Wpisy oznaczone tagiem "zmywanie" (18)  

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Siemanko ;).
Chyba jestem jedną z nielicznych osób, które nie ubolewają z powodu ostatniego dnia majówki, ponieważ od jutra (04.05.2016r.) zaczynam praktyki! (co oznacza zero szkoły, chociaż i tak ją bardzo lubię i nawet jakbym miała tam wracać to jakoś bym się tym nie przejęła) :D. Będą trwały aż do końca maja! W redakcji mam być o 10;00 rano, jednak jeszcze przed muszę załatwić sprawę z samochodem w Wydziale Komunikacji ;). Więc pod urzędem mam być o 7:30. Całkiem spoko xD. Dzisiejszy (03.05.2016r.) dzień spędziłam głównie na obijaniu się, poza pozmywaniem kilku kubków, sztućców i lekkim sprzątaniu. Udało mi się za to zrobić kilka zdjęć, w tym dwa Lunie ;).
Poniżej wstawiam pięć fotek. Dwie pierwsze mojego autorstwa, trzy pozostałe mojej mamy :P.
Luna też dzisiaj postanowiła się poobijać, no i poobżerać :D.
1.jpg

2.jpg

Ja, Luna i Jasiek duch xD.
3.jpg

“Kryj mnie!”


4.jpg

Luna chyba już miała dość wygłupów, bo walnęła niezłego facepalma :D.
5.jpg

I to na razie tyle :P.
Zastanawiam się jak to jutro będzie :D. Może mi się uda to zdam relacje z praktyk :D.
  • awatar Kate - Writes: Eee... To nie fair! Zazdroszczę praktyk. Wolę to niż ciągłe zakuwanie, mimo, że już po egzaminach.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Zapraszam do technikum! :D.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

adrijah
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

bafika
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

karmelowaja
 
Hei <3

A więc tak. Dzisiaj chciałam Wam przedstawic moje codzienne obowiązki domowe.

*1.*

Muszę co tydzień ścierac i odkurzac pokój. Ale tak to w tygodniu utrzymywac czystośc.
Nie przeskadza mi to, bo nie lubię życ w wiecznym bajzlu. Wiadomo, że czasami nie masz już siły ani czasu, żeby pościelic łóżko. Ale trzeba chociaż tak w miare czysto :)
Nie wiem czemu, ale kiedy jestem w czystym pokoju moja pozytywna energia wzrasta.



Nowoczesny_pok_j_dla_nastolatk_600x283_crop_rozmiar-niestandardowy.jpg


*2.*
Czasami muszę prasowac ubrania. Ale nie zdarza mi się to dośc często, bo moja kochana siostra mnie w tym wyręcza <3


images (20).jpg


*3.*
Jak wiecie mieszkam w dwupiętrowym domku. Muszę codziennie ogarniac na dole w salonie, kuchni i łazience.


sprzatanie-gruntowne.jpg


*4.*

Zmywanie naczyń. Taak to jest najgorsze ;< Nienaawidzę! Ale muszę.


reczne_mycie.jpg


*5.*
Praniee. Wstawiam je razem z moją siostrą parę razy w tygodniu.


32.-bezpieczne-pranie2_300.jpg


*6.*

Składanie ubrań. Jak się upierze to trzeba złożyc. Nie robię tego za często, ponieważ moja siostra lubi składac O.o



372261_2.jpg


*7.*

Pomaganie w kuchnii :DD To moim zdaniem najfajnieszy obowiązek. Przy obieraniu ziemniaków nawet nie wiecie ile może byc śmiechu :)


maszynka-do-ziemniakow-01.jpg


*8.*
Ostatni obowiązek to sprzątanie i odkurzanie na pierwszym piętrze w domu. Nie wiem dlaczego, ale na górze zawsze jest większy syf xd



9.jpg



----------------------


Może się wam wydawac, że to jest duzo, ale to naprawdę jest malutkoo. Wiadomo, że jak teraz nie ma mamy przy nas tylko jest na innym kontynencie to jest ciężej i doszły nowe obowiązki, ale trzeba przecierpiec, żeby później było dobrze :3


*A ty jakie masz codzienne obowiązki domowe? :)*
  • awatar maddlenn___: sprzątanie całego mieszkania (wycieranie kurzy, zamiatanie, mycie podłóg, łazienka plus kuchnia) gotowanie, pranie, prasowanie, Ogólnie wszystko mam na głowie Po godzinach pracy ;/
  • awatar Szpinak: U mnie na szczęście łatwiej wszystko ogarnąć, bo mam małe mieszkanie :)
  • awatar Chocolett: Ja muszę ogarniać pokój xD A to mi dużo zajmuje :/ Ale takich wydzielonych obowiązków to ja nie mam. Jak mama poprosi, to pomogę. Jest to bardzo praktyczne, bo nie ma czegoś takiego: "a dlaczego ja mam zmywać, to ty miałeś to robić T^T" A ja i mój brat byśmy tak robili xD
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kciuk-pl
 
Zmywanie naczyń nie jest najciekawszym zajęciem w kuchni. A jeśli jesteśmy na biwaku, tym bardziej mamy utrudnione zadanie. Ale od czego są projektanci!

Link: www.kciuk.pl/Przenosna-zmywarka-zmiesci-sie-w-pl…
 

dwie-pokrywki
 
M. mieszka w akademiku, więc żeby coś ugotować w kuchni, musi zanieść tam mnóstwo rzeczy. A że M. jest nieźle wyposażona i lubi eksperymentować, to i dużo tego wszystkiego niesie korytarzem. I uznaje już to za standard.
Dzisiaj zapakowała dwie miski, bo pomyślała, że od razu pozmywa i nie będzie dwa razy chodzić. Jej współlokatorka na to: Ej, M., Ty naprawdę jesteś samowystarczalna! Na dodatek silna.
M. wychodzi z pokoju i mija znanego z widzenia sąsiada. Patrzy na M. ze zdziwieniem (nie mylić z politowaniem) i zmienia kierunek marszu w stronę kuchni, pewnie po to, żeby M. otworzyć drzwi, zupełnie bez słowa. Nagle odwraca się i mówi: Nie no, pomogę Ci. I bierze miskę wyglądającą na cięższą. I faktycznie, była ciężka. Tego się chyba nie spodziewał, bo aż się początkowo ugiął pod jej ciężarem. W tym momencie jego wzrok zmienił się w swego rodzaju zakończenie. Rzucił tylko: ojej, jakie to ciężkie... i Ty tak sama?
No ciężkie, ciężkie. Ale M. daje radę. :]

Co nie zmienia faktu, że M. jest bardzo miło w takich sytuacjach. Zazwyczaj ma okazje je obserwować, a nie w ich współuczestniczyć. Zazwyczaj jest tak, że jakaś niewinna istotka ma problem z wniesieniem walizki na schodach, no bo tam kółka nie pomagają. I co wtedy takie dziewczę robi? Rozkłada ręce, trzepoce rzęsami, a następnie czeka na pomoc. M. tak nie potrafi. No ale dzisiaj uwierzyła, że nie zawsze tak trzeba.
 

 

Kategorie blogów