Wpisy oznaczone tagiem "zając" (47)  

system-error
 
*WESOŁYCH ŚWIĄT !!!*
A tym, co nie obchodzą Świąt, życzę udanego odpoczynku w dni wolne od pracy :)

Występują (w kolejności pojawiania się):
- Hokuto (Volks Yo-SD Jun Tachibana) i Berenice (Doll Love YouYou)
- Marisa (Luts Ani Romance)
- Iona (Loongsoul ChuChu)
- Kishi (Dollzone Kane Rabbit)
- Estelle (Momocolor Lucy)

2017easter.jpg


2017easter1.jpg


2017easter2.jpg


2017easter3.jpg


2017easter4.jpg
  • awatar dazzle: oho, jak co Wielkanoc u Ciebie cała chmara celebrujących słodkości <3 Różowa peruczka Berenice i Estelle bardzo mnie zachwyciła ;) Miniaturowe zwierzątka również ;)
  • awatar chiriann: Bardzo się kurczacznie i zajączkowo zrobiło :D! Wesolutkich Świąt!
  • awatar SugarFirefly: Wesołych :) Ostatnie zdjęcie fajne!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

uran56
 
Darmowe top ogłoszenia 24h i bezpłatne anonse, sprzedam - kupię, Zwierzęta:

Akcesoria dla zwierząt - Akwarystyka, rybki - Egzotyczne - Gady i płazy - Gołębie - Gryzonie - Koty - Króliki - Oddam - Psy Ptaki - Przyjmę - Schroniska - Sklepy zoologiczne - Zwierzęta gospodarcze


#zwierzęta #zwierzak #zwierzę #akcesoria #Akwarystyka #rybki #rybka #ryba #Egzotyczne #Gady #gad #płazy #płaz #Gołębie #Gryzonie #gryzoń #Koty #kot #Króliki #królik #świnka #Oddam #Psy #pies #Ptaki #ptak #Przyjmę #Schroniska #schronisko #SklepZoologiczny #zoo #zoologiczny #koń #krowa #owca #baran #byk #kogut #kura #kaczka #gęś #klatka #indyk #zając #mysz #szczur #mucha #stado



bazarek.net.pl/(…)ogloszenia-zwierzeta-darmowe-anon…



ogłoszenia zwierzęta.jpg
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)zyrafa_chwali_sie_zajaczkowi_swo…
Żyrafa chwali się zajączkowi swoją długą szyją. Jak piję zimną wodę w upały, to takie wspaniałe uczucie jak centymetr po centymetrze woda delikatnie studzi moją szyję. Jak zrywam pyszne listki z drzewa i je połykam, to takie wspaniałe uczucie jak centymetr po centymetrze przechodzą przez moją szyję. Zając pyta: a rzygałaś już kiedyś?
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kalinape
 
Rozwaliłam samochód. Marzę o wygodnych butach. Blythe już mają mega wygodne kapciochy- króliki, a ja tylko spuchnięte stopy i kolejną dziurę w budżecie, żeby naprawić samochód :(
il_570xN.992912966_k84n.jpg


il_570xN.992912954_13o8.jpg

Po kapcie oraz wiele innych nowości zapraszam do Kalinowego Gaju:
www.etsy.com/shop/KalinowyGaj
 

kalinape
 
Mój ukochany króliczek szaleje. Pierwszą zabawką jaką miała Paskuda był żółty królik, który leży na jej łóżku. Później rozrosła się kolekcja koników, ale jak widać króliczki są nadal jej bliskie, dzięki szydełkowym cudownością z Zuzankowa :)
12924376_1186950681315950_2607887204137389500_n.jpg


12513704_1186950684649283_5855973237690653502_o.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

miedzywierszami
 
"Fuj! Robak! Jaki wielki?! I po co mi to było? "Zjedz kawałek - powiedział Królik - szybko, bo nie mamy czasu!". Dlaczego zjadłam? Nie wiem. Uległam presji, a teraz żałuję. Jeny! CZY one muszą być aż tak gigantyczne?!

Zaraz po zjedzeniu tego ciastka zmniejszyło mnie do wielkości spinacza biurowego. Przeszliśmy przez szparę w korze drzewa, o którego się opierałam wcześniej i schodzimy w dół. Dlaczego zaufałam ciągle spóźnionemu Królikowi i uśmiechającemu się Kotowi? Nie wiem.

Szliśmy koło godziny, gdy nagle któryś popchnął mnie w kierunki bardzo głębokiej, czarnej dziury wydrążonej w ziemi. Potknęłam się i do niej wpadłam. Krzyczałam na całe gardło i czekałam na głuchy huk i czerń przed oczami. Po kilku minutach wyschło mi gardło i nie mogłam wydobyć żadnego dźwięku z ust. Wokół mnie zawisło w powietrzu pełno starych mebli i książek. Dziwnie mi się to oglądało. Spojrzałam w górę - ciemno. Na dole też nic nie było widać. Co ja teraz zrobię?

Chyba zasnęłam. Obudziłam się na miękkiej poduszce pod ziejącą dziurą w suficie. Usiadłam i lekko się przeciągnęłam. Znajdowałam się w niewielkim saloniku. Wszystkie meble były w kolorze różowym, pomarańczowym i białym. Zdjęcia na ścianach przedstawiały marchewki, króliki albo króliki i marchewki. Wszystko pokrywały marchewkowe zdobienia, a w kuchni pachniało zupą marchewkową. Nie podobało mi się tu. Skąd się tu wzięłam?

Weszłam do kuchni, bardzo burczało mi w brzuchu. Myslałąm tylko o tym żeby napchać kieszenie jedzeniem i uciec stąd jak najdalej. Może powinnam tak zrobić? Mmmm... Ten zapach... Może skosztuję troszkę tej zupy? Odrobinkę... Podeszłam do parującego garnka. Wzięłam pierwszą łyżkę z brzegu i nabrałam trochę zupy. Podmuchałam chwilę i włożyłam ją do ust. FUJ! Od razu wyplułam to świństwo. Jak w ogóle można to jeść? Nie była doprawiona, a konsystencja przypominała rzadki kisiel. Może powinnam sama doprawić? Zaczęłam szukać przypraw. Gdy w końcu je znalazłam odechciało mi się wszystkiego: "suszona marchewka", "cynamon marchewkowy" i "wyciąg z korzenia marchwi". Co ja tu robię?

Poszłam do salonu. Na pięknym, białym stoliku stało kryształowe pudełko z wieczkiem. Wyglądało słodko, jak kryształowa cukierniczka. Podniosłam pokrywkę. W środku leżało kilka ciasteczek w kształcie serduszek i, oczywiście, marchewek. Podniosłam jedno w kształcie serduszka. Obejrzałam go z każdej strony. Było ozdobione lukrem z każdej strony, ale tylko na jednej widniał napis "zjedz mnie". Nie trzeba było mi dwa razy powtarzać. Włożyłam całe ciastko do buzi, ledwo się zmieściło. Żułam je łapczywie. Było pyszne, ale nie mogłam rozpoznać smaku. Coś jak ciasteczka korzenne?

Spacerowałam po domku oglądając obrazy wiszące na ścianach i meble. Królik, szary królik, szary królik z białą plamką i binoklem, szary królik bez binokla z parasolką i biały królik w bordowej kamizelce z ciężkim zegarkiem w kieszeni.
- Wstałaś nareszcie! - usłyszałam za sobą. Odwróciłam się - Ile można spać? Musimy już iść, jesteśmy spóźnieni!! - Krzyczał tak głośno jak pozwałały mu jego małe płuca.
- Uspokój się! - Pisnęłam. Gdzie się śpieszymy? To nie miało sensu. - Gdzie mamy iść?
- Na podwieczorek do Kapelusznika i Zająca! Czekają na nas od jutra!
- Jutra? Co za nonsens... - powiedziałam cicho do siebie.
- Nonsens?! Ubieraj się i wychodzimy!
Ubrałam się tak szybko tak tylko mogłam. Gdy wyszliśmy znaleźliśmy się na pięknej i kolorowej polanie na środku lasu. Słoneczko grzało miło. Zamknęłam oczy i delektowałam się ciepłem poranka.
- Masz - powiedział Królik podając mi czerwony płaszcz - w lesie bywa chłodno. Posłusznie włożyłam go i nasunęłam kaptur na głowę. Podążaliśmy powoli w kierunku lasu. Słuchać było szum liści na wietrze, słodki zapach kwiatów i miodu. Było cudownie. Na gałązce nad nami usiadł skowronek. Śpiewał pięknie, tak kojąco. Idealnie zgrywało się to z bujającymi się drzewami i chmurkami pełzającymi po siebie. Nie wiem ile się w niego wpatrywałam, pięć sekund? Minut?... Lat? Ptak zerwał się z gałęzi i poszybował nade mną w kierunku polany. Z szerokim uśmiechem obróciłam się za nim wypatrując toru jego loty. Śpiewak usiadł na domku Królika i powoli zaczął wydziobywać dach budynku. Gdzieś to już widziałam... Tylko gdzie?...
- Ekhem... - usłyszałam ciche chrząknięcie. - Chyba ci się śpieszy, no nie? - Zapytał Kot zeskakujący z drzewa. Usiadł przede mną i miarowo ruszał ogonem w lewo i w prawo.
- No tak... już idę... - powiedziałam i zaczęłam kroczyć ścieżką. Po mojej prawej stronie groźnie i z gracją szedł Kot, a po lewej kicał Królik cały czas spoglądający na zegarek. Od czasu do czasu coś mruknął o tym, że już późno, że zaraz będzie ciemno, podczas gdy bestia po mojej prawej mruczała zapatrując się co chwilę na wiewiórki biegające po drzewach.

Szliśmy tak długo aż nastał wieczór. Świerszcze cykały w trawie, ptaki śpiewały musicale do wtóru rechotania żab. Pierwsze gwiazdy pojawiły się na przechodzącym w granat niebie, a świetliki latały miedzy drzewami i ponad dróżką. Czułam magię tętniącą w tym lesie. Wszystko wydawało się takie nierzeczywiste, a jednak każdą komórką ciała czułam, że to się dzieje naprawdę. Z letargu wyrwało mnie głośny stukot. Zamilkły ptaki, wiewiórki schowały się w dziuplach, żaby schowały się za drzewami, a świetliki zaczęły powoli ściemniać swoje światło aż zupełnie zgasło i pogrążyliśmy się w mroku.
- Ćśśśś... - usłyszałam za sobą Królika.
- Śmierdzi psem... - zawarczał Kot." ~ Alice ♥
alice111111.jpg
  • awatar gość: Przeszliśmy przez szparę w korze drzewa, o którego się opierałam wcześniej i schodzimy w dół. Dlaczego zaufałam ciągle spóźnionemu Królikowi i uśmiechającemu się Kotowi? Przeszliśmy przez szparę w korze drzewa, o KTÓRE się opierałam wcześniej i schodzimy w dół. Dlaczego zaufałam ciągle spóźnionemu Królikowi i uśmiechającemu się KotU? Pozdrowienia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

nightfirefly
 
Wraz z Bazikotkiem oraz Candy życzymy wszystkim Wesołych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych!

Candy oczywiście z tej okazji postanowiła wystroić się w swoją nową, wielkanocną kreację...

Pullip Happy Easter.jpg


Dear Bunny.jpg


Nie wiem czy widać, ale na sukience są świąteczne króliczki XD

Easter Pullip outfit.jpg


Bezglutenowa Babka Wielkanocna jaką dostałam od Bazi też została uwieczniona. Mmm, pycha!

Babka Wielkanocna bezglutenowa.jpg


Kawaii Bunny.jpg


Pullip Bunny.jpg


Ach, chłopaki też składają życzenia. Lumin wbił się do wpisu, żeby pokazać swoje nowe oczka ;)

Enigmatic.jpg


A ja ściskam was świątecznie!

Firefly
  • awatar ~ Z Pamiętnika Nastolatki ~: nawzajem wesołych! . piękna sesja Candy <3
  • awatar chiriann: Wesolutkich :)! Śliczna sesja świąteczna, a i nowe oczęta Havrana bardzo zacne...
  • awatar errorchan: Ta sukieneczka jest boska! Właściwie cała stylizacja jest świetna, ale sukienka najlepsza. Same szyjecie czy kupujecie takie piękne ciuszki?
Pokaż wszystkie (24) ›
 

kalinape
 
Blog jest ogólnie lalkowy, ale...
Pet Shopy opanowały moje drzewko szczęścia- czyli jedyny kwiatek, którego nie gryzą koty :)
DSC_1529.JPG


DSC_1527.JPG


DSC_1524.JPG


DSC_1521.JPG
 

doll-princess
 
doll-princess: dzieło uzdolnionej osoby z mojej rodziny
Zając Tilda 48 cm
szuka nowego domu

DSCF6469.JPG


DSCF6463.JPG


DSCF6455.JPG


DSCF6472.JPG
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/12168/uszaty-wraca-do-lasu/ - W Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt w Napromku tuż przed Wielkanocą pojawił się wychowany w domu małej dziewczynki zając.



Karolina z Rybna ma dopiero 8 lata, a już wie jak trudno być mamą. Zeszłej jesieni podczas koszenia trawy znalaz
 

naswoim
 
Zagubiona mama: No i pogoda piękna. Spacerek dziś na zamek. No i byliśmy zobaczyć zająca, bo dziś ostatni dzień był. Gorąco było, duszno było i się rozpadało i trochę zmokliśmy i fajnie było :D Jutro planuję iść do sklepu z wózkami.
Jaką spacerówkę macie? Pochwalcie się. Która się opłaca?
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nightfirefly
 
Świąt ciąg dalszy, śniegu ciąg dalszy. Ale wbrew opornej zimie na moim stole zawitały typowo wielkanocno-wiosenne ozdoby. Śmigus-dyngus też się udał ;)
Wielkanoc.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jaramsierapem
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów