Wpisy oznaczone tagiem "zupa" (325)  

mj21
 
Składniki:

- szklanka czerwonej soczewicy,
- 1 marchew,
- 1 pietruszka,
- mały kawałek selera,
- 1 papryka czerwona,
- mała puszka kukurydzy,
- mała cebula,
- 2 - 3 ząbki czosnku
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego,
- nać pietruszki,
- oliwa z oliwek,
Przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz, chili, ostra i słodka papryka.

Przygotowanie:

Warzywa kroimy w drobną kostkę. Czosnek i cebulę podsmażamy na łyżce oliwy. Resztę warzyw, oprócz soczewicy, wrzucamy do garnka, zalewamy wodą (woda ma przykryć warzywa + około 1 litra) i zagotowujemy. Dodajemy usmażone warzywa, opłukaną soczewicę oraz liście laurowe i ziele angielskie.
Gotujemy aż soczewica i warzywa będą miękkie.
Dodajemy koncentrat pomidorowy oraz doprawiamy do smaku.
Nakładamy na talerz i posypujemy natką pietruszki ;)
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Kuchnia orientalna w Pod Norenami. Polecano mi tą restaurację nie raz nie dwa. Myślałam, że jak zwykle cała jej orientalność zacznie się
i zakończy na sushi. Bardzo się myliłam.

22236098_1409948605719117_2086924103_n.jpg

Już samo wnętrze jest odpowiednio, orientalnie klimatycznie. Nie ma tu kiczowatych smoków na ścianach i papierowych dekoracji. Jest za to dużo zieleni, naturalnych kolorów, bambusy, napisy
w jednym z dalekowschodnich języków. Wszystko minimalistyczne, a jednocześnie przywodzące na myśl harmonię i spokój, które kojarzą się
z  tamtym regionem. Do takiej konwencji dostosowane są również uniformy miłej
i profesjonalnej obsługi.

21905439_1397488053631839_675974674_n.jpg

Po tym jak wystrój wprowadził mnie w stan zen, karta menu sprawiła, że całkowicie zgubiłam orientację w tym, co chce zamówić. Wchodząc do restauracji byłam pewna, jakie danie wybiorę. Po przeczytaniu pierwszej strony menu okazało, że nie wiem, co chcę zjeść, a proces decyzyjny potrwa długo.
Po kilkukrotnej zmianie zdania postawiłam na zupę Tom Kha Gai- tajską zupę kokosowo- galangalową
z kurczakiem i makaronem ryżowym. Wzięłam dużą porcję za 17,50 zł.
Zupa okazała się wyborna. Zachwycała równoważącymi się słodkim smakiem kokosa i pikantno-pieprzowym galangalu oraz mnogością dodatków: papryka, groszek, trawa cytrynowa, grzyby, kurczak. Ponadto dużą porcją spokojnie mogłam się najeść.
Wyrazistą zupę zrównoważyłam delikatną zieloną herbatą Sencha Sakura z dodatkiem owoców wiśni, dzikiej róży, kwiatów piwonii i róży podaną
w tradycyjnym urokliwym dzbaneczku i czarkach.
Moja przyjaciółka Ola zamówiła hinduską zupę
z soczewicy-, Mulligatawny, która jest w Pod Norenami pozycją sezonową. Zupa udowodniła, że
z soczewicy można zrobić naprawdę przepyszne cuda i kosztowała jedyne 12,50 czyli tyle samo ile herbata.
Łącznie wydałyśmy 42,50, co za dwie zupy i herbatę wydaje się sporą kwotą, ale warto było. Wyszłyśmy najedzone i oczarowane smakiem potraw.

21767699_1397488100298501_1942284178_n.jpg

Podsumowując, warto, choć raz wybrać się do Pod Norenami i zatracić się w ich orientalnych smakach. Miejsce nadaje się zarówno na randkę jak i na obiad z przyjaciółmi. Może nie będzie to najtańsze wyjście, ale warte każdej wydanej złotówki.

Ogólna ocena 8/10
Adres: Kraków ul. Krupnicza

21697977_1397488066965171_231227765_n.jpg
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jak zwiedzanie, pływanie i wakacyjna aktywność to i głód :) Gdzie iść w Giżycku, gdy po wszystkich spacerach i atrakcjach zgłodniejemy?

14172093_1055829121131069_1681545240_n.jpg

Przewodniki polecają wiele miejsc. Z wszystkich rekomendacji wybraliśmy dwa: Bar Omega i Tawernę Siwa Czapla. Oto jak wypadły:
Bar Omega
To miejsce ma specyficzny klimat, jak sama nazwa wskazuje- barowy. Pomimo tego jest niezwykle popularne. W momencie, gdy przyszliśmy wszystkie stoliki były zajęte i cudem załapaliśmy się na jeden, który właśnie się zwolnił.
Aby zamówić trzeba było odstać swoje w długiej kolejce. Przynajmniej mogliśmy się spokojnie zastanowić, jakie danie wybrać, aby podczas składania zamówienia dowiedzieć się od pani
w podomce i siateczce na głowie, że się skończyło :P Szybka zmiana decyzji i równie szybko wydane posiłki. Po takiej formie spodziewaliśmy się cen niskich jak w standardowym barze. Zdziwiliśmy się, bo nasz obiad kosztował tyle samo ile w dobrej restauracji na krakowskim Rynku Głównym
z kelnerem, który jest na każde nasze skinienie.
Przynajmniej smak potraw była adekwatny do ceny. Pstrąg zamówiony przez mojego Lubego rozpływał się w ustach i zachwycał doborem przypraw.

14159331_1055837981130183_706804481_n.jpg


14151875_1055838014463513_506789331_o.jpg

Moja zupa rybna (którą jadłam pierwszy raz
w życiu) od razu skradła mi serce. Wyrazisty smak i mój ulubiony sposób doprawiania sprawiły, że stała się moją faworytką wśród zup.

14137855_1055837991130182_1912165302_n.jpg

Na drugie danie wzięłam pyzy z mięsem. Spodziewałam się rozlazłych klusek bez smaku,
a dostałam pyszne, sycące pyzy o konkretnym smaku z dużą ilością mięsa.

14182613_1055838027796845_1612731511_n.jpg

Kropką nad “i” okazało się regionalne piwo Rybak. Wyśmienite! Bardzo delikatne i orzeźwiające. Od tego czasu szukam go w każdym sklepie, ale nigdzie nie znalazłam :(

Tawerna Siwa Czapla

14111610_1055836667796981_1715517198_n.jpg

To lokal o zupełnie innym charakterze niż Bar Omega. Nie mamy tu do czynienia z samoobsługą, kelnerki są bardzo miłe, dużo miejsca w tym przepiękny ogródek. Podobieństwo widać jedynie pod względem cen- wysokie.

14159347_1055837797796868_789383855_n.jpg

Wydawać by się mogło, że Siwa Czapla wypadnie lepiej, ale niestety filet rybny, który zamówiłam szału nie zrobił. Był smaczny, dobrze przyrządzony, delikatny, ale bez fajerwerków. Frytki również.

14138316_1055837781130203_212963789_n.jpg

Podsumowując w Giżycku jest gdzie dobrze zjeść. Miasto ma do zaoferowania pyszną mazurską kuchnię, której możemy posmakować w wielu miejscach, jednakże musimy być przygotowani na wydanie trochę grosza.  Osobiście polecam i Siwą Czaplę i Bar Omega, z tym, że ten drugi lokal odrobinę bardziej ze względu na piwo Rybak.
Ogólna ocena:
Bar Omega: 7/10
Tawerna Siwa Czapla 7/10
FB:www.facebook.com/omegagizycko/
www.facebook.com/SiwaCzapla/
WEB:baromega.pl
siwaczapla.pl
 

mj21
 
Składniki :

- 2 średnie bakłażany,
- czerwona cebula,
- biała cebula,
- 3 ząbki czosnku,
- puszka pomidorów,
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego,
- puszka ciecierzycy,
- 2 ziemniaki,
- 2 łyżki masła orzechowego smoothie,
- oliwa,
- sól morska,
- świeżo mielony pieprz,
- zioła prowansalskie,
- pieprz cayenne,
- kurkuma,
- łyżka imbiru,
- słodka papryka mielona,
- lubczyk,
- pęczek świeżej kolendry,
- curry,
- 1,5 l filtrowanej wody.

Przygotowanie:

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni, pokroić sparzony bakłażan w kostkę, a obrany czosnek w plasterki, wrzucić do naczynia żaroodpornego, polać oliwą, dodać pieprz, wymieszać i bez przykrycia piec 20 min. Cebule pokroić w kostkę i podsmażyć na rozgrzanej oliwie, dodać imbir i jeszcze chwilę podsmażyć. Przełożyć do wyższego, min 3 litrowego garnka i zalać pomidorami z puszki, dodać koncentrat pomidorowy i dusić przez około 7 min. Dodać bakłażana, zalać wodą i wsypać pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotować, aż ziemniaki zmiękną. Dodać wypłukaną ciecierzycę, wymieszać, dodać masło orzechowe, wymieszać. Wg uznania dodać pieprz, szczyptę kurkumy, ziół prowansalskich, lubczyku i curry oraz większą ilość papryki słodkiej i cayennu. Na koniec dodać sól i posiekaną kolendrę.

Smacznego.
 

kataszek
 
Zupa krem
Pęczek białych szparagów
2 Średnie ziemniaki
Cebula
Sól i pieprz
Łyżka oleju(na których rumienimy cebulkę)
2 łyżki tahini
Miałam dodać śmietankę, ale po zmiksowaniu spróbowałam i była pyszna, więc na Tych składnikach poprzestałam. Posypałam upieczoną ciecierzycą z dodatkiem soli i papryki wędzonej osrtrej. Koniecznie wypróbujcie.
image.jpg

Racuchy
1 szklanka kefiru
1 szklanka mąki
1 jajka
2 jabłka
Ekstrakt cytrynowy
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
Ew jakieś słodzidło
  • awatar Wiedźma1: Muszę zrobić takie racuszki :)
  • awatar Mi ki <3: Ja to nigdzie nie widziałam jak do tej pory białych szparagów xd
  • awatar kataszek: @Mi ki <3: białe rosną pod ziemią
Pokaż wszystkie (5) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Nieba w gębie może nie ma, ale jest za to jest niebo w portfelu.

16650083_1196288143751832_157235988_n.jpg

Wyjaśnijmy jedną rzecz. Pomimo górnolotnej nazwy Niebo w gębie to po prostu fajny, studencki, tani bar. Usytuowany tak, aby jego klientela nie miała daleko, bo na ulicy Straszewskiego.
Zjemy tam naprawdę po studencku: dużo, tanio, szybko i smacznie.
Dużo, bo zupę, drugie danie oraz kompot. U mnie padło na dobrze przyprawioną ogórkową oraz spory kawałek delikatnej pieczeni w sosie z pieczonymi ziemniaczkami i marchewką. Tanio, bo to wszystko kosztowało tylko 13, 05 zł ze zniżką 10% dla osób uczących się. Szybko, gdyż w barze obowiązuje samoobsługa, co biorąc pod uwagę typ jest całkowicie na miejscu.

15644952_1154898097890837_479282662_n.jpg


15591922_1154897991224181_1069862637_n.jpg

Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie wystrój. Zwykle
w studenckich kanjpkach nie przywiązują uwagi do wyglądu wnętrza. Tu jest zupełnie inaczej. Dominuje spójny z nazwą niebiański niebieski,
a całość jest urządzona ciekawie i tak, aby pomieścić dużą liczbę głodnych krakowskich żaków.

15592399_1154898177890829_929659632_n.jpg


15644186_1154898267890820_1371467330_n.jpg

Podsumowując: Niebo w gębie zaspokoi duży głód za małe pieniądze. Zdecydowanie polecam!
Ogólna ocena 8/10.
  • awatar greene69: U mnie w mieście są 3 knajpki w podobnym typie i cieszą się dużą popularnością i maja pyszne jedzenie :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kataszek
 
kuchnialidla.pl/(…)arabska-zupa-z-soczewicy-ze-szpi…
Podobną zupę jadłam w restauracji i mi smakowała.
Nowości to gryka ekspandowana i jaglana, a tapirowane już na stałe zagościła w kuchni.
Zamiast marchewki w zupie będzie batat ( jak to stacha napisała marchewki gotowanej #niejemy)
image.jpg

Przyprawy na oko co będzie pasować
image.jpg

Parę nowych mieszanek kupiłam na ryneczku, ten zamiennik vegety jest bardzo dobry. Ostatecznie zdecydowałam pomieszać mieszanki dodałam wszyskie, oprócz śródziemnorskiej.
Dziś w planach jeszczę batoniki z przepisu z poprzedniego wpisu z gryką i gorzką czekoladą i muffinki bo nagotowałam za dużo fasoli czerwonej.
A jeszcze kusi mnie ten przepis, pyysznoscisylwii.blogspot.com/(…)jagodzianki.html…
Składniki są tylko czasu potrzeba i chęci;) jutro tłusty czwartek
image.jpg

a
I jeszcze do tej zupy dodłam pół słoika pomidorów bez skórki
b1.pinger.pl/(…)image.jpg…
Na koniec do zupy dodałam parę kostek szpinaku, czystałam że muszą być liście to kupiłam hortexa.
image.jpg

Wyszła bardzo dobra zupa do powtórzenia
image.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

pakamera.pl
 
Miska utoczona z jasnej kamionki na kole garncarskim, wypalana na wysoki wypal 1280°C, szkliwo b.... Wiecej zdjec tutaj www.pakamera.pl/dodatki-kuchnia-miski-miska-bial…
 

kataszek
 
kataszek: Zupa szpinakowa
image.jpg

300 g mrożonego szpinaku
1 marchewka
1 cebula
Ząbek czosnku
3 łyżki śmietany np 18% lub jogurt naturalny
2 trójkąty sera topionego ok 50 g
Garść(spora) pęczaku lub 2 ziemniaki
Sól i pieprz
Wodę zawszę dolewam podczas gotowania jeżeli zupa jest za geste.
Ugotowałam jajka,a te kotleciki to resztki z drugiego dania. Robiłam z kwestii smaku z tego przepisu.
Odciśnięte ślady na kotlecikach są po macie do pieczenia.
Upiekłam dynię prowansalską- trochę poleżała ale miała miękką skórkę, a po upieczeniu okazała sie być najbardziej wodnistą odmianą, ale jest smaczna.
image.jpg

Sernikobrowni z tego przepisu
www.mojewypieki.com/post/sernikobrownie-z-dynia
image.jpg


image.jpg


image.jpg
  • awatar BipolarBear: Ciasto z pieczonej dyni (takie zwykłe jak babka) jest przewspaniałe <3 ! A co do zupy szpinakowej to jakos nie mogę się przekonać, po mojej ostatniej katastrofie w postaci szejka szpinakowo bananowego ...
  • awatar redrosette: Smakowicie wyglądają. :)
  • awatar Ch!c G!rl: a u ciebie jak zwykle pysznosci, wygladaja apetycznie
Pokaż wszystkie (3) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kataszek
 
Słodka wersja zupy z pieczone jedyni.
Przepis na 8-10 porcji. Podzieliłam ugotowaną zupę na 3 części. Z tego dwie zalodziłam, jedną zmiksowałam, a drugą nie.
Składniki:
2 kg dyni u mnie odmiana piżmowa
3 cebule
4 małe ziemniaki ( można pominąć)
Główka czosnku
1 papryka
1 marchewka
Imbir mielony
Kurkuma
Papryka wędzona ostra
Chili
Pieprz sól
Puszka mleka kokosowego
2 łyżki oliwy
2 litry rosołu ( u mnie ala rosół - gotowałam policzki wieprzowe do których dodałam pół łyżki przyprawy uniwersalnej) polecam wam ten przepis kataszek.pinger.pl/m/23188026

Dynię przekroiłam na pół, naciełam, skropiłam oliwą i piekłam ok 30 min w piekarniku w 180 c . Dynia miała 3 kg. ( 1 kilogram upieczonej dyni poporcjowałam i zamroziłam)  
image.jpg

Gdy wstawiłam dynię do piekarnika pokroiłam wszystkie warzywa i gotowałam je w rosole. Gdy dynia przestygła obrałam ją( ta odmiana ma bardzo cięnką skórkę) i pokroiłam. Gdy dadałam ją do całości doprawiłam do smaku przyprawami i mleczkiem kokosowym. Część zmiksowałam na gęsty krem. Podałam z prażonymi ziarnami.
image.jpg

Z części zrobiłam zupę rzadszą i zjedliśmy z grzankami z pomidorem i czosnkiem.
image.jpg
  • awatar DrugaZwrotka: Muszę spróbować :)
  • awatar Mi ki <3: Właśnie dynia piżmowa jest dużo lepsza na zupę bo jest słodsza więc taki krem dużo smaczniejszy i szybciej zniknie z talerza
Pokaż wszystkie (2) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

frezja008
 
frezja008: Dzisiaj na obiad jadłam zupę z kurczakiem i ananasem z przepisu Ewy Wachowicz
IMG_1628.jpg

Przez tego ananasa w składzie podchodziłam do niej bardzo sceptycznie, ale okazała się zaskakująco dobra. Na pewno zrobię jeszcze nie raz :)

Jakby ktoś był zainteresowany to podaje przepis, który znajdziecie też tutaj
www.ewawachowicz.pl/przepisy,831.html

Składniki
6 - podudzi z kurczaka
2 - liście laurowe
4 ziarenka - ziela angielskiego
2 - cebule
2 ząbki - czosnku
masło do smażenia
400 g - pomidorów z puszki
1 puszka - ananasa
2 łyżki - ajwaru
sól
pieprz
ostra czerwona papryka
grzanki do podania


Opis przygotowania
Podudzia umyć, włożyć do garnka. Dorzucić liście laurowe i ziele angielskie, zalać wodą. Gotować na małym ogniu przez 30 minut.
Gdy rosół przestygnie, wyjąć podudzia i obrać z mięsa, pokroić na drobne kawałki i wrzucić do zupy.
Cebulę pokroić w drobną kostkę, podsmażyć na maśle (nie może zbrązowieć). Pod koniec smażenia dodać przeciśnięty przez praskę czosnek.
Rosół postawić na ogniu. Dodać pomidory, pokrojonego ananasa i podsmażoną cebulę z czosnkiem. Przyprawić solą i pieprzem do smaku. Dodać szczyptę ostrej, czerwonej papryki i ajwar. Wszystko razem gotować jeszcze przez mniej więcej 10 minut.
Podawać z grzankami. Pieczywo posmarować masłem z obu stron i usmażyć na patelni grillowej.
(u mnie były grzanki z masłem czosnkowym)

Polecam :)
 

 

Kategorie blogów