę nawet wspominać, że to równowartość dziennej normy dla kobiety).
nie byłam w toalecie od niedzieli.
colon c, kefir, jogurt, warzywa... nic nie pomogło... mój brzuch jest wewnętrznie nabrzmiały, a ja się czuję zwyczajnie w świecie ciężko.
nie chcę brać środków przeczyszczających, bo już raz kiepsko się to dla mnie skończyło, ale jednocześnie wkurwia mnie sam fakt ilości jedzenia zalegającego w moich jelitach.
jutro wyjątkowo ważenie.
w niedzielę rano nie będę miała jak.
jestem ciekawa, czy waga stoi (a takie mam przeczucie) czy jednak coś ruszy... chociaż 0,5kg. o 1kg nawet nie śnię prosić...
 

ebooki24org
 
Książka Wojciecha Imielskiego „Zaburzenia psychiczne i emocjonalne. Przewodnik popularnonaukowy” zawiera popularny opis najczęściej spotykanych chorób i dysfunkcji psychicznych widzianych z perspektywy psychologa praktyka.

www.ebooki24.org/(…)zaburzenia-psychiczne-i-emocjon…

zaburzenia_psychiczne_i_emocjonalne.jpg
 

stylowki24
 
Masz nieodparte wrażenie, że cały czas jesteś głodna, nawet po zjedzeniu solidnego posiłku? Sprawdź, jaka może być tego przyczyna.

www.stylowkidlanastolatek.pl/dlaczego-ciagle-jes…

Desktop-003.jpg
 

 

Kategorie blogów