Wpisy oznaczone tagiem "zielono" (16)  

monsterka321
 
Witam moje małe Orzeszki!
Chciałam zrobić zwykłe wyzwanie fotograficzne na grudzień, ale wpadłam na lepszy pomysł.

Z różnych wyzwań znalezionych w necie i własnych pomysłów wypisałam i wydrukowałam tematy.
DSCN9182.JPG

Pocięłam je tak, by każdy temat był osobno. Uzyskałam w ten sposób 72 karteczki.
DSCN9183.JPG

Włożyłam je wszystkie do tajnej maszyny losującej (nie, to nie jest zwykła szklana miseczka!)
DSCN9185.JPG

Następnie wydrukowałam fotokalendarz z numerami dni. Losując tematy, kładłam je kolejno do dni od 1 grudnia do 24 grudnia. Wyszło tak:
DSCN9186.JPG

Tak oto wygląda mój fotokalendarz adwentowy.
Zdjęć nie będę dodawała codziennie, ale gdy będę miała na to czas, czyli pewnie w weekendy.
A zakończę ten wpis tematem numer jeden, który nie jest zwykłym zdjęciem. Chciałam żeby rozpocząć to trochę inaczej, a nie tak zwyczajnie ;)

1. Zielono mi
 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

werrmakeup94
 
Jestem jestem
W piątek 25.04.2014 ukończyłam liceum profilowane :3
wreszcie nie było lekko ale i tak jestem zadowolona
teraz pozostaje mi znaleźć szkołę policealną tylko jest problem że nie wiem co chce robić ;x
Myślę nad technik organizacji reklamy,technik usług kosmetycznych,opiekunka dla dziecka
nie wiem sama;/
Tymczasem mam dla was makijaż

10157198_638670332880242_210943231031909196_n.jpg


10151305_638670466213562_6384984381199404197_n.jpg


1512320_638670376213571_8845189776135818635_n.jpg


Pozdrawiam :)
  • awatar TurkusoweNiebo: Bardzo ładny :)
  • awatar Paulina095: a może by tak jakaś szkoła policealna wizażu ?:) nadawałabyś się do tego bo widzę, że makijaże robisz świetne ;))
  • awatar Weronika94: @Paulina095: Myślałam nad tym niestety płatne powalają ceną i raczej nie dała bym rady płacić tego a bezpłatne to wiadomo nie zawsze są dobre :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

goldenhair
 

7.JPG

Spódnica - sh, była długaśna obcięłam i podszyłam;
Halka - bardzo stara;
Zielone Rajstopy;
Brązowe Zakolanówki;
Zielona bluzka;
Beżowy sweter narzutka;
Pasek na gumce.
Pozdrawiam
GoldenHair
 

akmevin
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
AkmeVin Maleficarum:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nessy78
 
#dekoracje #wnetrze #wystroj #zielono #bialo #kwiaty #deko #dom #mieszkanie #salon #jadalnia #stol #pokuj #wiosennie #modern
a wiec jak obiecalam oto moj nowy salon oraz jadalnia...
ps: bedzie jeszcze kompl. nowe oswitlenie i kilka detali sie pozmienia ewentualnie w czesci jadalni dywanik futerkowy... ale dopiero w sobote sie wybieram do sklepu na zakupy a wiec...
a do soboty mam jeszcze co do robiebia z innymi pomieszczeniami, jak beda gotowe to waam tez pokaze... :)
i jeszcze jest troche w sumie do wykanczania w salonie & jadalni, bo listew itd. i zawiesznie obrazu, ktory sama robie, wiec nie jest jeszcze do konca gotowe wszystko :) ale moze sie wam juz aby troche spodoba :)


SDC10904homie1.jpg


SDC10884homie3.jpg


SDC10896homie5.jpg


SDC10935homie7.jpg


SDC10926homie8.jpg


SDC10938.JPG


SDC10927.JPG


SDC10912.JPG


SDC10913.JPG


SDC10929homie9.jpg


SDC10930.JPG


noc a mnie lapka boli po wczorajszym nieszczesnym wypadku, strasznie sie zarznelam ja... musialo byc szyte, jeszcze przypadnie mi jednak dzis jechac do szpitala, a ja przeczez nie cierpie szpitali, prosze trzymajcie kciui, aby jak wstane rano, juz tak nie bolala
 

czytaczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ekogroup
 
Przyglądając się #miejskiemu #krajobrazowi #stolicy trudno jest spomiędzy budynków i sieci ulic dostrzec #zielone #punkty. Jednak im dalej od Centrum, bym bardziej #zielono i tym szybciej dotrzeć można do #parków, #skwerów czy #lasków. Jak zatem ma się #zieleń w #Warszawie?
ekogroup.info/warszawa-%E2%80%93-parki-i-tereny-…
 

niedopary
 
W "betonowej dżungli" trudno o kawałek zieleni. Czyżby? Ostatnio trafiłam na dwa superpomysły jak mieć własny trawnik w wielkim mieście. Który wydaje Wam się bardziej praktyczny?;)
joel.jpg

Joël Auxenfans, Paryż
www.legymnase.biz

grass wheel.jpg

www.neatorama.com/2006/09/29/grass-wheel
 

sadat
 
Czasem nie ma to jak wrócić na stare śmieci. Dublin poznałem jeszcze w 2004 roku, kiedy z grupą przyjaciół wyjechałem tam do pracy na wakacje. Ten czas i samo miasto dobrze utkwiły mi w pamięci, co tu się rozpisywać, było to fajne przeżycie. Strasznie ociągałem się żeby tam przyjechać ponownie, ale w końcu się „zmusiłem” i na szczęście, bo się tego obawiałem, Dublin okazał się mniej więcej taki jak w moich wspaniałych wspomnieniach dobrych chwil.
To oczywiście dziura, ale dziura z tym „czymś” 
Zaczynając od początku, samo lądowanie w Republice Irlandii pokazało pierwszą cechę klimatu wyspiarskiego: mgła, mgła i mgła. Spore wrażenie zrobiło na mnie samo podejście, samolot wszedł w chmury (byłem przynajmniej przekonany, że to coś pod nami to muszą być chmury) by po dosłownie 10 sekundach ... spokojnie osiąść na pasie startowym. Wow. Nie muszę dodawać że za oknem nie widać było nawet skrzydła 
Sam pobyt był niestety bardzo krótki i bardziej nastawiony na integrację z przyjaciółmi niż „zwiedzanie”. Nieprzypadkowo drugie słowo umieszczam w cudzysłowach, no bo co można niby tam zobaczyć ciekawego? Dublin ma swój własny charakter, to na pewno, ale jest to miasto do przelecenia w ciągu kilku godzin pobytu. Temple Bar, Trinity College, okolice Liffey, hmm, co jeszcze? Henry Street, O’Connel Street i St Stephen Green. Czyżbym o czymś zapomniał? Niekoniecznie 
To wszystko w sumie, chociaż jak ktoś się uprze to może oglądać i inne miejsca. Niektóre okolice przypominają Belfast swoimi ciągle obecnymi zasiekami i drutami kolczastymi, zaś inne to niemalże slumsy Nowego Jorku – no a przynajmniej takie miałem wrażenia. Miasto jest spore ale samo centrum nie zajmuje dużo miejsca, a jeżeli ktoś spodziewa się wodotrysków na poziomie Rzymu, Paryża czy chociażby Londynu, to się srodze zawiedzie. Zabudowa, nawet jeżeli zabytkowa, pokazuje jasno, że to stolica kraju który ma za sobą okres wielkiej biedy nie tak dawno temu. Dublin jest pewnie tak samo turystyczny jak do niedawna były Ateny, wycieczki wpadają tam „po drodze” na kilka godzin.
Są oczywiście od tego wyjątki – w niedzielne południe pojechaliśmy do Howth. To niewielka miejscowość pod Dublinem z niewielkim portem rybackim, przystanią jachtów i pięknymi klifami oraz prawdziwie wyspiarskimi wrzosowiskami. Widok na morze wspaniały, a ja nie muszę dodawać, że poczułem się znowu jak leming . Howth jest naprawdę malownicze i być może jest jakąś wizytówką „prawdziwej zielonej Irlandii” – nie wiem, bo nigdy na irlandzką wieś nie pojechałem . Pamiętam doskonale, że strasznie lubiłem to miejsce i na całe szczęście, nic sie nie zmieniło w mojej fascynacji Howth.
Oprócz tego czas spędzałem na integrowaniu się i piciu różnych trunków, z których klasyczny jabłkowy cider przypadł mi do gustu najbardziej. Szkoda, że tak krótko ale ta jedna wizyta na pewno nie będzie ostatnią i zapewniam, że Dublin będę odwiedzał częściej 
Failte!

A na zdjęciach:
- pint of black stuff jak mawiają autochtoni
- miasto nocą
- Ja i Ania w Howth
- Howth beze mnie i Ani
- Howth ze mną ale bez Ani
 

 

Kategorie blogów