Wpisy oznaczone tagiem "zwierzęta domowe" (7)  

ceeeceee
 
                                               Hello! ^///-///^

tumblr_inline_mqd751iAsY1qz4rgp.gif


No a więc jestem. Zaatakowana przez bandę anonimów na asku(ask.fm/Pastella) zostałam zmuszona do dodania wpisu. Ciekawie prawda?
(gorąco pozdrawiam nalegających anonimowych wyłudzaczy c:)
Jest mi bardzo miło że ktoś o mnie pamięta. To przyjemne uczucie wchodzić na swój ask i widzieć tyle pytań w stylu "Kiedy wpis?".
Potrzebna mi była motywacja. Bez niej pewnie i za tydzień wpis nie pojawiłby się.

Przygotowałam zdjęcia których tematyki można się spodziewać po tagach u góry wpisu C:

No a więc dawno już nie poświęcałam wpisu moim zwierzątkom.
Jakim?
Trzem prześlicznym świnkom morskim ♥
Postawiłam zrobić każdej po kilka zdjęć ukazując możliwie jak najwyraźniej ich słodycz i urokliwość.
Na zdjęciach widać niepodcięte pazurki. Ponieważ ani ja ani mama boimy się im obciąć samodzielnie, dziś idziemy do weterynarza który zrobi to za nas.

Na pierwszy ogień idzie: Tofik, Tofi, Tofisia, Tofu, jak kto woli ^-^
Dość ciężko mi się z nią pracowało. Dlatego jej zdjęć jest mało.

świnkowo (1) serduszko.jpg


Czyż ten zdziwiony pyszczek nie jest uroczy?
świnkowo (2) pytajnik.jpg


Teraz pragnę przedstawić wam Zuzię, urodzoną modelkę.
świnkowo (3) zuzia.jpg


świnkowo (4) zuzik.jpg


świnkowo (5) na misiu raz.jpg


świnkowo (6) na misiu dwa.jpg


świnkowo (7) szczurek.jpg


świnkowo (8) przykryta świnka.jpg


świnkowo (9) w bok.jpg


Poniższe zdjęcie podczas walki z Zuzią o drewniany patyczek który sobie przywłaszczyła c:
świnkowo (10) patyczek.jpg


TOFFIK PACZY!
świnkowo (11) znów tofi.jpg


Przyszedł czas na ostatnią z trójcy. Tosię!
świnkowo (12) tosia.jpg


świnkowo (13) łapki dwie xD.jpg


świnkowo (14) k.jpg


świnkowo (15) k.jpg


świnkowo (16) k.jpg


świnkowo (17) k.jpg


świnkowo (18) k.jpg


świnkowo (19) k.jpg


świnkowo (20) k.jpg


świnkowo (21) k.jpg


Cała trójka w swojej świątyni c:
świnkowo (22) k.jpg


Pragnę także kolejny raz zaprosić do pytania -> ask.fm/Pastella

tumblr_m81m0yiVWr1roozkr.png


A wy którą świnkową panienkę uważacie za najsłodszą? - piszcie c:

Screen.
Pokaż wszystkie (26) ›
 

npzbloog23
 
Jak Wam wspomniałam w poprzednim wpisie wyjechałam do Dziadków, u których był, a właściwie jest mój kanarek Feluś. Gdy przebywał u Nich moja Babunia nauczyła go brać z palców konopie czyli jego ulubione nasionka. Jest to wielki, ale to WIELKI postęp, bo trzeba Wam wiedzieć, że Feluś jest strasznym (bez obrazy dla niego, ale to prawda) strachipiętą i naprawdę bardzo się bał, a właściwie nadal trochę się boi ręki. Nigdy nie wiedzieliśmy i nie wiemy nadal dlaczego. Nie łapaliśmy go i nie robiliśmy mu nic po czym mógłby się właśnie ręki bać. No, widocznie taki jest. Ale i tak go bardzo kochamy i wierzymy, że się oswoi do końca (oczywiście musimy być cierpliwi i wytrwali w tym oswajaniu ;) ).
No, ale wracając do rzeczy przyjechaliśmy (moi rodzice, mój brat i ja) i przez długi czas próbowałam go oswoić tak by jadł mi z palców, ale nie wychodziło. Nie dziwiłam się temu, bo Feluś bardzo dawno mnie nie widział i w ogóle... No i dziś, gdy wróciliśmy z prawie całodziennej wycieczki na czeski basen na otwartym powietrzu, pobiegłam do niego i spróbowałam dać mu ziarenko iiii ... i WZIĄŁ!!!!!!  WZIĄŁ MI Z RĘKI JAKBY NIGDY NIC. Z RĘKI !!!!!!!!!!!! Może Wy nie rozumiecie mej radości, ale naprawdę jest bardzo szczera. No i w ogóle bardzo się cieszę. Nie mogę się doczekać co będzie się działo w kolejne dni!!!!!!!

Pozdrawiam

Zosia :*
 

npzbloog23
 
Dobra, za około pół godziny jadę do moich drugich dziadków. W końcu zobaczę się z Felusiem (od dwóch miesięcy był, a właściwie jest u nich [patrz wpis "Mój najukochańszy Feluś !!!" ] ). Nie wiem czy u dziadków będę miała możliwość prowadzenia bloga, lecz mam nadzieję, że Kuba doda jakiś wpis :).
A więc na wszelki wypadek żegnam Was Kochani !!!!!

I na pożegnanie wstawiam dwa śliczne zdjęcia:

75057_476383752397493_1905835212_n[1].jpg


164409_476542649048270_874083173_n[1].jpg


Zosia :)
 

npzbloog23
 
Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o schroniska. Z jednej strony bardzo się cieszę, że takie miejsca istnieją, a z drugiej smucę się, bo te psy czy inne zwierzęta mają się dużo lepiej z "normalnymi" właścicielami. Smuci mnie to, że ludzie źle traktują swoich podopiecznych lecz jak mówiła Matka Teresa: "Zamiast przeklinać ciemność, zapal świecę". Więc zamiast złościć się na nie dobrych ludzi można pomóc. Właśnie ludzie, którzy budują schroniska tak robią. I zapobiegają takim sytuacją jak ta:


blog_cz_3247815_7687683_tr_adopt9[1].jpg



Wiele ludzi (właściwie większość) nie chcą zaadoptować psa ze schroniska, wolą kupić w sklepie. Często nie wiedzą, że w schroniskach czeka wiele cudownych psów i, że  są one usypiane gdy brakuje miejsca.

Teraz ja was wszystkich zachęcam do adoptowania psów ze schronisk!

BO ONE ZASŁUGUJĄ NA DOBRE ŻYCIE!


schronisko[1].jpg


4b3c7de2fe3b8dcff672808350249405[1].jpg


4deba87c35555_o[1].jpg


4e77c31868ff294df6b47582bf0de50d[1].jpg


201203091345210.schronisko[1].jpg


f7f9867a-6e0b-11e2-b5e1-0025b511226e[1].jpg


pies-73898[1].jpg


schronisko-119109[1].jpg


schronisko-wb2-28877[1].jpg


uid_b21019c8d712ae858ca638d93ed8c68d1318925784845_width_700_play_0_pos_3_gs_0[1].jpg


428596_563922263629844_518968150_n[1].jpg


Zosia
 

foreverliving
 
Czasy, w których żyjemy, to istny paradoks. Hodujemy zwierzęta, by zagwarantować sobie pożywienie (ogniś tylko polowaliśmy), odławiamy ryby wyhodowane do zjedzenia, a jedną z nich ratujemy, wypuszczamy znów do wody, ze stada tuczonych indyków z olbrzymią fetą jednemu ratujemy szyję.
I jak tu nie popaść we frustrację? Niewątpliwie dlatego rozpoczynamy nagminnie hodować zwierzęta do towarzystwa - w domu, w mieszkaniu. W dodatku wybieramy te, które ofiarowują nam radość i na razie nie są u nas jadalne. Myślę o myszkach, szczurkach, świnkach morskich, chomikach, szynszylach, miniaturowych królikach, fretkach. W naturze zwierzęta te żyją w zupełnie odmiennych warunkach, są przede wszystkim wolne. Zażywają ruchu do woli, zjadają to, co im konieczne. Inna też jest ich długość życia, np. koszatniczki w naturze dożywają 18 lat, a w warunkach sztucznych najwyżej 2 lata! W hodowli domowej muszą przystosować się do zapewnionych im warunków, w rezultacie czego chorują. Co prawda tolerują farmakologię, ale naturalne produkty są zdecydowanie bezpieczniejsze i polepszają efekty leczenia. Takim cennym produktem jest ALOES, który jest dobrze tolerowany, chętnie spożywany i nie stwarza powikłań.
Pamiętając, że aloes ma cechy bakteriobójcze, wirusobójcze i pasożytobójcze, możemy stosować go z dużym powodzeniem w zwierzęcych niedomaganiach takiego właśnie pochodzenia. Nasz czysty miąższ aloesowy (aloes4you.pl/miazsz-aloe-vera) nie zawiera aloiny, a więc, nie drażniąc śluzówek przewodu pokarmowego, usuwa np. zakażenia drożdżakowe, aflatoksynowe, spowodowane złą karmą(biegunki). Miąższ aloesowy można podać np. papużkom, świnkom, chomikom i całej reszcie małych gryzoni przy leczeniu grzybicy skóry, która atakuje zwierzęta hodowane w klatkach. Dodatkowo można też używać miąższ aloesowy do przemywania skóry.
Wszelkie zmiany wokół oczu, pyszczka, przy dziobie, w jamie ustnej czy dziobowej, przy odbycie, likwidujemy Galaretką Aloe Vera (aloes4you.pl/galaretka-aloe-vera), którą w dodatku nasz oporny zwierzak może wylizać, nie robiąc sobie tym żadnej krzywdy. Galaretkę Aloe Vera można wykorzystać u papug przy zatrzymaniu jaja. Uzyskujemy poślizg, rozluźnienie tkanek, co pozwala na łagodne zniesienie jajeczka. Używamy ją także na skórę zaczerwienioną, na wykwity, ranki przy złamaniach kości kończyn, co niejednokrotnie ratuje kończyny przed amputacją.
Pomimo doskonałych mieszanek odżywczych, które kupujemy w sklepach zoologicznych, zawsze można oprócz tego podać nasze minerały (Forever Nature-Min) oraz Pola Zieleni (aloes4you.pl/pola-zieleni), które uchronią maluchy przed zachorowaniami z powodu niedoboru minerałów w organizmie. Niektóre papugi nie jedzą jarzyn, nawet w swoich ulubionych kolbach, natomiast szczurki trzymane w klatce, a zdane na nasze pomysły żywieniowe, jedzą nie to, co znalazłyby same. Co rusz tyją, otrzymują zbyt dużo białka, co wiedzie do uszkodzenia nerek. Podając Miąższ Aloe Vera, Pola Zieleni i Forever Nature-Min, jesteśmy w stanie dość pokaźnie przedłużyć im życie. Świnki morskie potrzebują podawania witaminy C, w lecie jedzą zieleninę, ale zimą przytrafia się szkorbut powodujący uszkodzenia skóry, co wyjątkowo dobrze widać na stopach. Naszą ukochaną, "gruchającą" świnkę morską ratujemy podając Forever Absorbent-C (aloes4you.pl/forever-absorbent-c) i smarując ją Galaretką Aloe Vera.
Enzymy proteolityczne znajdujące się w aloesie w naturalny sposób usuwają obumarłe tkanki, powodując lepsze ukrwienie gojącej się rany, pomagają gromadzić tlen, a to sprzyja przedłużeniu życia komórek w uszkodzonych tkankach. Ponieważ zwiększa się ilość gryzoni oraz papug hodowanych jako zwierzęta towarzyszące, pojawiają się coraz to nowe kłopoty związane ze zdrowiem tych zwierząt, nie do końca poznanych. Drobne uwagi, które przedstawiam w tym artykule, na pewno nie dotyczą wszystkich problemów, z którymi się spotykamy. Dlatego też propaguję stosowanie produktów aloesowych firmy Forever Living Products (Miąższ Aloe Vera, Galaretka Aloe Vera i suplementów Forever Nature-Min, Pola Zieleni i Forever Absorbent-C) w przypadku zwierząt towarzyszących.

P.S. Jutro Walentynki, jeśli jeszcze nie wiecie co kupić ukochanemu, to polecam zajrzeć tutaj: www.foreverlivingproducts.e-blogi.pl/
 

 

Kategorie blogów