Wpisy oznaczone tagiem "związki partnerskie" (9)  

banzajpl
 
Randka, za którą zapłaci państwo – brzmi kuriozalnie? Zapewne większość z nas nie uwierzy, a reszta będzie dopatrywała się w tym podstępu. Mimo to taka opcja jest naprawdę możliwa...
www.biznes.banzaj.pl/Rzadowe-finansowanie-randki…
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
pajabier4444:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

banzajpl
 
Coraz więcej par w Polsce żyje bez zawarcia związku małżeńskiego, a taka sytuacja sprawia, że polskie prawo ma z tym swego rodzaju problem. Jak wynika z najnowszych danych GUS, liczba...
www.biznes.banzaj.pl/Ustawa-o-umowie-partnerskie…
 

stanislaw-cyb
 
www.kciuk.pl/Pawlowicz-atakuja-mnie-ideologie-ge…
Od ponad tygodnia niemal wszystkie media w Polsce, a także w szerokim zakresie Internet, zajmują się rozprawianiem na temat poseł Krystyny Pawłowicz i jej stosunku do Anny Grodzkiej. Trwa też nieustanny atak. Skąd i dlaczego ten atak – ona wie.
 

queercafe
 
www.queercafe.pl/(…)ewa-i-gosia-chca-legalizacji-ic…

- Jak tylko SAS nam dostarczy akt ślubu to udamy się z nim do Urzędu Stanu Cywilnego z prośbą o zarejestrowanie i zobaczymy co będzie dalej – zapowiedziały w emitowanym przez TVN programie „Uwaga” Ewa i Gosia, które 6 grudnia pobrały się w samolocie.
 

mtx
 
W sobotę odbyło się spotkanie GI z osobami zainteresowanymi podsumowaniem ich turnee po Polsce. Przyszło 20 osób - z 15 z nich znałam.
Grupa omówiła swoje działania, postulaty oraz pokazała szkic projektu ustawy. Wszystko jak zawsze z generalnie dużą dozą profesjonalizmu jak na możliwości 4 osób prywatnych.

Mnie jednak dużo bardziej zastanawiają 2 rzeczy:
1) dlaczego przyszło tak mało osób?
2) co będzie dalej?

Ad 1)
Związki partnerskie, jak mi się zdaje, to raczej coś, czym wiele osób jest zainteresowana. Przykład 4000 wypełnień ankiety Homików pokazuje, że jednak coś dla nas znaczą. Z drugiej strony ciekawe pytanie: ile osób zdecyduje się na zawarcie takiego związku?
Jeśli nie związki to co? Walka z homofobią? A jak można inaczej walczyć niż pokazywać ludziom, że jesteśmy obok, że prowadzimy takie same życie? Doświadczenia krajów sąsiednich, które już zalegalizowały związki, pokazują, że drastycznie spadł tam poziom homofobii. Ludzie myślą sobie: skoro prawo pozwala, to znaczy, że jednak może coś w tym jest?
Kolejna sprawa to kwestia argumentacji. Oburzenie homofobów jest irracjonalne z 2 głównych powodów:
I. Związki partnerskie dla osób homoseksualnych nie mogą zagrozić instytucji małżeństwa. Chyba, że homofobowie wierzą, że ludzie mając do wyboru jedno i drugie wybiorą związek (pamiętajmy, że większość uważa, że homoseksualność jest nabyta; co prawda zapytani czy sami staliby się homo odpowiadają: "nigdy w życiu", ale widocznie jest grono tych, którzy widzą zalety w byciu szykanowanymi, opluwanymi i obywatelami drugiej kategorii; mam dziwne przypuszczenia, że chodzi o sex..)
II. Związek partnerski, z natury rzeczy, ma służyć: szerzeniu zobowiązań (a więc ukróceniu niewierności), zwiększeniu stabilności społecznej, budowaniu relacji między partnerami, zwiększaniu kapitału społecznego itd. Krótko mówiąc związek partnerski to wszystko to, co małżeństwo tylko dla homików. Czyli tradycja, konserwa i nic zaskakującego. Skoro obrońcy rodziny i tradycji nie chcą, żebyśmy wspierali tradycję i rodziny, to ja już nie wiem czego chcą..

Wracając do partycypacji: zdaje mi się, że to ogólnie bolączka Polaków - nie chce im się angażować. Znam głosy ludzi wierzących w nasze społeczeństwo, że to nie lenistwo, tylko pęd za sukcesem - przez co nie mamy czasu na angażowanie się - nadganianie Zachodu powoduje, że pod względem społecznym równamy ze Wschodem..

Ad 2) Koń jaki jest każdy widzi. Ustawę, przygotowywaną przez GI cechuje gwałtowny zwrot w kierunku paksu, którego Krystian (główny autor) jest dużym zwolennikiem. Tłumaczy to tym, że jest to:
a) powszechne - we Francji, gdzie występuje (i tylko tam)
b) nowoczesne - wybierasz prawa i obowiązki, które chcesz
c) szybkie - rejestrujesz w okienku, rozwiązujesz w okienku; przy braku zgody drugiej strony rozwiązuje się samo po pewnym czasie
d) pożywne - może stosować każdy zainteresowany (patrz pkt b)
e) wyposażone - daje praktycznie pełnię praw (lub odwrotnie, prawie nic - kto co lubi)
f) łatwe w obsłudze - piszesz samodzielnie, korzystasz z gotowca lub prosisz specjalistę
Jak widać brzmi jak reklama supermarketu albo jakiegoś fast foodu.

Pytanie brzmi (wiem, dużo pytań stawiam) czy paks nam wystarczy - tzn. czy nie będziemy chcieli potem małżeństw? Biorąc pod uwagę konserwę LGBTQ i uważanie małżeństw za najlepszy wybór (aczkolwiek politycznie niemożliwy do zrealizowania obecnie) wydaje mi się, że za kilkanaście lat będziemy chcieli czegoś więcej. I co wtedy? Jak będziemy argumentować? Przeciwnicy stwierdzą, że mamy paks, więc możemy zawrzeć prawie wszystko co chcemy: pewnie poza adopcją, ale to przecież osobny temat.
Więc dlaczego będziemy chcieli małżeństw? Bo tak nas nauczono. Heteronorma wpoiła nam, że małżeństwo jest najwyższą wartością - oczywiście na skali związkowej.

Tak czy siak - cokolwiek sobie nie wymarzymy, kiedy tylko GI skończy pisać projekt ustawy, trafi on do klubu Lewicy. Tam zostanie oberżnięty ze wszystkiego, co się wąsatym panom nie spodoba (gdzieżeś jest Izo nasza obrończynio?) i trafi, popchnięte siłą 15 posłów (liczmy, że różnych partii) do Sejmu. Tam panowie i panie, co się głodzą dietami poselskimi uradzą co następuje: to może tak im damy bez dawania, coby ciastko mieć i zjeść. I tak oto dorobimy się 1 czy 2 ustaw lekko poprawiających nasz byt codzienny. A ustawa o związkach znowu zniknie z politycznej niwy na następne lata.
W miedzy czasie media, czyli faktyczna władza, ruszą kruszyć kopie: związki czy nie związki, pederaści czy geje, prawa człowieka czy fanaberie, choroba czy normalność. Z tego wszystkiego wyłoni się chmura bzdur i kłamstw z małymi perełkami, które pozwolą przeciętnemu człowiekowi zastanowić się na chwilę: no dobra, a po co im te związki?
Dlatego bardzo ważnym krokiem jest edukacja dziennikarzy - to oni są naszą tubą do społeczeństwa. Jeśli nie chcemy się outować (co jest zawsze najskuteczniejsze), trzeba koncept uradzić, by zdziałać rzecz nową. I tak pozostaje nam trafiać do ludzi gazetami, falami radiowymi i cyfrową telewizją - gadające głowy powiedzą to za nas. Muszą tylko wiedzieć co. I umieć to powiedzieć.
 

mtx
 
Dla niektórych czas zadumy i żałoby, dla innych czas pracy.
Zarząd KPH: 2 dni. Omówienie najważniejszych spraw.
Do informacji zewnętrznych i istotnych należy na pewno ta, że Dni Milczenia ustalają oddziały KPH samodzielnie. O Warszawie poinformuję jak tylko ustalimy. Polecam więc dowiadywać się w oddziałach (kph.org.pl/oddzialy)
Poza tym stan finansów KPH jest w miarę stabilny, ale bardzo niski - nie grozi nam katastrofa, ale nie mamy na wiele rzeczy, na które powinniśmy mieć.
Dlatego miłoby było, gdybyście wsparli nas 1%. www.1procent.kph.org.pl (KRS 0000111209).
Miałam przyjemność przeczytać też pierwszą wersję ustawy o związkach partnerskich. Nadal toczy się dyskusja czy pacs czy związki partnerskie (co niewiele zmienia w samej ustawie).
Dość dodać, że KPH wyraziło swoje poparcie dla tego projektu.
Za kilka dni swoje stanowisko przedstawi Lambda. Potem projekt będzie dostępny do konsultacji "społecznych".
Kiedy projekt będzie w pełni gotowy GI ds ZP pójdą do klubu lewicy i zaczną lobbing polityczny.

Sprawozdania dla SLD z sytuacji o związkach partnerskich miała zdawać Jaruga-Nowacka. Drugą osobą, która się zgłosiła była Szymanek-Deresz. W tej sytuacji nie wiadomo kto się będzie tym zajmował.

Przepracowany projekt z lewicą będzie wędrował od klubu do klubu - do opiniowania i by pozwolić posłom zapoznać się z nim. Przy okazji pomoże to szukać 15 posłów, którzy zgłoszą tą ustawę jako projekt.

Projekt miał być zgłoszony do Sejmu w rejonach EuroPride, ale w tej sytuacji trudno powiedzieć kiedy się to odbędzie. Pewnie raczej na jesieni.

Oczywiście, mało kto wierzy w cud, że ten Sejm przegłosuje ustawę i będziemy mogli cieszyć się rozwiązaniami prawnymi już w przyszłym roku. Raczej chodzi o nagłośnienie sprawy, wzbudzenie debaty, sprowokowanie do określania się polityków, a także, a może przede wszystkim, zależy nam (osobom związanym z tą inicjatywą), by zapoznać ludzi (zarówno środowisko, polityków jak i zwykłych obywateli) z postulatami, naszymi problemami i potrzebami.
Zawsze jest to też rozwijające, ponieważ możemy się wielu rzeczy dowiedzieć. Na przykład na Węgrzech, gdy przygotowywano ustawę, dodano możliwość zawierania związków przez pary różnopłciowe. Jak się okazało, Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę, że w tym brzmieniu związki partnerskie nie różnią się praktycznie od małżeństwa, a jako, że jest konstytucyjny obowiązek ochrony małżeństwa (w Polsce również), to nie mogą się zgodzić na taką ustawę. Szybką reakcją środowiska Węgierskiego było przerobienie ustawy na ustawę dla par jednopłciowych. A przecież mogłoby się wydawać, że szersza ustawa to lepiej, bo łatwiej ją "przełknąć".

Powstanie ustawy oznacza również powrócenie do idei pikiet pod Sejmem. Jak tylko będzie gotowa, to powiadomię was o terminie i o propozycji przebiegu.

Gwoli wyjaśnienia - obiecywałam, że będą co miesiąc i będą. Ustaliliśmy jednak z GI, że warto najpierw porozmawiać z ludźmi, potem napisać ustawę, a dopiero potem protestować i przypominać o niej. Organizowanie pikiet co miesiąc przez 12-14 miesięcy (od lipca do lipca/września) było by a wykonalne i bardzo męczące (a ostatecznie może nawet ośmieszające dla sprawy).
Dlatego zaczniemy "lobbować" kiedy będzie konkret w Sejmie.

Na koniec niedzieli (między 20 a 23) miałam kolegium redakcyjne Repliki. Rozmawialiśmy o wizji i przyszłości jedynego magazynu LGBT w Polsce. Zgodziliśmy się, że chcemy iść w kierunku magazynu: więcej stron, dłuższe teksty, większe zdjęcia, mniej wiadomości bieżących, więcej lifestylu - no i oczywiście zwiększanie nakładu i częstotliwości - chcielibyśmy być miesięcznikiem.
Z jednej strony więc poszukujemy osób, które chcą nam pomóc: osób znających się na marketingu, by szukać reklamodawców i sponsorów oraz fundrieserów, by szukali i pisali dla nas granty. Oczywiście otrzymywaliby procent pieniedzy z tego, co dla nas by zarobili.
Z drugiej będziemy się trochę otwierać i trochę zamykać: zakładamy konto na Allegro (pierwsze sprzedaże wkrótce), zachęcamy do prenumeraty (www.kph.org.pl/www_replika/index.php/prenumerata), zawsze można przekazać darowiznę na KPH z dopiskiem, by przekazano pieniądze na Replikę, a ostatecznie zastanawiamy się nad ograniczeniem dostępu do archiwum w internecie lub zrobieniem go płatnym.

We wtorek mamy kolejne kolegium - tym razem merytoryczne o nadchodzącym numerze.

Dla zainteresowanych - nowy numer Repliki - ten z Kają (nr 24) - będzie w sieci we wtorek. Wejdźcie na stronę: www.replika.kph.org.pl

PS czy wiecie, że w KPH powstała grupa L dla lesbijek? Zapraszamy :)
 

top-ebooki
 
"Prawdziwy mężczyzna" tinyurl.com/ybuslcj #ebook #książka Bądź dla niej takim, jakiego ona Ciebie pragnie.
 

 

Kategorie blogów