Wpisy oznaczone tagiem "zaręczyny" (112)  

atwora
 
Sklep Atwora: Takie cuda można znaleźć w naszej ofercie pierścionków ceramicznych.
Idealne na zaręczyny, na prezent dla bliskiej osoby lub...no właśnie. Same zdecydujcie :)

atwora.pl/18-pierscionki-ceramiczne
 

adrijah
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

adrijah
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zabana23
 
Domika21: cześć   dawno mnie tu nie było  ale chciał bym podzielić się   z wami pewnym wydarzeniem w moim życiu   mój Piotrek  oświadczył mi się w moje urodziny   8  września tego roku  dla potwierdzenia podaje zdjęcie . jestem bardzo szczęśliwą  jak nigdy  już zaczęliśmy planować ślub :) :)
 

austria
 
Zaplanowane przez Pana młodego zaręczyny i ślub podczas lotu z Wiednia do Aten? Proszę bardzo :) W Austrii. Z Austrianem!

www.tanie-loty.com.pl/(…)11562-jak-juz-sie-oswiadcz…
Pokaż wszystkie (2) ›
 

chelsjesss
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
chelsjesss:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

hornedowl
 
Generalnie, ogarnęłam przeprowadzkę. Mieszkam już z Tatusiem w Poznaniu. Chociaż często pomieszkuję także u Krasnoluda.
Krasnoluda, który zostanie moim mężem.
#omg

kokardkowy.jpg


Jestem zaręczona.
I serio wciąż nie wierzę, że ludzie, ci których znam, których nie znam, których poznam, że oni mogą normalnie żyć, kiedy tu się taka miłość dzieje. Jejku, serio, to takie... nierealne.
Bo przecież.
Gdyby ktoś jeszcze poza nami czuł tak mocno, świat byłby najpiękniejszym miejscem na świecie.


Uhm, ale dobra. Tutaj głównie lalkujemy. So.
Dziś byłam rozwalona mocno, nie mogłam spać do 6, więc o 10 telefon Krasnoluda, czy przyjdę do niego na przerwę do pracy, był rozpatrzony negatywnie. Ale to nic, za 5 minut śmigam do Krasnoluda na kolejną przerwę. :3

Ale, jak już wstałam koło 13, mojej atencji zachciało pudełko na stole. Mama mówiła, że coś przyszło do Bydgoszczy, pewnie Tatuś przywiózł.
Uhm.
Dorcas w końcu jest najpiękniejsza. Tak miała wyglądać.
Kocham jej nowy wig  jest szaro-fioletowy. I tak bardzo mięciutki. Po przejechaniu palcami po włoskach, nie gubi ich. I pięknie się układa.
Ubranko i buciki też w pełni zadowalające. Kocham ją mocno.
Pomyśleć, że myślałam, o sprzedaży...
Ale to kwestia sporych problemów finansowych na starcie jako narzeczeni. :3

dorcas.png


A wesele będzie mocno steampunkowe. :3 Prawdopodobnie na wrzesień '17.
Jeny.
Taki #wygryw
  • awatar dazzle: Awww, gratuluję <3 :D Szkoda, że nie ma wyraźniejszego zdjęcia tego klejonociku, ale z daleka widać, że jest klasyczny i elegancki ;) Ciekawe jak będzie wyglądał obok obrączki ;)) Co do ponownych zakochań - tym razem w lalkach - to wiem, o co kaman :)) Metamorfoza i 'przypomnienie' sobie o istnieniu często działa cuda, nawet, jesli doszło już do wystawienia delikwenta na milion aukcji :D Pozdrawiam i powodzonka na nowej drodze życia :DDD
  • awatar Mart Morrison: @dazzle: jest bardzo dziewczęcyi subtelny. a obrączki chcemy z tytanu i hebanu. to będzie dziwna kompozycja... mam nadzieję, że da radę. a jak nie, to go zwężę (lewa ręka ma palce 2 rozmiary mniejsze o:) i będę nosić na obu dłoniach takie błyskotki. :3 uh, ja wciąż nie wierzę, że mogłam pomyśleć o sprzedaniu Dor. ;-; właściwie uratowało mnie, że dziewczyna, która pisała do mnie sto lat temu na dA stwierdziła, że jednak nie chce, bo kupuje inną. gdyby nie to, Dorcas pewnie byłaby już niemoja. jeny, aż mi się płakać chce, jak o tym myślę. :v
  • awatar SugarFirefly: Gratuluję i życzę wytrwałości ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

mama1994
 
Wpis tylko dla znajomych
mama Frania ♡:

Wpis tylko dla znajomych

 

blondeangel
 
Blonde Angel: Poprzedni tydzień obfitował w wydarzenia. Było tego wszystkiego tyle, że nawet nie wiem jak zacząć ;)
Po pierwsze (na pewno nie darowałaby mi tego gdyby to nie był pierwszy i najważniejszy punkt!) odebrałam telefon od Domi gdzie wśród pisków i śmiechu dowiedziałam się, że Sławek się właśnie oświadczył! Jedyny szczegół jaki wolno mi podać to to, że zdarzyło się to na romantycznej wycieczce ;)
Kolejne wydarzenie, dosłownie dzień po zaręczynach - Milena urodziła zdrową córeczkę. Maks szaleje! Niedługo wybieramy się w odwiedziny, ale już dziś mogę Wam przedstawić moją "nową" bratanicę - Zuzię :)
Iga od kilku dni jest na super wycieczce z Kacprem, którą to wycieczkę ten drań Kacperek trzymał w ścisłej tajemnicy! ;) Jeśli z tego nic nie wyjdzie to chyba zjem swój bilet do aquaparku! Dzwoniła, mega zadowolona i... chyba w końcu szczęśliwa. Oby!
Poza tym, dzwoniła do mnie Ewa. Może najstarsi czytelnicy ją pamiętają - to daleka kuzynka mojego byłego. Ewa wróciła dopiero co zza granicy, spotkałyśmy się po paru latach. Ledwo ją poznałam, ale na duży plus. Poza tym, że ponad rok temu rozwiodła się z Dominikiem to spotyka się z kimś od jakiegoś czasu. Ale na razie - nie zapesza. Chcą razem zamieszkać i spróbować, więc od paru dni szykuje przeprowadzkę.

Tak czytam co napisałam (zawsze tak robię i wyłapuję ewentualne błędy, literówki czy powtórzenia) i nasuwa mi się refleksja - u mnie w małżeństwie to chyba wieje nudą w porównaniu z tym, co dzieje się u innych :D
  • awatar KrakowskaGóralka: Gratulacje dla dziewczyn :) Nudą? Po prostu masz szczęśliwe i spokojne małżeństwo :)
  • awatar megi94: no to dzieje się;) Przede wszystkim gratulacje dla Maksa i Mileny, a z Domi wszystko ok? Bo pamiętam jak pisałaś kiedyś, że ciężko z kontaktem z nią, nie możecie się zgadać itd. ;)
  • awatar Blonde Angel: @megi94: @KrakowskaGóralka: Dziękuję w imieniu rodziców i narzeczonych ;) Megi tak w miarę ok, ma teraz sporo pracy bo zmieniła lekko branżę i musi się wdrożyć przez co mniej przyjeżdża i mało co się widujemy. ale jest ok
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

boginibastet
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fantazyah
 
FantazYah:
11406936_945644008815141_2940492596390717352_n.jpg


nie bez przyczyny gadam, piszę dużo o miłości....ponieważ mam......ślub....wychodze za mąż.....3 pażdziernika tego roku.....pozdrawiam pary narzeczenskie zakochańców
Pokaż wszystkie (2) ›
 

butterfly99
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

banzajpl
 
Oświadczyny mają być jedną z najpiękniejszych chwil w życiu człowieka. Ludzie prześcigają się w pomysłach na oryginalne zadanie tego najważniejszego pytania, ale nie wszystkie pomysły...
www.banzaj.pl/Oswiadczyny-w-stylu-ratownika-medy…
 

ebook-romans
 
Autor: Michelle Styles  
Eleanor Blackwell jest córką najsłynniejszego płatnerza w Anglii. Od dziecka pomaga ojcu w prowadzeniu manufaktury i uchodzi za mistrzynię w swoim rzemiośle. Kiedy jednak ojciec umiera, Eleanor ma zaledwie miesiąc, aby znaleźć męża; inaczej warsztat trafi w ręce chciwego krewnego. Panna Blackwell wbrew przyjętym w towarzystwie zasadom postanawia sama znaleźć odpowiedniego kandydata do swojej ręki, a potem przekonać, by jak najszybciej ją poślubił…


Szczegóły publikacji:
czytajnas.nextore.pl/(…)niezwykle_zareczyny_p92302.…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "romans", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-romans.html
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

gosiek1990
 
KrakowskaGóralka: -A sukienki ubrać nie mogłaś? -popatrzył na mnie, gdy wsiadałam do jego samochodu.
-O co ci chodzi?
-Mogłaś chociaż sukienkę ubrać skoro cię na randkę w Dzień Kobiet zabieram. -wyszczerzył się zadowolony z siebie.
-Przecież zabierasz mnie tylko do siebie na herbatkę, wystarczy że mam dekolt i cycki zobaczysz. -wystawiłam Alowi język i zapięłam pasy. -Co się tak na mnie patrzysz?
-A nic. Zastanawiam się jak na zdjęciach wyjdziesz.
-Na jakich znowu zdjęciach?
-No pamiątkowych. -ruszył jak zwykle z piskiem opon.
-Czemu nie jedziesz do siebie?
-Bo zabieram cię na zamek. Ładna pogoda to pospacerujemy. -wyjaśnił, a ja się na to zgodziłam od razu. Wojtek poszedł z kolegą na basen, a ja byłam umówiona z Alem, który od kilku dni błagał mnie o to spotkanie.

-Chodź, zobaczymy czy brama jest otwarta. -pociągnął mnie za rękaw płaszcza.
-Wojtek mówił, że dopiero na wakacje mają zamek otworzyć. -zatrzymałam się na chwilę przyglądając tej budowli. Byliśmy tutaj z Wojtkiem na naszej drugiej randce i tutaj zrobiliśmy też nasze pierwsze wspólne zdjęcie.
-No chodź. -naciskał. Podeszliśmy do bramy i zatrzymałam się zaskoczona. Było na niej naklejone serduszko z napisem: "Podążaj za sercem".
-Al, co tu się dzieje? -popatrzyłam na przyjaciela.
-Zastukaj w drzwi to się przekonasz. -podpowiedział.
-No dobra. -zastukałam dwa razy. Po chwili drzwi ze zgrzytem się otworzyły i wyskoczyła z nich Ruda, która od razu rzuciła mi się na szyję wołając:
-Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet!
-Co tu się dzieje?
-Idź a zobaczysz. -popchnęła mnie do środka i... Zamknęła bramę na klucz!
-Jeśli myślicie, że będę uprawiać sex przy tych tłumach na zewnątrz to zwariowaliście! -zawołałam i po chwili roześmiałam się z samej siebie. "Jaka ty jesteś głupia." -pomyślałam i weszłam na dziedziniec a tam... Kolejne serduszko! I na balustradzie! Tworzyły swego rodzaju szlak, więc za nimi poszłam. Wyszłam w końcu na najwyższą wieżę i zamarłam. Przede mną stał Wojtek z ogromnym bukietem róż, w które wplecione były kolorowe motylki.
-Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet. -pocałował mnie delikatnie.
-Tak wygląda twój basen? -uśmiechnęłam się odbierając kwiaty, a on zamiast udzielić mi odpowiedzi uklęknął i wyciągnął z kieszeni czerwone pudełeczko.
-Gosiu. Kocham cię od dawna i to całym sercem i na całe życie, ale czekałem na odpowiedni moment. Czy wyjdziesz za mnie? -spytał, a ja z tego wszystkiego uklęknęłam przed nim kiwając energicznie głową. -A czy mogę to usłyszeć?
-Tak! Jasne, że tak! -zamrugałam oczami, bo napłynęły mi do nich łzy. Na zmianę śmiałam się i płakałam całując go i przytulając. Po chwili na moim palcu wylądował śliczny pierścionek. -Kocham cię.
-Ja ciebie też Żabolku. -podał mi kieliszek z szampanem. -Spokojnie, bezalkoholowy. -zaśmiał się i ponownie mnie do siebie przyciągnął. Przed oczami stanęły mi te wszystkie chwile, które spędziliśmy przy tym zamku: nasza druga randka, Wielkanocne wypady z Rudą i Alem, nasze spacery z Tobim. Wojtek musiał się naprawdę nakombinować żeby zdobyć klucze do zamku, który od kilku lat jest zamknięty z powodu przebudowy.
  • awatar Blonde Angel: gratulacje! czekam na foto pierścionka! :D
  • awatar megi94: Gratulacje;) Ale się postarał;) Świetnie to sobie wymyślił;)
  • awatar Kalina_: Gratulacje ☺
Pokaż wszystkie (4) ›
 

stylowki24
 
Lady Gaga w walentynki otrzymała od swojego partnera,  Taylora Kinneya, pierścionek zaręczynowy w kształcie serca. Podoba Wam się? Bo nam bardzo :)

www.stylowkidlanastolatek.pl/lady-gaga-pokazala-…

images (2).jpg
 

hanna7276
 
wikuniaa783
 
Wikaa <3 > wikaa ;): Słyszeliście Ian i Nikki są zaręczeni!!!!! Z tego co piszą media w wakacje ślub. OstatniobIan w wywiadzie powiedział że razem z Nikki mają zamiar otworzyć wytwórnie filmową. Oczywiście życze im szczęścia ale byłam za Nian (Nina i Ian).
#zaręczyny
 

nela18
 
Nela18: Robiło się coraz później, mimo tego nadal siedzieliśmy w ogrodzie, to mógł być ostatni z tak pogodnych wrześniowych wieczorów więc czerpaliśmy z tych chwil ile się dało. Właśnie kończyliśmy jeść gdy Młody wstał żeby coś powiedzieć:
-No dobrze skoro już jesteśmy najedzeni i wszyscy dzięki Bogu na spokojnie przyjęliście naszą sensacyjną wiadomość to teraz pora na mnie żeby wyrazić odrobinę wdzięczności. –Stał pewnie z kieliszkiem szampana w dłoni przy stole pełnym przyjaciół i ich rodziców tworzących dość zaskakującą ale spójną i solidarną rodzinę. Wszyscy przysłuchiwali mu się z zaciekawieniem. –Sam nie poradził bym sobie z tym wszystkim co zdarzyło się w ciągu ostatniej doby. Była to zbyt duża odpowiedzialność by pokonać ją samodzielnie w związku z tym chciałbym teraz  przy was wszystkich podziękować Pani Agnieszce i Pani Dorocie za pomoc w przygotowaniu wszystkiego na dziś. Gdyby nie wy pewnie bym spanikował do reszty, dzięki za pomaganie mi w sprawach o których nie miałem bladego pojęcia i za znoszenie rozmów telefonicznych przeprowadzanych jakbym rozmawiał z kim innym. Chłopaki jesteście super- Wyszczerzył się do mojej mamy i teściowej które, zresztą jak wszyscy, przyjęły to z rozbawieniem. –Dziękuje Kubie, Tomkowi i Piotrkowi za pomoc w wyborze pierścionka i za jazdy po wszystkich Krakowskich jubilerach, szperanie po wszystkich stronach internetowych z biżuterią i przerzucanie katalogów za każdym razem gdy świrowałem i zmieniałem zdanie. –Mój mąż obejmował mnie siedząc ze mną na jednej ławeczce i z radością wymalowaną na buzi przyjmował totalne zaskoczenie wymalowane na mojej twarzy. –Tomkowi jeszcze za najtrudniejszą ze wszystkich rzeczy. –Pierwszy raz odkąd zaczął mówić zawiesił na mnie wzrok na dłużej. –Utrzymanie najszybciej łączącego fakty Niewidzialnego z dala od całej tej sprawy, i jednoczesne pomaganie mi w ułożeniu całej tej przemowy. To musiało być naprawdę trudne skoro mieszkają pod jednym dachem. –Teraz dopiero wyszczerzyłam się orientując się, że to o mnie. Chyba jednak przecenił prędkość z jaką łącze fakty. –Zaraz po Tobie Tomek chciałbym przejść do twojej żony.
-Proszę-uśmiechnął się wskazując mnie ręką.
-Nel, dzięki za –siedziałam jak na szpilkach, zaskoczona, że w ogóle miał mi coś do powiedzenia zważywszy, że o niczym do dziś rana nie miałam pojęcia- za uświadomienie Kleo, że w ogóle istnieje w momencie gdy niezauważany przez nią sam obserwowałem każdy jej ruch.-Kleo siedziała zaraz obok stojącego Łukasza i od dłuższej chwili trzymała go za rękę. Wpatrywała się w niego z uśmiechem, jej mina wyrażała czystą radość tym wieczorem. Wyglądała pięknie w lekkiej różowej sukience i ze spiętymi do góry włosami. Była urocza a on spoglądał na nią co chwilę jakby upajając wzrok. –Dzięki też za to, że trzymałaś mnie w ryzach w momentach zwątpienia gotowa dać mi w pysk i poklepać po ramieniu gdy tego potrzebowałem. Świetnie wiedzieć że mam taki zawór bezpieczeństwa w razie gdybym zamierzał stać się znów idiotą.
-Możesz być pewien, że zawrócę cię na odpowiedni tor- zapewniłam- jeśli będzie trzeba-dodałam.
-No i dzięki za przygotowywanie Kleo na ten dzień już od dawna, o ile się nie mylę oznajmiłaś jej, że będziemy małżeństwem zanim jeszcze byliśmy ze sobą.
-Dlatego ja się nie martwiłam jak się ociągałeś z podjęciem decyzji- dołączyła się z przekornym uśmiechem, dotychczas milcząca Kleo. Pochyliła się w moją stronę i ucałowała mój policzek. Byłam wzruszona, ale zaczęłam grzebać za moim telefonem, żeby zrobić wystarczająco dokładne notatki z tej wzruszającej przemowy, żeby móc ją później odtworzyć.
-Spokojnie mam to wszystko na laptopie, idzie niemal dokładnie słowo w słowo z planem- szepnął mi do ucha mąż.
-Niemal na końcu, ale nie mniej ważne podziękowania należą się rodzicom mojej przyszłej żony-widać było, że coś mu przyszło do głowy- Świetnie to brzmi, nie?- Spojrzał na Kleo, która z szerokim uśmiechem pokiwała mu głową, pochylił się i pocałował jej dłoń którą cały czas ściskał. –Przepraszam, wracając do moich przyszłych teściów, dziękuje Wam bardzo za sprowadzenie na świat mojej przyszłej żony i wychowanie jej na tak uroczą i pełną uczuć osobę. –Ciocia i wujek uśmiechnęli się, widać było, że i oni cieszą się szczęściem Kleo i Młodego. –Mamo- Łukasz jakby karcił swoją mamę pochłoniętą wymienianiem wrażeń z ciocią. –Dzięki, że włożyłaś tyle pracy w tego smarka który sprawiał tyle problemów, dzięki tobie jestem teraz szczęśliwy. Nigdy nie wyszedłbym na ludzi gdyby nie twoja cierpliwość i miłość.
-W takim razie za wszystkich którzy się do tego zamętu przyczynili-tata Kuby podniósł kieliszek do góry.
-Dobra robota- Paweł poklepał Łukasza po ramieniu- od dłuższej chwili kręcił się za jego plecami nosząc rozespanego Filipa. –Mogę już siku?- Upewnił się żeby nie przerywać albo nie stracić jakiejś kolejnej mowy.
-Możesz- Młody parsknął śmiechem. –Wziąć go?
-Nie, ja, proszę- wyciągnęłam ręce w stronę przyjaciela. –Wszyscy go już wyprzytulali tylko nie ja.  
-Ha ha, nie- Kle przechwyciła małego nim zdążyłam się poprawić i wygodnie usiąść.
-Trzymaj jak potrzebujesz dziecka, mi już ręce odpadają- Mój brat podał mi swoją córkę.
-Mięczak- posłałam mu szeroki uśmiech przytulając jego córkę i podnosząc tyłek bo mała nie lubiła znudzona siedzieć w przy stole, wolała się rozglądać więc trzeba było się z nią niemal nieustannie kręcić. Chodziłam po ogrodzie mojej teściowej przyglądając się jej i Mirkowi siedzącemu obok, świetnie się bawili z resztą rodziców…
  • awatar Klara.: wzruszyłam się tą przemową Łukasza ;) jeszcze raz gratulacje dla niego i Kleo ;)
  • awatar megi94: jeju...aż mi szklanki w oczach stanęły, kiedy Ci Niewidzialni tak wydorośleli?:D
  • awatar Nela18: Nie wydorośleli, banda niedorobionych dupków! Boże jak oni mnie wkurzają!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

banzajpl
 
Zaręczyny są częstym tematem filmów umieszczanych w sieci. Faceci prześcigają się w pomysłach na zadanie tego najważniejszego pytania i w efekcie możemy oglądać dość ciekawe materiały...
www.banzaj.pl/Zareczyny-zmienione-w-taneczny-sho…
 

nela18
 
Nela18:    Miałam jechać do restauracji, ale mama namówiła mnie najpierw na wizytę w domu rodzinnym mojego męża.
-Przyjedź, zjemy śniadanie, Aga nam pomoże, zdążymy, spokojnie.
-Cześć Mamusiu- krzyknęłam od progu.
-Cześć- uścisnęła mnie tak jak tylko matka może ściskać własne dziecko po paru tygodniach rozłąki.
-Tęsknię za Tobą- wyznałam spoglądając na nią. –Szkoda, że częściej nie zaglądasz.
-Wiesz, że obie pracujemy Kochanie. Nie mogłabym siedzieć w domu i czekać na tatę, to mnie męczy. A jak chcę pracować, to nie mogę robić sobie tak często wolnego jak on.
-Wiem, mamo wiem. Chciałabym tylko, żebyś wiedziała, że mi Ciebie brakuje. Kocham Kraków, uwielbiam tu być, ale czasem żałuję że nie zostaliśmy w Szczecinie i że tak szybko zgodziłam się na tą przeprowadzkę.
-Byłaś gotowym na wszystko smarkiem i za Hartmanem poleciałabyś wszędzie mały gadzie- Mój brat wyszedł z kuchni ze swoją córeczką na rękach.
-Zośka- westchnęłam szczęśliwa. –Co wy tu robicie? –Musnęłam policzek mojego brata wpatrując się w jego piękną córcie.
-Kleo się zaręczyła, chyba jasne, że jesteśmy wszyscy. Jesteś ciota, że się nie zorientowałaś. Młody planował wszystko za waszymi plecami. Jesteśmy my, Przemek, Bartek, Winiarscy, Rafał, Starzy Niewidzialnych będą na kolacji.-Opowiadał a mi szczęka opadała coraz niżej.
-Na jakiej kolacji? -Pisnęłam bo mój głos podniósł się o kilka oktaw.
-Zaręczynowej Słonko-moja teściowa uśmiechnęła się wychodząc z kuchni.
-Wszystko już zaplanowałyście?- Patrzyłam na moje matki oniemiała.
-Ale ty głupia jesteś- parsknął mój brat.
-Idę umyć ręce i wyściskać małą- oznajmiłam rzucając torebkę tam gdzie stałam i biegnąc do łazienki. Okazało się w sumie, że Młody już od dobrych 3 miesięcy zgrywał wszystko ze sobą i ściągał najbliższych Kleo do Krakowa na tę okazję a ponieważ nalegałam na zrobienie przyjęcia, co mogło wydać jego niespodziankę po wcisnął mi przy Kleo kit, że mogę zrobić przyjęcie które on już dawno zaplanował i które w życie pozwoliła mu wcielić moja matka i teściowa pracujące zgodnie w dwóch krańcach Polski. Ma rozmach sukinsyn. Zaskoczył mnie.
   Wzięłam małą w ramiona i ucałowałam ją.
-Jest taka śliczna i tyle urosła od ostatniego spotkania -szeptałam do Oli bo mała kimała z uśmiechem na buzi.
-No, nawet nie wiem kiedy to się dzieje. Gdyby nie twoja mama to bym sobie nie poradziła. Sporo nam pomogła się z nią obchodzić. –Zapewniła mnie bratowa.
-A jak się spisuje mój matoł?
-Jest wspaniały ojcem. Kocham go teraz chyba jeszcze bardziej jeśli tak można. Tak cudownie wygląda z nią w ramionach. Chodzi z nią po pokoju i rozmawia jakby mogła go zrozumieć. Szczerzę się jak głupia za każdym razem gdy wyznaje jej miłość.
-No trudno, ale jakby coś się jednak złego działo to daj znać, ustawię go do pionu- wyszczerzyłam się widząc jak przewraca oczami.
-Przyjmij do wiadomości, że twój brat jest niesamowitym ojcem i mężem. –Powiedziała głośniej.
-Wydaje Ci się- dalej się szczerzyłam.
-Nie, nie wydaje mi się. –Mamy piły kawę przy stole, Olka stała przy szafkach a ja siedziałam po przeciwnej stronie stołu z małą w ramionach. Nagle wpadł do kuchni mój brat i pocałował swoją żonę.
-Kadź mi jeszcze- poprosił patrząc jej w oczy tym powłóczystym spojrzeniem.
-Kocham Cię- westchnęła.
-No wiem- uśmiechnął się tuląc ją. Usłyszałam kroki na schodach z góry zszedł Przemek z Bartkiem. Kurde Bartek miał już dwadzieścia lat to tyle co Tomek jak go poznałam. Nie wiedziałam kiedy ten czas minął. Wydawało się, że rozmawiali z Przemkiem o czymś poważnym bo mój przyjaciel usiłował ukryć swoje emocje pod głupim uśmiechem.
-Hej-schylił się, żeby mnie ucałować.
-Dajcie nam chwilę- oddałam małą Bartkowi, który w profesjonalny sposób zaczął ją tulić. –Nie wyjeżdżaj mi tu z hej- ja pocałowałam Przemka i złapałam za łokieć. –Cześć Bartuś- musnęłam policzek brata Kleo i polazłam z Przemkiem na górę. –Opowiedz mi. –Zażądałam słysząc jeszcze z kuchni.
-Ta to jest człowiekiem czynu-padające z ust Bartka.
   Znając Przemka tak dobrze mogłam być pewna, że coś bardzo nie gra. Nie był gościem którego przybija trudna praca i nie poddawał się nigdy przy niewykonalnych zadaniach. Jedyne co go gnębiło to problemy prywatne. Okazało się, że moje pierwsze wrażenie było trafne. Laska z którą się spotykał okazała się być mężatką, w dodatku jej mąż miał pretensje do niego a nie do swojej żony i narobił mu syfu w pracy, a nie sprał swojej sukowatej żony.
-Boże jaki syf, tak mi przykro- siedzieliśmy na łóżku na wprost siebie gdy mój przyjaciel zakończył wywód.
-Nie wiem jak długo tam jeszcze wytrzymam Nela. Nie chce mi się chodzić do pracy, moi współpracownicy wiedzieli wcześniej, że jestem singlem i nie stronię od sexu z różnymi kobietami, tak jak moja grupka dziewczyn, ale teraz to mają mnie za gościa co umoczy wszędzie. Ta była u mnie w biurze z mężem płacząca, że ją upiłem i wykorzystałem. Ja nie jestem zdolny do przemocy! -Patrzył na mnie jakby szukał potwierdzenia swoich słów.
-Wiem, wiem, spoko. Nie możesz się czymś takim przejmować.
-Upiłem! Kochaliśmy się tyle razy a ona była taka czuła, że musiałbym ją trzymać przez dobry miesiąc bez przerwy na haju. –Oburzał się. Podeszłam do niego na czworaka i objęłam go za szyję.
-Może warto zmienić pracę?- Spytałam spoglądając mu w oczy.
-Może, nie wiem.
-Przemek, a co jak byś zmienił miasto? Nie chcesz się tu przeprowadzić? Rynek jest większy i zapotrzebowanie na twoją branżę jest większe.
-To za duża decyzja do podjęcia pod wpływem takiej zdziry.
-Wiem, ale zobacz mógłbyś wziąć urlop. Zostać tu poszukać czegoś, może akurat się uda.
-W sumie to mam wszystkie projekty skończone. Musiałem wszystko pozamykać przed przyjazdem, mógłbym wykorzystać cały urlop –układał w głowie plany. -Przecież mogę tu zostać rok a później ewentualnie wrócić.
-Jasne, że możesz. Możesz też zostać na zawsze ze mną-uśmiechałam się smutno. –Ja cię przygarnę, będziemy razem zjadać śniadanka. Znów będzie jak w akademiku. –Zapewniałam. –Proszę spróbuj.
-Pomyślę o tym, to duża decyzja. Co prawda mama też mi to podpowiadała. Ona twierdzi, że macie z Kleo dobry wpływ na moje zadowolenie z życia. Co prawda myślała, że będę z którąś z was, no ale teraz obie jesteście już poważnie zajęte. –Chyba po raz pierwszy uśmiechną się szczerze.
  • awatar gość: Neeel. czy mogłabyś wrzucić link z real-love. ten który podałaś jakiś czas temu nie działa ;(
  • awatar gość: btw. Kleo&Łukasz <3 zawsze byłam ich fanką ;)
  • awatar Blonde Angel: Przemek to ma przechlapane, no naprawdę... czy teraz jak się chce z kimś umówic to trzeba wywiad zrobic, czy aby nie ma męża i 3 dzieci? no ludzie, świat schodzi na psy... ale jakby Przemek był w Krk to juz serio, wszyscy w komplecie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów