Wpisy oznaczone tagiem "zauroczenie" (174)  

jamniczek-pl
 
Szukałam Jej wzroku przy taśmie kasowej.

Kiedy już nasze źrenice zaczęły iskrzyć odwróciłam głowę, uśmiechnęłam się jeszcze tylko delikatnie zerkając, co robi z ustami. Jakże uroczo.

Odskoczyłam z zakupami jak wystrachane pisklę żurawia.

Później poszłam za Nią.

Przy rowerze spędziła trochę czasu; stałam pod marketem, udawałam, że rozmawiam przez telefon.
Dziecinada?

W końcu wzięłam się na odwagę. Zrobiłam kroki, które były ciężkie jak z waty i trzeźwe.

- Czy mogę w czymś pomóc?

Była miła, ale nie rzuciła mi się w objęcia.

Godzina około 17:30.

Ustawię grafik tak, by codziennie filować w okolicach tej godziny, może znów... żartuję, chociaż w każdym żarcie tkwi ziarno prawdy.

-*-

Idę z tymi zakupami, w głowie różne myśli, na zębach resztki półbagietki, przede mną chłopak. 6-7 lat.

- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
- Ma pani ładną... tą... ładne... ładna... ma pani ładną fryzurę.
- Dziękuję! A ty fajnie wyglądasz!

I gdzieś poszedł.
  • awatar sraczka: Tobie też robi się przykro jak dzieciaki w wieku gimnazjalnym mówią Ci dzień dobry?
  • awatar jamnick: @sraczka: każdy medal ma dwie strony. 12-sto, 14-sto latek raczej nie powinien mówić mi per ty, czyż nie? Różnica wieku jest zasadnicza. Ale jeśli odezwie się w schludny sposób używając zaimku "ty" to się nie obrażę.
  • awatar sraczka: @jamnick: tego wymaga grzeczność ale przez to czuję się bardzo staro, że nie jestem i nie będę już takim dzieciakiem :(
Pokaż wszystkie (5) ›
 

everydayflow
 
everydayflow: Dziś o bieganiu z zupełnie innej strony; historia ta ma damsko-męskie tło. Spotkali się przypadkiem, nic nadzwyczajnego. Wiedziała, że ktoś wejdzie do kawiarni, wiedziała, że będą rozmawiać i to dłużej niż powinni. Krótkie spojrzenie wystarczyło, by poznać się nawzajem; poza życiorysami, o które żadne z nich nie pytało. Numer telefonu? Mail będzie lepszy, tylko zdawkowa wiadomość od czasu do czasu. Ja wprowadzę cię w świat najlepszej muzyki, a ty wciągniesz mnie w bieganie.
Nie jestem dobrą lokatą, ani jeśli chodzi o bycie fitmentorem, ani tymbardziej, jeśli chodzi o uczucia. Jestem ostatnią osobą na świecie na, którą mógłby postawić. Wygląda  na to, że darzy mnie zbyt wielką sympatią, za dużo sobie obiecuje po jednym spotkaniu, nawet bez tej wiedzy, że prowadzę już uporządkowane życie. Jest typem emocjonalnego marzyciela. Liczy, że kiedyś jeszcze się spotkamy. Wspomniałam mu, że zaczęłam biegać dzięki i dla mężczyzny, to powinno dać mu do myślenia, ale podejrzewam, jak każdy rasowy facet nie chciał słuchać o innym i zignorował ostrzeżenie. A to jeszcze nie wszystko... Przeliczył się, ale jednak nie chcę przekreślać tej relacji?
 

timeisdancing
 
przygód z Michałem ciąg dalszy.
11 sierpnia, tego dnia wybrałam się do miasta na zakupy, wiedziałam, że on też tam będzie, ale błagam, miasto jest duże, nie martwiłam się o to, że go spotkam. Jak bardzo się myliłam kiedy jadąc autobusem zauważyłam go na przejściu dla pieszych (stał z jakąś dziewczyną, ale mam nadzieje, że to nieistotne), wysiadłam niedaleko i zaczęłam wprost uciekać w przeciwnym do niego kierunku, naprawdę nie chciałam go spotkać. Godzinę później byłam w galerii, pomyślałam, że lepiej jak szybko się ze wszystkim uwinę bo jeszcze będzie tak zabawnie, że on też tu przyjdzie. Wychodzę z galerii, a tak kto? nikt inny jak Michał (i ta koleżanka), zakryłam twarz udając, że rozmawiam przez telefon i przeszłam jakieś 5 metrów od niego. Zaśmiałam się w głos z tej sytuacji. Duże miasto a my dwa razy byliśmy w tym samym miejscu i o tym samym czasie.
Ten sam dzień, godzina 17, Michał pyta czy nie mam planów na wieczór i proponuje obejrzeć wspólnie film. Złapał mnie stres, wieczorne oglądanie filmów z chłopakiem który ci się podoba nie należy do najłatwiejszych rzeczy, zwłaszcza, gdy nienawidzisz własnej osoby i bycie częścią tej znajomości od samego początku napawa cię pewnego rodzaju lękiem, lękiem przed tym, że z tego mogłoby być coś więcej. Do ostatniej chwili nie byłam przekonana, ale zgodziłam się, raz się żyje prawda?
Wyszedł po mnie, zaprowadził do pokoju, zrobił herbatkę i włączyliśmy W Pierścieniu Ognia, uwielbiam serię Igrzysk Śmierci i obejrzeliśmy drugą część ze względu na mnie (to miłe, że poszedł na kompromis). I było lepiej niż wydawało mi się, że będzie. Siedzieliśmy na kanapie stykając się ramionami, komentowaliśmy film, on wplątywał swoje wersje strategii wojennych jakie powinny zostać zastosowane w filmie, mimo, że chciałam by się przymknął to i tak w moich oczach to było urocze, typowy historyk.
Miałam wrażenie, że przez cały czas było czuć między nami jakieś napięcie, on trochę się wiercił bo nie wiedział do końca co zrobić z rękami.
Film się skończył, i naprawdę miałam iść do domu, ale zaproponował obejrzenie drugiego filmu i skończyliśmy oglądając jakiś kiepski (w mojej opinii) horror. W trakcie oglądania położyłam głowę na oparcie jego kanapy, i od czasu do czasu widziałam jak na mnie zerka. W pewnym momencie nasz wzrok się spotkał, i lekko się speszył po czym powiedział, że myślał, że zasnęłam.
Gdy wychodziłam, to w trakcie schodzenia po jego schodach złapał mnie lekko pod boki mówiąc, że będzie mnie asekurował bym nie wpadła, bo dość dziwne ma te schody, i nie wspominając o tym jak wszędzie otwierał mi drzwi, cholerny dżentelmen.
Odprowadził mnie pod sam dom i jeszcze chwilę rozmawialiśmy, znów nie bardzo spieszyło mu się z pożegnaniem mnie, więc staliśmy jak ciołki i próbowaliśmy o czymś rozmawiać i padło na niebo i oglądanie gwiazd. W pewnym momencie tak sam z siebie poprawił mi kaptur, to było tak urocze, i w tamtej chwili poczułam się kochana (rzadko doświadczam tego uczucia, ok, nigdy) i zakochałam się.
 

jesiennylisc20
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dylipyli
 
Dyli: 07.11.2015
W końcu sobota, na którą tak długo czekałem.
Dziś o dziwo zjadłem dość sporo a dopiero 14.
Wieczorem gdzieś koło 18 jadę do siostry, zapowiada się naprawdę świetny wieczór.
Czuje się dziś świetnie, mam nadzieję, że taki stan utrzyma się jak najdłużej.
Za oknem znów jest dość ciemno, mokro, zimno i przerażająco-pogoda wręcz idealna.
Jasne uwielbiam jak jest ciepło ale biorąc pod uwagę, że ubieram się zazwyczaj w ciemne ubrania to chodzenie w 40 stopniach nie jest przyjemne.
Byłem około 12 w Tesco, spotkałem dziewczynę, której wolałbym nie spotykać, nie dziś.
Weronika, w której jestem cholernie zakochany, zaczęła ze mną rozmawiać jak gdyby nigdy nic.
Nienawidzę kiedy jest tak sztucznie miła, kiedy uśmiecha się i odgarnia włosy za ucho.
Chciałbym wierzyć, że ją nienawidzę ale prawda jest inna.
Zawróciła mi w głowie tak naprawdę od początku gimnazjum. Gdzieś tak pod koniec 2 klasy zaczęliśmy się przyjaźnić.
To nie była taka zwykła przyjaźń, przynajmniej dla mnie.
Zawsze byłem przy niej, wspierałem ją nawet w jakiś jej związkach. Razem imprezowaliśmy, dzieliliśmy się swoimi przemyśleniami, pomagaliśmy sobie.
Nigdy nie potrafiłem się na nią długo gniewać.
Czasem myślę, że uczucia do niej nie są szczere, że ja po prostu tylko wymyślam, że ją kocham.
Nie słyszę.
Nie widzę.
Nie czuję.
Ale sam się oszukuje, że jej nie potrzebuje.
  • awatar lady_in_black: jeśli kochasz to znaczy, że musisz być odważny. tu nie ma czasu na tchórzostwo. pamiętaj o tym. Ty musisz być silną jednostką i kochać samego siebie, bo jeśli docenisz samego siebie, Ktoś inny zauważy, że jesteś naprawdę wart jego życia. xoxo
Pokaż wszystkie (1) ›
 

dylipyli
 
Dyli: o5.11.2015
Czuje się dziś dobrze, mam na myśli, że nie jestem chory.
Psychicznie nadal jestem zmęczony ale nie tak jak wczoraj.
Znów nie poszedłem do szkoły, ale to dobrze bo nie mam ochoty widzieć niektórych osób.
Wczoraj rozmawiałem przez skype z moją przyjaciółką z Tumblra-Karoliną.
Karola mieszka zaledwie 230 km ode mnie, bardzo się cieszę, że mamy do siebie małą odległość a nie np. 600 km.
Zawsze jak z nią rozmawiam to jestem taki szczęśliwy, chyba jestem nią zauroczony.
Myślę, że okazywanie uczuć jest trudne.
Z natury jestem romantykiem, planuje ''idealne'' randki, słowa która mógłbym powiedzieć czy sceny pocałunku. To nieco głupie według mnie ale cóż jestem jaki jestem.
Wczorajszy dzień był taki zwyczajny.
Klaudia przyszła po 15, zrobiliśmy jakieś jedzenie i posiedzieliśmy, było miło.
Dzisiaj także muszę jakoś przetrwać ten dzień, może jutro pójdę do szkoły.
Czekam jedynie na sobotę.
  • awatar gość: Po co Ci sobota, jak i tak nie chodzisz do szkoły? ;) a Klaudia obiadki gotuje? :P
  • awatar Dyli: @gość: Czekam na sobotę bo jadę do siostry i zapowiada się ciekawy dzień i wieczór :) Klaudia raczej przychodzi, włącza muzykę i każe mi gotować haha
  • awatar lady_in_black: miło, że właśnie poznałam romantyka :) cóż, love przydarza się w najmniej spodziewanym momencie naszego życia. tak juz jest. xoxo
Pokaż wszystkie (3) ›
 

epartnerzy
 
„Kocham Cię Mamo” Justyny Eweliny Depty to powieść psychologiczna, która od początku trzyma czytelnika w napięciu i ciekawości.

To historia dziewczyny, później kobiety, począwszy od okresu surowego i purytańskiego wychowania w domu rodzinnym, przez burzliwą i pełną zaskoczenia dorosłość, kończąc wraz ze śmiercią głównej bohaterki – Karoliny Masłowieckiej. Choć w pewnej mierze autorka już na etapie rozwoju akcji, a nawet w samym tytule zdradza możliwe potencjalne wydarzenia, to jednak ich ciekawość, prawdopodobne okoliczności oraz rozwój losów głównych bohaterów są na tyle intrygujące, że trudno oderwać się od kontynuacji lektury. A znajdujemy w niej prawdziwą ucztę dla osób żądnych emocjonalnych wrażeń i wzruszeń – krzywdę, opór, zauroczenie, dojrzałą miłość, duchowe oddanie, wiarę, akceptację bólu i cierpienia, jak i radość i apoteoza życia. Ale to, co zasługuje na największy podziw i szacunek to samo zakończenie – prawdziwy majstersztyk.

To książka o miłości jak i o umiejętności prawdziwego przebaczania.

Promocja tylko 25 października 2015 r. - sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/(…)kocham_cie_mamo_p93865.xml…

Książka w formacie EPUB (bez zabezpieczeń DRM) na PC, e-czytniki, smartfony i tablety. Możliwość pobrania PDF z poziomu Biblioteki (dla zarejestrowanych).

Darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)kocham_cie_mamo_ebook.pdf…


Kocham Cię mamo - ebook.jpg
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jamniczek-pl
 
Niedawno jechałam autobusem i stałam przy kasowniku. Mniejsza.

Tuż obok siedziała kobieta. Około 50-tki. Nie wiem, 45, 53, nie wiem.

Zwiewna sukienka, opalone (ale nie "solarka" ) nogi, nieco ciałka, twarz pod tytułem: "Możesz na mnie patrzeć, nie zdobędziesz mnie."

Kryształ.

Zerkałam, nie wyjęłam aparatu i nie zrobiłam zdjęcia bo to byłaby "wieś" - tak, myślałam, chciałam zrobić zdjęcie jej nóg, ale jak powiadam...

Oczarowała mnie.

Kiedy wysiadała zachowywała się tak subtelnie, tak mocno; gdybym upadła na łeb rzuciłabym się przed nią jako chodnik...............
Rozpłaszczyła się jak czerwony dywan i "Idź po mnie, to dla mnie zaszczyt."

Czuliście kiedyś coś takiego?

Odlot. Kompletny odlot.

37 - 50. Ileż to różni...  Bez znaczenia.

A może Libra by jakoś do niej dotarła?

Ale co miałabym powiedzieć? No co?

NO CO?

“Pani jest...”



“Nie wiem jak to powiedzieć...”



-*-

Jest jeszcze inny pomysł.
Wykupić bilet miesięczny i jeździć codziennie tą samą trasą.
Na pewno ma męża. Partnera.
Nie chcę się w nic wtrącać.
Chcę na nią patrzeć.

Nie, nie zakochałam się, no co Wy!
Nie liczę lat, chociaż kiedy ona będzie miała 70 mi stuknie około 50-60.
Hmmmmmm.

Chcę na nią patrzeć.

Czy ja ześwirowałam?
Jest tyle nastolatek, dziewczyn po 20. i 30. roku życia a mi... odwaliło?
  • awatar IMA:): Ciekawe czy przy bliższym poznaniu wydawałaby się tak samo czarująca
  • awatar Judyta Zagubiona: Zauroczenie, tu zupełnie normalna reakcja ;)
  • awatar pstryk: a zakochaj sie ;) a co masz do stracenia...
Pokaż wszystkie (6) ›
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)kazdy_w_swoim_zyciu_poznal_osobe…
Każdy w swoim życiu poznał osobę, którą zapamięta na całe życie, nawet jeśli spędził z nią dzień czy dwa.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/13131/zauroczenie_jest_wtedy.html
Zauroczenie jest wtedy kiedy w swojej partnerce widzisz kogoś doskonałego, natomiast miłość pojawia się wtedy, kiedy dostrzeżesz wady, dalej pozostajesz przy tej osobie.
 

 

Kategorie blogów