Wpisy oznaczone tagiem "zaniedbanie" (8)  

fairyforest
 
To śmieszne, jak szybko rzeczy, które kiedyś dawały nam tyle frajdy, stają się nudne i niezrozumiałe.
Moje lalki już od pół roku leżą grzecznie w swoim domku w szafie, co jakiś czas zaglądam do nich, odświeżam i chyba tyle z mojego zajmowania się nimi.
Wszystko zostało stworzone po to, by kiedyś po cichu odejść, a może z czasem powrócić na nowo - tym razem głośno.
Mam nadzieję, że moje dawne hobby wróci do normy (choć patrząc z perspektywy dzisiejszego dnia, nie zapowiada się na to) i znowu zacznę robić im zdjęcia, może nawet powiększę swoją kolekcję :) Jeśli jednak tak nie będzie, sprzedam je, w końcu są w stanie idealnym.
Jak na razie, dodam kilka zdjęć swoich lalek, które dzisiaj wygrzebałam. Jakość nie jest powalająca, bo nie mam chwilowo dostępu do lustrzanki, ale kiedy będę je wystawiać, na pewno zrobię ładniejsze!
Skyler:
skyler.jpg


skyler2.jpg

Spectra: (lekko zrepaintowana)
spectra.jpg


spectra2.jpg

Ktoś byłby chętny na jedną z nich? ;)
Trzymajcie się ciepło! Do napisania.
  • awatar gość: Ale masz świetną spectre
  • awatar Hopka.: @gość: Dziękuję bardzo :3
  • awatar SugarFirefly: Fajną ma poduszkę:)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

letitrain
 
Dobry wieczór wszystkim :)

Wpis w sumie trochę spontaniczny, myślę o niektórych sprawach i tak mnie naszło żeby tu napisać..

Na początku chciałabym powiedzieć że ten wpis nie jest typem wzorca, którym trzeba postępować i oczywiście możecie się z nim nie zgadzać (jak zresztą w przypadku wszystkich wpisów..). Ech.. Przejdę do rzeczy.

Nudząc się dziś na mieszkaniu postanowiłam oglądnąć filmiki ze szkolnych lat.. I aż mi się na płacz zbiera kiedy sobie pomyślę jak było kiedyś a jak jest teraz... obrót o 180st. :(

W czasach licealnych zbyt wiele narzekałam na naukę, na nauczycieli, na szkołę, na rodzinę, na koleżanki/ kolegów... Dopiero teraz zrozumiałam co przepadło..

Może się to wydawać głupie ale tak jest. Odeszła szkoła a razem z nią moi przyjaciele.. Są wspomnienia.. Szkoda że już nigdy nie będzie tak jak było :(

Co mam Wam dziś do przekazania?
Myślę że to, żebyście doceniali to, co macie na danym etapie swojego życia. Mimo tego że ono czasem kładzie wielkie kłody pod nogi nigdy nie wolno Wam narzekać!! Pomyślcie sobie, że już nigdy nie może być lepiej niż jest właśnie w danym momencie..

Trzeba przetrwać gorsze chwile, spiąć pośladki i ruszać naprzód. Oczywiście nie zaniedbując przyjaciół, bo to oni tworzą po części naszą historię.

Ja niestety ten błąd popełniłam. Zaniedbałam i teraz żałuję. Okropnie..
Gdybym mogła cofnąć czas, zrobiłabym to bez zastanowienia. Teraz niestety jest już za późno na naprawę czegokolwiek.

Ale......... Może tak miało być?

Kurcze na mojej drodze pojawili się nowi wspaniali ludzie dzięki którym przetrwałam nie raz najgorsze chwile. Ale z drugiej strony starzy przyjaciele czy znajomi.. To już nie wróci.

Na dzień dzisiejszy doceniam naprawdę to co mam a raczej tych, których mam i nie wyobrażam sobie żebym kiedyś również ich mogła stracić.. Nie chcę nawet o tym myśleć..

Życie płynie dalej... Nieubłaganie.

Zostańcie z Bogiem.
Dobrej nocki :*

 

jestemrekin121
 
Hej, nie wiem jak zacząć ...
Może od tego, że jestem dziewczyną, która pragnie schudnąć lecz nie umie się do tego zabrać... jak większość.
Teraz lecz zdecydowałam, że naprawdę chcę schudnąć i nic nie stanie mi na drodze...  
Mieszkam w Niemczech i może też przez to trudno jest mi schudnąć bo nie jestem zadowolona z życia tu i próbuje się pocieszyć jedzieniem.
Mam 14 lat , rocznikowo 15 . Mierzę 175 cm wzrostu, a niesrty waże 64... podobno to  dobra waga do mojego wzrostu, ale ja tak nie uważam...   Chcę ważyć 50 kg ... tak wiem może to i mało ale to moje pragnienie. Każdy z was ma jakieś pragnienia do których chce dojść , jedni łatwe jedni trudne... niektóre są nawet ledwo do zdobycie ... a moim pragnieniem jest właśnie takie durne stracenie na wadze... oczywiście mam kilka innych pragnień, ale może o tym innym razem.  
A więc może wróce do tematu . Przechodziłam przez wiele diet, ćwiczeń itp. ale zawsze się poddawałam po 4-9 dniach... padałam, byłam wtrdy strasznie na siebie zła i chciałam zaczynać od początku ale wtedy znowu to samo : ulegałam pokusom, poddawałam się   może po prostu jestem bezsilna? To trudne, może wydaje sie na łatwe ale to naprawde trudne...        

Zdecydowałam, że przejde przez 31 dniową diete Skinny girl ! Niestety jestem zła na siebie gdyż zacznę ją dopieri od jutra gdyż dzisiaj juz zjadłam ( tak wiem jestem okropna) ale dzisiaj do końca dnia zjem tylko pomarańcze lub jabłko...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów