Wpisy oznaczone tagiem "zwiedzanie" (187)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Dwa dni w przepięknym Bihaciu nad malownicza rzeka Uną.

39861854_663488590700897_4036559845606817792_n.jpg

Jak już pisałam Bośnia to kraj przetrzebiony wojną. Z tego względu część zabytków została zniszczona
i dziś pozostały po nich jedynie ruiny. Piękne ruiny, takie jak te klasztoru franciszkanów w Bihaciu. Klasztorna wieża i klimatyczny grobowiec to obowiązkowe punkty podczas zwiedzania tego miasteczka.

39875562_236682760327377_7298835756028526592_n.jpg


39686787_491504084646266_99007856690331648_n.jpg

Warto również zobaczyć dawny kościół dominikański przerobiony na meczet. To jedyny w swoim rodzaju taki zabytek.

42412987_670103256701298_8540947028245479424_n.jpg

Bihac to małe aczkolwiek urokliwe miasteczko na poznanie, którego wystarczy Wam jeden dzień.
I znajdziecie jeszcze czas na wypicie kawy lub zjedzenie burka.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jajce to dawna siedziba królów Hercegowiny i kolejny punkt na naszej trasie zwiedzania Bośni
i Hercegowiny.

39869068_746543955737638_8599262294599270400_n.jpg

Dziś po twierdzy zamieszkiwanej przez królewską rodzinę pozostały jedynie ruiny lub aż ruiny. Wstęp kosztuje 2 marki, a widoki z ruin zamku są zachwycające.

39917942_314890949058949_2404116804453531648_n.jpg


42369898_231975324335776_7085753202884214784_n.jpg

Gdy już wdrapiemy się na twierdzę, a trochę schodów jest do pokonania, możemy przy okazji zwiedzić (a jakże) kolejne ruiny. Tym razem jest to stara cerkiew i klimatyczne katakumby. Wejście również 2 KM.

42563232_1971147829667385_64748891139997696_n.jpg


42484841_324809051408849_2726117035279908864_n.jpg


42482288_2297818237119037_2875644328825323520_n.jpg

Jestem pewna, że Jajce spodobają się wszystkim entuzjastom ruin. Uważam, że mogą one być równie zachwycające, a czasem nawet bardziej klimatyczne niż zabytki zachowane w całości.

42418604_1240779352731673_7213829565737598976_n.jpg


42447192_262395261081428_3749846791206469632_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jeden z najpiękniejszych widoków i jedno
z najbardziej zatłoczonych miast.

39934477_1861740200582505_3395661630242029568_n.jpg

Mostar to jak sama nazwa wskazuje miasto słynące z... mostu.
Stary Most został wybudowany w drugiej połowie XVI wieku na zlecenie sułtana Sulejmana. Był symbolem pojednania Wschodu z Zachodem oraz islamu
z chrześcijaństwem.
Niestety wysadzono go podczas ostatniej wojny domowej, ale na szczęście przy wsparciu UNESCO
i Banku Światowego udało się go odbudować. Dziś stanowi główną atrakcje miasta.

Latem specjalnie przygotowywani skoczkowie startują w konkursie na Ikara Mostaru i skaczą z Starego Mostu do rzeki Neretwy. To spory wyczyn, ponieważ most liczy 24 metry. Przed skokiem proszą przechodniów o datki pieniężne na zachętę.

42509439_703579253362448_3893966819710468096_n.jpg

Na samym Starym Moście jest całe mnóstwo ludzi, więc najlepiej fotografować piękny, kamienny Mostar z... innego mostu. Miasto jest przepiękne, ale niezwykle zatłoczone. Jest ono tez najcieplejszym miejscem
w Bośni i Hercegowinie. Podczas naszej wizyty temperatura wynosiła 42 stopnie Celsjusza.

42366765_297679604156030_53893301169815552_n.jpg

Podsumowując Mostar jest piękny, gorący i tłoczny,
a Stary Most imponujący. To absolutny must see podczas wycieczki po Bośni i Hercegowinie. Chociaż osobiście radze przyjechać, zobaczyć i pojechać dalej.
  • awatar Hachie: Odwiedziłam już Bałkany i jest to naprawdę wspaniały region z wieloma pięknymi miejscami, które trzeba odwiedzić jak tylko ma się możliwość, coś cudownego! Bośnia i Hercegowina wciąż są na liście państw, które chcę odwiedzić i mam nadzieję, że w niejako bliskiej przyszłości mi się to uda! Wspaniały post z pięknymi fotografiami i kawałkiem historii ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Na jednym z blogów przeczytałam, że można kochać wiedeński ład lub bałkański burdel panujący
w Sarajewie. Ja pokochałam Sarajewo równie mocno jak kocham Wiedeń.

39745176_238106330233350_7471732112660365312_n.jpg

To miasto jest zachwycające! Mozaika kultur
i religii.

42412944_274956606463673_302404292214521856_n.jpg


39846785_285526158701019_8102691936910966784_n.jpg

Spacery po Sarajewie są czymś cudownym! Kolorowe, wąskie, kamienne uliczki okalają plac Bascsrsija, który zdobi przepiękna drewniana studnia.

39834960_276494942951747_480871530666917888_n.jpg


42482974_322798978277261_8211003023476916224_n.jpg

Niegdyś na placu znajdował się największy
i najstarszy bazar miejski. Dziś w niewielkich sklepikach można kupić całe mnóstwo przepięknych pamiątek, które swoim orientalnym wzornictwem przypominają o osmańskiej przeszłości miasta.

39760577_248615319325290_5795714648309235712_n.jpg


42486087_249703169061413_2987382962502238208_n.jpg

Nieopodal Bascarsija mieści się islamska wizytówka Sarajewa- przepiękny meczet Gazi Husrev-bega. Można go zwiedzać o wyznaczonych godzinach, a wstęp kosztuje 3 marki.

39814336_301115350469382_3021528034109816832_n.jpg


42379415_933349273542692_1701372924042149888_n.jpg


42350831_242269303121284_9113187451194572800_n.jpg

Spacerując po Sarajewie nie można pominąć Mostu Łacińskiego, na którym dokonano zamachu na austro- węgierskiego następcę tronu - Franciszka Ferdynanda oraz jego żonę Zofię. Wydarzenie to jest uznawane za bezpośrednią przyczynę wybuchu 1 Wojny Światowej.
Zawsze wyobrażałam sobie ten most, jako wielki metalowy moloch. Tymczasem to piękny, kamienny mostek.

39861857_295620701222062_9112950725482119168_n.jpg

Spacerując dalej widzimy sarajewski Ratusz. Zachwyca nie tylko neomauretańska stylistyka Ratusza, ale również jego zdobione sufity.

39973403_2139197042817615_3458723754580901888_n.jpg


39762462_704178349936469_5646041029523013632_n.jpg


39846630_673988602988356_3764353378256158720_n.jpg

Obok Ratusza stoi Przekorny Dom. Przenoszony
z miejsca na miejsce, ponieważ właściciel nie zgodził się na wyburzenie lokalu, gdy na tej działce miasto chciało postawić Ratusz.

39786357_1862363687217130_1328801553544380416_n.jpg


42419148_240579443283101_7833943708507570176_n.jpg

W Sarajewie spędziliśmy dwa dni i powiem szczerze, że to za mało. Chciałabym tam wrócić i ponownie poczuć magię tego miasta.

42574354_304826016978820_5241178638900002816_n.jpg

Wszystkim polecam wycieczkę do Sarajewa. Ludzie myślą, że miasto to nieciekawa betonowa kraina zniszczona wojną. Tymczasem Sarajewo to jedna
z najpiękniejszych stolic, w jakich byłam.
I tak właśnie podzieliłam swoje serca na dwa: Wiedeń i Sarajewo.

42497056_544970829279623_4040246761497821184_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Plaża, jaka jest każdy widzi. A może nie?

34591214_1642631059117536_6884892803814391808_n.jpg

Niby wszystkie plaże wyglądają tak samo, ale dla mnie, jako amatorki wypoczynku nad wodą każda jest inna- lepsza lub gorsza. Czym wyróżniła się plaża
w Hajfie?

1. Infrastruktura, która jest, ale jej nie ma.
Przyzwyczajona jestem, że obok plaży jest mnóstwo knajpek i sklepików
z pamiątkami oraz wypożyczalni leżaków. W Hajfie była jedna, no może dwie restauracje (czynne również w szabat), sklepów i leżaków brak. Były plastikowe fotele, które można było wypożyczyć, ale nas nie zachęciły. Przekonały nas natomiast wielkie “parasole” wbudowane na stałe w grunt, które dobrze dawały cień.

34755330_1642635205783788_2473158803168690176_n.jpg

2. Alkohol, który jest, ale go nie ma
Nie ma nic lepszego niż wino na plaży. W Hajfie możecie się go napić całkowicie legalnie, ale… nie można wnieść szklanych butelek na teren plaży. Sposób: przelać do plastiku.

3. Ratownicy, którzy są, ale ich nie ma
Plaża w Hajfie jest strzeżona… tylko do godziny 18
i przez ratowników, którzy mówią tylko po hebrajsku. Nawet gdyby krzyczeli do mnie “Uwaga rekin!” to
i tak nie zrozumiałabym. Nie zrażajcie się czerwonymi flagami wbitymi w morze, ponieważ wyznaczają one granice, do której możecie wejść do wody.

34721535_1642624602451515_6692143991648944128_n.jpg

4. Kamieni nie ma, fale są
Buty do wody zbędne- Morze Śródziemne w Izraelu ma piaszczyste dno.
Niestety nie popływałam za bardzo, ponieważ uniemożliwiały mi to spore fale, na które trafiliśmy podczas naszego pobytu. Raj dla surferów i dla mojego Lubego.

Istotny jest fakt, że plaża jest mocno oddalona od centrum Hajfy i raczej nie dotrzemy tam piechotą. Na szczęście autobusy, które dowiozą nas na miejsce kursują również
w szabat.

Podsumowując polecam spędzić dzień na pięknej plaży w Hajfie. Żółty piasek i zachód słońca na tle palm sprzyjają wypoczynkowi i zbieraniu sił na dalsze zwiedzanie Izraela.

34702343_1642622742451701_8072715616395460608_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Wymeldowanie z hotelu w Hajfie o 11, samolot z Tel Awiwu o 21. Co robić przez te kilka godzin?

34700110_1642636489116993_6549746090411819008_n.jpg

Zwiedzanie przepięknego miasta w kilka godzin i to
w sposób zupełnie do mnie nie podobny, czyli bezkosztowy.

34691007_1642635745783734_8960336827919630336_n.jpg

Wysiedliśmy w Tel Awiwie na stacji HaHagana
i zostawiliśmy bagaże w przechowalni (20 szekli). Idąc pieszo przez kilka mało zachęcająco wyglądających ulic dostaliśmy się do Starej Jaffy. Pomimo mało turystycznej okolicy nikt nas nie zaczepił i czuliśmy się bardzo bezpiecznie.

34885646_1642624169118225_1760676604104671232_n.jpg

Stara Jaffa

Jaffa to starożytne miasto, którego historia sięga 4000 lat. Miasto, w którym znajduje się jeden
z najstarszych na świecie portów morskich. Obecnie Jaffa jest jedną z dzielnic Tel Awiwu i słynie
z najlepszych pomarańczy.

34745884_1642636802450295_2268746852692131840_n.jpg


34700782_1642636969116945_53894671264382976_n.jpg

Spacer uliczkami Jaffy sprawił, że pokochałam Tel Awiw. Dzielnica jest przepiękna, a każdy widok zapiera dech w piersiach, aż nie wiadomo, co fotografować.

34796254_1642635449117097_3968320640703791104_n.jpg


34880140_1642637279116914_8985138125160316928_n.jpg

Jaffa była miastem portowym, a więc uzasadnione jest sąsiedztwo plaży. I to jednaj z najpiękniejszych plaż, jakie w życiu widziałam. W prawdzie obowiązywał zakaz kąpieli, ale ani miejscowi, ani turyści go nie przestrzegali.

34775008_1642635639117078_7858938472550105088_n.jpg

Newe Cedek

Z Starej Jaffy przeszliśmy do dzielnicy Newe Cedek- najstarszej dzielnicy żydowskiej założonej jeszcze zanim formalnie powstał Tel Awiw. Pomimo, że Newe Cedek uznawana jest za dzielnicę ortodoksyjnych Żydów to właśnie tam widziałam najwięcej tęczowych flag na budynkach, które symbolizowały solidarność
z osobami LGBT. Na lodziarni, w której jedliśmy widniał napis informujący, że nie obsługują homofobów i rasistów. Otwartość, tolerancja
i solidarność z LGBT to rzecz, która najbardziej podobała mi się w Tel Awiwie.

34752201_1642622609118381_3448861457402298368_n.jpg

Białe Miasto

Prosto z tęczowego Newe Cedek wyruszyliśmy podziwiać Białe Miasto. To kompleks białych budynków zbudowanych w stylu Bauhaus przez żydowskich architektów, którzy w latach 30 uciekli
z nazistowskich Nieniec do Tel Awiwu. Zespół budynków robi ogromne i bardzo pozytywne wrażenie. Nigdy czegoś takiego nie widziałam.

34773281_1642636712450304_2963231382144286720_n.jpg

Podsumowując Tel Awiw podobał mi się najbardziej ze wszystkich odwiedzonych w Izraelu miast. Jest w nim wszystko, co bliskie mojemu sercu: tolerancja, starożytne zabytki, piękna plaża, ciepłe morze, pyszna kuchnia, otwarci i życzliwi ludzie i mnóstwo ciekawych miejsc do odkrycia.

34787948_1642631599117482_141761120795885568_n.jpg

Polecam Wam podobny spacer, jeśli możecie spędzić
w Tel Awiwie tylko kilka godzin lub jeśli podróżujecie z niskim budżetem.


34881920_1642636819116960_5622302564889395200_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
“ Tel Aviv się bawi, Jerozolima się modli, a Hajfa pracuje”

34962298_1642631035784205_1406723182395654144_n.jpg

Hajfa to trzecie, co do wielkości miasto Izraela. Znajduje się tu ogromny port oraz jedne z najlepszych izraelskich uczelni wyższych. Hajfa to miasto ludzi pracy gdzie na ulicach spotkamy tyle samo chasydów w tradycyjnych strojach, co arabów. Tyle samo dzikich kotów, co… karaluchów. Tak, Hajfa jest brudna i raczej mało urokliwa z wyjątkiem plaży oraz Ogrodów Bahai.

34711253_1642635232450452_6230229879690887168_n.jpg

Ogrody Bahai i Bahaizm

34750939_1642635702450405_1391021396141801472_n.jpg

Mówi się, że Izrael to państwo chrześcijaństwa
i judaizmu. Nie zgodzę się z tym. Izrael to również państwo islamu oraz bahaizmu.
Bahaizm to religia monoteistyczna stworzona w XIX wieku, przez Sijid `Alí-Muhammad, który przyjął imię Báb, czyli “brama”. Z czasem perskie władze uznały nauki Bába za zagrożenie i babici stali się obiektem prześladowań religijnych. Sam Báb za głoszenie swojej wiary został stracony.
Jednym z pierwszych wyznawców Bába był Bahá'u'lláh. Ogłosił się on prorokiem przynoszącym boskie przesłanie, zapowiadanym w pismach Bába. Ten również za swoje poglądy trafił do niewoli. Przetrzymywano go między innymi w więzieniu mieszczącym się
w Cytadeli w Akko. Władze uznały go za szczególnie niebezpiecznego wroga Imperium Osmańskiego
i zabroniły wszelkich kontaktów z nim. Z czasem jednak tureccy urzędnicy zyskali ogromne zaufanie do Bahá'u'lláha i zgodzili się, aby zamieszkał w jednym z domów w Akko. Tam zmarł przekazując dziedzictwo wiary swojemu synowi.
Bahaizm zakłada dążenie do pokoju, sprawiedliwości, harmonii, braku uprzedzeń, równości między płciami, zgodności nauki i religii. Wyznawcy Bahaizmu za proroków uznają też Jezusa, Mahometa, Buddę, Krysznę, Abrahama.
Słowo “bahai” z arabskiego oznacza “splendor” lub “blask”.
To właśnie Bahá'u'lláh sprowadził szczątki  Bába do Hajfy i na zboczu Góry Karmel postanowił wznieść mauzoleum na jego cześć oraz idealne harmonijne, wzorowane na francuskim stylu, ogrody.

34811361_1642624022451573_2854079753298640896_n.jpg

Ogrody Bahai są miejscem kultu religijnego. Mają one formę dziewiętnastu tarasów, które łączą schody otoczone strumieniami. Budowę ogrodów udało się ukończyć dopiero w 2001 i według bahaitów są one symbolem obecności boga na ziemi.

34827859_1642636009117041_3349043372311445504_n.jpg

Zwiedzanie ogrodów jest darmowe i odbywa się codziennie (oprócz środy) o godzinie 12:00. Spacer rozpoczyna się z górnej części i trwa godzinę. Oglądanie ogrodów możliwe jest jedynie
z przewodnikiem i jak w każdym miejscu kultu obowiązują tam określone zasady: nie wolno oddalać się od grupy, pić ani jeść oraz należy zakryć kolana i ramiona. W pozostałych godzinach dostępna jest jedynie najniższa część ogrodu, z której widać wznoszące się ku górze tarasy.
Aby rozpocząć zwiedzanie należy dostać się niemal na szczyt, aby to zrobić polecam skorzystać z autobusów miejskich, które kursują również w szabat.

34984348_1642636885783620_753318391632101376_n.jpg

Podsumowując Ogrody Bahai to mistyczne i niezwykle piękne miejsce oraz niewątpliwie największa atrakcja Hajfy. Zwiedzając to święte miejsce możemy poznać religię, o której prawie nic nie wiadomo
i zrozumieć, że temat wiary to nie tylko chrześcijaństwo, ale również całe mnóstwo innych wyznań, a żadne z nich nie jest ani lepsze ani gorsze- powiedziała agnostyczka.

34909164_1642635675783741_267333839838248960_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Akko to starożytne miasto portowe, znane, jako ostatnia twierdza krzyżowców w Ziemi Świętej.

34756409_1642623875784921_7450009559646601216_n.jpg

Przed wyjazdem do Izraela przeszukiwałem blogi podróżnicze w poszukiwaniu destynacji do zwiedzania. Ponieważ wyjechaliśmy tylko na 4 dni, podczas których przypadał szabat szukałam miejsc znajdujących się w północno- wschodnim Izraelu. Tak właśnie dowiedziałam się o istnieniu Akko.

34715078_1642631475784161_8124972238672756736_n.jpg

Z Hajfy do Akko kursuje pociąg średnio, co pół godziny, a bilet kosztuje kilkanaście szekli. Z dworca w Akko czeka nas kilkunastominutowy spacer do centrum. W czasie tej wędrówki dostaliśmy przedsmak osobliwych dekoracji budynków mieszkalnych w Akko.

34721084_1642631259117516_5583026325918056448_n.jpg


34781609_1642635535783755_5824568990223040512_n.jpg


34782942_1642636405783668_8598729529676005376_n.jpg


34821041_1642636105783698_317460776812019712_n.jpg

Zwiedzając miasteczko mieliśmy wrażenie, że lokalsi dekorują swoje domy wszystkim, co wpadnie im w ręce. Początkowo było to dość zaskakujące, szczególnie buty- doniczki, ale za każdym razem zachwycała nas kreatywność twórców ozdób.

34756934_1642637169116925_1643064791629037568_n.jpg


34857448_1642637429116899_4285789599428509696_n.jpg

Spacerując wąskimi uliczkami Akko przeżyłam jedną
z najbardziej magicznych chwil w moim życiu. Akka to muzułmańskie miasteczko, dlatego elementami charakterystycznymi dla jej krajobrazu są meczety, zwłaszcza ten Al Dżazzara. Z głośników meczetów podczas naszego spaceru dobiegały dźwięki muzułmańskiej modlitwy. W połączeniu z przechadzką między beżowymi budynkami z turkusowymi drzwiami
i oknami stworzyło to niepowtarzalny klimat. Czułam się jak w filmie i byłam zachwycona atmosferą
i niezwykłością tej chwili.

34791735_1642635499117092_2438628584663810048_n.jpg

Nasz magiczny spacer zakończył się w porcie. Jednym z najstarszych portów świata i jednym z najpiękniejszych, jakie widziałam.

34703299_1642630579117584_1365690804311425024_n.jpg


34792122_1642636589116983_6409052552456830976_n.jpg


34810764_1642624932451482_1320292523251335168_n.jpg

Oczywiście nie mogliśmy odpuścić sobie zrobienia zdjęcia z jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów Akki, czyli z posągiem ryby.

34703302_1642636925783616_7959292243141984256_n.jpg

Biorąc pod uwagę historię Akki związaną z krucjatami postanowiliśmy zwiedzić Cytadelę, która została wzniesiona na murach twierdzy krzyżowców i niegdyś pełniła funkcję więzienia.
Dziś to muzeum gdzie oprócz znalezisk archeologicznych i świetnie zachowanych wnętrz można kupić pamiątki oraz zagrać w kilka gier zręcznościowych.
Bilet wstępu kosztuje 40 szekli. To dużo, ale na tym samym bilecie możemy wejść jeszcze do trzech innych obiektów.

34689306_1642630955784213_3312476501789638656_n.jpg


34699178_1642636495783659_8075632667988590592_n.jpg


34725135_1642635292450446_2525087461743263744_n.jpg


34717883_1642629762450999_2859562957656817664_n.jpg


34729465_1642627199117922_7543425321672900608_n.jpg


34743664_1642637015783607_427473125693718528_n.jpg


34787757_1642622935785015_8682727128501846016_n.jpg

My wybraliśmy między innymi tunele templariuszy. Tunele te łączą cytadelę z portem i miały pełnić funkcję ewakuacyjna w przypadku najazdu nieprzyjaciela. Również są świetnie zachowane.

34721571_1642631355784173_666326307247751168_n.jpg

Drugim obiektem, który udało się nam zwiedzić było muzeum Ściana Skarbów w dawnych murach obronnych Akki. Ekspozycja stanowi ciekawy zbiór różnego rodzaju ładnych i mniej lub bardziej orientalnych rupieci.

34750835_1642629842450991_6499783113814573056_n.jpg


34793154_1642623352451640_6687446414118617088_n.jpg


34811915_1642637595783549_6530630612611497984_n.jpg


34814395_1642635422450433_2037118914231533568_n.jpg


34817671_1642636335783675_700115626714202112_n.jpg


34719488_1642632069117435_2194514583568252928_n.jpg

Niestety na odwiedzenie ostatniej placówki, do której mogliśmy wejść na bilecie z Cytadeli zabrakło nam czasu. Dzień się kończył, zaczynał się szabat
i musieliśmy wracać do Hajfy gdyż w szabat pociągi nie kursują.

34782414_1642630735784235_1372501239463411712_n.jpg

Podsumowując Akko jest zachwycające. Piękne
i magiczne. Muzułmańskie miasteczko z chrześcijańską historią jest połączeniem kultur gdzie trzy religie współegzystują w zgodzie. Polecam Wam z całego serca wycieczkę do pięknej Akki.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
A raczej to, co po nim zostało…

32978850_1625038330876809_3877631465650913280_n.jpg

Lwowski Wysoki Zamek został wzniesiony w stylu gotyckim w II połowie XIV wieku przez Kazimierza Wielkiego. Jego poprzednikiem był drewniany zamek wybudowany przez Daniela Halickiego po 1251 roku.
W swojej historii miał wiele oblężeń i zniszczeń dokonanych głównie przez Turków i Kozaków. Zdobyty przez wojska szwedzkie zaczął popadać w ruinę. Ostatecznie został rozebrany za panowania Austriaków. W 1869 z okazji uczczenia 300- lecia Unii Lubelskiej w ruinach zamku usypano Kopiec Unii Lubelskiej.
Dziś z zamku pozostało niewiele, bo fragment jednej ze ścian warownych, a na wzgórzu zamkowym postawiono wieżę telewizyjną.

Niemniej wspięcie się na Wysoki Zamek jest całkiem przyjemnym (i lekkim) spacerem głównie ze względu na piękną panoramę Lwowa widoczną ze szczytu wzgórza. Zwłaszcza w nocy. Zwłaszcza z butelką wina.

Przygotujcie się jednak, że nie Wy jedyni wpadniecie na ten pomysł, więc o romantyzmie raczej nie ma mowy.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Hej

Niemal od miesiąca próbuje dodać tu wpis recenzujący Meho Cafe.
Niestety Pinger za każdym razem upiera się, że to spam. Drogi Pingerze, to nie spam, tylko recenzja! Ogarnijcie się!
Ponieważ nie mam innego wyjścia zostawiam Wam link do tejże recenzji na Blogspocie:gdzietuwyjsckrakow.blogspot.com/(…)na-kawe-do-jozef…
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Zawsze przed każdym wyjazdem skrupulatnie się do niego przygotowuje: czytam przewodnik i blogi gdzie wyszukuje miejsca warte zobaczenia. Nie inaczej było w przypadku Lwowa.

31958211_1611417025572273_7737182003748929536_n.jpg

Na moje Lwowskie must have wpłynął nie tylko internetowy research, ale również wystawa "Katedra Ormiańska we Lwowie”, na której byłam kiedyś w krakowskim Międzynarodowym Centrum Kultury. Od czasu wystawy pragnęłam zobaczyć katedrę na żywo. I sie udało :)

1.      Katedra Ormiańska we Lwowie

32944232_1625038284210147_8511598988430934016_n.jpg

Nie spodziewajcie się sie monumentalnej świątyni. Katedra jest mała a jej wejście od ul. Krakowskiej średnio okazałe. Niemniej jednak nie wyobrażam sobie, aby ktoś był we Lwowie i nie odwiedził katedry.
Świątynia została ufundowana przez Ormian w II połowie XIV wieku i stała się ośrodkiem biskupstwa ormiańskiego. Kim byli Ormianie?  Ludność, która zmuszona była opuścić Armenię, aby uniknąć prześladowań najeźćów. Osiedlali się na wschodzie Europy i tam tworzyli społeczności.
Katedra to niezwykły zbytek również ze względu na malowidła wykonane przez Jana Henryka Rosena oraz Józefa Mehoffer.
Byliśmy nastawieni na uiszczenie opłaty za wejście do katedry, ale nie było takiej konieczności.

33191530_1625038844210091_3942514570223943680_n.jpg

2.      Muzeum Browaru Lwiwskiego

32077701_1613707112009931_5897435318012870656_n.jpg

Muzeum znajduje sie trochę dalej od ścisłego centrum na ul. Kleparivskiej.
Można w nim poznać historię piwa Lvivskiego nasyconą polskimi elementami. Browar został założony w 1715 przez lwowskich jezuitów i działa do dziś. Jego pracę również możemy podziwiać podczas zwiedzania. Po zapoznaniu sie z ekspozycją czas na degustację 4 rodzajów piwa Lwowskiego. Bilet z degustacją kosztuje 40 UAH.

31947322_1611416475572328_1296150348871761920_n.jpg


32922156_1625040487543260_8568963988975517696_n.jpg


33025285_1625038530876789_148827059257344000_n.jpg


33041390_1625038600876782_2169614179957211136_n.jpg


33072870_1625038517543457_8792363852428738560_n.jpg


33074594_1625038887543420_2148448495223177216_n.jpg


33079917_1625038510876791_5795480585476505600_n.jpg


33089733_1625038667543442_7901663540195360768_n.jpg

3.      Opera

32130557_1613705345343441_1261796090882031616_n.jpg

Gmach opery juz z zewnątrz robi wrażenie. Jego twórcy- Zygmunt Gorgolewski, Stanisław Wójcik, Julian Markowski, Tadeusz Wiśniowiecki, Tadeusz Barącza, Juliusz Bełtowski, Andrzej Popiel umieścili w swoim projekcje alegoryczne przedstawienia sztuk związanych z operą i teatrem:
Poezję i Muzykę- po lewej
Sławę i Fortunę- w centrum
Komedię i Tragedię- po prawej              
na attyce widnieją figury Muz
Podobno prawdziwie zachwycające jest wnętrze opery. Niestety zwiedzanie jest dostępne tylko w konkretnych godzinach, o które należy zapytać w kasie biletowej. Bardzo żałuję, że nie udało się nam wejść do środka. Jest powód, aby wrócić do Lwowa :)

Podsumowując zdecydowanie polecam te trzy atrakcje Lwowa. I również wiele innych. Ogólnie gorąco polecam to miasto.

33151663_1625038784210097_910154774622502912_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Spacer. Powolne zwiedzanie. Te pojęcia nie funkcjonują w moim słowniku. Zawsze biegałam po mieście z wywieszonym językiem, aby zobaczyć więcej. Po pewnym czasie uświadomiłam sobie, że to źle
i postanowiłam wprowadzić filozofię slow do moich podróży. Lwów idealnie nadawał się na pierwszy ogień.

33028597_1625038324210143_7943657832040103936_n.jpg

Lwów jest miastem ogromnej ilości pięknych uliczek
i zabytkowych kamienic. Centrum doskonale nadaje się do chodzenia “gdzie nas oczy poniosą”. Tak właśnie robiliśmy. Spacerowaliśmy Prospektem Swobody, lwowskim rynkiem ozdobionym klasycznym ratuszem oraz ślicznymi alejkami, podziwiając architekturę.

33308686_1625038814210094_4175108365225033728_n.jpg


33021992_1625038217543487_6749175741386063872_n.jpg

Niejednokrotne natknęliśmy się na prawdziwą perełkę jak na przykład poniższa kaplica Boimów lub piękne cerkwie czy kościoły.

33120763_1625038967543412_7878124980519567360_n.jpg

Podczas naszej lwowskiej majówki żar dosłownie lał się z nieba. Taka pogoda nie sprzyja city breakowi. Dlatego niezwykle często zatrzymywaliśmy się
w różnego rodzaju knajpkach na piwo, wino, kawę lub drobny posiłek.

33072855_1625038580876784_2130751267163602944_n.jpg


CORKS & CRUMBS

33037385_1625038434210132_5121998476166561792_n.jpg

Sporo czasu spędziliśmy w ogródku Corks & Crumbs. Byłam niezwykle zadowolona z orzeźwiającej frappe, którą tam piłam. Smak tej kawy już zawsze będzie mi się kojarzył z wakacjami. Ceny jak zawsze we Lwowie niskie, a kelnerka prawie mówiła po polsku. Uroku lokalowi dodawał fakt, że mieścił się na bardzo ładnej uliczce.
Ogólna ocena: 9/10.

33043217_1625038620876780_2449035024134045696_n.jpg


33036767_1625038734210102_1320494627232415744_n.jpg


PIZZERIA FELICITA

33027641_1625038400876802_4498354308365942784_n.jpg

Wieczorem po długich spacerach zapragnęliśmy, aby tradycji stało się zadość i poszukiwaliśmy pizzerii. Nie było to proste zadanie, ponieważ około 22 większość lokali we Lwowie się zamyka (strasznie wcześnie). Załapaliśmy się jednak jeszcze na całkiem smaczną pizzę na cienkim cieście i delikatną cielęcinę w restauracji Felicita.

33021464_1625038630876779_7968682768227893248_n.jpg

Wszystko w bajecznie niskich cenach i z obsługą mówiącą po polsku. Uwielbiam jadać w tym mieście!
Ogólna ocena: 8/10.

33036789_1625038290876813_5163112772162027520_n.jpg

Podsumowując mój plan powolnego zwiedzania Lwowa został zrealizowany, a pomysł przeplatania zabytków i restauracji jest najlepszą formą turystyki, jaką kiedykolwiek praktykowałam.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Zwiedzanie muzeów znajdujących się w domach sławnych ludzi napawa mnie być może złudna, nadzieja, ze stąpam po tej samej podłodze, co oni kiedyś. Tym razem chodziłam po deskach Jana Matejki.

30706624_1591401687573807_7104342603025350656_n.jpg

Nie ulega wątpliwości, że gdyby nie Matejko i jego upór Kraków nie byłby dziś taki, jaki jest. To wielki malarz doprowadził do zachowania części dawnych murów obronnych, przyczynił się do powstania Sukiennic w takim kształcie, jakie znamy je współcześnie i pozostawił w Krakowie swoje wielkie (dosłownie i w przenośni) dzieła np. jedno z moich ulubionych czyli "Pochodnie Nerona".
Nic dziwnego, że w jego domu przy ulicy Floriańskiej powstało muzeum.

30728215_1591401644240478_2395167857840226304_n.jpg


30727984_1591401674240475_8473353683344556032_n.jpg

Placówka po brzegi wypełniona jest pamiątkami po artyście takimi jak przedmioty codziennego użytku, pamiątki rodzinne oraz obrazy i szkice. Poznajemy historię jego życia.

30727059_1591401700907139_7598628222795776000_n.jpg


30709754_1591401680907141_8839467776671219712_n.jpg

Zwiedzając muzeum dowiadujemy się sie, że Matejko był prawdziwym człowiekiem renesansu, wszechstronnie uzdolnionym z rozległymi zainteresowaniami, ale oprócz tego był również zbieraczem.

30711011_1591401694240473_7056566911538036736_n.jpg


30716344_1591401707573805_5306199470189314048_n.jpg

Kolekcjonował i przygarniał wszystko, co tylko uznał za warte uwagi. Stąd w jego domu znajdziemy miedzy innymi kolekcję narzędzi tortur, którą uratował przed wyrzuceniem podczas rozbiórki Ratusza. Wszyscy goście musieli czuć się niezwykle bezpiecznie w jego domu... A dom na szczęście był duży, więc Matejko miał gdzie gromadzić swoje kolekcje.
Poza eksponatami wrażenie robi również klimatyczny dziedziniec kamienicy.

30726638_1591401704240472_5754212194644393984_n.jpg


30739066_1591401657573810_3371231035923628032_n.jpg

Podsumowując dopiero po wizycie w tym muzeum zrozumiałam, że Polska ma swojego mistrza na miarę Leonarda da Vinci i był nim właśnie Jan Matejko.
Polecam wizytę w jego domu zwłaszcza w niedzielę, gdy wstęp jest darmowy.
Ogólna ocena 10/10.
Adres: Kraków ul. Floriańska

30742864_1591401677573808_5749350540773425152_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Uwielbiam zwiedzać krakowskie muzea, a że jest ich sporo to dużo szczęścia przede mną. Zwykle korzystam z dni darmowego wstępu jak niedziela w oddziałach Muzeum Narodowego lub Dzień/ Noc Muzeów w Krakowie.

29550023_1572332882814021_674867094_n.jpg

Tak też było w przypadku Muzeum Farmacji. Trafiliśmy tam trochę przypadkiem podczas ostatniego Dnia Muzeów. Przybytek wydawał się niepozorny, ale to tylko złudzenie
Wejście od strony ulicy Floriańskiej, którego prawie nie widać, prowadzi do sklepiku z herbatami stylizowanego na starą aptekę. Zostaliśmy poczęstowani gorącym napojem i kupiliśmy pachnącą latem, zieloną herbatę.

29663628_1572332806147362_888126024_n.jpg

Niezwykle miła obsługa pokierowała nas do piwnicy i wytłumaczyła gdzie znajdziemy karty z opisem eksponatów.
W podziemiach kamienicy znajdowała się pracownia alchemika i poznaliśmy tam polską historię tej tajemnej nauki mającej na celu stworzenie złota. Tak, Polska i to w Krakowie miała swojego alchemika- Michała Sędziwoja, który dla króla Zygmunta III Wazy próbował uzyskać złoto (lub jak kto woli kamień filozoficzny) z ołowiu. Starania te podejmował w swojej pracowni na Wawelu. Niestety, jak wiemy, nie udało mu się.

29750882_1572332826147360_1348041375_n.jpg


29549982_1572332856147357_1650422430_n.jpg

Oprócz alchemicznych przyrządów w aptecznej piwnicy znajdowały się również trucizny, wdzięcznie oznakowane truposzkami.

29547518_1572332839480692_1783353256_n.jpg


29549953_1572332866147356_1608509629_n.jpg

Gdy myśleliśmy, że to już koniec, a muzeum jest malutkie wskazano nam schody na pozostałe piętra, a było ich jeszcze kilka i stryszek z suszonymi ziołami.

29663361_1572332879480688_1903551961_n.jpg

Wyżej poznaliśmy sylwetki sławnych polskich i krakowskich aptekarzy, którzy przyczynili się do rozwoju farmacji w naszym kraju.
Wrażenie zrobiły też bogate zbiory dawnych słojów aptekarskich.

29664209_1572332829480693_1363260709_n.jpg

Mnie najbardziej zafascynowała sala z niekonwencjonalnymi, dawnymi “lekarstwami”. Do dziś zadaję sobie pytanie jak po pijawkach, sproszkowanych karaluchach, czy kulkach na przeczyszczenie wielorazowego użytku, ludzie nie rozchorowali się jeszcze bardziej. Niemal na każdej etykiecie widniała informacja, że tym paskudztwem leczono właściwie wszystko.

29547534_1572332872814022_146187245_n.jpg


29550020_1572332822814027_470071959_n.jpg

Jedyne, w co wierzę to w uzdrawiającą moc “rogu jednorożca”, który znajdował się wśród tych wszystkich dziwactw ;)

29663834_1572332869480689_436823463_n.jpg

Po wyjściu byliśmy zaskoczeni i zachwyceni historią farmacji, uprzejmością obsługi oraz ogromem muzeum i ilością eksponatów. Muzeum jest genialne i gorąco je polecamy wszystkim turystom i mieszkańcom, którzy chcą poznać swoje miasto.
Ogólna ocena: 10/10.
Adres: Kraków ul. Floriańska
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Kraków oprócz całego mnóstwa knajp jest też usiany muzeami. Rozpoczynam nowy cykl: Gdzie wyjść? Do muzeum.

23805422_1450995771614400_1448732161_n.jpg

Zacznę od Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha.
Japonię darzę szczególnym uczuciem gdyż kiedyś przechodziłam mocną fascynację krajem kwitnącej wiśni. Ponadto jestem fanką mang i anime. To właśnie od japońskiego komiksu muzeum wzięło swoją nazwę,
a wśród eksponatów znajdują się klasyki gatunku, jeśli chodzi o mange.

23804408_1450995991614378_1657356907_n.jpg

Muzeum w ciekawy i zrozumiały sposób prowadzi nas przez skomplikowany świat Japonii: sztukę, religię, historię, modę, technikę, kuchnie, edukację, militaria. Wszystkie przedmioty są zwięźle opisane, co jest ważne, gdy chcemy poznać tak inną od naszej kulturę.

23772397_1450996038281040_1462172988_n.jpg


23772123_1450996104947700_1912042002_n.jpg


23782347_1450996084947702_1140681920_n.jpg


23846267_1450996018281042_344578710_n.jpg

Poznajemy zwyczaje Japończyków dotyczące świętowania, spędzania wolnego czasu, pracy, a na końcu spacerujemy boso po tradycyjnym japońskim domu.

23758528_1450995848281059_1229590968_n.jpg


23772322_1450995868281057_119241230_n.jpg


23804408_1450995901614387_202221136_n.jpg

W muzeum znajdują sie rysunki Andrzeja Wajdy z czasu jego podróży do Japonii. Zakochany w Japonii Wajda był pomysłodawcą i jednym z fundatorów muzeum Maggha, w którym zgromadzono zbiory Feliksa Jasieńskiego.

23772275_1450995811614396_283946546_n.jpg

Moja wizyta w Manggha odbyła się w Dzień Otwarty muzeów krakowskich wiec była całkowicie darmowa. Dostępna do zwiedzania była wystawa główna, ale muzeum organizuje również wystawy czasowe.

23782387_1450996061614371_716417986_n.jpg


23804348_1450995941614383_484183485_n.jpg

Sam budynek muzeum również zasługuje na uwagę ze względu na nowoczesny, lecz nawiązujący do sztuki japońskiej, kształt. Projekt budowli wykonali architekci: Arata Isozaki i Krzysztof Ingarden.
Z tarasu muzeum rozpościera się piękny widok na Wisłę i Wawel.

23845187_1450995804947730_1154073330_n.jpg

Podsumowując gorąco polecam wszystkim, nie tylko fanom Japonii, fascynującą wystawę w Manggha. Ostrzegam jednak, że podczas zwiedzania zapragniecie polecieć do kraju kwitnącej wiśni, a bilety są drogie.
Ogólna ocena 10/10.
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pzpz
 
Genewę zwiedzaliśmy “na szybko” będąc w Szwajcarii. Chciałam to miasto zobaczyć ze względów historycznych i politycznych. Spodziewałam się ciekawych zabytków. Czy je znalazłam? Przeczytajcie. Co zwiedzić w Genewie?

Miasto zamieszkuje 200 tysięcy ludzi, zatem nie jest to ogromna metropolia, choć jak na Szwajcarię to jedno z większych skupisk ludzi (bodajże drugie po Zurychu). Usytuowane jest nad jeziorem Genewskim (tak jak Montreux, o którym pisaliśmy tutaj: Montreux – przepiękne zdjęcia Alp), nad rzeką Rodan. Znajduje się na styku państw, w jego obrębie oprócz części szwajcarskiej jest także spora część francuska.
Więcej: mlodzinadorobku.pl/co-zwiedzic-w-genewie/

264-20170417.jpg
 

visiton
 
VisitON: Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu jest instytucją kultury samorządu województwa dolnośląskiego.

Gromadzi eksponaty, dokumenty i wszelkie pamiątki związane z rozwojem sportu, turystyki i ochrony przyrody w terenie Karkonoszy.
Wystawa stała obejmuje trzy działy:

1. Geneza i rozwój turystyki w Karkonoszach
2. Rozwój sportów zimowych. Olimpizm
3. Ochrona przyrody

Pełny opis atrakcji znajdziesz na stronie:
visiton.pl/(…)6053-muzeum-sportu-i-turystyki-w-karp…
 

visiton
 
VisitON: Twórcy Kolejkowa stworzyli ogromną makietę, tętniącą życiem i przedstawiającą wspaniały Dolny Śląsk. Dołożyli wszelkich starań, aby jak najdokładniej odwzorować rzeczywistość i przedstawić życie miniaturowych mieszkańców Kolejkowa, ukazując ich w przeróżnych sytuacjach dnia codziennego. W Kolejkowie zobaczymy życie na wsi, potowarzyszymy turystom podczas górskich wypraw, weźmiemy udział w akcji ratunkowej, wcielimy się w leśniczych, narciarzy, kupców, pracowników budowlanych, cyrkowców czy plażowiczów.


visiton.pl/(…)5831-kolejkowo-najwieksza-makieta-kol…
 

visiton
 
VisitON: Sierpc znajduje się w sercu Polski, nieopodal granicy województw mazowieckiego i kujawsko-pomorskiego, przy trasie nr 10 łączącej Toruń do Warszawę. Przez miasto przepływają dwie rzeki, Sierpienica i Skrwa, od momentu jego powstania zapewniające mieszkańcom żywność i dające możliwość rozwoju lokalnego rzemiosła, a potem przemysłu. Ziemia Sierpecka zamieszkiwana była w głównej mierze przez chłopstwo żyjącą w małych, obejmujących kilka, rzadziej kilkanaście zagród siedliskach. Niewiele było tu także drobnej i średniozamożnej szlachty. Przemierzając dziś te ziemie nietrudno napotkać zapomniane wsie.

Więcej atrakcji znajdziesz w naszym nowym dziale w portalu visiton.
visiton.pl/(…)5815-muzeum-wsi-mazowieckiej-w-sierpc…
 

visiton
 
VisitON: Podziemna Trasa rzeszowskiej starówki możliwa jest do zwiedzania przez cały rok. Poznaj historię tego wyjątkowego miejsca
O przekształceniu podziemi rzeszowskiej Starówki w turystyczną perełkę myślano już w latach 80. XX wieku. Jednak dopiero w 1994 r. podjęto decyzję o połączeniu okołorynkowych piwnic i wyrobisk pod Rynkiem (które przetrwały czas "zabezpieczania" w poprzednich latach betonem) w trasę podziemną.

Więcej atrakcji na stronie:
visiton.pl/(…)5814-podziemna-trasa-turystyczna-w-rz…
 

visiton
 
VisitON: Zamek Niemodlin wzniesiony został przez rodzinę książęcą Bolesława I aby bronić ziem opolskich
Historia Zamku w Niemodlinie sięga czasów prehistorycznych co potwierdzają znaleziska archeologiczne. Od I do III w. n.e przebiegał tędy Bursztynowy Szlak wiodący od Bałtyku do starożytnego Rzymu. Niemodliński Zamek często gościł koronowane i cesarskie głowy.
więcej na stronie: visiton.pl/(…)5813-zamek-ksiazecy-w-niemodlinie.htm…
 

liliofficial
 
Hej, jak tam u was? :D U mnie może być. :) Wczoraj miałam w szkole kartkówke z matematyki i sprawdzian z przedsiębiorczości. Myślałam, że nic nie umiem ale chyba nie poszło mi najgorzej. :D A dzisiaj była wycieczka w trakcie lekcji. Firma w której byliśmy produkuje dzianiny (rodzaj materiału) i wyroby z niej. :P Zobaczyłam parę ciekawych maszyn krawieckich. Nawet mi się tam podobało. ^^

W tym wpisie opowiem wam trochę gdzie byłam w ostatnią niedziele. Pozwiedzałam trochę w pewnym sensie Poznań. Najpierw byłam na Placu Wolności. Stała tam ciężarówka z Coca-Coli. Porobiłam tylko zdjęcia, bo wszędzie stały wielkie kolejki.
IMG_20171215_071603_033.jpg
IMG_20171215_071439_395.jpg
Widać jaki tam był tłum. :P Była tam też jedna moja przyjaciółka i parę koleżanek jednak z żadną się nie spotkałyśmy po drodze. Za to widziałam stojący na placu diabelski młyn. Zawsze chciałam się tym przejechać ale nie miałam okazji. Tym razem powstrzymało mnie zimno i długa kolejka.
IMG_20171215_071717_078.jpg
Następnie poszłam w kierunku Starego Rynku. Odbywał się tam festiwal rzeźb lodowych, czyli Poznań Ice Festival.
IMG_20171215_071832_987.jpg
IMG_20171215_072356_093.jpg
Trochę mało mi się wydawało tych rzeźb na pierwszy rzut oka porównując z zeszłym rokiem ale gdy porobiłam wszystkim zdjęcia okazało się ich wcale nie tak mało. A oto moje zdjęcia:
IMG_20171215_072711_564.jpg
IMG_20171215_072905_607.jpg
IMG_20171215_073111_152.jpg
IMG_20171215_073347_054.jpg
IMG_20171215_073522_313.jpg
IMG_20171215_075448_589.jpg
IMG_20171215_075617_760.jpg
IMG_20171215_075725_389.jpg
Według mnie najładniejsza jest właśnie ta ostatnia dziewczyna. ^^

Jednocześnie na Starym Rynku było mnóstwo różnych stoisk z ozdobami świątecznymi i nie tylko, oraz z jedzeniem.  Te lampy na pierwszym zdjęciu poniżej wydawały mi się ciekawe.
IMG_20171215_072154_277.jpg
IMG_20171215_071937_203.jpg
IMG_20171215_072037_438.jpg
Ja nie kupowałam ozdób bo myślę że mam ich już sporo. Kupilam za to gorącą czekoladę i gofra z wiśniami i polewą czekoladową a potem znalazłam jeszcze to stoisko ze słodkim i kupiłam lizaka oraz 4 krótkie żelki.
IMG_20171215_084533_511.jpg
IMG_20171215_084643_580.jpg
Niedługo po ogłoszeniu wyników konkursu na rzeźbę lodową odbył się pokaz świateł/laserów. Byłam drugi raz na czymś takim i było bardzo fajnie. Szkoda tylko że tak zimno.
IMG_20171215_075935_484.jpg
IMG_20171215_084417_909.jpg
IMG_20171215_080115_239.jpg
Uważam ten dzień za udany. Bardzo lubię chodzić na takie różne rzeczy. :D Każda możliwość wyjścia z domu, zobaczenia czegoś ciekawego, porobienia zdjęć jest dobra. :D

Wracając do domu miałam małą wpadkę. :P Wychodząc z domu ubrałam tenisówki, bo wiedziałam, że będę na Starym Rynku a tam nie wygodnie chodzi się w botkach na obcasach przez wyłożone kamieniami ulice. Nie zapowiadało się na deszcz więc poszłam i wszystko było ok jednak podczas powrotu do domu zaczął nagle padać śnieg i przemokły mi buty. XDDD
IMG_20171215_091507_351.jpg

Zabawa w zgadywanie tytułu chyba się przyjęła. Literki odgadnięte wstawiłam w tytuł a nie pasujące są poniżej.
Snapchat-583633129.jpg
Przypomnienie zasad:
- jest to zabawa w zgadywanie tytułu mojej nowej książki
- piszesz dowolną literkę której jeszcze wyżej nie ma a ja wstawiam w puste miejsca jeśli trafione
- jeśli wiesz już jaki to tytuł piszesz go
- nagrodą za odgadnięcie jest pojawienie się w jednym z rozdziałów, razem zaprojektujemy wygląd postaci, nadasz jej imię oraz funkcje jaką będzie pełnić a ja wymyślę krótki epizod z tą postacią
Powodzenia :)

Piosenka na dziś: Fifth Harmony - "Deliver"

Dziwne... Jak ją pierwszy raz słyszałam to mi się w ogóle nie podobała. Teraz mi się podoba. XDD




Do następnego wpisu,
Lili

PS: Poprawiłam pomyłkę w poprzednim wpisie. Zauważyłam sama, że wstawiłam dwa identyczne zdjęcia zamiast różnych. Już wszystko jest ok. :) Jedynie nowo dodane zdjęcie nie chce pokazać się na głównej stronie mojego bloga. :/ Tego nie jestem w stanie naprawić... :(
  • awatar Qandy: D nie ma? Zasmuciłaś mnie, to może S? Rzeźby są naprawdę śliczne.
  • awatar (Nie)znajoma: W mieście koło mojej miejscowości też była ciężarówka Coca-Coli i cóż... sama nie byłam, bo tego dnia akurat nie dałam rady, ale moja koleżanka była i stała w kolejce 3h tylko po to, aby dostać puszkę ze swoim imieniem... Też uważam, że ta ostatnia rzeźba z dziewczyną jest najładniejsza :) W sumie to wszystkie są cudowne i podziwiam osoby, które robią takie niesamowite rzeczy! Do tytułu zgaduję literkę L
Pokaż wszystkie (2) ›
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów